W tej chwili to totalne s-f ale aż pierwsze co mi przychodzi na myśl to
kamuflaż adaptacyjny (czy jakoś tak) - zmienny w zależności od tego co
jest z drugiej strony czołgu ;)


To jest akurat z kategorii "nudne". "Predatoryzacja" czolgu to jest wlasnie
to co sie kazdemy nasuwa.
Ja tam uwazam ze o ile cos takiego wejdzie to byc moze bedzie oparte
o jakies holograficzne projekcje moze, nie o "wzorki na pancerzu".

BTW, holograficzne projekcje moga tez byc ciekawie zastosowane
nie tyle w dziedzinie maskowania ile pozoracji ( wskaz ktora czworka
z tych 8miu czolgow to prawdziwe - w sytuacji kiedy wszystkie
szybko manewruja, zmieniaja szyki, dymia i halasuja... )
Michal


· 


"Zloto" powstalo w 1970 w Jugoslawii i Amerykanie uzyli ichniego sprzetu
muzealnego jako dekoracji. Mozliwe, ze nawet jeden uruchomili (przypominam o zywotnosci niemieckich czolgow z IIWS)


Były to makiety na T-34 (..wczesniej sądziłem, ze na Cromwellach) -
gdyby nie totalnie badziewny kamuflaż, byłyby nawet fajne (..aha, i te
szczeliny obserwacyjne.. ;-)

Swoją drogą, we wszystkich filmach tego typu ciężarówki i Kubelwageny są
ciemnoszare, nawet w 1944 roku, kiedy to juz od roku obowiązywał
kamuflaż na piaskowym...  :-)

Bardziej zaskoczyly mnie takie drobiazgo jak P-47 na niebie,


..Jakie tam P-47!..

2 rodzaje
halftrakow (czy montowano na halftrakach armaty polowe?) czy jezdzace
Shermany.


Te halftracki rzeczywiscie są dosć dziwne - prawdopodobnie były to
działa samobieżne T-19 (haubica 105mm) - dziwne, bo nie były chyba
produkowane w  licznej serii (nie zostały nawet standartyzowane) -  moze
też były z zapasów armii jugosłowianskiej?..

 A tak poza tym: co artyleria samobieżna miała własciwie robić w
plutonie rozpoznawczym?..

pozdrowienia
Michał Derela




|    Sd.Kfz 7/2 w kamuflażu masz choćby tutaj, tylko nie wiem czy nie
| chodziło Ci czasami o sam ciągnik:

wozy plot na bazie ciagnikow byly z reguly w kamuflazu , same ciagniki z
reguly byly malowane jednolicie , moze dlatego , ze rownie rzadko malowane
niejednolicie byly holowane przez nie uzbrojenie artyleryjskie


Dokładnie. I cały czas zastanawiam się czemu - przecież Niemcy mieli
bardzo udane wzory kamuflażu czołgów i dział samobieżnych. A w końcu 88
Flak często działały jako ppanc z zasadzki, kiedy kamuflaż jest bardzo
ważny.





|    Sd.Kfz 7/2 w kamuflażu masz choćby tutaj, tylko nie wiem czy nie
| chodziło Ci czasami o sam ciągnik:

| wozy plot na bazie ciagnikow byly z reguly w kamuflazu , same ciagniki z
| reguly byly malowane jednolicie , moze dlatego , ze rownie rzadko
malowane
| niejednolicie byly holowane przez nie uzbrojenie artyleryjskie

Dokładnie. I cały czas zastanawiam się czemu - przecież Niemcy mieli
bardzo udane wzory kamuflażu czołgów i dział samobieżnych. A w końcu 88
Flak często działały jako ppanc z zasadzki, kiedy kamuflaż jest bardzo
ważny.


Czy na pewno z zasadzki? Wydawało mi się że najczęściej
wykorzystywały zasięg i szybkie przemieszczanie działa z obsługą przez
ciągniki.


· 

Moze nie na temat. Moze nie o Iraq ale mam pytaie.
Jakie jednostki zajmuja sie w armiach kamuflarzem srodkow transportu?
Jakie sa metosy i standardy (wszytskie wygladaja tak samo, barwy +
ksztalty)?
Jak jest filozofia i znaczenie oznaczen srodkow transportu, czolgow, wozow
bojowych - czesto pojawiaja sie niby wspolczesne hieroglify :   <    etc.

Z gory wielkie dzieki


Potrzebne jest to nam do dalszej dyskusji o metodach
wykrywania czolgow, _okretow podwodnych_, oraz piechoty przy
stosowaniu roznego rodzaju kamuflazy...


A co ma kamuflaz piechoty do rozchodzenia sie dzwieku? Znowu wyjdzie jakis
poemat dygresyjny...

Wiem natomiast ze wykres nie jest prosty i dzwiek rozchodzi
sie w wodzie po liniach sinusidalnych przy czym odbijha sie


Dzwiek rozchodzi sie raczej prostoliniowo.

od kazdej strefy konwergencyjnej
i (lub) sie znieksztalca.


Podstawa bedzie zawsze zjawisko dyfrakcji i interferencji.



| Potrzebne jest to nam do dalszej dyskusji o metodach
| wykrywania czolgow, _okretow podwodnych_, oraz piechoty przy
| stosowaniu roznego rodzaju kamuflazy...

A co ma kamuflaz piechoty do rozchodzenia sie dzwieku? Znowu wyjdzie jakis
poemat dygresyjny...


Juz tlumacze... Dyskutowalismy czy mozna namierzyc obiekt
ktory pochlania wiazke namierzajaca lub nie generuje
halasu/promieniowania/czegostam. Wydaje mi sie, ze
mozna poniewaz mamy do czynienia z dziura w szumach tla
lub brakiem odbicia od czegostam za nim.
Brak jest odczytu zza tego obiektu lub ten odczyt jest
inny. Z czym na przyklad mielibysmy do czynienia gdyby
czolg przemieszczal sie na tle lasu. Tak przez analogie
do lodzi podwodnych cichszych od szumow tla. Trzeba
tylko wiedziec czego szukac.

8<
Cezar "Thannatos" Matkowski


--
Maciej Różalski alias John Kelly

"Praca zespołowa jest bardzo ważna - to kto  inny może
dostać."


Witam kolege z RPG...

| Potrzebne jest to nam do dalszej dyskusji o metodach
| wykrywania czolgow, _okretow podwodnych_, oraz piechoty przy
| stosowaniu roznego rodzaju kamuflazy...

A co ma kamuflaz piechoty do rozchodzenia sie dzwieku? Znowu wyjdzie jakis
poemat dygresyjny...


Dobra - wiemy wszyscy ze koledzy ktorzy podobno sie cechuja duuza wyobraznia
potzrebna do gry w rpg, raczej nie potrafia jej uzyc do innych celow... I
uwazniej cvzytaj MOJE maile... ROB NOTATKI a poza tym przeczytaj ten mail
dokladnie...

| Wiem natomiast ze wykres nie jest prosty i dzwiek rozchodzi
| sie w wodzie po liniach sinusidalnych przy czym odbijha sie

Dzwiek rozchodzi sie raczej prostoliniowo.



przepraszam ale razem z kolegami mielismy duzy ubaw...)

| od kazdej strefy konwergencyjnej
| i (lub) sie znieksztalca.

Podstawa bedzie zawsze zjawisko dyfrakcji i interferencji.


A co z prawem Snell'a ? j.w.

Cezar "Thannatos" Matkowski


Zalecam mala powtorke z fizyki...
Rafał



Jeszcze dziwaczne są serbskie i jugosłowiańskie granatowe "tygrysie
pasy",
kóre nie pasują do niczego w tamtym regionie oprócz innego takiego
samego
munuduru. Podobnie niebieskie barwy mają plamy wdzianek milicji


ukraińskiej.

Niebieski kolor bynajmniej nie jest pozbawiony sensu.
W nocy jest doskonały. W mieście lepszy od zielonego. Na śniegu również
ładnie się wtapia w otoczenie. No na tle skał.

Gdzies na jakiejs stronie o kamuflażach w sieci widziałęm wzór, który
autor
strony określił jako najagłupszy na swiecie, był to kamuflaż syryjskich
komandosów i przedstawiał na różowym tle malutkie plamki o kształtach
czołgów, samolotów i żołnierzyków! Jeszcze różowy kolor jakos da sie
zrozumieć, pewnie na tle pustyni jakos się wtapia skoro Angole tak
właśnie w
Omanie malowali swoje landrovery, ale reszta to zupełnie jak piżamka w
samochodziki.


Osobiście jestem zdania, że głupi mógł być ktoś kto go wymyślił, lub
opisywał. Kamuflaż mógł być śmieszny lub niepraktyczny. Ale IMO nie jest
ważne co przedstawiają plamki.
Wiec czemu nie samochodziki? :-P Jeśli poprawia to
morale/wizerunek/cokolwiek... :-)


| Gdzies na jakiejs stronie o kamuflażach w sieci widziałęm wzór, który
autor
| strony określił jako najagłupszy na swiecie, był to kamuflaż syryjskich
| komandosów i przedstawiał na różowym tle malutkie plamki o kształtach
| czołgów, samolotów i żołnierzyków! Jeszcze różowy kolor jakos da sie
| zrozumieć, pewnie na tle pustyni jakos się wtapia skoro Angole tak
właśnie w
| Omanie malowali swoje landrovery, ale reszta to zupełnie jak piżamka w
| samochodziki.


Witam!

Ten wzor rzeczywiscie moze wydawac sie glupi, a moze niekoniecznie. Zalezy jakie
czolgi, samoloty itd, przedstawiono na plamkach. Jesli jest to sprzet
potencjalnego przeciwnika (izraelski) to mamy super praktyczna i latwa w uzyciu
sciagawke pod tytulem "Sprzet armii obcych". W sam raz do szybkiej
identyfikacji;-)))

Pozdr.
Renton


W Panzerwrecks 2 na stronach 76-77 są zdjęcia takiej jak trzeba panterki z PzErs u Ausb.Abt 35 zniszczonej w kwietniu 45. Nic specjalnego, ale ma taki jak trzeba zimmerit, brak oznakowań oprócz krzyży (bo to jednostka szkolna) i najwyraźniej delikatny 3 barwny kamuflaż. BTW co to za moda, żeby nie malować kamuflażu na górnych powierzchniach czołgów

A dlaczego niby "włoski" miałby być bardziej prawdopodobny?

