Bardzo jestem ciekaw jak wyglada sytuacja na styku kyokushin a inne style.


Niestety nie moge sie wypowiedziec, bo nie trenowalam innych stylow karate.
Jest jakas literatura na ten temat, wiec mozesz sie dowiedziec, ale
przypuszczam,
ze ilu autorow tyle teorii:) Wzielam sie teraz za kung-fu i moge stwierdzic,
ze jest
to blizniaczo podobne do kyokushin tyle, ze wszystko sie nazywa po chinsku i
jest nieco bardziej... malownicze:)

Mialem przyjemnosc trenowac w szkole Gerarda Kowalskiego (moze niektorzy
kojarza)  - lata 80. I roznica byla taka: ze trenowalo sie tak samo tyle
ze
zdobyc kolejny pas w Shotokanie nie bylo latwo a Kyoku.. dawali na peczki.

Jak jest teraz????


Coz... jeszcze 20 lat temu w kyokushin sensej na treningach okladal swoich
uczniow bambusowa palka. Pewnie czemus to mialo sluzyc, bo kiedys to byl
zaszczyt nalezec do jakiejs dobrej szkoly walki, a teraz to placisz i
wymagasz:)
(to tak a propos upokorzenia z poprzednich postow).
A wracajac do tematu. Nie wiem jak bylo kiedys. Z doswiadczenia wiem, ze
im egzamin na nizszy stopien tym latwiej go zdac. Ale zawsze bylo tak, ze
czesc
egzaminowanych miala karniaki za popelnione bledy, mniejsza czesc nie
zdawala
w ogole, a wiekszosc byla szczesliwymi posiadaczami kolejnych stopni.
Mimo wszystko nie zdecydowalabym sie rzucic takiego osadu jak Ty, ze ci maja
trudno, a ci dostaja za frajer. Byles? Widziales?

pozdrawiam ponownie,
Karolina Wlodarczyk


· 


Przepraszam, ze sie wtrace w dyskusje ale nurtuje mnie od jakiegos czasu
jedno pytanie: Jak to sie dzieje, ze tutaj w Polsce, na temat wielkiej
rzekomo skutecznosci ich stylu (BJJ), wypowiadaja sie osoby ktore prawie
cale swoje zycie zajmowali sie uprawianiem Aikido - najmniej chyba
skutecznej (jezeli o ulice chodzi) sztuki walki,  a teraz gdy od (nie wiem
dokladnie ile) 2-3 lat afiszuja sie przynaleznoscia do stylu BJJ, prawia
innym moraly, co jest najlepsze w realnej walce?


Pozwol ze powiem Ci cos o naszych doswiadczeniach ze sztukami walki poza
aikido: Karol Matuszczak (szef Bjj) boks, zapasy judo, Mirek (Grudziadz)
Kick boxing, viet vo dao, Combat 56, klturystyka (115 kg miesni), Robert
Plichta(3miasto) karate, boks, Marek Matusiak (Bydgoszcz) boks i judo,
Mariusz Linka (Szczecin) judo (Mistrz Polski juniorow i akademicki MP),
Andrzej Koscielski (Poznan) zapasy (wielokrotny medalista ME i MP) no i ja -
kyokushin, kung fu, judo i troche boksu. To tylko niektorzy.

Czy istnieje jeszcze wieksze zakompleksienie, niz to ktore przejawiacie w
swoich wypowiedziach?


Tak. Twoje.

Bierzcie sie lepiej porzadnie za treningi, a zamiast
teoretyzowac,


Teoretyzowac? Przypuszczam ze kazdy z nas czesciej mial do czynienia z walka
niz Tobie sie snilo. Tylko ze dla nas to zaden powod do chwaly a kolejne
doswiadczenie.

wyjdzcie na ulice i walczcie.


To proozycja? Bardzo chetnie. Zapraszam:
Akademia Czarny Pas
ul Poplinskich 12
Poznan

Boruta


Mariusz Pudzianowski trenuje sporty siłowe od 7 grudnia 1990. Pierwszym startem były Mistrzostwa Polski w wyciskaniu sztangi leżąc. Miał wtedy 16 lat. Jego rekord wynosił wtedy 160 kg. Dwa lata później wyciskał już 205 kg. Od pierwszego występu na MP czterokrotnie stawał na najwyższym podium. Karate kyokushin trenuje od 11 roku życia do dziś. Obecnie posiada 4 kyu. Przez niecałe 7 lat uprawiał również boks. W 2005 roku Mariusz Pudzianowski założył Szkołę Ochrony Fizycznej Pudzian Academy, która kształci przyszłych pracowników ochrony. Jest związany z Anetą Florczyk.

Pierwszy jego start w zawodach Strong Man odbył się 1 maja 1999 w Płocku. Do 2002 w Polsce przegrał tylko 2 razy - wówczas zajmował drugie miejsca.

- biceps 56 cm - kark 54 cm - obwód pasa 92 cm - obwód uda 80 cm - waga 132 kg - wzrost 186 cm - obwód klatki piersiowej 148 cm - obwód przedramienia 45 cm

Kurde ona ma takie udo jak ja obwód pasa

Giro napisał:W stylach japońskich powyżej 4 dana stopnie przyznaje się głównie za działalność.
- być może w niektórych stylach tak sie to robi ale nie wszędzie. Każda organizacja inaczej to rozpatruje. W Kyokushin Karate - również są egzaminy na 5dan i wyżej.

A propos A.Drewniaka - jeszcze nie ma 7dan lecz ma go otrzymać - czy to fajne czy nie - każdy sam oceni. Co oznacza mistrz?? Co oznacza kolejna belka na pasie?? Jak taki stopień powinniśmy traktować?? Co taki mistrz ma do zaproponowania?? Jaką drogę wytycza?? Czy jest autorytetem??
Osobiście uważam że pogoń za paskami i innymi oznaczeniami oraz tytułami jest pomyłką w sztukach walki. To raczej przypomina politykę. Zdobywanie stopni powinno iść w parze z wiedzą, zrozumieniem, autorytetem itp. Jest to bardzo trudne - dlatego tak niewiele mistrzów ma najwyższe stopnie.
Obserwując rozwój sztuk walk przez lata - niestety dochodze do wniosku, że stopnie zaczynają się dewaluować i tak naprawdę coraz mniejszą rolę odgrywa wiedza a większą układy i coś co dziś nazywane jest (tak dla zmyłki) praca na rzecz organizacji. Za pracę nikomu nie można odmówić szacunku ale czy w takim razie należy takich ludzi obdarowywać kolejnymi stopniami dan??
Osobiście shihan A. Drewniakowi życzę wszystkiego dobrego i kolejnych stopni dan oraz belek na pasie.

· 

Na miarę lokalnych mozliwości rusza MMA w Józefowie k/Otwocka
na stronie
http://www.karate-k.pl/
jest rozkład zajęć i kontakt
pokrótce powiem, że za 90 pln miesięcznie dostępne są:
kyokushin, boks, bjj i raz w tygodniu składające wszystko do kupy MMA
Trochę kijowo , że boks częśćiowo pokrywa się z bjj (pon-środy)
Kto prowadzi boks jeszce nie wiem, kyoka prowadzi Paweł Juszczyk( 3 dan kk, niebieski pas bjj), BJJ prowadzi Adam Pietruszko (purpura), MMA zajmie się pewnie Paweł Juszczyk pobierający lekcje tegoż u niejakiego Mirka O.

Cytat: Ty w ogóle wiesz co oznacza termin "jyiu-kumite"?? Gdzie ty żyjesz, jeśli u ciebie na sparingach kopnięcia się broni gedan-barai??
A do czego uzywasz gedan barai? Ja tam czytalem opracowania, z dostepnych w polsce haberzetzera "karate dla czarnych pasow" gdzie blokiem tym broni sie akurat kopniecia wylapywane w 1 fazie bloku, w zlozeniu do niego.

To teraz sie jescze ustosunkuj jak cwiczysz obrony na treningach garda karate przeciw typowym bokserskim uderzeniom.

Cos tam jeszcze wyczytalem w postach o obronie przed ciosem bitym z gory i palka. Obawiam sie jednak ze jak podniesiesz reke zeby boksera tak z gory uderzyc to w tym momencie dostaniesz plombe i bokser obejdzie sie bez bloku.

Zeby nie byc goloslownym, mam za soba kilka lat karate, rownolegle tradycyjnego i kyokushin. I o ile to drogie oceniam zdecydowanie wysoko to na tradycyjnym (tradycyjnym w sensie shotokan nie gojuryu) nie moge powiedziec za wiele dobrego, ot wzmocnilem organizm.

temat w koncu przyklejony

cos niesamowitego! malpka z czarnym pasem ktora wykonuje techiniki karate wykonuje nawet tobi ushiro mawashi geri musicie to zobaczyc

KLIK

tameshiwari na 11 plytach technika shuto w wykonaniu Wieslawa Gwizda 4 dan jednego z czolowych polskich instruktorow Kyokushin
KLIK

Z gruntu nieprawdziwe jest przekonanie, że każdy ćwiczący MA potrafi i lubi walczyć na ulicy. Po pierwsze - niewielu to potrafi, po drugie - większość trenując karate orientuje się jak łatwo jest zrobić kuku drugiemu człowiekowi i woli uciekać gdzie pieprz rośnie niż "sprawdzać wartość swojego czarnego pasa".

Nieprawdziwy jest też światowy mit "Strongest karate" - nie chcę się tu jdnak ograniczyć tylko do KK, ale też do innych szkół karate wywodzących się z Kyokushin. Zaniedbywanie (są wyjątki!) technik bokserskich, brak umiejętności walki w zwarciu i parterze - to sztandarowe argumenty.

Mimo to sądzę, że nadal lepiej jest ćwiczyć MA niż ich nie ćwiczyć. W końcu zawsze będziemy lepiej przygotowani do starcia ulicznego (siła, szybkość, technika) niż przeciętny śmiertelnik, który kung fu uczył się z "Wejścia smoka".

Podsumowując - nawet jeśli karateka dostanie po pysku to zrobi to z honorem i z klasą.

No własnie . Wrociłem własnie z treningu karate (wkurwio**) ,oczywicie mocno zmęczony ale nie oto chodzi. Już mówię oco chodzi : a mianowicie nasza sekcja kyokushin prowadz nabór do młodszych grup i związku z tym nasz sensei potrzebował ochotników do roznoszenia ulotek(już nie pierwszy raz ! ) oczywiscie roznoszenie mialo odbywac sie w godzinnach porannych kiedy zaczyna wiekszosc ludzi nauke ,pracę. Co w tym złego ? Zła rzecz jest w tym ze jezeli sensei nie bedzie miec ludzi do roznoszenia ulotek(oczywiscie za darmo ! ) no to my musimy pompowac (forma przymusu) jezeli juz nie jestesmy w stanie pompowac to musimy roznosic ulotki albo wypier**** z tej sekcji. To jest jedna rzecz która mocno mnie wkur**** ale nadomiar zlego sensei kandyduje takze na radnego miasta wrocławia i znowu trzeba roznosic ulotki i znowu przymus a na dodatek mialo byc to zamast trenignow albo w dni w ktore treningow nie mammy a mianowicie we wtorki i czwartki kiedy mam angielski i znowu jezeli nie bede roznosic ulotek to wywali mnie ten chu* z klubu Oczywiscie podjąłem decyzje o zmianie stylu bo wszystkie sekcje we wrocqu sa pod jego zarzadem ale narazie sie namyslam bo lubie kyokushin moja sekcje(ale trenera coraz mniej ! ) mam dosc wysoki pas i szkoda mi to tracic narazie odpuszczam sobie treningi ale znajdzieja ze wszystko sie ulozy i nadal bede trenowal kyokushin . Teraz pytanie czy u was zdazylo sie cos podobnego ,albo co mi radzicie w tej sprawie ?

Co do Lamota jest to dobry trener ale niestety jego przeszlosc najprawdopodobniej wplywa na niego do dzis ,co tu duzo mowic za mlodu byl typowym ulicznikem ,dzieki karate wyrwal sie ze zlego towarzystwa no i poswiecil swoje zycie Ma co do sprawy ulotek nadal nie mam zadnej bo nie rozdawalem ich -i nie bedę ale sproboje wrocic na treningi do tej sekcji ( po prostu szkoda mi tych lat ,poznanych ludzi, zdobytego pasa-chociaz to nie jest najwazniejesz) Jak nadal bedzie robil jakies tym podobne rzeczy-jak z tymi ulotkami to opuszcze progi stylu kyokushin i poczekam sobie 5 lat az zostanie stworzona jakas sekcja Shidokan karate we Wrocławiu

Sniper
nie wiem skąd wtrzasnołes ten Czarny Pas,który przestał ukazywac sie pod koniec lat 80-tych,po tym jak Rysiek Murat przegrał sprawe Sądową o zniesławienie Drewniaka i miał go przeprosić na swoich łamach.
Dla wyjaśnienia podam,że redaktorem naczelnym czarmnego pasa był Rysiu Murat twórca polskiego karate o nazwie TSUNami ,który zdał w tajemniczych okolicznościacj juz dawno na 10 dan.

Testy twardości były i sa stosowane w róznych sztukach walki , a mają różnorakie znaczenie.Jeżeli ktos dopuszczał sie kopania w sanchin dachi w ktrocze to miał nieżle po układane pod sufitem.Ale pamiętam jak sprawdzano nas w sanchin czy uda sa odpowiednio napięte i skręcone do wewnątrz tak aby nie przeszła stopa ,symulując atak na jądara .Patrząc z boku ktos nie zoriętowany mógł to odbierać jako kopnięcie w krocze co było mylne i bezsensowne.
Shihan Drewniak 6 dan to jedyny polak trenujący u sosoai Oyamy kiedy innym śniło siei marzyło o trenowaniu karate.
Jego prace szkoleniową w Japonii kontynuje sensei Bogdan Jeremicz 4 dan z Gadńska ,który juz kilkakrotnie gościł w karaju kwitnącej wiśni pobierając nauki w najlepszych dojo w całej Japonii.Zresztą sensei ten co roku wyjeżdza tam na szkolenia i jest obecnie najlepszych szkoleniowcem relanego kyokushin w Polsce.

.. Moje odejście ? jakie było ?.....nasze życie ulega zmianą, każdy z nas ma problemy, wybieramy rózne drogi , jedno trzeba podkreslić , moje odejscie nie miało nic wspólnego z niezadowoleniem technicznym u Sensei Artura , było bardziej związane z problemami osobistymi......ja musiałem iść by nieprzerwanie ćwiczyć, powiedziałem Trawa ( taka ksywa Artura ) gdzie ? .....albo Kyokushin u Drewniaka albo Oyama u Dyducha , Ty wybierasz , dłużej siedzisz w tym temacie , wiesz lepiej............. i tak padło na Oyama. Chcę podkreslić kolejną rzecz , Sensei Artur wiedząc jaka jest sytuacja nie utrudniał mi przejscia do innej sekcji ( tak rzadko spotykane - najczęsciej u Sensei , najrzadziej u czarnych pasów ).
Myśle, że 5-6 lat początkowego karate spędzonego na sekcji Shin-ai-do Karate prowadzonego przez Sensei Artura Marchewke ( wtedy 5 razy w tygodniu po 1,5 h) dało mi niesamowite silne podstawy do sukcesów odnoszonych dzisiaj na arenie sportowej Oyama
Karate.
...Osu

Nie bardzo rozumiem zwrot "odejście". Shin-ai do... nie jest stylem jako takim. Jak jest na ich stronie napisane, styl jest nie ważny. Więc skoro to styl bez stylu to od czego tu odchodzić? Chyba raczej przybranie barw jakieś bardziej znaczącej organizacji byłoby lepszym zwrotem.
I jeszcze jedna watpliwość na koniec, w której organizacji jest lub była w momencie gdy wybierałeś barwy stylowe, wieksza konkurencja na arenie sportowej? Gdzie jest/było łatwiej zabłysnąć? W nowej organizacji czy w starej?

Pomysł , że gmina czy coś takiego zorganizuje zawody KARATE to utopia. Jak znajdziesz takiego prezydenta miasta albo burmistrza / może wójta / to zeżrę swój pas bez ...popijania

- kolega, ktory przedstawil swoje powyzsze "przemyslenia" powinien zabrac sie za konsumpcje swojego pasa. Polski Shinkyokushinkai organizuje zawody przy wspoludziale/wspolfinansowaniu urzedu marszalkowskiego, burmistrza miasta, dyrektorow szkol. Gdyby Kyokushin/PZK byl tak uczciwy i energiczny jak instruktorzy Shinkyokushinkai, to biorac pod uwage ponad 30 lat dzialalnosci w Polsce, Ruch ten (IKO1) powinien byc wlascicielem profesjonalnego osrodka, Polskie IKO1 nie ma nic, wszystkie wplywy ida do Matsui i do Drewniaka, na organizacje nie idzie nic. Jesli ktos sugeruje, ze mace, to podam przyklad osrodka karate tradycyjnego (Kwiecinski) - oni - okazuje sie mogli w ciagu paru lat cos wlasnego zbudowac.
A instruktorzy PZK? Kazdy po zaplaceniu "podatku/frycowego" dorabia swoj prywatny biznes. Szkoda tylko, ze PZK jako zwiazek sportowy jest finansowany z naszych podatkow...
osu,
byly instruktor PZK (WKKK)
Gosy

Niech żyje anonimowość na tym forum!

Drogi Panie Soma,

Mam wrażenie, że rozmawiamy trochę koło siebie a nie do siebie.

Co do 6 danów z 30 letnią praktyką. Też nie robią na mnie wrażenia tylko dlatego, że mają te dany. Tu się zgadzam. Tylko co to znaczy "dopóki nie zobaczę co robią". Gdzie zobaczę? W GOOGLE? Na stażu gdzie ćwiczy 150 osób z tego 90% to tzw wieczni początkujący? Ja jestem zmartwiony bardzo niskim poziomem umiejętności nowej generacji shihanów z Hombu Dojo zapraszanych tylko dlatego, że mogą przeprowadzić egzaminy.

Niestety nie podam nazwiska osoby, z którą ćwiczyłem bo zapanuje niezła konsternacja. Poza tym nic nie mam do tej osoby. Efekt naszych ćwiczeń wynika z sytuacji, w której rzetelne nauczanie jest zastąpione indoktrynacją, a samodzielne myślenie bezkrytyczną fascynacją czyjąś osobowością.

O'Sensei nie brał udziału w walkach sportowych - niestety. Tu Pan nic nie przegapił. Ale ja nic nie pisałem o sporcie. Jestem przeciwnikiem usportowienia aikido. W BJJ istnieje sparing jako metoda treningowa. Istnieją różne "flow drills" stosuje się elementarne zasady nauczania i uczenia się. Namawiam na odwiedzenie klubu BJJ a nie kyokushin karate, judo czy muai thai właśnie ze względu na ogromne podobieństwa w istocie tej sztuki do aikido.
Ja tak zrobiłem. Kupiłem biały pas. I mogę Pana zapewnić, że oczy mam otwarte.

A Sensei Tamurę zdecydowanie odradzam. Być może nawet z tych samych powodów dla których Pan go poleca.

Pozdrawiam serdecznie!

P.S. A tak w ogóle to robimy offtopa. Tematem jest scena walki z filmu "Rudobrody"

"]sory ale pasow nie powinno sie prac
niby dlaczego?

moi koledzy z Karate Kyokushin mawiają ze w pasie są wszystkie nasze męki - pot, krew. Oraz pas można prać tylko raz na 2 lata i to w dzien śmierci Oyamy. ja osobiście tak wielkiej wagi nie przywiązuje do pasa, ale chyba jeszcze zadnego nie prałem... zbyt intensywnie sie nie brudzą, a farbują reszte ciuchów.

kiedyś kolega wyprał dobok z żółtym pasem
na trzening przyszedł w , delikatnie mowiąc, kremowym stroju

Wiesz, w ten sposób możemy dojść do skrajności - załóżmy, że pojawi się na przykład takie karate, w którym brązowy pas będzie się uzyskiwało po 25 latach ćwiczeń. Czy to znaczy, że kyokushin w wydaniu A. Drewniaka będzie przy nim słabej jakości??

Gizmo

no wlascwie to macie racje, idziesz do mackarate placisz za egzamin to i wymagasz zeby zdac, powinni to nazywac droga poznania wartosci pieniadze, a nie drogo karate-do


Hanshi Faktycznie ma coś co przyciąga ludzi. Coś ostatnio zmiejszyła się ilość odwiedzających tę stronę osób?
Ludzi nie ma bo jak powiedziałby mi zaraz Wyborowa za mało kontrowersji i polemiki. Ale widocznie wszyscy się z moją opinia zgadzają i nie ma o czym dyskutować
A Hanshi to wielka postać karate kyokushin, ale to nie wielkość pociąga, to prawdziwa pasja z jaka prowadzi treningi, to jego "bycie 24 godziny dziennie do dyspozycji" w czasie obozów. To życzliwość i poczucie humoru, którego nie da się przecenić. Mało jest takich przywódców organizacji karate, którzy byliby tak otwarci jak Steve Arneil. Przy nim po prostu nie można nie dać na treningu z siebie wszystkiego, niesamowity autorytet. To trzeba zobaczyc i przeżyć.

Reminescencja z ostatniego obozu. Godzina szósta rano, wychodzę z pokoju żeby sprawdzić, czy nasza młodzież nie zapomniała, że trening o 6.30 i już wstała . Otwieram drzwi, a Hanshi promienny i już gotowy do treningu wita nas wszystkich z uśmiechem.

Trening, na zakończenie robimy pompki. Jest 12 czarnych pasów, każdy liczy do 10, więc razem jest 120 pompek. W którymś momencie nie mam już siły, przyklękam na kolana, przekonana, że Hanshi tego nie zauważy, w końcu nie jestem w pierwszym rzędzie,....po kilku sekundach czuję, że ktoś podniosi mnie do góry i słyszę znajomy głos: Came on my darling!
Można zapomnieć jakieś ćwiczenie, można zapomnieć interpretacji techniki, ale takie wspomnienia zostają na zawsze i to jest bardzo ważne!

Vin Diesel- boks/bjj
Tom Cruise- zapasy/bjj
Eric Roberts-karate
Chris Penn- boks/karate
Ed Oneil(Al Bundy) - brązowy pas bjj pod Roycem
Dolph Lundgren czarny pas kyokushin karate
Guy Richie niebieski pas BJJ
Sean Patrick Flannery (Powder) niebieski pas bjj pod Ricksonem
Nicholas Cage również cwiczył u Royca
Maynard z zespołu TOOL - niebieski pas bjj
Chuck Norris - karate/bjj
Nikki Sixx- zapasy i bjj
John Cusak- muay thai
Will Smith - boks
Martin Lawrence - boks/karate
Wesley snipes- karate, boxing,capoeira, filipino arts

Romanowicz
Jeśli chodzi o politykę to zapraszam do knajpy. .
Jak pisałem na początku chodzi o zjawisko, a nie politykę.
Nikogo nie atakuję.
Proszę jedynie o opinię na temat zjawiska oraz oczywiście może jakieś filmiki z mistrzostw.

Mistrzostwa Tsunami były w zeszłym roku, więc to żadna nowość. Jeśli chodzi o Kościół to nie to forum.
Nie interesuję się szczególnie życiem Tsunami a to że były to II Mistrzostwa dowiedziem sie wpadając na ich stronę. Co do kościoła to część osób mogła się poczuć urażona że trochę "drę łacha" z kapelana, dlatego zrobiłem wtrącenie o kościele. Troche to dla mnie dziwne że gość zrobił wskazanie na kapelana. Chyba że z kapelanem w Tsunami jest tak jak z kaleplanem w wojsku (minimalny stopień w polskiej armii dla duchownego to kapitan).
Czy człowiek ten trenuje karate przede wszystkim jako duchowny czy jako człowiek?Osobiście znam kilku księży z osiągnięciami i mistrzowskimi pasami w karate Shotokan i Kyokushin, ale żaden z nich nie podkreśla tego że jest księdzem.

moj ostatni post dotyczyl postu Gizma u nas sie nie sparinguje w rekawicach tylko w ochraniaczach na golenie i kopie sie powyzej pasa czy na glowe, po to by wyeleminowac przeciwnika (rozbicie wargi,ogluszenie)
Generalnie chodzi mi o to: gosc ktory sie uczy kyokushin powinien umiec zastosowac techniki ktorych sie uczy na treningu (niekoniecznie musi stosowac) ale powinien jak napisales nie ma kyok bez kopniec powyzej pasa (ktorych jest o niebo wiecej niz tych ponizej) i ktore sa czescia karate
pozdro

Nightwolf napisał jasne na treningu karate beda zamiast kleczec w zazen stac i sie gapic niewiadomo na co, a i na kyokushin na spraingu nie beda kopac powyzej pasa chlopie zastanow sie co piszesz, my tu mowimy o zwyklym treningu.....

Młodzieńcze pamietej ze ty tez i to nie za długo bedziesz mial 40 dychy na karku i co nie bedziesz juz cwiczyl?zastanów sie co piszesz ,chyba ze starszego brata prosisz zeby za ciebie napisal?

mam mały problem. A mianowicie zamieżam zacząć ćwiczyć karate lecz nie wiem czy zdecydować się na styl tradycyjny czy kyukoshin. Napiszcie który styl jest skuteczniejszy i czym się różnią!!

p.s cze tradycyjne to to samo co shotokan?

zdecydowanie Tsunami, te style kyokushi np to czysto sportowe podejscie, a co gorsza bez uderzen na twarz z reki, co jest fatalne w skutkach, taki zawodnik Tsunami jest wszechstronny
osu
3dan Tsunami

Chyba wszechstronny w pierniczeniu głupot. Powiedz gdzie twoj shihan 10 dan zdobywał szlify w walce i kto go promował na shihana , gdzie poza Polską coś takiego jeszcze istnieje.

Kto powiedział że Kyokushin to czysto sportowe podejście, każdy ma indywidualne podejścia więc nie uogulniaj greenbelt ( przecierz to zielony pasek czyżby dlatego że to było marzenie z mr murat żeby w shotokanie legalnie zdobyć ten pas, zanim został shihan a moiże lepiej samozwanymhanem)

a kyokushin to nie robi propagandy tak tylko sobie nazywaja kk karate walki , najtwardszym karate, karate walczace i inne takie przydomki...robia ksiazki gdzie sie Drewniak wypowiada jaki to jest fajny gosc chwala sie ile to lat u nich trzeba pocwiczyc zeby miec czarny pas ( tak jakby to o czyms swiadczylo...jak ktos 15 lat chodzi do podstawowki to co to znaczy ? ze ma fajna szkole gdzie go chca porzadnie wyksztalcic czy ze jest glupi????)

Zawsze widać różnicę między ćwiczącym karate dłuższą chwilę a nowicjuszem - jakiej postury, wagi czy umięśnienia by nie był - na naszej sekcji pojawiają się różni ludzie i najczęściej szybko wymiękają. Na sparingach są tragiczni, ale przecież wszystkiego można się nauczyć. Ćwiczę formułę full contact - nie znam kata i wcale tego nie żałuję.
Jeżeli chodzi o różnice - tradycyjne czy nowoczesne - style korzenia Kyokushin są najlepsze.
Byłem kilka razy na Shotokan z ciekawości i mieli tam sparingi - dostałem za partnera brązowy pas (czyli jakiś "twardziel"). Mam 8 kyu OYAMA i gość nie wiedział co robić - bez sprzecznie przegrał. Żeby go nie załamać powiedziałem, że nic nie ćwicze (byłem bez kimona).

własnie się dowiedziałem, że waldemar pawlak ma drugi dan karate oyama. honorowy podobno. jeśli honorowy, to dlaczego pierwszy mu nie wystarczył? poza tym co takiego zrobił dla karate, że mu aż dana dali? w tym układzie lepper powinien dostać w krav madze, albo w kombacie, bo prowadzi uliczne walki, a wrzodak w kobudo, bo z trzonkami od łopat i kilofów puszcza chłopaków na ulice....
prosze o wypowiedzi oyamowców.
pozdrawiam zbulwersowanych
artur

Drugi.. trzeci.. dziesiąty - nieważne: to dan HONOROWY. No bo co masz dać jakiemuś VIPowi gdy ten podejmie szefa organizacji "na audiencji" - laurkę? bukiet kwiatów? Czarny pas to SYMBOL - znaczy to samo co bryła węgla otrzymana w prezencie od górników czy stetoskop podarowany przez delegację lekarzy. Beckham w podobny sposób "zdobył" czarny pas w Kyokushin Karate - normalka: po prostu podarunek.

Cytat: Z tego co wiem putin nie dostał tego dana tak za nic. Podobno ćwiczy karate, może coś tam się dorobił. Na pewno mu dali więcej niż powinien ootrzymać, ale jednak to nie całkiem honorowy dan(y)

Putin ma dana w Judo, a nie w Karate Kyokushin.
i to nie honorowego, tylko"wywalczonego"
Podobno nawet jakieś książki o Judo pisał.
To chyba jedyny przywódca państwa, który jednocześnie ma czarny pas w jakiejś sztuce walki.
Poza tym ćwiczył przez krótki czas m.in. boks i zapasy.

więcej np. Tutaj

Tak, wiem, temat sprzed pół roku, ale nie mogłem się powstrzymać

Puchar Polski w Karate Wszechstylowym:

Kumite seniorów wg zasad:

1.Semi-kontakt - walka przerywana po każdym trafieniu i po wejściu w zwarcie, walka na punkty w czasie 2 min, dozwolone uderzenia i kopnięcia z ograniczoną siłą na głowę i korpus i podcięcia, nie wolna lapać, trafiać poniżej pasa itp.
2. Light-kontakt - walka z rękawicach (i ew. kaskach) walka ciągła, przerywana jednak po wejściu w klincz, czas 2 minuty, potem decyzja sędziów, dozwolony ograniczony kontakt na głowę i korpus, nie wolno jw.
3. Full-kontakt - jw. ale można uderzać z pełną siłą wygrać przez nokaut, ew. dozwolony lowkick.
4. Knock-down - bez rękawic, dozwolone uderzenia i kopniecia z pełną siłą na korpus, kopnięcia na głowę i lowkicki, nie wolno łapać, rzucać.

czyli dla każdego coś miłego, chyba że ktoś preferuje mma...
W takich zawodach startowali ( w różnych konkurencjach) karatecy ze stylów Shotokan, Kyokushinkai (i pewnie z innych tez), byli też kickbokserzy...
Pozdro!

Shotokan? Dobre... to raczej nie dziala. Szczerze mam zdanie, ze to kicha i nie ma szans z nowoczesnym karate. Podejrzewam, ze gosc z danem z Shotokan (podobna waga) mialby zagrozenie z 5 kyu z kyokushin, oyama, shidokan... i Shotokan jest dobry raczej na pijaczkow niz na walke. Na pewno nie jest to tylko moje zdanie.

Zgadzam się z Tobą... ćwiczę Shotokan... i wiesz co?