Gdzieś czytałem o przemalowywaniu czołgów przed przybyciem do Włoch. A kamuflaż "afrykański" byłby już mocno starawy i zużyty...
Zresztą, czy w późniejszym kamuflażu ("włoskim") stosowano też malowanie na biało spodu lufy i osłony transmisji ?
Bo jeśli nie - znaczy to że TYRAN to jeszcze "afrykańczyk"

1. TYRAN jak najbardziej ma dodatkowe płyty opancerzenia. Na przedniej jest nazwa na tylniej numer WD.
2.Marcin, to nie są peknięte standartowe błotniki ( lewy może jest i uszkodzony, prawy jest cały). To co widać na Tyranie to oderwane uzupełnienie błotnika do pełnej szerokości. Taki patent widać na kilku czołgach ( np. fotki na str. 37, 41 czy 56 w Skorpionie Lalaka).
3. Co do przemalowania czołgów. Owszem rozkaz taki był wydany po wylądowaniu we Włoszech w kwietniu 1944, lecz w tym czasie mógł dotyczyć wyłącznie przemalowania jednolicie na SCC15. Jak został wykonany widać na fotkach. Zresztą podejście 2 Brygady Pancernej do regulaminów widać na przykładzie oznakowań jednostek, a raczej ich permanentnym braku na czołgach.
Teraz co do tego "włoskiego" kamuflażu. Zostało toto wprowadzone w kwietniu 1943, czyli na długo przed lądowaniem na Sycylii (lipiec 43 w Palestynie), czy też we Włoszech ( wrzesień 43 w Egipcie). Kamuflaż obowiązywał na terenie całego środkowego wschodu.
Pierwsze Shermany dostaliśmy w październiku 43, ostatnie do uzupełnienia etatów w 2 połowie grudnia 43. Czyli przy pierwszych dostawach kamulaż Light Mud/Blue Black obowiązywał od 5 miesięcy, przy ostatnich od 7. Rozkaz przewidywał zamienne stosowanie Dark Olive Drab jako zamiennika dla Blue Black. Zdjęcia naszych Shermanów wskazują na stosowanie obu wersji tego kamo.
Czy była konieczność przemalowania przed wyjazdem do Włoch. Wątpię. Czołgi dostarczano z nowym kamuflażem, natomiast okres użytkowania przed transportem do Włoch to w najdłuższym przypadku 5,5 miesiąca, w najkrótszym 3 miesiące.
Pozdrowienia
Witek

Ano zmieniają poglady, bo pojawiają się nowe dokumenty. Na takiej podstawie zmieniono poglądy min. na występowanie niebieskiego w kamo pustynnym.

No to jeszcze raz na temat koloru bazowego we Włoszech.
Oczywiście, że przemalowali po przybyciu do Włoch, tylko że na obowiązujący od kwietnia 1944 SCC 15. Problem w tym, że podejście do rozkazu o przemalowaniu było dosyć swobodne. Czołgi przemalowywano stopniowo i długo występowały pojazdy nieprzemalowane.
Może było to związane z dostępnością SCC 15, tym bardziej , że np. nowozelandzkie też długo po kwietniu 1944 jeździły w starym kamuflażu.

Jak już wcześniej pisałem wprowadzony w kwietniu 1943 kamuflaż Light Mud/Blue Black ( z zamiennikiem tego ostatniego na Dark (Olive) Green PFI ) był przewidziany na Tunezję, Sycylię i Włochy, jednak obowiązywał na całym środkowym wschodzie ( również Palestyna i Egipt). Wcześniejsze kamuflaże przestały obowiązywać.
Dostawy Shermanów dla 2 Brygady trwały od października do końca grudnia 1943, czyli ładnych kilka miesięcy po wprowadzeniu kamuflażu LM/BB. Więc należy przyjąć, iż w warunkach garnizonowych w ten kamuflaż były malowane nowo dostarczane czołgi. Analiza zdjęć wskazuje, że część czołgów dostarczono w kamo LM/BB, a część w LM/D(O)G. Być może związane było to z różnymi terminami dostaw i różnym ich miejscem (pierwsze dostawy do Palestyny, ostatnie na terenie Egiptu). Nie ma dokumentów świadczących o przemalowaniu przed transportem do Włoch (a po dotarciu transportów obowiązywał SCC15), zresztą nie było takiej potrzeby, ze względu na krótki czas użytkowania czołgów (od października/grudnia 1943 do marca 1944).
Pozdrowienia
Witek

Nie moje klimaty więc potraktuj komentarz z przymrużeniem oka.
Zarombisty kamuflaż NATO. Raj dla czołgów. Każdy byłby w tym terenie niewidoczny.
Całość - pierwsze skojarzenie to dworzec PKP w Gdańsku - budka z fast foodem, lata 90-te .
Są obsrywające przechodniów gołębie. Jest żebrzący menel zjadający resztki, są taplające się rumuńskie dzieci (jedno wyłazi z kosza na śmieci, dlatego tyle ich wokoło), turyści w kolejce po żarcie. Jest człowiek z MPO z miotłą. Jest też zielony parasol nad stolikiem reklamujący piwo LECH. Ale tak od razu bagno? Znam gorsze miejsca.

Witam,
O ile wiem to King Tigery z wieżą Porsche miały tylko kompania FKL z dywizji Panzer Lehr i 503 batalion czołgów ciężkich.

Cyprek; jeśli wierzyć by Schneiderowi , to 506 sPzAbt miał na swoim wyposażeniu conajmniej jednego Tygrysa II z wieżą Porsche. W "Tigers in Combat I" znalazłem jedno zdjęcie właśnie takiego pojazdu na stronie 285. Tylko , że jest dość podejrzane; kamuflaż aż za dużo przypomina ten stosowany w 503 sPzAbt. Z drugiej strony , zdjęcie pochodzi z kolekcji von Romera, więc raczej na pewno pojazd musi być z 506 sPzAbt
Co do strat; Schneider odnotowywuje dwie pewne straty Tygrysów II w interesujących nas granicach czasowych, datując je na: 24 września 1944 rok; Tygrys II zniszczony przez PIATa niedaleko Oosterbeek oraz 25 września 1944 rok; Tygrys II zniszczony pociskiem moździerzowym w okolicach Weverstraat

pozdrawiam,

5 czołgów M3 lee - wersja amerykańska (bo Ciebie, Dragon, interesują raczej wersje brytyjskie z land&lease)

jakieś dzikie pomalowanie, nie wiem skąd ten kamuflaż
no i gąsienice jak dla mnie nie powinny być pomarańczowe

w boju sprawdzają się średnio - kiepska celność, ale jak na 41 albo 42 dają rade. Przez to że mają dwa działa dosyć drogie punktowo.
Wersja M3A1 z odlewanym pancerzem - czyli wzrośnie o 20% wg nowych ustaleń , to już bedzie dobry pancerz na 41

no ale za takie pieniądze... chyba kupie

Przymierzam się do kupna startera-American Combat Team 1944 i chciałym się dowiedzieć gdzie mógłym znaleźć zdjęcia mundurów i przykłądy malwoań czołgów US army-mam nadzieje ze ktos poleci jakas stronke

I jeszcze jedno pytanko - jakimi farbami malować? Akrylowymi czy olejnymi (a moze plakatowymi ))
I jeszcze jedno pytanko (juz ostatnie :d)
Gdzie moge znaleźc typowy podział na standy i half-standy tzn ile figurek ma byc w standzie rifle/lmg ile w rifle itp

Sorry ze tyle pytan w jednym temacie ale nie chce mi sie 3 osobnych zakladac

witam wszystkich. zacząłem zbierać MP amerykańców konkretniej.
zastanawiam się jakich barw (oprócz standardowej oliwkowej zieleni) używało USA do malowania czołgów a także czy używali jakegoś kamuflarzu (jeśli tak to jakiego). z góry dzięx


Siema, siema.

Amerykanie raczej uzywali niestety tylko oliwkowo zielonej farby do malowania pojazdow. Ja uzywam farby Pactry A30 rozjasnionej bialym, to znaczy dolewam jakies 15% białego do tej farby. W tej skali oryginalne koloey sa za ciemne, zwlaszcza jak polozysz jeszcze cienie. W polnocnej Europie praktycznie byl tylko oliwkowy kamuflaz natomiast we Wloszech stosowali czasami czarne plamy na bazowy podklad jasny oliwkowy tylko bardziej wpadajacy w piasek - Pactra A25. Najlepiej pochodz po necie i zajrzyj do http://www.track-link.net i tam znajdz sobie galerie i link do US WW2. Jest tam masa manikow modelarskich ... w troche wiekszej skali. Co do malowania zostal jeszcze Pacyfik ....

Witam
Niezły czołg sobie wybrałeś, więcej niewiadomych niż konkretów
Ale wracając do konkretów:
antena dodatkowej radiostacji jest.
Ta skrzynka z tyłu kadłuba to telefon do poruzumiewania się z piechotą, widać nawet prowadzący do niej przewód. Uchwyty na płycie nadsilnikowej są , przynajmiej ten po prawej stronie.
Na przednim pancerzu widać worki z piaskiem, i skrzynkę na prawym błotniku- coś z niej wystaje, tylko pytanie co?
Brak jest wyrzutników granatów dymnych na prawym boku wieży, więc czołg powinien mieć granatnik zamontowany w wieży.
Teraz malowanie:
kamuflaż jest jeszcze bardziej skomplikowany niż w Pazurze. Plamy kamo są wyraźnie odcięte paskiem w ciemniejszym odcieniu. Na wieży widoczne oznaczenie szwadronu - czerwony kwadrat w środku którego jest biała 3 ( słabo widoczna). Skorpion jeżeli jest - to przed znakiem szwadronowym.
No a teraz trochę o niewiadomych. Nie jestem przekonany co do spawanych wieżyczek kierowcy i strzelca. Bez dobrych zdjęć to czysta spekulacja. Równie dobrze mogą być DV lub odlewane. Podobnie jest z osłoną armaty, osłoną transmisji, dodatkowym opancerzeniem (ale tu można zastosować analogię do innych czołgów szwadronu - te miały gąsienice uzupełnione workami z piaskiem - PIRAT, PAZUR). Jest jeszcze jedno zdjęcie PIĘŚCI, ale muszę sprawdzić co z niego wynika. Kilka lat temu miałem przyjemność rozmawiać z dowódcą tego czołgu Panem Mieczysławem Białkiewiczem. Niestety nie był w stanie udzielić szczegółowych informacji na temat PIĘŚCI. Dla niego to nie miało większego znaczenia. Były ważniejsze sprawy.
Powodzenia w budowie.
Pozdrowienia
Witek

chodzi mi o NATO a nie pustynny kamuflaż.
miałem zamiar użyć farb pactry:
A33 medium green (FS34102)
A22 earth red (FS30117)
A46black(flat) (FS37038)
ale nie jestem pewien czy to odpowiednie barwy.
zastanawiam się jeszcze nad A37 gunship gray i A103 rot braun
a niedawno znalazłem wzór malowania gdzie proponowano użyć:
A46 black(flat) (FS37038)
A23 field drab (FS30118)
A29 forest green (FS34079)
więc nie wiem na co się zdecydować.
P.S. czy malowanie czołgów M1 tych stacjonujących w Niemczech różni się od tych w Korei południowej i w USA?I czy piechota morska używa innych kolorów w kamuflażu niż armia lądowa?

Hetzer jest niszczycielem czołgów nie czołgiem.

neo11 jeśli chodzi o to malowanie to mogło ono być nanoszone pędzlem lub pistoletem do malowania i było uwarunkowane od terenu, na którym działała jednostka/dany pojazd, odgórnych nakazów malowania pojazdów danej kompanii, pułku czy batalionu - bo takowe dość często się zdarzały i/lub/głównie radosnej twórczości załogi.
Formy kamuflażu mogły przybrać wygląd nieregularnych plam kolistych różnych wielkości o płynnych przejściach (zielona RAL 8002 Oliwe Grun FS;595B 34510-34259) nanoszonych na kolor bazowy Wehrmacht Oliwe - ciemnożółta o lekkim zabarwieniu szarości potocznie zwana piaskowoszarą (dobrym przykładem są Pzkpfw III z 33 Pułku 9 DPanc, Pzkpfw III Ausf.N z 3 Pułku 2 DPanc czy Ferdynandy z 656 Pułku Niszczycieli Czołgów).
Inną formą było malowanie pojazdu nieregularnymi wężykami - dobrym przykładem będą StuGi z 2 DPanc SS "Das Reich" czy DGrenPanc "Grosdeutschland" (cienkie wężyki), Panther numer boczny 144 10 Brygady Pancernej (grube wężyki). Występował także kamuflaż w formie pionowego malowania segmentowego - tu niestety przykładu nie podam, bo nie znalazłem.