Miałem kiedyś okazję ćwiczyć z gościem z Oyama (brązowy pas - czyżby 3 kyu?) a ja sam miałem pomarańczowy (8 kyu) i powiedz mi dlaczego bał się ze mną ćwiczyć? Nie byłem od niego masywniejszy i przecież byłem tylko początkującym!!! A i tak mu dałem baty... wiem, wiem - powiesz zaraz, że to przecież niemożliwe!?! A jaki bym miał interes pisać ten tekst gdyby to była nieprawda?
Tak było (zostałem zaproszony na trening i zostałem po swoim treningu - na Oyame, bo po nas ćwiczyli i na oczach ich trenera spuściłem mu łomot, aż ich trener powiedział co się jego boisz? Nie była to wprawdzie walka, ale wymiana ciosów - takie ćwiczonka), ale moim zdaniem nie Shotokan, nie Oyama ani inne style Walki są nieskuteczne, wiele osób ćwiczyćych różne style są nieskuteczne i dlatego ludzie na tej podstawie twierdzą:

- a jahu ciachu jest do d...
- a uci chuci jest ch...
- a ciupaga jest najlepsza (powie Ci góral) - choć nie jestem z gór, ale myślę, że to najlepsza puenta!!!

Trzymaj się!!!

"Zaraził" to za dużo powiedziane, on jest po prostu najsłynniejszym mistrzem tego stylu. Mr. Norris czarny pas zdobył w 1960 roku (nr certyfiaktu to 2819) od samego Hwang Kee http://www.hwangkee.com - wpółczesnego ojca tang soo do, to człowiek leganda, tak jak M. Oyama w kyokushin, G. Funakoshi w karate, czy gen. Choi w taekwondo. Zresztą gen. Choi i Hwang Kee znali się i po II wojnie światowej współpracowali ze sobą.

Wracając do Norrisa, to jego nauczycielem jest [URL=http://www.worldtangsoodo.com/index2.asp?PAGE=general#grandmaster]Jae C. Shi[/URL] ten sam, który był nauczycielem Robrert`a Cheezic`a.
Jako ciekawostkę powiem, że gdy rozmawiałem z GM Cheezic`em, opowiadał mi, że dobrze znają się z Norrisem i że zawsze był małomówny

No to mam ten certyfikat prezd oczami i patrze i widze:
Imie nazwisko moje, A.Drewniaka (+ podpis), stopien, napis karate kyokushinkai-kan certificate i takie tam ( japońskiej ślaczki). Jest terz data moich urodzin i egzaminu a cxaly certyfikat jest w kolorze paska.

Ja zwykle dostaje certyfikaty z pewnym opuznieniem od czasu egzaminu (przychodza poczta z krakowa najpierw do senseja J.Rytla a potem dopiero do nas na sekcje)

tak to powinno wygladac. a u mnie taki jeden trener X (Karate tradycyjne). wydrukuje jakies pierdoly na atramentowce, wezmie 40 (albo teraz jush 50 zl), oczywiscie wszyscy zdaja. i ma w odbycie caly system.
Normalnie jak zobaczylem te jego dyplomy to sie wku@#%lem.

Mozna na niego naslac jakas inspekcje???? moze sanepid

no zeby ash tak leciec w ch@$$a.

I wszyscy sa szczesliwymi posiadaczami pasów Najważniejsze jak Ty sam czujesz swoje umiejtnosci.

Czy czarny pas jest niezbedny do egzaminów instruktorskich?
Ok. 8 lat temu u mnie "na wsi" przyszedł do szkoły facet z brazowym pasem w Kyokushin, namówił dyrektora na treningi dla dzieci. Z tego co pamietam uczeszczajac na te "treningi", to było to, ze facet nie miał gdzie se chyba pocwiczyc razem z kumplami z nizszymi pasami, bo co do nauki to na przykład na DRUGIM treningu uczyl nas kopniec obrotowych (!),niedługo potem zaczeły sie kontuzje. Ewidentnie treningi były "pod publiczke", zeby przyciagnac naiwnych dzieciaków efektownymi kopami i rzutami. Nie pamietam ile gosc brał za miesiac od głowy.
Oczywiscie wtedy myslalem, ze tak wlasnie wyglada "prawdziwy" trening, wiec dalem sobie spokoj, bo nie mialem zamiaru wychodzic polamany z sali i przez dlugi czas bylem zrazony sztukami walki, a karate szczegolnie.

Trenuje bjj rok i chciałbym teraz coś do tego dołączyc..najlepiej uderzanego mam mozliwośc chodzenia na taekwnodo.Co wy o tym sądzicie bjj+tkd.Napewno zaraz mi ktos napisze ,ze najlepsze byloby mt,ale tkd mam w moim mieście a na taja bym musiąl jeżdzic....50km

TKD moze wygladac jak kick jesli trener mial doczynienia z kickiem lub boksem. Jesli nie to odpusc sobie bo inaczej bedziesz podskakiwal tak jak oni .
Karate kyokushin jest zajebiste bo zajebiscie uczy skutecznych kopniec ale czesto trenerzy uczą go pod formułe knockdown i zapominaja o technikach bokserskich. Poza tym marnuje sie tam czas na kata i kihon. Jakbym byl na twoim miejscu to chyba wolalbym sie uczyc od sredniozaawansowanego boksera boksu niz od czarnego pasa karate. Mozesz przeciez zebrac paru kumpli, poszukac w miescie kogos kto sie zna na boksie, zrzucac sie z nimi na salke i jemu cos tam placic za to by mu sie chcialo was uczyc. Troche inwencji i masz gdzie boksowac a salke mozna zrobic nawet w piwnicy. Mnie tez kiedys boksu uczyl kumpel z osiedla i wiecej mnie nauczyl jak sprzedawac lampy niz trener od kyokushin. Marek Piotrowski tez zreszta tak zaczynal.

Czemu np. nie dolaczyc do bjj zapasy czy judo
tez sie zastanawialem zawsze czemu ludzie do bjj koniecznie chca uderzany.
zeby byc przekrojowcami

freestyler
musisz rozróżnić dwa pojęcia:
karate tradycyjne jako dawna forma karate wywodząca się z Okinawy
karate tradycyjne jako orgabizacja karate - ITKF

Dopóki je swobodnie mieszasz można się kłócić do upadłego ... i każdy będzie miał rację z pewnego punktu widzenia. Kto powiedział że zawodnik KT nie może trenować Kyokushinkai i na odwrót. Znam przypadki że tak trenują nawet czarne pasy w Polsce.

Dziękuję MTklub za odpowiedź. Ciekaw byłem jak u Was.
W shinkyokushin tylko reprezentanci kyokushin zachowują stopnie mistrzowskie. Mistrzowie Oyama , Ashihara, Enshin i innych stylów knockdowne nie są weryfikowani na ten sam stopień. Automatycznie otrzymują ichikyu.
Ostatnio dołączył do nas duży warszawski klub Oyama karate, kierowany przez instruktora z 2 danem. W shin zgodnie z panującą tendencją został zweryfikowany na 1 kyu. Od kilku już lat współpracujemy dość ściśle, Chłopaki jeżdżą na nasze obozy, organizujemy wspólnie różne imprezy a nawet przyjaźnimy się. Instruktor, o którym mowa bardzo dobrze zna nasz materiał szkoleniowy, kata, kihon i ido geiko, które przecież znacznie różnią się od Oyama karate. Jedynym ukłonem jest możliwość podejścia do shodan a po roku do nidan - w tym przypadku bez obowiązkowej karencji.
W Czechach natomiast do shin wstąpiło 2 instruktorów goju ryu, 4 i 3 dan. Zostali zweryfikowani na 1 kyu - nie dlatego, że byli słabi...taka polityka EKO...
Mam trochę mieszane odczucia względem takiej polityki...Z jednej strony wiem, że trzeba dbać o poziom, z drugiej niewielu ludzi zdecyduje się zdjąć czarny pas i zaczynać ...prawie od początku. Wymaga to wielkiej pokory i siły ducha...Poul się ze mną zgodzi jak sądzę...MTklub teraz już wiesz czemu moja organizacja nie rozwija się w Polsce jak twoja...
Pozdrawiam

Poul to też jest argument za słusznością takiej polityki.
Ludzie patrzą i widzą przychodzi do nas człowiek ze stylu X i nie zna kihon i kata a nosi czarny pas...to po co my się tak staramy...Według mnie najwłaściwszą drogą jest w przypadku zmiany stylu / szkoły / zrobić egzamin weryfikacyjny...Zna kihon, kata i idogeiko na poziomie noszonego stopnia...niech nosi pas.

Słyszałem od Sensei Kucfira, że warunkowo zweryfikował / dla dobra organizacji / pewnego sensei z 3 danem - zresztą wybitnego zawodnika knockdown karate. Sensei ten z automatu dostał sandan a potem szybko chciał yondan. Ponieważ nie znał ani kata ani nawet kihon Sensei Kucfir odmówił mu. Sensei ów się obraził / rzeczywiście dość szybko opuścił IKO3 / i obecnie zasila szeregi innej organizacji kyokushin. Tak podobno było..pewności nie mam, więc nie pozwolę sobie na więcej szczegółów, aby komus nie zrobić krzywdy. Poza tym jest przecież Ustawa : o ochronie danych osobowych
Myślę, że wypada przynajmniej na swój stopień umieć materiał jesli chce się nosić czarny pas w danym stylu.
Pozdrawiam

Oj chyba mały błąd w dacie zobacz kto pozyskuje nakamurę i po co Gośc miał wizje i fajna ale jak zawsze zycie zweryfikowało wszystko teraz z tego utrzymuje rodzine i daje prace dzieciom.

Jeżeli w kan pójdzie o kasę to wszystko co piszesz stanie się realne i wszystko pójdzie w łeb. Inni marza o dużej organizacji KAn ,a mnie nie intersuje duza bo duża to pewqne nie prawidłowości.

Juz teraz gdy porównuje ceny egzaqminów na czarne paski to w KAN jest o 100% taniej niż w innych odłamach KK czy stylach jak OYAMA shidokan BUDOKAI itd. Krajowa fundacja nie pobiera żadnych opłat więc jak dla mnie trenującego to istny raj organizacyjny i oby tak dalej.

Bo dobrze wiemy o co poszedł rozłam w BUDOKAI, OYAMA czy w Kyokushin , shidokanie itd

Wiem o koledze z Wadowic, ktory po latach tulaczki i krotkich wizytach u jakis nieudacznikow, zakotwiczyl w porzadnej, malej firmie z duzymi tradycjami. Ale tak to jest ze dzis kazdy moze napisac list, pojechac, pocwiczyc i zostac memberem.
Nota bene, bylem w tym dniu w Krakowie, kiedy sifu z Wadowic nie zdal na pierwsze kju, obrazil sie i tydzien pozniej mial czarny pas. Ale z tym co prezentowal wtedy to na zolty pas by trzeba bylo oko przymknac i odwrocic glowe.
O ksiegach rachunkowych sie nie wypowiadam bo nie mam wgladu.
Nie mam personalnie nic do goscia, ale jak mowimy o jakich standartach karate dla zdrowych ludzi to trudno, nie umie i mnie nie ma w palestrze.
Sa jednak boczne drzwi do palestry i tam ciagle jest kolejka. Nic na to nie poradze.
Wiem jednak ze fason trzeba trzymac i nie starac sie nadrabiac mina.

Zdolniacha z Niego!!! 13 lat i takie osiągnięcia...Ale może warto skupić się na jednej sztuce walki...
Ja , 1 dan kyokushin , 1 kyu jiu jitsu, 4 cup Taekwon do ITF, 1 cap viet vo dao, zielony pas w kick boxingu, kilka miesięcy muay thai i chwilowa fascynacja sanda / Kung fu Modliszka / - jak byłem młody to poszukiwałem.
Od kilkunastu lat bazą jest kyokushin karate...Robię też troche podstaw mma / parter i stójka full contact / - ale tak dla siebie. A w pracy strzelectwo / jestem instruktorem strzelectwa sportowego i bojowego / i techniki oraz taktyki interwencji - i tu się przydaje jiu jitsu
Pozdrawiam i życzę Juniorowi dalszych sukcesów.
Jednak z własnego doświadczenia wiem, że takie " łapanie wielu srok za ogon "daje ogólną orientację, wszechstronność i sprawność fizyczną ale aby były jakieś wieksze sukcesy sportowe trzeba zdecydować się na 1 sztukę czy sport walki. Owocnego poszukiwania!!!
OSU!!!

Może na początek podam stopnie uczniowskie w karate

karate kyokushin 10.1- 4,1 kyu zielony pas (egz.Bobusław Jeremicz 5 dan Gdańsk )
karate tradycyjne 8 - 4 kyu niebieski pas ( egz. Janusz Sowa 4 dan Bytom )
karate goju-ryu 10- 7 kyu czerwony pas ( egz. Piotr Wysocki 4 dan Marki )
karate shorin-ryu 10- 6 kyu pom. pas ( egz. Ireneusz Ziętek 3 dan Jaworzno )
karate tsunami 20- 12 kyu pom. pas ( egz. Andrzej Kaczmar 5 dan Bytom )
W karate zaliczonych 36 stopni .

Trzeba dokladnie czytac angielski tekst jest tam wspomniane ze zaczal trenowac od 2003 po dlugiej przerwie (cos tam trenowal w 1973). Wiec nie mozna twierdzic, ze cwiczyl Kyokushin 20 lat .Wynika z tego tekstu ze zalozyl sekcje poniewaz jego dzieci nie mialy gdzie trenowac po przeprowadzce. Na zdjeciu jest pokazane ze dziewycznka wiek okolo 7 lat tez ma niebieski pas. Poza tym pisza ze zaczal trenowac znowu w 2003 roku od bialego pasa wiec jesli teraz ma niebieski tzn. ze ma 8kyu. Na temat jego umiejtnosci w Karate i trenersklich sie nie wypowiadam bo z nim nie cwiczylem umiejetnosci. Moim zdanie trenerem moze zostac gosciu przynajmniej z 3kyu. Stopien to moze komercha ale na 3 Kyu w Kyokushin trzeba sie nie zle napracowac. Wiem o tym bo mam 4kyu i na egzamin na 3kyu bylo mi sie trudno zdecydowac gdyz uwazalem ze moje umijetnosci jeszcze nie sa wystarczajace. A iwec stopien w kyokushin to nie tylko komercha (przynajmniej te do 1DAN).

Mozna wiedziec GDZIE jest napisane ze ten facet ma 8 kyu??? Z artykulu waynika ze cwiczyl kyokushin w 1973 balet i INNE STYLE a wznowil treningi w 2002 jako bialy pas i robil szybki progres . A poza tym wydaje mi sie ze lepiej jak uczy KYOKUSIN niz mialby zakladac NASTEPNY DURNY STYL jak np TSUNAMI i oglosic sie SOKE 10 dan.... Poza tym na tych zdejeciach NIKT nie ma wiecej jak niebieski pas... Poza tym w Ameryce KAZDY moze zalozyc sobie szkole karate czy jakiejkolwiek innej sztuki walki oglosic sie mistrzem i prowadzic treningi za kase. To po prostu rodzaj dzialalnosci gospodarczej jak sklep itp..Po prostu jest inaczej niz w POlsce. Nikt nikogo nie zmusza aby chodzil do tego wlasnie dojo i instruktora. A co do umiejetnosci faceta ktory cwiczy 1 i pol roku to... wiadomo..

Zatem Kano Jigoro, Funakochi Gihin, Ueshiba Morichei

Ale to zupelnie inne czasy, zwroc uwage, na to ile lat oni trenowali nim sami zaczeli nauczac.

No nie wiem czy np 4-5 lat w przypadku nauki niektorych znanych prekursorow styli i nauczania samemu to jest to dlugoi okres - a tyle co niektorzy cwiczyli zanim przeszli na swoje

Cytat:
A czy pan przedstawiony na zdjeciu ma odpowiednie umiejetnosci??
Trudno powiedziec.
Ale 30 lat przerwy w treningu to tak jakby nic wczesniej nie trenowal.
a to ze jest potezny, to o niczym nie swiadczy.

No wlasnie tego nie wiemy czy to byly lata przerwy w kyokushinie a w tym czasie cwiczyl sobie inne rzeczy czy przerwy calkowitej.
Co do Baletu to musialo to byc naprawde baaardzo dawno bo figura juz nie ta

Jesli jest umieszczony na liscie oficjalnych klubow kyokushin w kanadzie to ktos mu musial wydac zezwolenie na prowadzenie grupy. Wystarczy ze nie zna ukladow i tym samym nie awansuje powyzej jakiegos stopnia nawet jesli ma wyzsze stopnie w innych stylach lub przynajmniej znajomosc technik.
U mnie cwicza osoby majace dany w karate i judo ale nie majace stopnia szkoly czesto nieraz to one prowadza zajecia i nierzadko cwicza w bialym pasie. Daltego opisywanie kogos podlug zdjecia i tak nic nie daje.

Piotrek Sawicki w momencie kiedy został mistrzem świata karate kyokushin w walkach miał 2 kyu. Egzamin na czarny pas zdawał dużo, dużo później. Może to o czym piszesz Czarna nie jest aż tak powszechne.
o ten kawałek mi chodziło - o takie oszustwa...to strasznie nie honorowe tak robić......

[ o ten kawałek mi chodziło - o takie oszustwa...to strasznie nie honorowe tak robić......

Czarna założyłem, że ćwiczysz karate kyokushin i wiesz kim jest Piotrek Sawicki. To karateka, który zdobył tytuł mistrza świata w walkach w Japonii na początku lat 90-tych. Miał wtedy stopień 2 kyu i z tym stopniem na mistrzostwa świata pojechał.

To dla jego przeciwników byłoby lepiej żeby przyjechał z czarnym pasem. Bo dla zawodnika z danem być znokautowanym przez brązowy pasek to niezbyt przyjemne uczucie.

Czarny pas założył po zdanym egzaminie wiele lat później. Piotrek to bardzo skromny człowiek, nie zadziera nosa i nie pozuje.

xBarteKx raz słyszałem od kupli historie jak jedem misrzu z czarnym pasem poprosił o spraing chłopaków z zielonymi paskai reprezentującymi Kyokushin , biedak nie wytrzymał 30 sekund ,gdyz nie znał technik typu mawashi geri geda i uchi mata.Po szybkiej nauce prawdziwego karate przy szklanece piwa przynzał sie im ,że po kilkunastu latach uprawiania swoje stylu czuje sie oszukany ,gdyz wszysycy do koła wbijali mu ,że to co robi jest najlepsze.
Cała akacja działa sie na wakacjach w pleneże jezior mazurskich

Ja słyszałem, że zmieniając styl karate trzeba zdawać egzamin weryfikujący umiejętności, właśnie dlatego, że w Shotokanie i np. Kyokushin są inne kolory pasa odpowiadające innym stopniom oraz poprzez różnice wynikające między stylami, ale żeby w tej samej federacji, to już przegięcie!!! Egzamin weryfikujący jest jeden, a nie wszystkie po kolei od białego pasa zaczynając. Może to faktycznie próba naciągnięcia kolegi na kasę!?!

P.S.
Nieważny kolor pasa - ważne umiejętności!!!

No dobra... Chodze tam sobie sporadycznie, jak mnie nosi przed ninjitsu. W sierpniu jade nawet z nimi na obóz
Tak na moje pół-laickie oko można shidokan, przynajmniej taki, jaki robi Grzesiek, określić mianem takiej sztuki MMA, o silnych i widocznych korzeniach w karate kyokushin (Grzesiek akurat też jest po kyokushinie, co zapewne jakiś tam wpływ na treningi ma...).
Gi nie można, ale nawet wskazane jest posiadać, aczkolwiek nie jest absolutnie niezbędne.
Mają pare wkurzajacych nawyków, jak choćby noszenie pasa do dresiku , co zdarza sie co poniektórym (na szczęście nielicznym) osobnikom. Ale ogólnie - ok. Technicznie - mamy tam techniki stójkowe karate i troche ściągnięte od tajbokserów, 'uniwersalne' dźwignie, rzuty zaczerpnięte m.in. z judo i bóg wie skąd jeszcze Parter taki a la bjj chyba, coś takiego, co robił Nastula i Minotauro ostatnio, że Ci tak obrazowo wyjaśnię (bo inaczej nie umiem )
Moim zdaniem naprawde warto. Atmosfera ok, grupa mocno zmaskulinizowana, kobiety, łącznie ze mna, ze 3, max 4. Grzesiek ma bardzo ważną w tego typu przedsięwzieciach cechę, mianowicie młodośc i zapał. Z tego co mi wiadomo, czasami jeszcze dopłaca do tego interesu, ale widac, że robi to, bo to kocha. Bez tego nie da sie prowadzić sekcji, o czym sie sewgo czasu przekonałam...
Płaci sie 65zł miesięcznie, za trzy treningi tygodniowo, plus ewentualnie gratis tai-boxing, równiez w wykonaniu Grzeska, w zasadzie to samo, tylko bez parteru, za to z elementami kicka.
Ogólnie - zapraszam od wrzesnia.

Widziałem kiedyś stronkę jednej z organizacji karate i to kyokushin z Japonii, na której były właśnie zdjęcia małolatów z czarnymi pasami. Trochę się zszokowałem, bo jednak w kyokushinie czarnym pasom to naprawdę sie poprzeczkę wysoko stawia (a może stawiało). Niestety, nie pamiętam juz linka - może kolega karateka1 będzie pamiętał.

Gizmo

Pozwólcie, że zacytuję artykuł - autorem jest chyba sensei Zacharski, który miał zaszczyt i przyjemności trenować przez pewien czas w Japonii:

[/quote]Na około 2 kilometry przed zmianą kierunku biegu mija nas lider – uchi-deshi z żółtym pasem... [quote]

Artykuł znajdziecie pod adresem
http://www.karate.org.pl/kyokushin/artykuly.html?id=77

Przypuszczam, że bez względu na posiadany stopień uchi-deshi muszą i tak zdawać od zera. Głowy oczywiście nie dam, gdyż w żadnoch dostępnych mi źródłach nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie.

Zresztą uchi-deshi to nie jedyny przykład szybkiego zdobywania wysokich stopni okuionego ciężkim treningiem. Wystarczy wymienić choćby pana Jacques Sandulescu czy shihan Bobby`ego Lowe (ten ostatni był chyba pierwzym uchideshi, tak przynajmniej został opisany w książce autorstaw Michael`a Lordena).

To Vandam co prezentował? A co do tamtego gościu miał 6kyu żółty pas i nik mi nie powie że wchodzi w nawyk nie uderzania na twarz w kyokushin to go wyśmieje, kiedyś się cieszył że jak go dwuch gości zaczepiło to machnoł nogą okrężnie i się go przestraszyli zaczeli przepraszać i wogóle , podśmiewałem się troche dostał by w jape i by się skończyło poprostu spotkał jakiś totalnych lamerów a pozatym sam na jak trenowałem karate koukushin to się przekonałem ja mu low-kick a ten mi w jape, zaczołem spierniczać niewiedziałem co robić jak twarz bronić?? a ostatnio co się lałem to było co innego dostawał tak po japie że był nie przytomny.

Cytat: Karate Kyokushinkai-kan 6kyu (żółty pas)
Taekwondo 5 kup ( zielony pas z niebieską belką )
Kit-Boxing (trenuje to dla wypełnienia wolnego czasu )

(z tematu "Wasze stopnie i style")

Cytat: Ja uważam że to zajebisty pomysł sam ćwicze 3 style walki tym samy mam wypełniony caly tydzień treningami dziennie po 1,5h łacznie z sobotami ... Tym samym z każdego stylu wynosisz to co najskuteczniejsze i najlebsze Szczegulnie sprawdza sie na ulicy... no i zależy oczywiście w jakim stopniu zaawansowania jesteś i czy sie do tego przykładasz>>!! POZDRO

(z tematu "Łączenie styli" w dziale Taekwon-do)

po tych 3 postach obstawiam max 15 lat, wiec już widze te jego walki na ulicy.

Ale zeby nie offtopować : o tym co myślą ludzie o KK możesz przecyztać w tym dziale w setce tematów (opcja "Szukaj")!! A o walkach na ulicy i skutecznosci tegoż stylu na ulicy to chyba dział "Ulica" pasuje?

A osobiscie uważam ze na ulicy nie ważny jest trenowany styl, tylko głowa na karku i w razie czego szybkie nogi

To znaczy, że nie rozumiesz idei kata a co za tym idzie idei karate. Chcesz się poprostu lać. OK są wśród nas i tacy.

Zdziwiłbys się jak wiele sekcji Shotokan używa w treningu worków, łapek, tarcz.

U nas się używa. I bardzo dobrze. Ale bez kata to nie jest żadne karate. To wyłącznie napierdzielanie się w karate gi okręconym pasem, co ma wizualnie przypominać właśnie karate. Ja z tego powodu niegdyś w zamierzchłej przeszłości zostawiłem kyokushin po mniej więcej 2 latach treningów. Nie wyzwoliło to we mnie emocji jakich w karate poszukiwałem i czego od tej SZTUKI WALKI oczekiwałem. Powiedzmy sobie szczerze. Dochodzimy w czasach nowo powstających sportów (właśnie sportów a nie sztuk) walki do pewnych przewartościowań. Jednym z nich powinno być odejście kyokushinu i stylów pochodnych od nazwy karate. Wiem, że niejednemu palce zacisną się w piąchę, żeby rypnąć w stół albo w moją mordę , ale do takiego wniosku dochodzę już od jakiegoś czasu i dyskusje na tym forum tylko mnie w tym utwierdzają.

Tak a propos przegięć w nadawaniu stopni:

Cytat: Beckham ma czarny pas karate

Sensei Ruy Narushima, który prowadzi w Krakowie Wschodnioeuropejski Obóz Letni karate, ujawnił „Dziennikowi Polskiemu”, że piłkarz Realu Madryt David Beckham posiada czarny pas karate kyokushin.

Podczas czerwcowego pobytu w Japonii, Beckham wziął udział w specjalnie dla niego zorganizowanym przyjęciu, podczas którego otrzymał honorowy czarny pas karate kyokushin. Przyznała mu go Światowa Organizacja Kyokushin, a wręczył sam jej prezydent, następca legendarnego Masutatsu Oyamy, kancho Shokei Matsui.

Sensei Narushima był jednym z uczestników przyjęcia, na którym Beckham otrzymał czarny pas. Wystąpił podczas niego w pokazie łamania nogami bryły lodu.

Narushima jest również osobistym ochroniarzem najsłynniejszego japońskiego piłkarza, Hidetoshi Nakaty, gdy ten przebywa w ojczystym kraju.

Więcej szczegółów w "Dzienniku Polskim"

A tu mata linke http://sport.onet.pl/1020297,0,0,wia,774638,dyscyplina.html

Cytat: Ja bym powiedzial ze nie ma takiej pozycji jak opisales w Kanku-dai w Karate Kyokushin.
Byc moze chodzilo Ci o bardzo niskie zenkutsu dachi gdzie jednak prawa noga jest z przodu a lewa wyprostowana z tylu. Wyprostowanymi rekoma wykonywany jest podpor przodem, wszystkie 5 palcow dotyka ziemi, dlonie na wysokosci stopy.

Nie wiem jak w kyokushin,ale ja mowie o karate tradycyjnym i na bank wyglada to tak jak opisalem (w koncu za darmo brazowego pasa nie nosze).

Sluchaj nie ma czegos takiego jak "obserwowanie slonca", czy "choryzontu", wielu instruktorow tak mowi, bo poprostu nie zna interpretacji tych elementow. Kata sa zapisem fragmentow walki, czy ty w czasie walki bys obserwowalbys slonce????Zastanow sie, przeciez od razu bys w miske zarobil.

No to caly czas czekam, czy ktos z was zna interpretacje tego elementu???????????????

sorki nogi mi sie pomylily, prawa jest zgieta z przodu a lewa wyprostowana z tylu, no ale chyba kazdy wie o co chodzi????
O tym wlasnie mowilem
Nie wiem jak w kyokushin,ale ja mowie o karate tradycyjnym i na bank wyglada to tak jak opisalem (w koncu za darmo brazowego pasa nie nosze).
A ja o Kyokushin.
Sluchaj nie ma czegos takiego jak "obserwowanie slonca", czy "choryzontu",
Ja slyszalem ze kiedys Oyama stal i obserwowal zachod czy wschod slonca i tak go to zainspirowalo, ze zrobil w strone niego znak kanku i mu sie spodobalo wiec wymyslil ze bedzie to w Kanku dai kata. Mowie jak slyszalem, nie jestem tego pewien.
Pozdrawiam

lepsze numery są w danach... W kyokushinkai wszystkie dany to czarne pasy z taką ilością żółtych (kolor złota) belek co stopień dana, a w tradycyjnym rozróżnianie kolorów

Oj co do karate tradycyjnego to sie mylisz, bo nie ma zadnego rozrozniania kolorow. Obojetnie ktorego bys mial dana, to i tak po prostu nosisz czarny pas i tyle, zadnego kombinowania.

chociaz podobno dla oszolomow, ktorzy chca sie wyrozniac, od 5 dana jest przewidziany czerwony pas

A tak na marginesie Ilija Jorga 8 dan czasami pokazju sie w czerwonej hakamie.

majac 4 i wyzsze kyu, czyli mniej wiecej po 6 - 7 latach treningow

Nie przesadzaj, mi sie wydaje ze szybciej i to o wiele, no chyba ze mowisz o wyjatkach.

Washi , w Kyokushin mnej wiecej co roku jeden egzamin sie zdaje.Ewentualnie mozna od razu 10 i 9 kyu.Oczywiscie sa przypadki ze szybciej zdobya sie zielony pas, ale z reguły to trwa mniej wiecej 6-7 lat.

Po to sa przeciez kursy instruktorskie. w Kyokushin, sa dwa. Na obu mozna poznac dokladnie, jak nalezy zajecia przeprowadzac.

Mnie osobiscie denerwuje w niektorych klubach brak Budo w ich Karate. Czasem warto przekazac owocne mysli swoim uczniom.

to w koncu po co sa te kursy ?
Raz piszesz, ze sa az dwa (ogolny i spec.) i chyba na nich powinno sie juz nauczyc ,ze Budo powinno byc na trenngu, a z drugiej strony piszesz,ze Budo nie ma ...to cos chyba nie tak jest z tymi kursami skoro organizatorzy sobie a kursanci w Dojo sobie...
A Twoim zdaniem Budo polega na przekazywaniu mysli ?czy na czyms innym?

i tak dla scisłosci zadenkurs nie przygotyje dostatecznie dobrze do prowadzenia zajec pod katem pedagogicznym-studia pedagogiczne trwaja 5 lat a niekilkadziesiat godzin.

Wszystko zalezy od czlowieka czy sie jednak nadaje do pracy z ludzmi czy nie .

Budokai International Kyokushin Organization

Budokai Karate

Trenuję to 1,5 roku.. ostatnio zdawałem na 10 Kyu (biały pas z niebieskim pagonem). Najpierw trening 3h, potem egzamin 2,5... w sumie 5,5h trwało. Jak będę miał możliwość to zaniedługo zdaję na 9 lub 8 Kyu.

Pozdrawiam.

w kyokushinkai mam 9 kyu w , oyama karate 4 kyu a w seido 2 kyu mój starszy syn ma w oyama karate 4 kyu a w seido 3 kyu a młodszy ma w oyama karate 5 kyu senior a w seido 4 kyu - mamy dwa treningi dziennie ale i dużą frajde z bycia razem mimo różnicy wieku bo ja mam 35 starszy syn 15 a młodszy 7 - ćwiczy od 4 roku życia w zeszłym roku miał brąz na mistrzostwach polski w kata ojama karate ale to nie jest najwazniejsze - dla mnie jest ważne że brzuszek mi nie rośnie w przerażającym tępie że mój starszy syn nie przesiaduje pod budką z piwem a młodeszy nie zalega przed tv czy konsolą - razem sie bawimy ćwicząc i chyba to jest ważniejsze od kolorów na pasach

Dzieki Maniak i Shindojo Co do bliskosci czarnego pasa to raczej troche potrwa (ogromna roznica miedzy Enshin a Oyama lub Kyokushin Karate w taktyce walki i kata choc tych ostatnich jest tylko szesc) mnie cieszy najbardziej spotkanie z kancho Niniomiya podczas seminarium w czerwcu i poznawanie stylu ktory mi naprawde odpowiada (rzuty,trzymania,podciecia i sprowadzanie do parteru oraz kopniecia w trzymaniu)

Death-wish dziekuje za Twoja opinie Nie powiem ze bylo latwo. Co do Kordy ,nie ma powodow do ostrzezenia.