Niedoceni. Ja jako wierzący i praktykujący modelarz zetknąłem się z masą róznego rodzaju wzorami kamuflażu.Ciekawe są szczególnie wzory wypracowane przez Niemców pod koniec wojny dla jednostek działających w stepie zielono-brązowe plamy na piaskowym tle czy ciekawe malowanie dla wozów działających w rejonach zabudowanych, nie wspomnę o pokrywaniu wozów klinkierem żeby zmniejszyć odbicie światła.

W WP tym na górze widzi się jeszcze łąwa czołgów idących na Jutlandię i kamuflaż jest nie potrzebny, dopóki ostatni tak myślący nie odejdzie to....

Dwie uwagi. Wnętrza czołgów praktycznie wszystkich państwa świata (nie znam przykładów zaprzeczających) były malowane jasnym kolorem - najczesciej biały lub w odcieniu kość słoniowa/kremowy. Dlaczego - by w środku było jaśniej...
Druga uwaga - ta zasada nie dotyczy dział samobieznych odkrytych gdyz łamie podstawową zasadę kamuflarzu - biały jest kontrastowy.
Co do "nosorożca":
Pierwsza strona
Strona druga - uwaga - egzemplarze muzealne nie muszą mieć oryginalnego malowania...
Strona trzecia - model...
Na zdjęciu pojazdu nr "214" zdobytego przez polskich żołnierzy we Włoszech widac kamuflaż dwubarwny, przy czym drugi kolor, prawdopodobnie zieleń, był nakładany dośc gęstymi wezykami i raczej nie pistoletem.
na razie starczy...

Witam
Szanowni koledzy postanowiłem zaprezentowac model niemieckiego samochodu pancernego z II wojny
Pomimo że jestem zagorzałym zwolennikiem pancerki i to tej tradycyjnej (gąski itd. ) prezentuje coś kołowego tak dla wzbogacenia mojej kolekcji, w końcu dywizje pancerne nie składały sie z samych czołgów.
Dane techniczne:
załoga -4; ciężar-8,3 t; szybkośc maks.-85 km/h; zasięg-300 km. po drodze, 160 km. w terenie; uzbrojenie- armata 20 mm i 1 km ; wymiary: długośc-5,85 m, szerokośc-2,2 m, wysokośc-2,9 m.
Wydawnictwo GPM, model będzie miał nowy kamuflaż


Sowieckie czołgi malowane były także w ,,gałązki'' ale głównie na ciemnozielony tzw. 4BO. W zimie nanoszone były białe plamy, farbą wodną na podłożu kalafonii. W zależności od miejsca działań armii, wozy pancerne malowane były w kamuflaż przewidziany dla danego miejsca. Sowieci byli raczej na bakier z regulaminem, jeśli chodzi o malowania. Okresowe lub tzw. malowania okazyjne pojawiały się na czołgach sporadycznie, raczej by imitować ,,wojska NATO''. RUDY przez cały film był zielony i tu musimy bazować na serialu. Podczas bitwy o Berlin malowane były pasy na wieżach i kadłubach sowieckich czołgów. To malowanie to fantazja modelarza, jednak mi się podoba, niw tylko malowanie ale i model.

Witam serdecznie, właśnie w moje ręce trafił nowy numer Małego Modelarza 1-2/2006 japoński czołg średni "Chi-he".
Autorem modelu jest pan Paweł Mistewicz (autor m.in. T-34/85 i Cromwela również wydanych niedawno w MM). Jestem wielbicielem czołgów i wykonany przeze mnie T-34 pana Mistewicza uświadamia mnie w przekonaniu, że model Chi-he będzie równie perfekcyjnie dopracowany i dokładny.
Model wykonany jest w skali 1:25, zawiera 8 arkuszy formatu A4 z częściami, trzy strony rysunków montażowych oraz dwie strony opisu.
Jakość papieru jest na bardzo wysokim poziomie, model opracowany jest komputerowo. Kolorystyka czołgu jest przepiękna, kamuflaż składa się z trzech kolorów (nie ma tu żadnych wpadek typu różnych odcieni jednego koloru). Wycinanka posiada dość duży zapas kolorów.
Model zaprojektowany jest bez wnętrza, gąsienice wykonane są z pasków (opracowanie nie przewiduje pojedynczych ogniw). Skierowany jest do modelarzy średnio zaawansowanych gdyż jest dość pracochłonny w budowie.
Bardzo dużą zaletą modelu są bardzo czytelne rysunki montażowe, praktycznie całą budowę modelu można oprzeć tylko na nich bez czytania opisu budowy.
Wymiary gotowego modelu to około 21 cm długości i 9cm szerokości.
Osobiście uważam ten model za obowiązkowy dla każdego miłośnika broni pancernej, zarówno ze względu na jakość opracowania jak i wartość kolekcjonerską tego właśnie czołgu. Myślę, że w miare dokładnie przybliżyłem temat potencjalnym nabywcom tego modelu, życzę wszystkim wielu sklejonych modeli i niech moc kartonu będzie z Wami!!!

I tu jest problem moi drodzy. Jako znany i szanowany ekspert ds. czołgów nadal podtrzymuję swoją nominację: czołg LEGO. Wg. ostatnich badań NASA możemy stwierdzić, iż pancerz zbudowany z klocków jest nie do przebicia i z uwagi na ilość oczek na klocku, w ogóle nas nie ogranicza. Jeśli chodzi o kwestię wież strzelniczych: możemy ich zbudować ile się nam podoba, co znacznie zwiększa skuteczność i siłę ognia naszego czołgu. Dodatkowym plusem tego innowacyjnego pojazdu jest możliwość różnicowania kamuflażu dzięki różnorodności kolorów klocków. Możemy zdecydować się na żółty kamuflaż idealny do piaszczystych terenów, niebiesko-czerwony, który sprawi, że na terenach holandii nasz czołg zniknie pośród pól tulipanów i wiele, wiele innych...

Opcja nr. 1
Opcja nr. 2

pwnd -*-

Moja rozpiska.

1. Aktywacja
- Bateria Artylerii 4 haubice 122mm M-30 reg. 4 = 84p.
- Obserwator artyleryjski elit. + kamuflaż = 16p.
Razem 100p.

2. Aktywacja
Pluton czołgów ciężkich (1+2) Kliment-Worszyłow model 85
wet. 645 p.

3. Aktywacja
- Pluton niszczycieli czołgów (1+2) SU-85
wet. 486 p.

4. Aktywacja

- Pluton piechoty
1x Dowództwo
2x Drużyna piechoty: 1x KB,1x KB/LKM
2x Drużyna piechotyi: 2x KB/LKM
reg.135p.

- Pluton karabinów maszynowych
1x Dowództwo
2x Sekcja karabinów maszynowych WKM Dshk-38HMG
reg. 45p.

5. Aktywacja
Pluton zwiadowczy
4x PM + mołotov
reg. 88 p.

RAZEM 1499p.

proszę zamieszczać swoje w takiej samej formie.

Na oficjalnej stronie callofduty.com znalazlem bardzo interesujacego newsa dotyczacego perkow nie jak mogloby sie wydawac bronie ale i tu uwaga pojazdow!!! Ponizej lista:

- "Extra armour" [This makes each vehicle stronger ["Juggernaut" perk for vehicles]
- "Lightweight tank/vehicle" [This gives each vehicle the ability to go very fast but on the other hand you'll be more vulnerable. ["Extreme Conditioning" for vehicles]
- "Mechanic" [Repairing vehicles (to a certain extent), thanks GirlsHateMe]
- Chameleon [Adds vegetation foliage to your tank for camouflage concealment]
- Lubricant [Faster tank turrent movement]
- Machine Gunner [Adds a machine gun to any vehicle that can be fitted with one]
- Tank Commander [Allows infantry to be spawned next to you your vehicle so you can provide them cover/a lift]
- Optics [Interior tank view for zoomed and more precise targeting; "Red Orchestra" style]
- High-explosive (HE) Round [Does more damage to infantry and has a higher blast radius, good for taking out groups but is weak against tanks]
- Armour-piercing (AP) [Does more damage to tanks but is weak against infantry]
- Dragon [Adds a flamethrower to your tank but other rounds are disabled

Tlumaczenie

- Extra pancerz
- Lekki czolgpojazd (daje na polu walki wieksza szybkosc)
- Mechanik (naprawia poajzady)
- Kameleon (prosciej mowiac lepszy kamuflaz)
- (Doslownie tlumaczac, napewno nazwa tego perku bedzie inna) Smar ( szybsze ruchy czolgu)
- Celowniczy karabinu maszynowego ( dodaje maszynowe do kazdego pojazdu)
- Dowodca czolgu ( pozwal piechoci odrodzic sie blisko twojego czolgu w celu prowadzenia oslony)
- Optyka ( Precyzyjne przyrzady celownicze- lepsza celnosc )
- Pociski wybuchowe [tak to mozna tlumaczyc] ( daja wieksze obrazenie piechocie ale sa slabe w stosunku do czolgow)
- Pociski przeciwpancerne (kazdy wie )
- Smok (miotacz ognia, brak innego uzbrojenia)

To by bylo z grubsza cheers

[ Dodano: Nie 31 Sie, 2008 00:03 ]

na tą logikę,to wszystkie armie świata tracą rocznie miliardy na malowanie czołgów w ładne wzorki, bo przeciez kamuflaż nijak nie ukryje bydlaka 10x3m

Ale w "Szczękach" Garand nie udawał np. M-14, czy Winchestrera. Był sobą.

Wracając do tematu. Jest taki stary film o gen. Pattonie. Gdzie w scenie bitwy pancernej, "M-48 Patton" w roli "Tygrysów", przegrywają sromotnie z... "M-48 Patton" w roli "Shermanów". Nie ma to jak Hollywoodzka wizja wojny... Widocznie farba była tańsza. Nie mówię już o "Mirażach" w roli MIGów, lub innych maszyn NATO-wskich. No i słynne Rambo II i III ze swoim słynnym "Hindem Extreme"

W jednym filmie z Bondem (odzyskac dekoder z Grecji - zapomniałem tytułu). Widzimy za to pięknego Mi-2 z logo "PLZ Mielec".

Dodam jeszcze ciekawostkę z II WŚ, by pokazac, iż życie jest często lepsze od filmu.
Brytyjczycy podarowali Finladii partię kilkudziesięciu Hurricanów, by pomóc im w walce z zalewem komunizmu.
Nieco później owe Hurricany, spotkały się w walce z Hurricanami, podarowanymi ZSRR przez Brytyjczyków, by pomóc im walce z zalewem faszyzmu. To się nazywa ujednolicone stanowisko.


Te M48 różniły się farbą no i jedne miały kamuflaż z gałęzi a drugie nie...

Co do Hurricanów to owszem i jedna i druga strona miała, ale nie spotkały się w walce.... ruscy dostali swoje po tym jak fińskie albo porozbijały się albo zostały uziemione z powodu awarii, więc mimo iż oba kraje ich używały i nawet ramy czasowe się zazębiają lekko to nigdy nie zanotowano przypadku aby spotkały się w walce...

P.S. takie swoje ze swoim to było w afryce północnej gdzie obie strony bardzo intensywnie używały sprzętu przeciwnika, Brytyjczycy na potęgę używali czołgów M11 i M13 włoskich, bardzo dużej ilości ciężarówek (z kierowcami nawet :-E ) włoskich itp. Generalnie wszystko co strzelało czymś więcej jak nabojem karabinowym było intensywnie używane przez obie strony w przypadku zdobycia...

P.S.2. Mam gdzieś takie fajne zdjęcie gdzie na amerykańskim M4A1 siedzą niemieccy żołnierze.... niby wszystko ok. Szkopuł w tym, że zdjęcie jest z frontu wschodniego, a M4 został zdobyty na ruskich i takowe nawet posiada oznaczenia.

Ostatnio ukazał się numer 10 z M60A3 - model jest na przyzwoitym poziomie (lepszy niż modele Galaxy, a odrobinę mniej szczegółowy niż ESCI i Revell) - kamuflaż jest trójkolorowy z początku lat 80-tych - po dopieszczeniu (ja zrobiłem to za pomocą Black Glaze i cieniowania) jest naprawdę OK.

T-80BW nie wymaga przeróbek, a tylko pocieniowana - jego jakość jest porównywalna z modelem Revela (no, może jest odrobinę mniej szczegółowy).

AMX-30 jest zdecydowanie lepszy niż model Airfixa - wymaga jednak pomalowania od podstaw (ja wybrałem trójkolorowy kamuflaż NATO-wski z połowy lat 80-tych, awłaściwie jego francuską wersję).

Cena modeli jest zachęcająca - 20zł.
Generalnie polecam - najłatwiej zakupić w MPiK-ach.

Pełen spis modeli w serii:
1 Pz. Kpfw VI Tiger II Ausf. B (Sd. Kfz. 182) Germany 1944
2 M48 A3 Patton 2 USA 1968
3 T-34/76 USSR 1942
4 M4A3 Sherman (105 mm) USA 1945
5 Pz. Kpfw. V Panther Ausf. A (Sd. Kfz. 171) Germany 1944
6 M1A1HA Abrams USA 2003
7 Puma (Sd. Kfz. 234/2) Germany 1944
8 Merkava III Israel 1990
9 Panzerjäger Jagdpanther (Sd. Kkz. 173) Germany 1944
10 IS-2 USSR 1945
11 M26 Pershing USA 1945
12 Pz. Kpfw. VI Tiger Ausf. E (Sd. Kfz. 181) Germany 1943
13 Leopard 2 A5 Germany 2000
14 AMX-30 France 1982
15 Cruiser Mk. VIA Crusader II UK 1942
16 Pz. Kpfw. III Ausf. G (Sd. Kfz. 141) Germany 1941
17 M3 Bradley USA 1991
18 Somua S 35 France 1940
19 T-55A USSR 1968
20 M21 Half-Track USA 1945
21 Challenger UK 1984
22 T-80 USSR 1990
23 Sd. Kfx. 7/2 Germany 1944
24 Leopard 1 A2 Italy 1979
25 Cromwell Mk. IV UK 1944
26 BTR-80 Russia 1999
27 Pz. Kpfw. IV Ausf. G (Sd. Kfz. 161/1) Germany 1943
28 Patton M60A1 USA 1981
29 Leclerc Mk 2 France 1997
30 Type 61 Japan 1993
31 KV-1E USSR 1941
32 C1 Ariete Italy 2002
33 AAVP7A1 USA 1991
34 Chieftain Mk 5 UK 1975
35 StuG. III Ausf. G Germany 1944
36 T-72M1 USSR 1981
37 Flakpanzer Gepard Germany 1979
38 M-109A6 Paladin SP Howitzer USA 1994
39 Churchill Mk. VII UK 1944
40 Sturmpanzer IV Brummbar (Sd.Kfz.166) Germany 1944
41 SU-85 USSR 1945
42 LVT(A)1 Alligator USA 1944
43 Centurion Mk. III UK 1950
44 Panzerjaeger Tiger (P) Ferdinand/Elephant Germany 1944
45 M13/40 Italy
46 IS-3m USSR 1967
47 M3 Grant Mk. I UK 1943
48 LAV-25 "Piranha" National Guard USA 2005
49 Mk. II Matilda UK 1941
50 Pz.Kpfw.II Germany
(kolejność ukazywania się modeli jest inna)

Numer 11 będzie zawierał Crusadera II - zobaczymy jaka będzie jego jakość i może będzie go można wykorzystać do Afryki.

http://www.amercom.com.pl/czolgi.php

Witam
Zdjęć czołgów z takim kamuflażem widziałem trzy, może cztery. Wszystkie przedstawiały czołgi z tej samej jednostki (i wszystkie chyba były zrobione w tym samym czasie). Lepiej taki kamuflaż namalować ręcznie.

Witam,

Zamieszczam na prosbe znajomego Don Kichota. Forum nie czytam, ale ew. uwagi przeslane na maila chetnie przekaze zainteresowanemu.

Pozdrawiam,
Pawel

"....Szanowni Koledzy

Co prawda problem który chcę poruszyć z modelarstwem związany jest dość cienkimi nićmi, ale jest bliski wszystkim pasjnatom lotnictwa a zwłaszcza jego historii a przecież takich tu nie brakuje. Dlatego właśnie postanowiłem zamieścić swój apel na tym forum.

Jak pewnie większość z Was doskonale się orientuje w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie znajduje się kilka ciekawych konstrukcji lotniczych. Wśród nich jest samolot Ił2m3. Stoi sobie na dziedzińcu tegoż muzeum od lat z górą 40 praktycznie bez żadnej konserwacji z prawdziwego zdarzenia... Pomimo pokaźnej liczby wyprodukowanych w czasie II Wojny tych "latających czołgów" do naszych czasów przetwało zaledwie kilka (2 lub 3 na całym świecie !!! w tym ten "warszawski"). Pomimo takiego traktamentu (pół wieku pod chmurką") i nieco odpychającego wyglądu zewnętrznego (malowanie i oznakowanie "z pod dużego palca" również podniszczone przez lata) samolot prezentuje się całkim nieźle. Zachował swoją charakterystyczną "garbatą" sylwetkę, posiada większość oryginalnych części i instalacji. Niedano miałem okazję obejrzeć go dokładnie (głównie od środka) i ze zdumieniem (wyjątkowo pozytywnym zdumieniem) stwierdziłem że od środka wygląda znacznie lepiej niż z zewnątrz. Zrobiłem przy tej okazji około 60 zdjęć tego samolotu (w większosci kabiny załogi i szczegóły konstrukcji wewnetrznej). Jako ze ta moja "wizja lokalna" była w znacznej mierze przypadkowa, w najblizszej przyszłosci zamierzam dokonac bardziej szczegółowych oględzin z lepszym przygotowaniem logistycznym.

Po tym doświadczeniu postanowiłem "coś zrobić" żeby przynajmniej odwlec niewątpliwy wyrok śmierci ciążący na tym zabytku. Może odnowić jego kamuflaż, może zakonserwować najbardziej zagrożone elemety a może tylko porządnie go umyć? I właśnie w tym miejscu zwracam się z pytaniem do Kolegów; czy pozwolicie żeby kolejny zabytek z casów wojny zczezł sobie cichutko na trawniku? A może znajdzie się jeszcze kilku podobnych mi wariatów którzy zechcą poświecić swój prywatny czas, siły i zaangażowanie, wlewając nieco potu przy ratowaniu tego samolotu od nieuchronnej zagłady? Jeśli znaleźliby się tacy dziwacy to czekam na odzew. Na zachętę powiem że zacząłem już działać we wspomnianym kierunku i pierwsze ruchy formalne, związane z ewentulaną restauracją Ił-a przeprowadziłem z powodzeniem"

Witam,

Zamieszczam na prosbe znajomego Don Kichota. Forum nie czytam, ale ew. uwagi przeslane na maila chetnie przekaze zainteresowanemu.

Pozdrawiam,
Pawel

"....Szanowni Koledzy

Co prawda problem który chcę poruszyć z modelarstwem związany jest dość cienkimi nićmi, ale jest bliski wszystkim pasjnatom lotnictwa a zwłaszcza jego historii a przecież takich tu nie brakuje. Dlatego właśnie postanowiłem zamieścić swój apel na tym forum.

Jak pewnie większość z Was doskonale się orientuje w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie znajduje się kilka ciekawych konstrukcji lotniczych. Wśród nich jest samolot Ił2m3. Stoi sobie na dziedzińcu tegoż muzeum od lat z górą 40 praktycznie bez żadnej konserwacji z prawdziwego zdarzenia... Pomimo pokaźnej liczby wyprodukowanych w czasie II Wojny tych "latających czołgów" do naszych czasów przetwało zaledwie kilka (2 lub 3 na całym świecie !!! w tym ten "warszawski"). Pomimo takiego traktamentu (pół wieku pod chmurką") i nieco odpychającego wyglądu zewnętrznego (malowanie i oznakowanie "z pod dużego palca" również podniszczone przez lata) samolot prezentuje się całkim nieźle. Zachował swoją charakterystyczną "garbatą" sylwetkę, posiada większość oryginalnych części i instalacji. Niedano miałem okazję obejrzeć go dokładnie (głównie od środka) i ze zdumieniem (wyjątkowo pozytywnym zdumieniem) stwierdziłem że od środka wygląda znacznie lepiej niż z zewnątrz. Zrobiłem przy tej okazji około 60 zdjęć tego samolotu (w większosci kabiny załogi i szczegóły konstrukcji wewnetrznej). Jako ze ta moja "wizja lokalna" była w znacznej mierze przypadkowa, w najblizszej przyszłosci zamierzam dokonac bardziej szczegółowych oględzin z lepszym przygotowaniem logistycznym.