Odpowiem mu na pytanie: Treningi Enshin Karate rozpoczalem rok temu, trenowalem z czarnym pasem Oyama Karate i w gi z emblematami tego stylu gdyz nalezalem wtedy do W.O.K.O. Enshin i Oyama jak rowniez Kyokushin roznia sie miedzy soba (pisalem o tym wyzej) Gdy podjalem decyzje o wstapieniu do Enshin i ubralem gi z symbolami Enshin zdjalem tez moj czarny pas z OYAMA KARATE w ktorym mam 3 dana. Tydzien temu sensei u ktorego trenuje postanowil przyspieszyc moje sesje egzaminacyjne i przeszedlem testy egzaminacyjne od 10 do 5 kyu. Uznal ze moja znajomosc technik i kata Enshin Karate jest na tym poziomie ( nie jest tu mowa o umiejetnosci w walce) TO DWA ROZNE STYLE Korda. A w legitymacji Enshin Karate na stronie, stopnie i egzaminy wpisane mam 5 kyu Enshin i 3 dan Oyama. Mysle ze wyjasnilem Ci Twoje rozterki. Pozdrawiam

Co prawda trenuje Kyokushin ale jakoś tak interesuje się trochę TKD i...nasunęło mi się kilka pytań.
Od razu zaznaczam że nie chce tu wszczynać żadnych kłótni ani prowokować (no, co najwyżej do wypowiedzi ).. pytam z ciekawości.

Pytanie moje dotyczy postawy walki. Na wszytskich walkach tkd jakie widziałem zawodnicy stoją bokiem do siebie. Rozumiem że ma to ograniczyć powierzchnię ciała zagrożoną atakiem ale wydaje mi się strasznie ograniczająca ręce i nogę wykroczną. Poza czy taka pozycja nie jest bardzo zagrożona przez zwykłego lowkicka idącego od tyłu? Jaka jest propozycja obrony tego kopnięcia?

Moje drugie pytanie.. TKD zawsze kojarzyło mi się ze świetnie rozciągniętymi gościami i dlatego nie moge zozumieć czemu w walce garda trzymana jest na poziomie pasa?? Przeciez to nie daje praktycznie zadnej szansy na obrone np. mawahy na głowę (sorki ze uzywam terminologi karate ale nie znam sie na odpowiednikach koreanskich)?
Takie kopniecia w walce powinny sie sypac caly czas...

Mam nadzieję że ktoś rozjaśni mroki mej niewiedzy..

Zgodnie z prośbą postaram sie Wam przybliżyc to co robimy na treningach. Oprócz wszystkich typowych technik (nie bedę nic mówił o różnicach bo po prostu sie na tyle nie znam). Wiem że Moo Duk Kwan znaczy "umiejętności wojenne". Więc maglujemy wszystko co moze się przydać w takich działaniach. Np. walka bronią kije, noże, pałki a także ukochana broń Bruca Lee . Należy zaznaczyć że bronie wchodzą do treningu na stałe od czarnych pasów. Treningi uzupełniane są także nauką masażu i leczenia. To wszystko jest jednak dla wybranych którzy zdobędą pasy mistrzowskie więc za wiele nie moge o tym powiedzieć. Co do form uczymy sie federacyjnych WTF. Oprócz tego także wykonujemy formy MDK Gicho hyong a także Pinany (nie wiem dokładnie jak sie je pisze, dopiero niedawno zaczelismy je robić". Wkażdym bądz razie są podobne do form z karate kyokushinkai. Oki to chyba z gróbsza było by na tyle pamietajcie jednak zę ja ćwicze dopiero dwa lata wieć jestem typowym początkującym. Za to respekt dla Gizmo skarbnica wiedzy po prostu:).

Jak w końcu wygląda sprawa treningów bjj w tych okolicach? Dlaczego nie chcecie podać cen treningów? Jakaś tajemnica??

Pozwolisz, że się sam zacytuję z działu MMA:

Na miarę lokalnych mozliwości rusza MMA w Józefowie k/Otwocka
na stronie
http://www.karate-k.pl/
jest rozkład zajęć i kontakt
pokrótce powiem, że za 90 pln miesięcznie dostępne są:
kyokushin, boks, bjj i raz w tygodniu składające wszystko do kupy MMA
Trochę kijowo , że boks częśćiowo pokrywa się z bjj (pon-środy)
Kto prowadzi boks jeszcze nie wiem, kyoka prowadzi Paweł Juszczyk( 3 dan kk, niebieski pas bjj), BJJ prowadzi Adam Pietruszko (purpura), MMA zajmie się pewnie Paweł Juszczyk pobierający lekcje tegoż u niejakiego Mirka O.

Tak więc samo używanie sformułowania "czarny pas" ma chyba pewną treść - hmmm, pomyślmy - symboliczną? .
zgadza sie

Cytat: Po pierwsze, tych "pijanych scen" (i innych też) nie można brać na serio, nie mamy tu do czynienia z autentycznymi stylami, tylko widowiskowymi sekwencjami stworzonymi na potrzeby określonego filmu.
Widzialem kilka filmow z tym wlasnie stylem, wsystkie sa takie same... Baaa nawet mam gdzies na kompie pojedynek "pijanej piesci vs. karate kyokushin" (tez te same ruchy co na filmach ) ale niestety karate okazalo sie gora.

Cytat: Już ćwiczysz - judo, prawda? - więc pewnie dochodzisz do podobnych wniosków... widze ze jestem slawny ^^. Dobrze kurde gadasz.

Witam jestem tu nowy, wiec sorki jak spamuje
szukam jakiejs szkoly wmiare blisko bo dojezdzanie na treningi do Krakowa czy Katowic mi nie pasuje, cwiczylem Ju-Jitsu , ale jestem otwarty na propozycje, z Karate kyokushin mam przykre doswadczenie z dziecinstwa, bo czesto treningi prowadzily gnoje z zoltymi pasami i robli rzez , probowalem ostatnio Aikido ale to jest jakos za bardzo zaczarowane

Pozdrawiam
Killem

To może mógłbys polecić dobry klub Karate Kyokushin w W-wie oraz - a to już z ciekawości - czy wiesz co się stało z klubem KK w Pruszkowie, dawno temu (tam rozpocząłem moją przygodę z karate) instruktorem był niejaki Wiesiek (nie pamiętam nazwiska) oraz Zenek (wtedy miał brązowy pas, 2 kyu?)
Pozdrawiam

Chemik Ty wredoto - nie wypominaj mi wieku...

Piotr85 Dzisiaj jest tak, że można wybierać i przebierać w stylach i szkołach. Kiedy ja zaczynałem był kyokushinaki i shotokan i to tylko w dużych ośrodkach miejskich. Rozpocząłem treningi kyokushinkai bo do mojego miasta na wakacje przyjechał gościu, który je uprawiał w Gdańsku, mial 8 kyu, po 2 miesiącach odjechał i zostalismy grupką 5-6 osób z ręką w nocniku... Znaleźliśmy jednak w naszym mieście 2 studentów zaocznych którzy studiowali w Poznaniu. Tam tez ćwiczyli u R.Sworkaw PKK. Jeden z nich miał 6 kyu, drugi 7 kyu. Wtedy Piotrze to byli dla nas niemal bogowie... W karate shotokan w Polsce 6 osób miało wtedy czarne pasy, w tym jedna osoba 2 Dan. Było to dawno...
Oczywiście nadal trenuję chociaż jak niektórzy mi tu wypominają jestem już dziadkiem Może jeszcze dodam od siebie, że żwawym dziadkiem
Pozdrawiam
dan

Cytat: A jak długo ćwiczysz i jakie karate praktykował przeciwnik?

Hmm cieżko jednoznacznie odpowiedzieć mi na swój temat. Przed kung fu ćwiczyłem karate kyokushin (zaledwie kilka miesięcy). Potem kung fu przez jakieś 1,5 roku, a następnie ju jitsu goshin ryu przez cały roczek teraz ze zmianą na judo. W żadnej z tych sztuk oprócz ju jitsu (5 kyu) nie zdobyłem żadnego pasa. Ale mam bardzo wielu znajomych z różnych dyscyplin sztuk walki jak bjj, jj, kung fu, muay thai i karate z którymi sie od czasu do czasu sparruje. Uczymy się wzajemnie wielu rzeczy, poprawiamy wzajemnie swoją technikę. Zresztą miałem jakoś zawsze naturalną zdolność do wyprowadzania mocnych dokładnych kopniaków, prostych, sierpów, podbrudkowych, używania łokci i kolan. Taki kinetyzm... ale oczywiście nie twierdze że w jakiejkolwiek sztuce walki jestem mistrzem. Nie będę pisał że tworze też jakiś swój własny megaskuteczny system sztuk walki bo to głupota. Jedynie trenuje samodzielnie od czasu do czasu konsultując się z innymi w óżnych kwestiach.

Natomiast znajomy trenował zdaje się kyokushin przez te 9 latek. Wytrzymały był skurczybyk jak nie wiem, no i raczej nie udawało mi się z nim wygrywać za każdym razem (bilans był raczej równy - raz ja raz on). Ale taktyka stopowania kombinacji wypalała praktycznie za każdym razem :]

trenuje kyokushinkai i o tysiacach mi powiedzial sensei.to byloby zbyt proste zeby zaprosic egzminatorow.shihan nakazalal obowiazkowo jechac do innego miasta np.ja (raciborz) musialbym jechac do krakowa.washi to dobrze ze cwiczysz zeby pokonywac slabosci itd. (ja robie tak samo).dla mnie pas nie ma znaczenia,wazne sa umiejetnosci!u mnie egzaminy sa co pol roku.podobno jak bede zdawal na dan to nie bede myslal o kosztach.z raczej rzetelnych informacji wynika ze za czrny pas trzeba zaplacic 1000zl a jak zdaje sie to mozna oblac wiec az takie obojetne to nie jest.jestem przekonany ze jak bede zdawal na wyzsze stopnie (drozsze) to przygotuje sie perfekcyjnie zeby nie miec problemow i sie nie martwic.washi nie mysl ze egzaminy sa dla mnie celem.nigdy tak nie myslalem!!!poruszylem ten temat poniewaz poczulem sie po ostatnim egzaminie sflustrowany gdy do kosztow egzaminow doszla jakas obowiazkowa legitymacjaq w takiej samej cenie co egzamin ktora jest mi po prostu zbedna teraz poniewaz jej numer bedzie potrzebny jezeli bede zdawal kiedys w krakowie.ogolnie mpwiac nigdy nie wszedlem na dojo z celem zdobycia wiekszego stopnia.staram sie cieszyc kazdym ciosem i akcja zeby sie doskonalic!!!jako ze bardzo mi zalezy na karate oczywiscie zaczne zbierac pieniadze jezeli bedzie to potrzebne i nie odmowie sobie przyjemnosci sprawdzenia siebie na egzaminie (na co mnie stac).pozdro!!

Ja jestem z GTF! I tam łamalismy juz na zółty pas!

Kolego nie obraź się ale co wyście tam łamali? styropian ? Kurcze nie wyobrażam sobie łamania desek po dziesięciu miesiącach treningu.. Przykładem może być Karate kyokushin w którym też nie łamią desek na pierwszy kolor bo jest to głupotą ponieważ ręka musi się utwardzić. A przecież chłopaki z kyokuszinki chyba bardziej się nastawiają na utwardzanie niż my w TKD


Powiem tak szczerze wątpię żebyś znał osobiście kogoś kto ma wyższy niż 8 kyu stopień w karate kyokushin lub oyama. Jest nieprawdopodobne żeby żółty pas shotokan pokonał żółty pas kyokushin czy oyama.

Żółty pas w Shotokan otrzymujesz po pierwszym zdanym egzaminie, czyli powiedzmy, ze po około pół roku ćwiczeń.
Żółty pas w Kyokushin otrzymujesz po czwartym zdanym egzaminie czyli powiedzmy po około dwóch latach cwiczeń.
Więc co tu porównywać

Dła ułatwienia kolejność pasów w Shotokan:
żólty, pomarańczowy, zielony, 2 x niebieski, 3 x brązowy, czarny
A teraz kolejność pasów w Kyokushin:
biały z niebieskim pagonem, niebieski, niebieski z żółtym pagonem, żólty, żólty z zielonym pagonem, zielony, zielony z brązowym pagonem, brązowy, brązowy z czarnym pagonem, i dalej czarne ze złotymi pagonami.

Jak widac porównanie poziomów szkoleniowych przez porównanie kolorów pasów to chybiony pomysł.

O czarnym pasie nawet nie ma co mówić. Wystarczy porównać wymagania egzaminacyjne i przepisy walki sportowej według której odbywają się sparingi.

O której części wymagań egzaminacyjnych mówisz? o technicznej czy siłowej?
Jesli o siłowej to OK Kyokushin potrafi zmęczyć. Ale jesli o technicznej to byłbym ostrożny z takim porównaniem. Z mojego doświadczenia i obserwacji "paru" egzaminów" w Kyokushin więcej błędów technicznych pozostanie niezauważonych lub/i odpuszczonych adaptom tego właśnie stylu. Zwyczajnie Shotokan jest bardziej nastawiony na doskonałość techniczną a Kyokushin na siłę i wytrzymałość.

„roznie to bywalo, nasze zielone paski 4kyu dostawaly od ich pomaranczowych paskow 7kyu, a nasze 8 kyu laly ich brazowe paski 3kyu, teraz po latach rozumiem ze to zalezalo od czlowieka, fightera, a nie od paska,”
Lassensei piszesz jakieś dziwne historie. W latach 80-tych XX wieku żeby mieć zielony pas w kyokushin karate to trzeba było być prawdziwym fighterem. Jeżeli faktycznie zaczynałeś trenować w latach 80-tych to powinieneś to wiedzieć. Już w latach 90 XX wieku mistrzem świata w karate kyokushin został Piotrek Sawicki. Nawet on chociaż był mistrzem świata i na arenie międzynarodowej lał bez kłopotu zawodników posiadających stopnie mistrzowskie sam miał tylko 2 kyu.

lassensei napisał: adept tradycyjnego ma opor psychiczny aby walnac z calej sily na glowke, w ogole aby walnac z calej sily, wiem o czym pisze bo znam ludkow z shotokanu
osu
Romanowicz napisał: „Dokładnie tak jest gdzieś do 3 kyu, później musi nastąpic przełamanie. Wynika to głównie z tego, że w Shotokan jiu-kumite jest wprowadzane duzo później.”
Nie uważasz Romanowicz, że jeżeli dopiero od 3 kyu adept shotokan zaczyna się przełamywać i zadawać ciosy kontaktowe to biorąc pod uwagę realia walki z kontaktem czy samoobrony do momentu zdobycia 3 kyu utrwala niebezpieczne nawyki, które później (tzn po zdobyciu 3 kyu) bardzo trudno wykorzenić? Czy z punktu widzenia walki kontaktowej czy też samoobrony nie jest to po prostu czas stracony?

Gorące Kyong Ye (ukłon) do mistrza Oyamy!! dzieki niemu w sumie tez powstało taekwon-do!!

O, coś ciekawego. A skąd te informacje?