Po tym doświadczeniu postanowiłem "coś zrobić" żeby przynajmniej odwlec niewątpliwy wyrok śmierci ciążący na tym zabytku. Może odnowić jego kamuflaż, może zakonserwować najbardziej zagrożone elemety a może tylko porządnie go umyć? I właśnie w tym miejscu zwracam się z pytaniem do Kolegów; czy pozwolicie żeby kolejny zabytek z casów wojny zczezł sobie cichutko na trawniku? A może znajdzie się jeszcze kilku podobnych mi wariatów którzy zechcą poświecić swój prywatny czas, siły i zaangażowanie, wlewając nieco potu przy ratowaniu tego samolotu od nieuchronnej zagłady? Jeśli znaleźliby się tacy dziwacy to czekam na odzew. Na zachętę powiem że zacząłem już działać we wspomnianym kierunku i pierwsze ruchy formalne, związane z ewentulaną restauracją Ił-a przeprowadziłem z powodzeniem"


pozdrawiam

Według mnie wszyscy, którzy twierdzą że te czołgi w zasadzie tak przyszły ze Świętoszowa mają rację. I chyba się nie pomylę jeśli powiem, że do niedawna pancerz był przyjmowany ilościowo i pod kątem uszkodzeń. Dopiero Panowie z 2BZ zaczęli sprawdzać partie. I wyszło wtedy, że na niektórych czołgach jest niezły bałagan. Ale jak się porozmawia ze starszymi żołnierzami to nikt sobie nie przypomina aby były te kostki kiedyś zdejmowane w takich ilościach aby mogło później dojść do takiego bajzlu. Jeśli ktoś się nad tym zastanowił, to póki się nie zaczęły masowe demontaże (do przekazania lub kontroli) to pasował na pancerzu kamuflaż. Wniosek nasuwa się taki, że tak pancerz był zamontowany w fabryce. No chyba, że ktoś w Świętoszowie je wszystkie od nowa malował - jeśli jest tu ktoś kto pamięta PT-91 w 10BKPanc to niech się wypowie.
Chciałbym też poprzeć czołgistów z Żagania. Wg mnie w takich układach ilości kadry, żołnierzy i zadań nie da się takiego czegoś upilnować. Odpowiedzcie sobie na pytanie - dlaczego czołgi stoją w PST ogołocone ze wszystkiego co tylko można odkręcić? Gdyby tylko ERAWĘ dało się odkręcić i schować to każdy by to zrobił. Garaż wystarczy jeden na kompanię - i to by BARDZO uprościło sprawę.
Mówicie o przekazywaniu sprzętu w PST. Owszem ale czołgi stoją (lub stały) praktycznie wszystkie na zewnątrz. I są "zabezpieczone" brezentem. Owszem jest tzw. dyżurny garaży i on jest wyznaczony w rozkazie do przekazywania i odbierania sprzętu w PST dla/od warty/SUFO. I powiedzcie tak szczerze po namyśle - jak ten jeden żołnierz ma codziennie sprawdzić czy i jakie każdy czołg ma kostki? No i tych "garażowych" jest kilku a wartownik jeden lub dwóch? Oczywiście można by pójść tam całą kadrą, całą kompanią... A co z porządkiem dnia? Wszyscy mamy być późnym popołudniem w pracy i przekazywać czołgi i z każdego czołgu pokazywać wartownikowi pancerz? Kto da za to wolne? Mamy nie mieć domu? Jakoś zjeść w jednostce nikt nam nie ułatwia... Kasa w jakieś muzeum idzie, pomniki stawiają ale takiej prostej rzeczy jak obiad czy kolacja dla żołnierza to nie ma... Przykładów przytaczać by tu można wiele potwierdzających, że pilnowanie tych czołgów w PST 24h na dobę to jest awykonalne. No chyba, że ktoś jest Terminatorem i nie musi jeść, spać, iść do domu, odpocząć...
Wróćmy jeszcze na chwilę do tego czym jest ERAWA. Środkiem bojowym - oczywiście. To dlaczego nie jest przechowywana tak jak amunicja, granaty, TNT itd.?


Chyba szanownego kolegę ponosi fantazja. W żadnej armii (poza nielicznymi jednostkami specjalnymi - patrz GROM) żołnierz uzywa to co dostaje i nigdzie nie słysząłem, żeby każdy wybierał co mu się podoba.
Tośmy się nie zrozumieli, a i słyszałeś niewiele. Przyjmijmy że masz określone co masz mieć na stanie - np. 4 mundury polowe, buty takie buty owakie, oporządzenie odpowiednie do tego co robisz i tyle. Zapewnij ludziom podstawowe wzory wyposażenia i umundurowania (żeby je tylko wreszcie opracować sensowne!) ale daj wolną rękę i pieniądze na doposażenie i uzupełnienie umundurowania określając minimum czego i ile ma być na stanie i nie czepiając się wzorów o ile tylko trzymają powiedzmy kolorystykę/kamuflaż. Tylko w ten sposób uzyskasz poprawę jakościową i ilościową, bo nie odgórnymi decyzjami).

Mundur i oporzadzenie masz jedno i jest ono powiedzmy standardowe dla całej armii.
Aha, to już przerabialiśmy, jeden to możesz mieć wzór kamuflażu i flagi (tylko nie te garnizonowe, świecące w polu na kilometr). Oporządzenie jakiego potrzebuje powiedzmy piechota zmech, czy zwiadowcy nie ma nic wspólnego z tym czego potrzebują przeciwlotnicy, poza kolorem. Poza tym najpierw musiało by istnieć jakieś sensowne oporządzenie, mundury i kamizelki ochronne. A umówmy się nawet tego nie ma więc i tak trzeba się uciekać albo do zakupu prywatnego albo do przeróbki na własną rękę (oho, niszczenie mienia!)

Jakby każdy żołnierz wybierał, że temu siępodoba zielone a temu czerwone a ten w takim plecaczku czuje się dobrze a ten już nie to byśmy mieli horror a nie armię.

Betonowa gadka, co tu kryć. I nie horror a profesjonalną armię wreszcie, bo na razie traktujesz ludzi jak dzieci niezdolne do podejmowania odpowiedzialnych decyzji. Myślisz że teraz mamy w wojsku oficjalnie choć jeden sensowny wzór plecaka patrolowego? Daj ludziom przynajmniej jeden sensowny bazowy model w armii i zachęcaj do ewentualnego uzupełniania dobrym sprzętem z oferty publicznej.

Piszesz o gwarancji dożywotnie, a co z naturalnym zużyciem wyposażenia i sprzętu? Jak ci się twój mundur rozpruje na kolanie bo rozerwiesz go na skale w Afganie to co? Logistyk ma sciągnąc dla ciebie jedną sztukę zza oceanu bo akurat tam został kupiony? A może ma trzymać z 10 sztuk w zapasie? I następne 10 innego wzoru dla twojego kolegi?


Wszystko sie zużywa, naturalna rzecz. Logistyk ma ci zapewnić podstawowy dobry mundur, jeśli używałeś np. specjalnie przerobionego, wzmocnionego to prywatnie go sobie załatwisz, większość firm produkujących specjalistyczny sprzęt wysyła priorytetowo na APO/FPO. Co ty tak chcesz logistykom głowy zawracać?

Zrozum, że pewne wzory muszą być odgórne dla całej armii ale oczywiście powinny być to wzory dopracowane. Druga sprawa, zakupy jednostkowe są zawsze wielokrotnie droższe niż w skali masowej (choć Polska o może wyjątek). Drobne elementy - to rozumiem, mozesz sobie dokupić nóż, zestaw manierek ale żeby dla każdego indywidualnie wszystko dobierać, to w/g mnie paranoja.


Świetnie, tylko że jakbyś się zastanowił to my się zasadniczo zgadzamy, chodzi wyłącznie o to żeby nie marnować pieniędzy na kupowanie śmiecia i zmuszanie ludzi do noszenia go. Po pierwsze: Zapewnij podstawowe dobre wzory sprzętu i tego się trzymaj. Po drugie pozwól ludziom na uzupełnianie wyposażenia indywidualnego i nie ograniczaj ich w tym, bo sami wiedzą lepiej co jest im potrzebne. Nie mają sobie kupować czołgów na własną rękę przecież.

Druga sparawa, żołnierz dostaje jak piszesz jakieś pieniądze na zakupy przed misją. Jakiej wyskości są to kwoty?

Rzędu 1500 pln*. Gdybyś to samo zapewnił ludziom raz w roku z rozliczeniem na umundurowanie i wyposażenie to miałbyś nieźle wyposażoną armię.

Na ile to starcza i co może za to kupić? Przepisy mundurowe chyba jasno mówią, że ma chodzić w mundurze wzór jakiś tam, wiec całego kompletu sobie nie kupi...


Przepisy mundurowe są tworzone przez ludzi znających się na... przepisach mundurowych, ale niekoniecznie już na tym co rzeczywiście jest potrzebne w warunkach polowych. A tu chodzi o to żeby żołnierz mógł sobie kupić w preferencyjnych cenach tyle kompletów umundurowania polowego, nowoczesnego oporządzenia modułowego i kieszeni, bielizny termicznej, skarpet, czy butów ile potrzebuje. Po raz kolejny - ludzie generalnie wiedzą czego im potrzeba, wystarczy że pozwolisz im to sobie kupić i używać.

*)Przykład Irak, oficer młodszy.

Pograłem jeszcze trochę i...

Czołgi i działa samobieżne jednak strzelają pod dziwnymi kątami...

AI w kampaniach gdzie ma znaczącą przewagę i gram na poziomie "veteran" stanowi jednak pewien problem, ale tylko przez to że wróg ma znaczącą przewagę i nie mam go czym niszczyć.

Jeżeli to wykrywanie bugów ma służyć temu żeby przekazać twórcom w formie "konstruktywnej krytyki", a nie graczom "nie kupujcie tej gry", to dodam coś o AI które można poprawić.

Otóż gram aktualnie kampanie "Hamer and Anvil" czyli pierwszą operacją jest walka o Stalingrad. Wiadomo, walka w mieście o każdy budynek, zaciekła obrona i szalone kontrataki! Jednak... Nie do końca. Otóż na pierwszej mapie posiadam tylko z 30-40 punktów za które mogę zaszaleć i kupić 3-4 oddziały, a takich "sił" nie ma co rozdrabniać. Więc uwziąłem się na jeden, najłatwiejszy do bronienia, punkt.

Naturalne jest to że wróg chce rozszerzyć swoje wpływy i zająć pozostałe niechronione punkty. Ale nie rozumiem dlaczego po zawieszeniu broni, gdy wróg zajął pozostałe punkty (a co za tym idzie pozostawił mi niewielkie pole manewru) rozmieszcza tak dziwnie wojska!

Rozumiem, nie chce stracić czołgów ani pokazywać wszystkiego co ma... Podstęp! A gdzie tam! Głupota! N E S W - oto nasze wspaniałe kierunki świata.

Wróg włada pewnym odcinkiem od W aż do E, to dlaczego rozmieszcza swój zwiad (Recon) na W i puszcza na E, skoro może tam rozmieścić od razu?

Druga mapa... Skupiłem się wokół obrony 3 przejść, jedynie tam mam szansę... A wróg? W drugiej bitwie kiedy miał już sporą część miasta rozmieszcza swoje jednostki w podobnych miejscach co poprzednio...

Gracze często są podejrzliwi, mają intuicje i starają się przewidzieć ruchy wroga. Gdzie jest działo ppanc? Pewnie tam gdzie ma zasięg i krycie... A gdzie to jest? Ooo, może tutaj?

<Odgłos wystrzału moździerza>
<Wybuch pocisku moździerza>
<Wybuch składu amunicji działa>
<Krzyki załogi>

No i po tym następuje okrzyk gracza: "Urra, udało mi się trafić!" a komputer? Nic!

Przecież można stworzyć komputerową intuicje... Jak? Ano! a jak określa gracz gdzie jest działo, gdzie może być? Sprawdza kilka czynników.

1. Pole strzału.
2. Kamuflaż.
3. Czy działo się zmieści?
4. Czy jest co chronić?

Czy komputer może to ocenić?! Oczywiście że tak! Pole strzału może ocenić znacznie lepiej od gracza, bo po prostu... sprawdzi sobie! Kamuflaż może sprawdzić przez rozmieszczenie tam "działa widmo" i sprawdzenie czy kamuflaż jest dobry. Czy się zmieści również nie ma z tym problemu... A czy jest co chronić? Hmh, tu pojawia się problem, ale przy sprawdzeniu 3 z 4 czynników można śmiało zaryzykować ostrzał.

Błędy przy AI komputerowego rywala są do zaakceptowania, przecież nie może być to przeciwnik idealny, ale czy wybaczalne są błędy naszych podwładnych którzy są sterowani sztuczną inteligencją? Ciężko mi je wybaczyć tym bardziej że można im zapobiec! O co mi chodzi?

Otóż często przy różnych rozkazach żołnierze szukają jakiegoś miejsca gdzie będą bezpieczniejsi ("seeking cover"), ale przecież w rzeczywistości żołnierz zanim się ruszy szuka wzrokiem, dlaczego tak nie postępują nasi podwładni, przynajmniej ja zauważyłem że szukają na oślep. Przecież komputer może ocenić gdzie jest bezpieczniej dla tego typu jednostki i tam ją wysłać, moi żołnierze "błądzili" w poszukiwaniu kryjówki... To celowe, przez niedoświadczenie? Czy błąd programu?

Irytujące jest to że nie mogę "odrzucić dachu" po prostu go zdjąć, dopóki dopóty, nie wejdzie tam jednostka... Przecież nieraz i nie dwa przeciwnicy chowają się w budynkach trochę większych a nawet jeśli są wykryci to ja - gracz, ich nie widzę! Tragedia!

O czołgach które zamiast wpierw strzelić, to się obracają i obracają, aż cały czołg nie stanie frontem do celu i dopiero wtedy następuje, jakże spóźniony, strzał.

Jeżeli zespół tworzący grę nie potrafi poprawić AI to niech chociaż da opcję ułatwienia komputerowi gry, chociażby poprzez dawanie co jakiś czas losowych informacji których nie powinien mieć. Ot, pseudointuicja.

To ja może podzielę się moimi dwoma "odkryciami", jeśli chodzi o armię niemiecką. Póki co zbieram do niemieszków samą piechotę, ale gdy przyjdzie czas na wsparcie dla nich (czyli na kompanię AT) będę musiał przetestować te dwa pojazdy.

Pierwszy z nich to Sdkfz 10 Pak 38.
Jest to nic innego, jak 50mm działo ppanc zamontowane na halftracku. Według Databooka dostępne w 1939, ale ja spotkałem się z informacją, że walczyły dopiero na froncie wschodnim w 41r - i tego się będę trzymał. W databooku występuje też mniejszy brat Sdkz 10 Pak38, nazwany "Pak 35/36, 37mm, Zkw 1t" (Jak łatwo się domyślić Sdkfz 10 miał oznaczenie "Zugkraftwagen 1t") ale nie jest juz tak skuteczny i w dodatku występuje, co ciekawe, dopiero od 1940 roku.
Model taki niestety nie istnieje, ale konwersja jest dość prosta.
Szczegóły: http://www.linux-penguin.org/achtungpanzer/votw/10_50pak.htm

Jak się okazuje, jest to chyba jedyny niemiecki pojazd będący w stanie podjąć walkę manewrową z T34 lub zwykły "wyścig do punktów" (posiada 6 CC i 8 R) jednocześnie stanowiąc dla tego pierwszego zagrożenie. Trzeba tylko kupić dwie rzeczy: kamuflaż i APCR (OV=12, zwykłe AP mają OV=6). Pojazd ten będzie trudny do trafienia, szczególnie, jeśli się już ustawimy na pozycji (-2 do trafienia za kamuflaż) a nawet jeśli go stracimy, to jego koszt jest na tyle mały (BPV=83), że nie będzie to bolało. No i zawsze możemy jechać przy pomocy evasive move (tylko pojazdy mające 5 CC i szybsze to potrafią) choć wtedy stracimy na szybkości.
Jego wada to brak pancerza (1 punkt na przodzie), ale można to zrekompensować trudnością trafienia (DM -1). Poza tym nie są zbyt celne (0/-4), ale gdy się już zajmie pozycję, powinno być znośnie.
Podejrzewam, że uda się plutonem tych pojazdów zatrzymać pluton T34 na czas przybycia cięższego sprzętu.

Druga zabawka to Marder IID. Szybki (5 CC, 7 R), celny (1/-2), stosunkowo tani (BPV=95), jako-tako opancerzony (4/2/2/0). Przeciętna sylwetka (DM=0) no i zawsze można wziąć kamuflaż. Z pancerzami T34 też sobie poradzi (AP=10, APCR=12). Czego chcieć więcej? Są idealne, by nie dać się wziąć z flanki.

Oba te pojazdy niestety będą wymagały wsparcia piechoty/samochodów pancernych/lekkich czołgów, ale jest to chyba warunek do zaakceptowania.

Pozostaje jeszcze kwestia realizmu:
O ile nie udało mi się ustalić, ile powstało Sdkfz 10/ Pak38 (ilość samych Sdkfz 10 należy liczyć w tysiącach) to Marderów IID było niewiele - była to konwesja PzII Ausf. D z zamontowanym sowieckim działem 7,62mm o niemieckim oznaczeniu Pak36(r). Powstało ich 201 egzemplarzy, i wszystkie walczyły na froncie wschodnim od 42 to początku 44, gdzie zostały wycofane ze służby (choć tylko na papierze - pewnie jak w przypadku innych niemieckich broni oficjalnie wycofanych ze służby, cześć z nich służyła jeszcze jakiś czas).

Ale dla porównania słynnych Sdkfz 234/2 "Puma" było ok. 100 egzemplarzy, a Sdkfz 234/4 ok. 90.

Jestem ciekaw, co myślicie o tych dwóch pojazdach?

Testują nowe mundury
nat 08-05-2008, ostatnia aktualizacja 08-05-2008 18:09

Nowe mundury - przewiewne do gorącego klimatu lub ciepłe i odporne na wiatr, bez guzików i naramienników - testują żołnierze w kraju i Afganistanie. Uniformy zaprezentowano dziś w Sztabie Generalnym.

"Tego umundurowania nie wymyśliliśmy zza biurka, to skutek sugestii żołnierzy" - powiedział szef Inspektoratu Wsparcia SZ płk Bogusław Hapoński. Nowe mundury polowe nie mają naramienników, którymi można o coś zahaczyć, plakietki ze stopniem są przypinane z przodu bluzy lub kurtki, których górne kieszenie są przyszyte ukośnie. Polowe ubiory są zapinane na rzepy, nie guziki. Te rozwiązania polscy żołnierze podpatrzyli na misjach u kolegów z innych armii.

Dla załóg czołgów i innych wozów bojowych Inspektorat Wsparcia zlecił uszycie nowych kombinezonów. Zielone, a nie jak do tej pory, czarne - także na życzenie użytkowników, jak zaznaczył Hapoński, są uszyte z niepalnej tkaniny, mają też mocny uchwyt, za który w razie potrzeby można wyciągnąć żołnierza z wnętrza wozu.

Nowe wzory kombinezonów lotniczych to trudnopalna, lecz lekka tkanina na warunki tropikalne i - do rodzimego klimatu - ubiór z gęściej tkanego materiału, który można dodatkowo ocieplić.

Wojsko sprawdza też nowe puchowe kurtki i spodnie. "Żołnierze testowali je zimą w Afganistanie i nie zmarzli" - zapewnił Hapoński. Puchowe ubrania są dwustronne, z jednej strony zielone, z drugiej - białe. Zimowy kamuflaż może też zapewnić komplet do wdziewania na zwykły polowy zimowy zestaw. Dla marynarzy przyszykowano m.in. nieprzemakalne odblaskowe kombinezony sztormowe.

Inspektorat zadbał też o elementy wyposażenia bliższe ciału - podkoszulki i bokserki z bawełny z niewielką domieszką syntetyków. Zamiast trampek "atramentów" proponuje nowe pantofle sportowe, a dla pań do stroju wyjściowego czarne czółenka, wybrane spośród kilkunastu zaproponowanych wzorów. W warunkach polowych wojsko sprawdza nowe trzewiki, planuje m.in. uszyć buty górskie, które zastąpią obuwie kupowane dotychczas na rynku dla kontyngentu afgańskiego.

Jak powiedział szef IW, wysokiej jakości tkaniny sporo kosztują, ale zapewnił: "Jesteśmy w stanie zakupić to wyposażenie w ciągu kilku lat".

Nowe ubiory testują żołnierze 6. Brygady Desantowo-Szturmowej z Krakowa, którzy w Afganistanie mają 80 kompletów letnich mundurów nowego wzoru. 40 kompletów jesienno-zimowych poddano próbie w krakowskiej brygadzie i w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej, kawaleria pancerna ze Świętoszowa sprawdza nowe kombinezony czołgistów, a jednostki marynarki - ubiory sztormowe. Uwagi zostaną przekazane Inspektoratowi Wsparcia.
Źródło : PAP


Czyli już nie długo dowiemy się czy testy wypadły pomyślnie bo 6 BDS wraca z Afganistanu na dniach.

Podstawowym wyposażeniem każdego żołnierza był oczywiście mundur, a mianowicie brytyjski battle dress. Mundur był w jednym kolorze tzw. khaki. Zrobiony z wełny spodnie posiadały dodatkowe kieszenie na opatrunki osobiste (ang. Shell Dressing ) spodnie byłu dość wysokie i zachodziły spporo pod bluzę.
Sama bluza była stosunkowo krótka, zapinana na guziki oraz u dołu specjalny pasek a pod szyją haftki.
Na rękawach widniały znaki rozpoznawcze:(regulaminowo) 2 cm od krawędzi rękawa znajdował się wyhaftowany biały napis na czerwonym tle "POLAND" znak rozpoznawcza Polskich Sił Zbrojnych, następne 2 cm pod nimi na rękawie znajdowały się odznaki jednostek, w przypadku 10p.drag na lewym rękawie była tzw. "Wiewióra" w pomarańczowym kole czary szyszak ze skrzydłem husarskim, natomiast na prawym ramieniu znajdował się herb hrabstwa Lanark, który to dragoni otrzymali podczas swojego pobytu w Szkocji (zdjęcie w wkrótce). Natomiast na kołnierzu znajdowały się amarantowo(kolor kawalerii)-zielono(kolor rozpoznania)-pomarańczowe(kolor broni pancernej) proporczyki.

Ochronę głowy stanowił hełm MK.II popularnie zwany "garnkiem" lub "naleśnikiem". Nieco później na wyposażenie zaczęły wchodzić nieco lepsze hełmy AT MK.II zwane orzeszkami(załogi czołgów i kierowcy pojazdów pancernych dostawali takie już przed wyjazdem do Normandii ). Prócz tego każdy żołnierz posiadał beret, w 10 Bkpanc noszono berety w kolorze czarnym.

Istotnym elementem każdego wyposażenia są buty, ammo boots to ciężkie skórzane buty o podbitej gwoździami i podkówkami podeszwie. na jednego buta wchodziło około 15 gwoździ. Trzeba dodać iż w pułk nazywano "glancowanymi butami", często tak właśnie wywoływano dragonów przez radio.