Gizmo

Chciałbym przeprosić osoby które nieumyślnie wprowadziłem w błąd...
było to spowodowane moją niewiedzą. wiedziałem że Choi (założyciel TKD) miał czarnego pasa w Karate. jednak dowiedziałem sie ostatnio ze nie w Kyokushin a w Shotokan :/. takze to byl mój błąd. sorry za zament. Ale i tak wielki szacuneczek dla mistrza OYAMY!!!

jesli chodzi o karate kyokushin to prosze :

2 dan, czarny pas ze dwoma złotymi pagonami
(min. 3 kolejne lata treningu)

Znajomość całego materiału do 1 dan włącznie.
Uderzenia i cięcia: toho-uchi, keiko-uchi.
Bloki: hiji-uke chudan, gedan-shotei-morote-uke, gedan-shuto-morote-uke.
Kopnięcia: tobi-ushiro-geri, tobi-ushiro-mawashi-geri, tobi-mawashi-geri, age-kakato-ushiro-geri.
Kata: kanku-dai, geksai-sho, seienchin, pinan-sono-ichi ura.
Jiyu-kumite: minimum 35 walk po 3 minuty.
Tameshiwari: minimum 4 techniki.
Test kondycyjny:
90 ugięć ramion w podporze przodem na pięściach,
20 ugięć ramion w podporze przodem na 2 palcach,
150 uniesień tułowia z leżenia na plecach,
100 przysiadów.
Udział w Mistrzostwach Polski lub Międzynarodowym Turnieju.
Posiadanie uprawnień sędziego krajowego.

mało kto traktuje powarznie stopnie tradycyjnego jiu jitsu . nie dziwota że niebieski pas brazilian jiu jitsu zmusi do odklepania w ciągu minuty np. 5 dan tradycyjnego jiu jitsu. mam szacunek do stopni judo , bjj , kyokushin, oyama karate , ale te stopnie z tradycyjnego jiu jitsu w bardzo wielu przypadkach to nieporozumienie. kolega z torunia który przebywał w wawie , sparował z wysokim stopniem z tradycyjnego jiu jitsu goshinryu . jeśli chodzi o walce na uderzenia w stójce miarzdżąca przewaga chłopaka z oyama. walczyli też na chwyty , po duszeniu odklepał chłopak z goshinryu. gdy by kolega z oyama karate poszedł na trening do mma warszawa mirka oknińskiego i posparował by tam na zasadach grappling , odklepywał by tam regularnie co 30 sekund z każdym chociaż średnio zaawansowanym. trenował też podczas swojego pobytu w wawie muay thai u kowala, nie powiem tam paru przydatnych w walce żeczy nauczył się.

my jestesmy podpieci pod MMA Lublin jestesmy ich filia;) teraz jak pojade do Uk bede chciał trenowac dalej tylko ze u czarnych pasów;) ale zycie roznie sie układa nom i treningi tam sa drogie wiec zobaczymy jak to bedzie;)

Nara trenuj judo nierzucaj tego;) ja jak miałem 11 rzuciłem kyokushin i załuje jak jasna cholera;) to karate w najlepszym wydaniu:) no ale człowiek był młody i głupi:P

Chciałbym też napisać tu o Dobrosławie Szołtysik , wicemistrzyni europy Kategori Open .

"Znakomicie zaprezentowała się reprezentantka TKS-u „Karata” Tarnowskie Góry Dobrosława Sołtysik w rozegranych 25 listopada w Messynie na Sycylii VI Mistrzostwach Europy Open Karate Kyokushin wywalczając tytuł wicemistrzyni Europy! W Mistrzostwach wzięło udział 110 zawodników z 18 krajów. Nasza zawodniczka w drodze do tytułu od walki ćwierćfinałowej miała na swej drodze koalicję bardzo silnych Bułgarek. Ważąca 60 kg Dobrosława w ćwierćfinale pokonała Stanimirę Dinewą, a w półfinale jej siostrę Danielę. W finale nie dała niestety rady cięższej o prawie 20 kg Danieli Tchernevej ulegając nieznacznie po dogrywce. W Mistrzostwach nie wystąpił leczący kontuzję po znakomitym występie w zeszłym tygodniu w Mistrzostwach Japonii (4 miejsce na 128 startujących w kategorii open) obrońca tytułu Mistrza Europy Krzysztof Habraszka."
źródło: http://www.kyokushin.zyx.pl/index1.html

Dobrusia obecna jest praktycznie na wszystkich znacznych mistrzostwach , zawsze z sukcesami , wystarczy przejrzeć wyżej podany Link . Też miałem przyjemność ją spotkać była obecna na walkach na Egzaminie na pas , zrobiła niesamowite widowisko gdy za kare sklepała mojego 16 letniego kumpla ;D

Biografia
Sportem interesowała się od dzieciństwa.Od 1985 roku uprawiała karate kyokushin zdobywając zielony pas z brązowym pagonem - (3 kyū). Od 1995 roku uprawiała boks w Łódzkim Policyjnym Klubie Sportowym. W latach 2001- 2002 startowała w zawodach kulturystycznych. W ogólnopolskim rankingu kulturystek w 2001 roku uplasowała się na 7 miejscu z ilością 35 punktów wyprzedzając w klasyfikacji generalnej Katarzynę Kozakiewicz,Monikę Biernacką i Małgorzatę Jaźwińską. W 2005 roku Małgorzata Bazelak zadebiutowała też z sukcesem w Mistrzostwach Polski w armwrestlingu.

Wymiary
wzrost - 160 cm
waga - 52 kg
obwód bicepsa - 34 cm
obwód klatki piersiowej - 95 cm

Rekordy życiowe
martwy ciąg - 105 kg
wyciskanie sztangi leżąc - 65 kg
przysiad ze sztangą - 70 kg

Osiągnięcia kulturystka

2001
-1 miejsce - w Debiutach Kulturystycznych Bydgoszcz 2001
-2 miejsce - Ogólnopolskie Zawody Kulturystyczne Bytów 2001
-3 miejsce - Ogólnopolskie Zawody Kulturystyczne Nowa Sól 2001

2005
-3 miejsce - II Mistrzostwa Polski Amatorów w Armwrestlingu Łódź 2005

W wieku 6 lat zacząłem ćwiczyć Karate Kyokushin,jednak po 2 latach ćwiczeń nasza sekcja upadła.Miałem długą przerwę,ale na szczęście znów wróciłem do Karate...tym razem Shotokan:).Ćwicze już prawie 2lata,mam zielony pas i idzie mi coraz lepiej.Mam tylko nadzieje,że moja sekcja nie podzieli losu sekcj Kyokushin...Karate is my way of life.Pozdrowienia dla Karateków!

Niet, Shin ma zawsze racje- ja z białym pasem pobiłam zółty pas w karate kyokushin, a to nie 3 stopnie tylko 7 jakbyś nie wiedział, bo skale kyu mamy podobną... karate to n00by i tyle, mają głupią maksymę no i znają tylko 30 pubktów witalnych (jiu-jitsu okerśla 64) oraz jedynie 20 punktów atemi (Akayama znalazł 50)

Prawdziwy rzeźnik karate kyokushin czarny pas 10 DAN!!!!!!
Najwyższy stopień jaki można osiągnąć w tym sporcie filmik ukazuje po cześć od 2 minuty jak Shokei Matsui podejmuje 100 dwuminutowych walk pod rząd

http://www.maxior.pl/film/75682/Matsui_100_kumite

Witam.
Jak ktoś mi kiedyś przepowiedział hip hop odszedł na dalszy plan i w moim życiu na jakiś czas zapanowała pustka... I wtedy kolega namówił mnie na trenowanie sztuk walki. Dokładnie chodziło o karate kyokushin. Na początku chodziłem tam z dość dużą dawką sceptycyzmu, ale po czasie okazało sie to naprawdę fajnym sportem. W przeciwieństwie do np boksu uczy spokoju, pokory. Po roku treningów mogę się pochwalić pomarańczowym pasem z niebieską belka. Czyli jednak coś umiem... Nigdy nie popierałem agresji, ale czasem w ciężkich sytuacjach bez wyjścia takie karate może pomóc.
Oczywiście nie neguje innych sportów walki. Ten boks to był tylko przykład...

Nie wiem jak Wy ! Ale ja jestem strasznie dumny... z tego ze to właśnie z naszego kraju wywodzi sie najśilniejszy człowiek świata- Mariusz Pudzianowski ! pseudonimy Pudzian, Dominator, Pyton. To znakomity polski sportowiec: profesjonalny zawodnik strongman (wielokrotny mistrz świata) i rugbysta Budowlanych Łódź. Jest synem ciężarowca Wojciecha Pudzianowskiego.

Biografia sportowa

Mariusz Pudzianowski trenuje sporty siłowe od 7 grudnia 1990. Pierwszym startem były Mistrzostwa Polski w wyciskaniu sztangi leżąc. Miał wtedy 16 lat. Jego rekord wynosił wtedy 160 kg. Dwa lata później wyciskał już 205 kg. Od pierwszego występu na MP dziesięciokrotnie stawał na najwyższym podium. Karate kyokushin trenuje od 11 roku życia do dziś. Obecnie posiada 4 kyu. Przez niecałe 7 lat uprawiał również boks. W 2005 roku Mariusz Pudzianowski założył Szkołę Ochrony Fizycznej Pudzian Academy, która kształci przyszłych pracowników ochrony.

Mariusz Pudzianowski jest zrzeszony w federacji WSMC (The World Strongman Cup Federation).

Pierwszy jego start w zawodach Strong Man odbył się 1 maja 1999 w Płocku.

Do 2002 przegrał tylko 2 razy - wówczas zajmował drugie miejsca

Wymiary ciała:

* biceps 56 cm
* kark 54 cm
* obwód pasa 92 cm
* obwód uda 80 cm
* waga 132 kg
* wzrost 186 cm
* obwód klatki piersiowej 148 cm
* obwód przedramienia 45 cm
(Trenujcie wszystko przed wami, na taką forme Mariusz pracował przez 15 lat ! jesli chcecie wygladac podobnie juz teraz zalecam wam seryjke pompek :DxD )

Rekordy życiowe
* wyciskanie leżąc 292 kg
* przysiad ze sztangą 360 kg
* martwy ciąg 395 kg[2]

Pliszka, trenowałaś karate? mój J. też trenuje (kyokushin).
jaki masz pas?
kurde, to M się może ciebie bać

co do Łukasza, to hmm .. nie wiem
może my wiemy tylko o tym co złe, bo elvira jak się wkurzy to nam pisze
a o tym co dobre się tak często nie mówi
no ale nastraszyć go można, choćby profilaktycznie

[ Dodano: Wto 05 Wrz, 2006 20:11 ]


1.nie można porównać styli walki - walczą ludzie, a nie style


STYL TO NARZĘDZIE. MOŻNA, TRZEBA I OD SETEK LAT PORÓWNUJE SIĘ ... STYLE. NIE LUDZI - STYLE. Młotek i siekiera to takie same narzędzia? A nóż i śrubokręt?

KILKADZIESIĄT LAT KONFRONTACJI M.IN. BJJ Z INNYMI STYLAMI. ZNAKOMITA WIĘKSZOŚĆ Z TEGO WYGRANA PRZEZ BJJ-OWCÓW. DZIWNE? BYŁO TYSIĄCE STARĆ. SETKI Z NICH SĄ NAGRANE W CAŁOŚCI NA TAŚMIE FILMOWEJ. SŁABE DOWODY? Żadnych wniosków z tego nie wyciągniesz?

ZARAZ POWIESZ, ŻE TO JEDNOSTKOWE PRZYPADKI. NIE TO 100% REGUŁA, WRĘCZ NAUKOWE OBSERWACJE!

Walka Fabricio Pereiry, czarnego pasa Bjj z Cristobalem Garcia, czarnym pasem Shotokan karate (27.10.2002). Walka miala miejsce w akademii Pereiry w Portugalii. Stawką było 600 euro

http://video.google.com/v...j%2Bvs%2Bkarate

Walka Hugo Duarte (Luta livre) z Gerrym Harrisem (Kyokushin karate) podczas Universal Vale Tudo Fighting 2 w Brazylii (24.06.1996).

http://video.google.com/v...219474299326646

I tu mógłbym - wklejać i wklejać - SETKI filmów. Poszukaj sobie na sieci.

Czy ktoś będzie skuteczny w walce bezpośrednio zależy od tego jak trenuje. Używasz słabych narzędzi, to niewiele osiągniesz. Pokazały to m.in. turnieje Vale Tudo gdzie skonfrontowano najróżniejsze style walki. WTEDY MAŁO KTO TRENOWAŁ PRZEKROJOWO.

1
http://www.youtube.com/watch?v=TjXUCjLgyis
Tutaj dość błyskawicznie grapler rozprawił się z karateką
Do mnie na boks chodzi typ od kyokushin, sensei z czarnym pasem, pomaga trenerom w sekcji ;) Kiedyś chodziłem do niego na kyokushin, typ jest wymiatacz, dobrze umięśniony rozciągnięty szybki i boksuje bardzo dobrze więc walczy człowiek nie styl. Sam osobiście uważam że karate nie jest jakieś super skuteczne, nie dorównuje MT czy boks. Jeszcze jak gadałem z tym typem to sie zgadaliśmy o KB i powiedział że trener u którego ćwiczyłem KB trenował u nich w sekcji kyokushin i poszedł trenować KB bo był za słaby i sobie nieradził

1
Ja zacząłem, ponieważ mój tata też trenował karate kyokushin. Powiem, że pierwsze treningi były dla mnie ciężkie, ale potem to mnie jakoś wciągnęło i zdobyłem po 5 miesiącach treningu pomarańczowy pas tj. 10 kyu. W obecnej chwili czas nie pozwala mi na treningi, ale
może wrócę do tego albo przejdę na muay thai.

Prezes Mi?dzynarodowej Organizacji Kyokushinkai ( karate), Pan Shokei Matsui zaszczyci? jedn? ze szkó?, osobistym egzaminowaniem jej uczniów staraj?cych si? uzyska? wy?szy stopie? wtajemniczenia. Obok, oczywi?cie testów praktycznych Mistrz ka?dego ze zdaj?cych pyta? o jego zachowanie w jednej okre?lonej sytuacji.
- Co zrobisz je?li przeciwnik b?dzie chcia? ci? kopn?c w jajca ? zapyta? m?odego ch?opaka staraj?cego si? zdoby? jeden z ni?szych kolorów pasa ( np.czerwony)
- Odskocz? Mistrzu, i w my?l zasady ?e ust?pi? znaczy zwyci??y? odejd?.
Mistrz pokiwa? g?ow? i zada? to samo pytanie posiadaczowi niebieskiego pasa
- Zastosuj? blok Mistrzu odpowiedzia? ten?e I przejd? do ataku w my?l zasady ?e ?zaskoczy? przeciwnika to zwyci??y?.
- Dobrze pokiwa? g?ow? Sensei A co zrobisz ty w takiej sytuacji ? wskaza? na posiadacza czarnego pasa
- Napr??? jajca Mistrzu, niech sobie ten ch*j nog? z?amie.

Czytajac wasze wypowiedzi rowniez i ja chcialbym przedstawic swoje refleksje. Trenowalem shotokan i teraz trenuje teakwondo itf. Dlatego na swojej podstawie uwazam ze shotokan w porownaniu do TKD ma bardzo archaiczny system szkoleniowy, tkd powstalo w porownaniu do karate. Co do wspomnianych bezsensownych majtaniach nogami chcialbym zauwazyc ze najprawdopodobniej mowiles o tkd WTF ktore mimo e w nazwie ma teakwondo rozni sie znacznie od ITF. W wtf nie trzyma sie gardy, bo nie ma udezen piescia na glowe wiec i garda jest niepotrzeban. Wspomniane majtajace sie nogi osiagaja sile do 2,5 tony naa cm2 wiec jest to dosc duza sila ktora by rozprola niejeden orzeszek zwany glowa. Pozatym w ITF sa elementy samoobrony, i nie mowie tu o "nalecialosciach" z innych stylow. Jestem rowniez ciekaw po jakim czasie w karate kyokushin zaczynacie robic sparingi?? Takie z rekawicami i ochroniaczmi na normalnym systemie?? BO moj koleka z sekcji chodzil na KK i mowil ze przez 4 miesiace TKD nauczyl sie wiecej niz w rok na KK. wiem ze to zalezy od sekcji itp. ale roznica jest dosc spora. Co do TKD i ulicy? to jak ktos wie jest TKD wersja combat ktorej mozna sie uczyc dopiero od 1 dana. MOj trener trenowal rowniez kyokushin judo i boks, ale pozostal przy TKD to o czyms moze swiadczyc. POzatym byl on instruktorem itf wersji combat w 6 brygadzie desantowo szturmowej. I mysle ze moze i ma "tylko" 3 dan ale ja uwazam ze niewazny jest pas tylko umiejetnosci, a pas jest tylko tego dopelnieniem. Co do krav magi itp to w tych systemach nie przewidzieli ze ktos moze zrobic obrot w powietrzu i w tym czasie 2 razy dostac z przyslowiowego "kopa".

Ostatnia rzecz na ktora bardzo prosze zwracac uwage jezeli piszecie o tkd. ZAZNACZAJCIE CZY TO JEST ITF

Kupiłem ostatnio viagrę przez internet... Ludzie, co sie działo...!!!
2 godziny i 34 minuty najbardziej wyuzdanego i bezwstydnego sexu...
Ale jak się tak człowiek zastanowi... Jak na te 4 dodatkowe minuty to jednak dość drogo, dość drogo...

- Kochanie, gdzie jesteś?
- Na polowaniu.
- A co to tak tam dyszy?
- Niedźwiedź.

Młodziutka szefowa firmy wzywa do siebie osobistego asystenta.
- Panie Mareczku, firma traci pozycję na rynku, potrzebne nam jakieś dobre posunięcie... Czemu się pan tak we mnie wpatruje??
- Nooo... właśnie myślę... o pozycji... i o posunięciu

Prezes Międzynarodowej Organizacji Kyokushinkai ( karate), Pan Shokei Matsui zaszczycił jedną ze szkół, osobistym egzaminowaniem jej uczniów starających się uzyskać wyższy stopień wtajemniczenia. Obok, oczywiście testów praktycznych Mistrz każdego ze zdających pytał o jego zachowanie w jednej określonej sytuacji.
- Co zrobisz jeśli przeciwnik będzie chciał cię kopnąc w jajca ? – zapytał młodego chłopaka starającego się zdobyć jeden z niższych kolorów pasa ( np.czerwony)
- Odskoczę Mistrzu, i w myśl zasady że „ustąpić znaczy zwyciężyć” odejdę.
Mistrz pokiwał głową i zadał to samo pytanie posiadaczowi niebieskiego pasa
- Zastosuję blok Mistrzu – odpowiedział tenże – I przejdę do ataku w myśl zasady że „zaskoczyć przeciwnika to zwyciężyć”.
- Dobrze – pokiwał głową Sensei – A co zrobisz ty w takiej sytuacji ? – wskazał na posiadacza czarnego pasa
- Naprężę jajca Mistrzu, niech sobie ten ch*j nogę złamie.

Witam, są kata z Kyokushin i są kata stworzone przez Kaicho Nakamurę (Seido Kata)
Dlaczego to zrobił, nie wiem czy to tak do końca prawda, więc nie bede o tym pisał, ale pomyśl sam posiadał bardzo wysoki stopień odchodząc z Kyokyshin i doszedł do pewnych przemyśleń z którymi może nie zgadzał się Oyama. Czasem tak jest i nic na to nie poradzimy. Jeżeli chodzi o pytanie i zarazem stwierdzenie ...Może uczeń przrósł mistrza? .... Jest nie na miejscu, bo nie znasz przesłanek odejścia i nawet samego Kaicho Nakamury. Priorytetowa sprawą jest to, że Kaicho szanuje Wszystkich ćwiczących!!! Nie jest ważne czy, Ty w wieku 60 lat kopniesz technikę okrężna na głowę czy tylko do pasa, ważne jest to że to robisz i starasz się zrobić to najlepiej jak tylko potrafisz na miarę swoich możliwości. W dzisiejszych czasach Kata już nie jest encyklopedią karate, jest tylko jednym z elementów treningu, do którego trenujący(poszczególni) przywiązuję różną wagę. Jeszcze jedno, jak mozesz napisać... A może wrócił do starych okinawskich skoro nazwał styl/organizację "Seido" - "Prawdziwa droga"? Pomyśl trochę czy kata w kyokushin zostały w całości stworzone przez Oyamę??? Przecież on też czerpał z jakiejś wiedzy.
"Prawdziwa droga" Dla Kaicho i dla wielu innych osób jest to właśnie prawdzwa i jedyna droga.
Pozdrawiam i polecam zajęcia z Kaicho i to nie tylko te fizyczne, naprawdę




| Przepraszam, ze sie wtrace w dyskusje ale nurtuje mnie od jakiegos czasu
| jedno pytanie: Jak to sie dzieje, ze tutaj w Polsce, na temat wielkiej
| rzekomo skutecznosci ich stylu (BJJ), wypowiadaja sie osoby ktore prawie
| cale swoje zycie zajmowali sie uprawianiem Aikido - najmniej chyba
| skutecznej (jezeli o ulice chodzi) sztuki walki,  a teraz gdy od (nie
wiem
| dokladnie ile) 2-3 lat afiszuja sie przynaleznoscia do stylu BJJ, prawia
| innym moraly, co jest najlepsze w realnej walce?

Pozwol ze powiem Ci cos o naszych doswiadczeniach ze sztukami walki poza
aikido: Karol Matuszczak (szef Bjj) boks, zapasy judo, Mirek (Grudziadz)
Kick boxing, viet vo dao, Combat 56, klturystyka (115 kg miesni), Robert
Plichta(3miasto) karate, boks, Marek Matusiak (Bydgoszcz) boks i judo,
Mariusz Linka (Szczecin) judo (Mistrz Polski juniorow i akademicki MP),
Andrzej Koscielski (Poznan) zapasy (wielokrotny medalista ME i MP) no i
ja -
kyokushin, kung fu, judo i troche boksu. To tylko niektorzy.


Z wymienionych znam tylko R. Plichtę i jezeli wszyscy reprezentujecie poziom
nauczania realnej walki taki jak on (a moi uczniowie byli na jego treningu
sprawdzic jak sobie radzi), to tylko pozazdroscic efektow. Poza tym chyba
zdajesz sobie sprawe (a moze i nie), ze cwiczyc cos, a miec efekty - moga to
byc dwie rozne rzeczy.

| Czy istnieje jeszcze wieksze zakompleksienie, niz to ktore przejawiacie w
| swoich wypowiedziach?

Tak. Twoje.


Zakompleksienie moje i mojej sztuki zawsze mozesz sprawdzic przychodzac do
mnie na trening:

Gdański Klub Karate Seitedo OLIMP
Mariusz Radliński

G11 ul Dworska 34      Gdańsk

| Bierzcie sie lepiej porzadnie za treningi, a zamiast
| teoretyzowac,

Teoretyzowac? Przypuszczam ze kazdy z nas czesciej mial do czynienia z
walka
niz Tobie sie snilo.


Tylko ze ja mowie o jutsu - nie palcowce na ekranie.

 Tylko ze dla nas to zaden powod do chwaly a kolejne

doswiadczenie.

| wyjdzcie na ulice i walczcie.

To proozycja? Bardzo chetnie. Zapraszam:
Akademia Czarny Pas
ul Poplinskich 12
Poznan


Rozumiem ze dla Ciebie ulica jest Dojo, w ktorym cwiczysz?

W kazdym badz razie pozdrawiam.

Mariusz Radlinski.

P.S.
Nie przepadam za tego typu polemikami wiec skonczmy juz moze. Mysle ze
byloby ciekawie podyskutowac na forum o np. technice, doswiadczeniach,
tp.  - nie natomiast kpic sobie z innych styli, jakkolwiek bylyby one realne
w walce.
Oss.


tak czytam sobie od jakiegoś czasu i myślę... i choć nie mam czasu ani ochoty się spierać z fanami/ a może fanatykami k-kan/ to dołoże swoje trzy grosze do tego tematu.
od początku jestem w IKO Matsui i nigdzie się nie wybieram, bo :
-trenuję u "dobrych" instruktorów/sensei, którzy dzielą się swoją wiedzą karate
-bo się rozwijam dzieki swojej własnej, systematycznej pracy a ludzie , którzy mnie uczą, mimo iż są tacy co za sam fakt przynależności do org Matsui/Drewniak, zwą ich "betaonem", bynajmiej do betonu nie należą!
- nie jastem jak chorągiewka na wietrze i mam zaufanie do ludzi u których trenuję ( jak przyjdzie czas i dzieciak sam będzie chciał , to będzie trenował w tym klubie )
- bo nie wierzę w harytatywną działalność jakiejkolwiek organizacji w tym k-kan, i żadne opowiadanie o fundacji, testamentach i innych takich bajkach nie zmieni faktu, że kazda organizacja zarabia na swoich ćwiczących, zarówno szefowie, księgowi, instruktorzy, asystenci sprzątaczki i wszyscy inni związani z klubami/ organizacjami jeżeli zajmują się tym zawodowo i chcą z tego żyć / dorabiać/ muśzą na tym zarabiać! Prosta zależność. A jeżeli do tego dochodzi pasja i daje sie to połaczyć , to tylko pogratulować wszystkim tym , którzy tak mają :)
- bo zgadzam się z greenbelt, że głównymi i zasadniczymi motywami migracji w organizacjach jest kasa i ambicje,
bywa też w odwrotnej kolejności, czasami ale naprawdę rzadko - jako wyjątek dla potwierdzenia reguły , trafaiją się ludzie, którzy dla idei zmieniają choragiewkę, Niestety na podwórku przykład mam takich, co to chcieli mieć więcej na pasie i w kieszeni, dlatego założyli własny klub k-kan i robią w nim komerchę aż miło / karate, kendo, akrobatyka uliczna i inne cudactwa ,byle ściągnąć ludzi i zarabiać / Ale tak jak mówiłem szewc żyje z robienia butów, mechanik naprawia samochody a instruktor katrate chce żyć z karate. I w zasadzie nie widzę w tym nic zdrożnego, o ile ktoś mi nie wciska, że to karate to on cały boży dzień dla ideli robi!
- takich "bo" mógłbym jeszcze wymieniać sporo, ale jutro muszę wcześnie wstać do pracy , którą lubię, a wieczorem pójdę ćwiczyć kyokushin, które wniosło do mojego życia wiele dobrego i stało się pasją , mimo iż związane jest z taka a nie inną organizacją.
pozdrawiam
whoiswho

No ładnie ładnie!!!!

Jeszcze trochę a co niektórzy bedą sakakć sobie do gardeł.

Mam wrażenie panie whoiwho - że nie przeczytałeś od początku tej całej dyskusji. No ale niech tam.

Nikt nie gani (przynajmniej ja), że ćwiczysz tam gdzie ćwiczysz. Rób to i koniec. O tym czy ktoś należy tu czy tam tak naprawdę odpowiadają instruktorzy czy osoby stojące na czele klubów lub szkół karate. To oni chcą się zrzeszać dla jakiś tam celów. To prawda. Nazwijmy to tak: "zwykłego ćwiczącego" interesuje tak właściwie dobry trening.
Przypominam sobie swoje początki treningu - tak właściwie gdy pomyślałem o trenowaniu jakiejś walki to wyboru specjalnie nie było - akurat sekcja kyokushin z której zresztą na początek mnie przepędzono bo nie przyszedłem w czas zapisów - tak to kiedyś bywało.
Tak własciwie mało mnie obchodziło to co dzieje się organizacyjnie - ba nawet nie myślałem, że coś takiego istnieje. Dla mnie liczył się trening.
A najbardziej wkurzało mnie jak nie przychodził instruktor - tak też kiedyś bywało - i wtedy kto miał wyższy pas ten rzeźbił - generalnie okrutnie!!
Czas organizacyjny zaczął sie od momentu gdy trzeba było prowadzić klub, jego szkolenie, organizację, kontakt z centrum (Kremerowska) - wtedy zaczęło powstawać wiele pytań i niejasności. I już moje kyokushin przestało być tylko treningiem.
Czuję, że podobnie było ze wszystkimi, którzy taką drogę przeszli. Wtedy należało podejmować decyzje ważne nie tylko dla siebie ale i tych którzy z tobą ćwiczyli.
Dodam jeszcze też, że shihan Drewniak nie zaczynał swojej przygody od karate ale od judo - więc kontynuując myśl kolegi - rzucił judo dla kasy (bo tam był tylko instruktorem w klubie) bo karate przynosiło większe zyski?? (a tu stał się wodzem na całą Polskę).
Mam nadzieję, że jednak takie pobutki nie rządziły Shihan Drewniakiem.

Co do wykazu klubów Kan - nie każdy kto chce bedzie wpisany na tą listę - należy spełnić kilka wymogów - jakich? - proszę o kontakt z sensei Jeremiczem a wszystko będzie jasne.

Na koniec pozdrawiam greenbelta OSU!!!

MTklub slusznie zwrocil uwage ze ma byc o obozie letnim.
No to bedzie.
Pytalem kilku ludzi, ktorzy doswiadczyli tego w przeszlosci. Co Sosai Oyama robil na obozach w Japonii? Jak wygladal trening w Dojo Honbu?
Niestety musze rozczarowac tych ktorzy mysla ze rzecz byla tylko o walce.
Technika i kata zawsze na poczatek.
Co robil Oyama przez poltora roku w gorach? Prosta odpowiedz - robil kata.
Rzecz nie w tym co sie robi, tylko jak sie wykonuje.
Karate to nie jest wyrob czekolado-podobny, ktory na rynku pelnym czekolady stal sie niejadalny.
Oyama pisal o tym juz kilkadziesiat lat temu. Nie jest wazna technika, bo tej zawsze mozna sie nauczyc. Wazniejsza jest filozofia ktora ja inspiruje.
Jak ktos patrzy na Kyokushin karate przez pryzmat sportowej walki knockdown to widzi moze 30% mozliwosci tego co karate moze jeszcze zmiescic. Jeszcze gorzej, jesli probuje stosowac sportowe karate w samoobronie. To musi skonczyc sie porazka. Kata sportowe, walka bezkontaktowa, knockdown to tylko pewne konwencje, ktore maja zabezpieczyc techniczna bieglosc i wyksztalcic cechy motoryczne.
Wazne zeby szybko i bez problemow moc te konwencje zmieniac i dostosowywac swoje zachowania adekwatnie do sytuacji.
Sytuacja w samoobronie wtedy bedzie niczym innym jak kolejna konwencja, w ktorej obowiazuje juz tylko jedna regula - ja sprite, ty pragnienie.

A wracajac do obozu. Takie sie robi obozy jakich sie ma cwiczacych. Adekwatne do prezentowanego poziomu i mozliwosci cwiczacych. Z zalozonym celem ze technika i fizyczne przygotowanie ma sie rozwijac.
Jak masz na obozie dwunastolenie dzieci i ludzi z niebieskimi pasami to bedziesz glupcem ja zrobisz jakas rzeznie. W kazdej organizacji sa zdrowo i patologicznie myslacy ludzie. Ja raczej wole sie zadawac ze zdrowymi.
Jesli Shu Lien jest zadowolona to znaczy ze oboz byl dobry.