Kolejną częścią wyposażenia jest pas wraz z szelkami i ładownicami. Elementy te były tak pomyślane by każdy się w nie zmieścił. Tak więc pas ma regulowany obwód a ładownice wraz z szelkami można regulować. Do tego "podstawowego zestawu" można było doczepiać kolejne części wyposażenia np. manierkę, łopatko-kopaczkę, torbę na zestaw p.gaz zawierający maskę, oraz okulary p. pyłowe. można też modyfikować elementy na odpowiednie potrzeby i tak na przykład ładowniczy lkm BREN posiadał dodatkowo 2 ładownice na magazynki, natomiast kierowcy jeśli używali jako broni osobistej karabinu Enfield wtedy posiadali specjalne małe ładownice, które nie krępowały im ruchów za kierownicą. (całość można uznać za coś w rodzaju przodka dzisiejszej kamizelki taktycznej)

Następną częścią wyposażenia są elementy maskujące. do tego malężą Scarf czyli siatka maskująca, którą można zawiązać pod szyją lub jak to się spotyka na zdjęciach kiedy żołnierze w upalnym słońcu nosili je pod hełmem tak by ochraniała ona kark.
Anglicy stworzyli też Windproofy czyli strój zakładany na mundur, który zapewniał bardzo dobry kamuflaż. W pułku spotyka się dwa rodzaje windproof-ów- "plamiasty" oraz "zimowy".

Tradycyjnie dragoni to jednostka walcząca pieszo lecz na pole bitwy dojeżdżali oni na koniach, w XXw zasada została podobna lecz konia zamieniono na pojazd mechaniczny.
W pułku używano amerykańskich Halftracków oraz brytyjskich Uniwersal-Carrierów. Te ostatnie były wykożysteż też w odmianie MMG carrier-wersja z ciężkim karabinem maszynowym Vicers kal .303, wykożystywana w plutonach wsparcia, oraz "Wasp" czyli carrier z zamątowanym miotaczem ognia.
Łącznicy posiadali też motocykle głównie marki Harley-Davidson.
W kompanii zaopatrzeniowej głównym środkiem transpodtu były Ciężarówki Bedford.
Osobistym pojazdem maj. Zgożelskiego dowudcy pułku był Daimler Dingo.

Uzbrojenie:
Używano standardowej brytyjskiej broni w postaci:
Karabiny maszynowe Bren MK.2
Karabiny Lee-Enfield No.4 MK.2
Pistolety maszynowe Sten MK.2, MK.3 kal.9mm oraz PM Thompson kal. 0.45 (11mm)
Pistolety Colt 1911, rewolwery Enfield.
Granatniki p,panc PIAT.
W kompanii p.panc stosowano armaty 6pdr.
CDN...

Auć, panowie, za dużo filmów, za mało źródeł.

Może wyprostuje parę kwestii:
Pancerze wspomagane...eeee...piesń daaalekiej przyszłości. Na razie musimy sie zadowolić egzoszkieletami wspomaganymi. Których najbardziej zaawansowane funkcje nie są imponujące dla miłośnika mang. Są na razie tylko na nogi, i maja za zadanie wspomagać żołnierza w noszeniu jego ciężkiego ekwipunku. Po prostu z plecakiem szybciej pobiegniesz.

Rail guny... Panowie..To nie bajka. Na youtube można znaleźć nawet oficjalne materiały z testshotów. Zła wiadomosć: Wielkie nie jak szafa, ale jak pare kontenerów. Kaliber ma parenaście centymetrów. I nie przebija czołgu na wylot. Nie te prędkości. Za to pobór energii taki że na helikopterze nie zamontujesz. Ani na czołgu. To jest potencjalny następca dział okrętowych. Oferuje lepsze prędkości, przy mniejszej obsłudze. I tak nawiasem mówiąc wcale nie jest ciche. Jak chcecie wiedzieć to huk wystrzału wystepuje na skutek łamania przez pocisk i gazy wylotowe prędkości dźwięku.

Roboty na polu walki... hmmm... Predator... Ten już wprowadzony. Oprócz tego pilnują granicy izraelsko palestyńskiej i korea N z korea S. I nie wyglądają jak C3PO z kałachem. Raczej jak radiosterowane samochody wielkości szafki od butów. Kontrolowane przez operatora całkiem sprawne w działaniu. Dzięki dokładnej mapie i markerom elektronicznym.
Na polu walki człowieka za szybko nie zastąpią. Na polu walki za to się przyda autonomiczna amfibia. Wioząca za żołnierzami wyposarzenie i ammo. A w razie czego jest w stanie wozic rannych.

Amunicja bezłuskowa. Znana od połowy lat 80. Całkiem udane prototypy H&K G11. Niezły wyczyn. Ma lekką tendencje do wybuchania w zamku jak ten nagrzeje się za bardzo, ale byłoby to do przeskoczenia. Nie do przeskoczenia jest za to kwestia finansowa wprowadzenia nowego typu amunicji do armii. Nowe linie produkcyjne, przezbrojenie wojsk... Jedyną amunicją wprowadzaną w ciągu ostatnich 20 lat jest amunicja 5,7mm. Jest to nowej generacji amunicja mająca zastąpic amunicję nato 9mm (para). W tej chwili jedyne bronie strzelające tą amunicją są FN P90c (pistolet maszynowy) i FN Five-seveN (broń krótka). Nastepne w kolejce będą granaty 20mm mające zastąpić istniejace 40mm. Wprowadzenie amunicji bezłuskowej to jest dużo większe wyzwanie. Podstawową wadą jest rygor techniczny i jakościowy, niemożliwy lub prawie niemożliwy do uzyskania w warunkach prowadzenia wojny. Ciężki do uzyskania nawet przy masowej produkcji.

Lasery bojowe: dwa problemy. Pierwszy: zapotrzebowanie na energie. (to jest też przyczyna
trudności z wprowadzaniem Land wariora I i II generacji i pokrewnych systemów.
Drugi: żywotność. Przy tak wysokich energiach (rzędu mega i terrawatów) lasery mają bardzo niską żywotność.

Bronie plazmowe etc: Jesli chodzi o samą plazmę... Używana w warunkach bojowych od czasów drugiej wojny światowej. W postaci pocisków kumulacyjnych. Po prostu wkładka kumulacyjna zamienia sie w strumień plazmy przepalający pancerz. Jeśli chodzi o broń strzelającą plazmą, raczej nigdy nie powstanie. Za mały zasięg (niestety charakterystyka strzału plazmą by bardziej przypominała ognistego pierda niż kule znane z filmów fantastycznych. Jak przystało na coś przypominającego gaz za szybko by sie rozpraszało i traciło temperature) i za duży pobór energii w stosunku do efektywności.

Nanity (nanoboty). Czyste science fiction. Najbardziej efektowną rzeczą jaką zrobilismy to czujniki bezwładnościowe, chemiczne i inne. (bezwładnościowowe są używane m.in. przy poduszkach powietrznych, wiilotach czy sixaxisie). Do stworzenia autonomicznych maszyn tej wielkości, potrafiących się do tego replikować, jest baaaaaardzo daleka droga. W te pomysły wpompowane zostało morze kasy i nie widać efektów.

niewidzialność. Ten numer z mikrofalami był dobry. Ale to tylko ciekawostka. Stworzyć materiał, który zmusi światło do opływania w dowolnego kształtu...prawie nie możliwe. Ten trick z niewidzialnością mikrofalową został osiągnięty nie tylko dzięki materiałowi (w sumie miedź z domieszkami), ale przedewszystkim dzięki kształtowi. To jest tak jakbyście chcieli zastosować użycie niewidzialności za pomocą jarmarcznych luster na polu walki. To o czym piszą amerykanie to gruba przesada. Bardziej tym kostiumom bliżej do kameleona, niż predatora. Po prostu zmienia inteligentnie kamuflaż na ciele żołnierza. nic więcej. To samo robi od x milionów lat kupe zwierząt. A ten trick jest możliwy dzięki nowej generacji elastycznych wyświetlaczy.

Ale dla pocieszenia:

Metal storm: jak wejdzie to ucieszy maniaków siły ognia. System uniwesalnych wyrzutni wielolufowych uzywający pakietów luf o różnym kalibrze wypełnionych elektrycznie odpalanych pocisków. Przy 36 lufach wypełnionych amunicją o kalibrach podobnych do uzywanych w karabinach osiągnieto szybkostrzelność teoretyczną równa 1 000 000 strz/min.

Laser femtosekundowy. A właściwie taser, którego ładunek jest przesyłany przez powietrze po ścieżce zjonizowanej femtosekundowym wysokoenergetycznym impulsem laserowym. Bardzo obiecujący projekt jako nowej generacji NLW (Non-Lethal Weapon), lub jako broń defensywna dla czołgów i okrętów (uzywana do zestrzeliwania pocisków rakietowych.
Bo ten system o którym ktos tam piszał (antimissiles) fajnie wygląda tylko na papierze i filmikach. Nie udało mu się przejść prób poligonowych. Skuteczność w granicach 30 procent (dla starej generacji wyrzutni antyczołgowych) i nawet poniżej 5 procent przeciwko nowym konstrukcjom. Gdyby to było tanie jeszcze by mozna się pokusić, ale przy tej cenie. A kiedy czołg to uruchomi jest widoczny z cholernie daleka. Jako źródło emisji fal centymetrowych (tak mi sie wydaje, artyleryjski radar mikrofalowy używany na krążownikach Aegis jest strasznie energochłonny, a do tego tak mocny że dosłownie może usmażyć mózg.)

Pozdro. Jak będzie jakies larum na to co napisałem to podam linki. Do stron nieco innych niż jakieś Factor X i innych tworzonych przez entuzjastów teorii spiskowych.

Piechota:

Grenadierzy Pancerni
Koszt: 255 zasobów ludzkich
Zajmowany Limit Populacji: 3
Uzbrojenie: Kar98, po ulepszeniach: MP44, Panzerschreck, G43
Liczebność: 3 (+1 po ulepszeniu)
Produkowani w: Sztab
Ulepszenia:
- Zestaw Gewehr 43 (50 amunicji)
- Karabin MP44 Sturmgewehr (75 amunicji)
- Panzerschreck (75 amunicji)
Umiejętności:
- rzuć granaty zapalające (15 amunicji)
- rzuć granaty przeciwpancerne (20 amunicji)
- spint
- naprawa, zaawansowana naprawa (po ulepszeniu)
- budowa: Logistik Kompanie, Kampfgruppe Kompanie, Panzer-Jager Kommand, Dowództwo Wsparcia Panzerów

Ciężka Piechota Szturmowa
Koszt: 360 zasobów ludzkich
Zajmowany Limit Populacji: 3
Uzbrojenie: MP44
Liczebność: 3 (+1 po ulepszeniu)
Produkowani w: Panzer-Jager Kommand
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- rzuć granaty zapalające (15 amunicji)
- rzuć granaty przeciwpancerne (20 amunicji)
- spint
- naprawa, zaawansowana naprawa (po ulepszeniu)

Niszczyciele Czołgów
Koszt: 360 zasobów ludzkich
Zajmowany Limit Populacji: 3
Uzbrojenie: Kar98, Panzerschreck
Liczebność: 3 (+1 po ulepszeniu)
Produkowani w: Kampfgruppe Kompanie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- rzuć granaty zapalające (15 amunicji)
- rzuć granaty przeciwpancerne (20 amunicji)
- spint
- naprawa, zaawansowana naprawa (po ulepszeniu)