Sean Connery - Kyokushin Karate - czarny pas

Ja - Kyokushin Karate , hehehehehe

Romanowicz powiedział: „Kwiat, piszesz o o szybko chodzących na nogach karateka shotokan, czy to znaczy masz nawyk "pchania się" i walki siłowej. Co do ograniczonego kontaktu to chyba nie chcesz powiedzieć, że na treningach na Oyama Karate w ramach sparingów uzywacie pełnej siły?
Czy brak niskich kopnięć oznacza to, że wcześniej była umowa o niestosowaniu gedan-mawashi-geri?
W zaprzyjaźnionej sekcji Kyokushin trening szybkiego poruszania się na nogach jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie.”

Widzisz Romanowicz walka typu semi kontakt różni się znacznie od walki prowadzonej w sposób ciągły. Inny jest sposób poruszania się, inna postawa walki, inna garda, co chyba dla każdego kto ma już jakieś doświadczenie w sportach walki jest oczywiste. Oczywiste są również różnice w sile kontaktu w czasie sparingu semi kontakt i sparingu prowadzonego w sposób ciągły. Zupełnie inny jest również sposób poruszania się i trzymania gardy w czasie walki knockdown. Znacznie różni się od walki z kontaktem na twarz.
Pchanie i walka siłowa- uważasz, że nie sparuję a się napier…. ? Nie chcę wcale powiedzieć że na treningu Oyama Karate w czasie sparingu używamy pełnej siły. Czyżbyś próbował mnie na czymś złapać?
Nie bardzo wiem o co chodzi z tą umową o nie stosowaniu gedan mawashi geri. Opisałem swoje wrażenia z treningu i sparingów w karate shotokan. Sparingi w sportach walki są ściśle związane z rywalizacją sportową, mają swoje ściśle określone przepisy i należy je stosować. Zostałem z nimi zapoznany, a że jestem praworządnym obywatelem to przestrzegam przepisów. Na ten trening nie poszedłem po to aby coś komuś udowadniać. Jestem już na to za stary. Czy Ty próbujesz coś narzucić prowadzącemu zajęcia w trakcie uczestnictwa w treningach kyokushin?
Niewątpliwie w Twojej zaprzyjaźnionej sekcji karate kyokushinkai karatecy wiedzą jak się poruszać na nogach, ale żeby zobaczyć poruszanie się na naprawdę wysokim poziomie to wybierz się do sekcji boksu lub kick boxingu (takiej, gdzie ćwiczą light, full lub inne formy walki ciągłej). Takie doświadczenie może również zmienić Twój pogląd na trzymanie gardy.
Walka knockdown znacznie różni się od walki z kontaktem na twarz i może być konieczne dalsze jej modyfikowanie.

„Zmieniać styl czy nie zmieniać……. Oto jest pytanie”.
Czyżbyś się wypalił po zdobyciu czarnego pasa?

jasne na treningu karate beda zamiast kleczec w zazen stac i sie gapic niewiadomo na co, a i na kyokushin na spraingu nie beda kopac powyzej pasa chlopie zastanow sie co piszesz, my tu mowimy o zwyklym treningu.....

Wszystko się zgadza. Tak naprawdę jednak nie widzę racjonalnego powodu, aby ktoś, kto nie może kopać wysokich kopnięć, nie mógł trenować karate kyokushin. Co ciekawe - sam mam w klubie paru takich, co wyżej pasa nie kopną, a z dużą przyjemnością zajmują się taekwondo (które w ogólnym przekonaniu składa się wyłącznie z obrotówek i wyskoków ) Tym bardziej, jeśli mam do czynienia z osobą wiekowo nieco bardziej zaawansowaną.

Dla mnie to nie jest tak, że prawdziwy karateka (taekwondoka/zawodnik kick boxingu/...i co tam jeszcze jest) MUSI stosować wszystkie techniki, jakie są w jego stylu. Owszem, powinien dążyć do ich opanowania. To jednak, czy będzie w sparingu uzywał low-kicków czy high-kicków, w małym stopniu decyduje o tym, czy będzie prawdziwym karateką czy też nie.

A zresztą - widziałem kiedys w telewizji niewidomą dziewczynę trenującą karate. Widziałem na zawodach taekwondo dziewczynę bez jednej ręki, noszącą 1 dan - choć przecież nie była na pewno w stanie wykonać wielu technik, gdzie potrzebne są dwie ręce - zwłaszcza z układów. Ale... w walce wymiatała jak szalona, nogi jej latały gdzie tylko mogły - a walczyła z dziewczynami mającymi wszystkie kończyny w porządku. Znam osobiście inną dziewczynę, która ma wrodzoną wadę biodra uniemożliwiającą jej wykonywanie wielu technik, zwłaszcza obrotowych, nie mówiąc o wyskokach. Ale pozostałe techniki - żyleta, a w sparingu też daje sobie radę do tego stopnia, że parę razy na pudle MP stawała. W związku z takimi sytuacjami to, że ktoś nie może kopnąć powyżej pasa, to moim zdaniem szczegół...

Nie wiem ile masz lat, ale mam wrażenie, że z czasem też zaczniesz smakować swoja sztukę walki jak stare wino i zobaczysz, że liczba wykonywanych technik wcale nie musi świadczyć o mistrzostwie... zwłaszcza jak latka zrobią swoje.

Pozdrówka

Gizmo

elwin a jak bedziesz miał kontakt z tymsensei to zapytaj sie czemu to miało słuzyc?bo dla mnie to niepotrzebne udziwnienia.To po 1.

Madog a dla Ciebie wymagania na 10 i 9 kyu. zebys wiedział,ze sa zasadnicze roznice
10 Kyu (minimum 1 miesiąc treningu), pomarańczowy pas.
Zasady noszenia kyokushin karategi i wiązanie pasa (obi).
Znaczenie słowa kyoku-shin-kai oraz znajomość etykiety dojo i przysięgi dojo.
Liczenie po japońsku do 10.
Pozycje: fudo-dachi, yoi-dachi, uchi-hachi-ji-dachi, haisoku-dachi, zenkutsu-dachi.
Uderzenia: morote-tsuki (jodan, chudan, gedan), seiken-tsuki (jodan, chudan, gedan)
Bloki: seiken-jodan-uke, seiken-gedan-barai, kake-wake-uke.
Kopnięcia: hiza-geri, kin-geri, mea-keage.
Kumite: poruszanie się w pozycji walki krokiem dostawnym.
Z aktywnej pozycji haisoku-dachi przejść do zenkutsu-dachi i wykonać techniki: morote-tsuki (jodan, chudan, gedan), seiken-gedan-barai, kake-wake-uke, hiza-geri, kin-geri. Uwzględnić stronę lewą (hidari) oraz prawą (migi), stosować okrzyk (kiai).

9 Kyu (minimum 2 kolejne miesiące treningu), pomarańczowy pas z błękitnym pagonem
Historia kyokushin karate.
Pozycje: musubi-dachi, sanchi-dachi.
Uderzenia: seiken-ago-uchi, seiken-gyaku-tsuki, seiken-oi-tsuki (jodan, chudan, gedan), seiken-chudan-mawashi-tsuki, seiken-tate-tsuki (jodan, chudan, gedan).
Bloki: seiken-chudan-soto-uke.
Kopnięcia: mae-geri-chudan (chusuku).
Kata: hikon-no-kata, sono-ichi.
Oddychanie: nogare.
Ippon kumite: tori (atakujący); jodan-tsuki, uke (broniący się); jodan-uke plus kontra chudan-gyaku-tsuki.
Jiyu-ippon-kumite: atakujący: jodan-tsuki, broniący się: jodan-uke plus kontra seiken-chudan-mawashi-tsuki.
Jiyu-ippon-kumite (samoobrona): atakujący wykonuje atak ręką, broniący wykonuje jodan-uke plus jodan-gaku-tsuki i hiza-geri.
Test kondycji:
20 ugięć ramion w podporze przodem na pięściach i kolanach
10 ugięć ramion w podporze przodem na palcach i kolanach
20 skłonów w przód z leżenia na plecach
Test poruszania się w pozycji sanchin-dachi i zenkutsu-dachi stosując techniki zawarte w kiho-no-kata.

Widac roznice??

Cytat: Beckham w podobny sposób "zdobył" czarny pas w Kyokushin Karate - normalka: po prostu podarunek.

do K-1 go ! z Sappem!

Przepraszam, że tak się trochę wtrącę 20 dni po ostatnim poście

Można trenować nawet najskuteczniejsze Karate (jeśli takie wogóle jest). Jarek mówi, że z jego doświadczeń to Kyokushin (chociaż i tak nie doskonały). I i tak się nie obronić w realnym starciu!!!

Dlaczego?

Bo zawiedzie psychika!

Nie jestem zwolennikiem trenowania na ulicy, szukania zwarcia. Ale zastanówmy się! Wszyscy najlepsi fighterzy mają zazwyczaj bogate przejścia uliczne. Dawno temu wojownicy też byli skuteczni tylko dlatego, że często wykorzystywali swoje umiejętności w realnej walce. W Chinach to nawet wyzywali przedstawicieli innych stylów (ale nie mówię o pozorowanych walkach) żeby zdobyć ich "trytorium" - strefę wpływów, teren, gdzie nauczali.

Podsumowując. Najlepze Karate to dla mnie takie, którego instruktor uczy wszechstronnie. Można się oczywiście zajmować sztuką, ale tylko jeśli ona do czegoś prowadzi. Do skuteczności. Jest to oczywiście dłuższa droga.

Mała dygresyjka:

W III.2003r. we Wrocławiu Shihan K. Funakoshi (9 Dan) pokazał kilka chwytów samoobrony z Kempo. Nie wszyscy zauważyli, bo oczywiście większość CZARNYCH PASÓW uważa, że nie może się niczego nauczyć na treningu dla dzieci, na którym to zdarzenie miąło miejsce!

Shihan K. Funakoshi jest znany z zupełnie czego innego (dynamiczne ręce i głębokie wejścia z biodrem), ale ćwiczył z 15 lat Judo i Kempo z 5 lat. Nie pokazuje On tych technik na treningach dla starszych stopni, bo uważa, że już je powinni znać, kiedy przeszli już tak długą drogę.

Napewno wszechstronność w walce. I dla mnie sztuka, ale ta prowadząca do skuteczności, nawet jeśli to dłuższa i trudniejsza droga.

wieslaw sz - z calym szacunkiem do Ciebie - nie zadawalem Ci zadnych pytan, a jesli takie sa - to tylko retoryczne. A uzywam formy "delikatnej", bo staram sie na stare lata uchodzic za kulturalnego czlowieka (to taka pokuta za lata mlodosci czesto "chmurne i durne).
Innymi slowy - nie spodziewam sie, ze jakikolwiek karateka i tylko karateka - cokolwiek moze mi rozjasnic. Nie sadze. Wybacz mi pyche. (Dodam, ze sporo lat spedzilem w towarzysztwie minimum czarnych pasow, a niektorzy byli mocno utytulowani).

Teraz pytanie (retoryczne zreszta) - czy my mowilismy o sporcie, czy ulicy? Jesli chodzi o ulice - to mnie ona w ogole nie interesuje. Moje wiedza i moje doswiadczenie mi bowiem podpowiadaja, ze tam na pewnym poziomie sprawy rozwiazuje "towarzysz mauser".

Jesli zas chodzi o sport, o formule walki miedzystylowej np. w k-1, to twierdzenie, ze jest cos lepszego od doswiadczen bokserskich jesli chodzi o prace rak, jest najdelikatniej mowiac nie tylko absurdem.

Jesli ktos cwiczy karate, niech cwiczy - jesli go ta piekna sciezka (duch sie szlifuje jednakowo - przy treningu aikido, karate, czy odpowiednio zorientowanego boksu, a muay thai na pewno) - interesuje, ale przy okazji nie mozna pisac nieprawdy ludziom szukajacym ekstremalnych stylow, typu - ze i tak liczy sie tylko czlowiek. Bo to nie jest... prawda.

I tak, jesli sie chce dobrze nauczyc walczyc w stojce (wedlug jakiejs mniej egzotycznej formule niz ta, ktora proponuje np. kyokushin) i startowac w jakichs zawodach szerszych niz "branzowe"- to i tak lepiej sie od razu udac na muay thai, bo nazbyt wiele pracy kosztuje nabycie innych potrzebnych umijetnosci, ktorych w karate zwyczajnie nie ma i nie nigdy nie bylo.

Jesli sie juz chwalimy... Bo wybacz - to tak zabrzmialo. To tez sie otarlem o bramki. Cale szczescie, ze krocej niz Ty. Doswiadczenia stamtad sa jak najbardziej plugawe - to co zaobserwowalem u bramkarzy - to norma bylo bicie ledwie trzymajacych sie na nogach ludzi, "Bogu ducha winnych chudzielcow", dzialania grupowe i w przewadze liczebnej. Brak szacunku dla zycia i zdrowia ludzkiego. I na szczescie - juz w takich lokalach nie musze nawet bywac.

Jesli Ci napisze, ze widzialem (kiedys) jak sie ludzi dzga i kroi nozami - to czy cos wniesie w nasza rozmowe o sporcie? Czy bedzie tylko dalszym ciagiem licytacji, ktora moze zakonczyc sie wulgaryzmami?
To tez pytanie retoryczne.

Pozdrawiam
K_P

Krotkie info o kogo chodzi

Shihan Paul Coleman związany jest ze sztukami walk od przeszło 30 lat, Będąc członkiem JKF, jest również zarejestrowany w WKF.
Shihan Paul nauczał i walczył na całym świecie, w tym dwa razy na Okinawie, miejscu narodzin Karate – Do.
Swoje treningi rozpoczął w wieku 11 lat, od judo i boksu. Zwieńczeniem następnych 11 lat ćwiczeń, był zdobyty czarny pas w judo. Mając 17 lat zainteresował się karate. W 1974 r. rozpoczęła się jego droga do Okinawa Goju – Ryu.
Przez lata Shihan Paul Coleman podróżował po świecie walcząc, nauczając i trenując. Był w USA, w Hiszpanii, Holandii, Belgii, Szkocji, Dani, Szwecji, w Japonii, w Niemczech, we Francji, Słowacji i w Portugalii.
Nauczanie rozpoczął w 1976 r. a od 1992 zajmuje się nim w pełnym wymiarze. Jego zaangażowanie zaowocowało stworzeniem dojo, w którym liczba członków przekracza 200 osób. Wspomniane dojo gościło wielu znakomitych mistrzów karate, jak Sensei Higaonna, Yamazaki, Wayne Otto, Willie Thomas czy Keinosuke Enoeda.
Paul Coleman uczy 24 klasy tygodniowo, na różnych poziomach zaawansowania.

Osiągnięcia sportowe:
1980 Leopoldsburg Belgium Silver Team WUKO kumite
1981 IOGKF World Championships Okinawa Japan Silver Team WUKO kumite (dyskwalifikacja w finale)
1981 EKF Championships at Aston Villa Silver Team Kata
1982 Italia Coppa Internazionale Miyagi Chojun Italy Silver Team WUKO kumite
1982 All Styles Open Tournament Gold individual Kata
1982 B.K.K. (Kyokushinkai) Knockdown Crystal Palace Competitors medal
1983 Campionato Europeo Karate Goju-Ryu Italy Bronze Team WUKO kumite
1984 Coupe Miyagi France Gold Team WUKO kumite
1984 All Styles Open Tournament Gold individual Kata
1989 Miyagi Chojun Festival San Diego California USA Gold individual Iri-Kumi
1990 Miyagi Chojun Festival San Diego California USA Gold individual Iri-Kumi
1990 Miyagi Chojun Festival San Diego California USA Silver Team Iri-Kumi (wygrał wszystkie walki)
1991 Mid-West Karate Tournament Bronze Team Kata
1991 Mid-West Karate Tournament Gold Team WUKO kumite
1991 IOGKF World Championships Okinawa Japan Gold individual Iri-Kumi
1992 IOGKF European Championships, France. Silver Team Iri-Kumi (wygrał wszystkie walki)
1992 IOGKF European Championships France, Bronze individual Iri-Kumi

Pozdrawiam