Siły Naziemne Luftwaffe (doktryna Luftwaffe)
Koszt: 260 zasobów ludzkich, 1 punkt dowodzenia
Zajmowany Limit Populacji: 4
Uzbrojenie: Kar98
Liczebność: 5
Produkowani w: wsparcie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- zaawansowana naprawa
- budowa: Flak 38 - 20mm, Flak 36 - 88mm, drut kolczasty, worki z piaskiem

Fallschirmjagers (doktryna Luftwaffe)
Koszt: 420 zasobów ludzkich, 3 punkty dowodzenia
Zajmowany Limit Populacji: 4
Uzbrojenie: Kar98, po ulepszeniach: FG42
Liczebność: 4
Produkowani w: Sztab
Ulepszenia:
- FH42 (75 amunicji)
Umiejętności:
- strzał z Panzerfausta (35 amunicji)
- rzuć ładunki zapalające do niszczenia budynków (40 amunicji)

Pojazdy:

Kettenkrad
Koszt: 165 zasobów ludzkich
Zajmowany Limit Populacji: 1
Uzbrojenie: n/a
Produkowany w: Sztab
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- kamuflaż (doktryna Luftwaffe)
- naprawa (doktryna Niszczycieli Czołgów)
- pułapka minowa (doktryna Spalonej Ziemi)

Wóz Zwiadowczy
Koszt: 220 zasobów ludzkich
Zajmowany Limit Populacji: 2
Uzbrojenie: MG42
Produkowany w: Logistik Kompanie
Ulepszenia:
- ulepszenie logistyczne (25 amunicji)
Umiejętności:
- zabespiecz terytorium (po ulepszeniu)

Samochód Opancerzony
Koszt: 255 zasobów ludzkich, 25 paliwa
Zajmowany Limit Populacji: 4
Uzbrojenie: Działko 20mm, MG42
Produkowany w: Logistik Kompanie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- wysokie obroty (25 amunicji)

Transporter Półgąsienicowy Dla Piechoty
Koszt: 240 zasobów ludzkich, 20 paliwa
Zajmowany Limit Populacji: 4
Uzbrojenie: MG42
Produkowany w: Kampfgruppe Kompanie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- przewożenie 2 oddziałów piechoty

Transporter z Moździerzem
Koszt: 240 zasobów ludzkich, 40 paliwa
Zajmowany Limit Populacji: 4
Uzbrojenie: Granatewerfer 34 80mm
Produkowany w: Kampfgruppe Kompanie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- ostrzał z moździerza
- zapalający pocisk moździerzowy (35 amunicji)

Transporter Półgąsienicowy Funkwagen "Wampir"
Koszt: 220 zasobów ludzkich
Zajmowany Limit Populacji: 4
Uzbrojenie: n/a
Produkowany w: Logistik Kompanie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- kradzież surowców
- zrzut Goliata (125 amunicji)

Transporter Półgąsienicowy z Amunicją
Koszt: 200 zasobów ludzkich, 15 amunicji
Zajmowany Limit Populacji: 4
Uzbrojenie: n/a
Produkowany w: Logistik Kompanie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- utrzymaj odległość wsparcia
- stawianie min (25 amunicji)

Lekki Transporter Przeciwpancerny
Koszt: 260 zasobów ludzkich, 15 paliwa
Zajmowany Limit Populacji: 5
Uzbrojenie: działo Pak35 37mm
Produkowany w: Dowództwo Wsparcia Panzerów
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- niszczyciel gąsienic (40 amunicji)
- celne strzelanie (40 amunicji)

Czołg Wsparcia Piechoty Panzer IV
Koszt: 420 zasobów ludzkich, 60 paliwa
Zajmowany Limit Populacji: 8
Uzbrojenie: działo KwK 37 L/24 75mm, MG42 (po ulepszeniu)
Produkowany w: Dowództwo Wsparcia Panzerów
Ulepszenia:
- strzelec MG42 (75 amunicji)
- osłony pancerza (75 amunicji)
Umiejętności:
- szybki ogień

Artyleria Samobieżna Hummel (doktryna Spalonej Ziemi)
Koszt: 650 zasobów ludzkich
Zajmowany Limit Populacji: 12
Uzbrojenie: haubica 150mm
Produkowany w: wsparcie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
-

Pojazd Inżynieryjny Bergertiger
Koszt: 400 zasobów ludzkich, 50 paliwa
Zajmowany Limit Populacji: 10
Uzbrojenie: n/a
Produkowany w: Dowództwo Wsparcia Panzerów
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- zaawansowane naprawy
- odzyskaj wrak

Niszczyciel Czołgów Marder III
Koszt: 300 zasobów ludzkich, 40 paliwa
Zajmowany Limit Populacji: 8
Uzbrojenie: działo przeciwpancerne Pak40 75mm
Produkowany w: Panzer-Jager Kommand
Ulepszenia: n/a
Umiejętności:
- usytuuj główne działo

Panthera
Koszt: 1000 zasobów ludzkich
Zajmowany Limit Populacji: 2 x 12
Uzbrojenie: działo przeciwpancerne KwK42 75mm
Produkowany w: wsparcie (2 czołgi)
Ulepszenia: n/a
Umiejętności: n/a

Niszczyciel Czołgw Hetzer (doktryna Niszczycieli Czołgów)
Koszt: 600 zasobów ludzkich, 3 punkty dowodzenia
Zajmowany Limit Populacji: 6
Uzbrojenie: działo Pak39 75mm, MG42
Produkowany w: wsparcie
Ulepszenia:
- luneta (40 amunicji)
Umiejętności:
- unieruchomienie z zasadzki

Wirbelwind Flakpanzer (doktryna Luftwaffe)
Koszt:
Zajmowany Limit Populacji: 6
Uzbrojenie: Flak 38 20mm
Produkowany w: wsparcie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności: n/a

Niszczyciel Czołgw Jagdpanther (doktryna niszczycieli czołgów)
Koszt: n/a - przez 2 minuty zmniejsza przyrost zasobów ludzkich
Zajmowany Limit Populacji: 14
Uzbrojenie: działo Pak43 88mm
Produkowany w: wsparcie
Ulepszenia: n/a
Umiejętności: n/a
Można przyzwać tylko jedną Jagdpantherę podczas gry dnia Pon 20:17, 21 Lip 2008, w całości zmieniany 5 razy

1
Dla osób, które nie mają czasu lub zdolności modelarskich proponuje tą kolekcje. Poniżej tylko numery zawierające czołgi z okresu II wojny światowej:

2. SdKfz 182 PzKpfw VI Ausf.B
Czołg będący głównym wyposażeniem ciężkich batalionów pancernych III Rzeszy w końcowym okresie II wojny światowej.

3. M4(105) Sherman
Wersja amerykańskiego czołgu M4 Sherman uzbrojona w haubicę 105mm.

4. T-34
pułk pancerny 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, Ludowe Wojsko Polskie 1943r.

5. PzKpfw V Panther
czołg należący do 1. Dywizji Pancernej SS "Leibstandarte Adolf Hitler". Wóz SS-Hauptsturmführera Hansa Gruhlego, czerwiec 1944r.

9. M26 Pershing
Kampania F, 33. pułk pancerny, 3.Dywizja Pancerna

11. Cruiser Tank Mk. VIA CRUSADER II
w barwach brytyjskiej 1. Dywizji Pancernej, Libia 1942r.

12. PzKpfw VI Ausf. E Tiger
należał do 508. ciężkiego batalionu pancernego, Włochy 1943r.

13. Jagdpanther (SdKfz 173)
niszczyciel czołgów powszechnie został uznany za najlepszy w swej klasie pojazd bojowy II wojny światowej, Luksemburg 1944r.

16. IS-2
czołg ciężki, działąjacy w ramach 1. Frontu Białoruskiego, Niemcy, wiosna 1945r. Pojazd w malowaniu wyznaczonym dla maszyn biorących udział w operacji berlińskiej, na co wskazują biały pas wokół wieży i biały krzyż na dachu wieży. Symbol przynależności państwowej został częściowo zamalowany znakiem białego niedźwiedzia.

22. Cromwell Mk IV UK - 1944
Charakterystyczną cechą malowania tego rodzaju czołgów biorących udział w operacji desantowej były znaki na wieży (stopnie z kompasu), będące pozostałością planu, który zakładał prowadzenie ognia wspierającego lądowanie z barek desantowych pozostających w wodzie.

23. LVT(A)-1 Alligator - 1944 r.
Pojazd nosił nazwę własną SainT, był w całości malowany na kolor szary. Nazwa, wraz z powtórzonym numerem taktycznym A 16, wymalowana była na tylnej płycie kadłuba.

24. Panzerkampfwagen III Aust. G (Sd. Kfz. 141)
W styczniu 1939 r. Wermacht złożył zamówienie na aż 1250 czołgów kolejnej wersji, Ausf. G (6/ZW), które po przejęciu w marcu dużej liczby czołgów czeskich zredukowano do 800 sztuk. Produkcję nowej wersji uruchomiono dopiero w kwietniu lub maju 1940 r. i do lutego 1941 r. zbudowano ok. 600 sztuk o numerach podwozia zawartych w bloku 65 001-65 950.

26. StuG.III Ausf.G - 1944
Zaprojektowany zgodnie z wymaganiami Wehrmachtu w 1936 r., a do linii wprowadzony w 1940 r., wykorzystywany był na wszystkich frontach II wojny światowej, na których walczyła armia niemiecka. Używano go zarówno w roli artylerii samobieżnej, jak i niszczyciela czołgów.

27. Mk. II Matilda - 1941
Czołg piechoty Mark II Matilda III o nazwie własnej "Gulliver" II, Libia 1941 r.
Pojazd pochodzi z 7. Królewskiego Pułku Pancernego, otrzymał nietypowy kamuflaż, którego początki sięgają... malowania okrętów Royal Navy z czasów I wojny światowej. Jego proste, geometryczne linie miały "rozbić" sylwetkę czołgu, utrudniając nieprzyjacielowi jego wykrycie i namierzenie.

28. M3 Grant Mk.I - 1943
Czołg M3 Grant, szwadron C3.Królewskiego Pułku Pancernego 4. Brygady Pancernej 7. DPanc., Al-Ghazala, maj 1943 r. Czołg otrzymał trójbarwne malowanie maskujące, składające się z oryginalnego koloru oliwkowozielonego, pozostawionego na górnych powierzchniach pojazdu, koloru piaskowego na większości powierzchni bocznych oraz nieregularnych plam barwy brązowej.
Numer taktyczny w kolorze żółtym.

29. Somua S35 - 1940
Pojazd w standardowym malowaniu fabrycznym, przewidzianym dla czołgów, które wyprodukowano na trzecie zamówienie rządowe. Kamuflaż składał się z plam w dwóch odcieniach zieleni, oddzielonych cienką czarną linią. Numery rejestracyjne pojazdów zaczynały się od M 10700. Poza numerem taktycznym na wieży i kokardami narodowymi na górnej płycie pancerza czołgi te byłypozbawione jakichkolwiek innych oznak.

30. KW-1 - 1941
KW-1 z jednostki pancernej wchodzącej w skład Frontu Leningradzkiego, listopada 1941 r. Czołg w typowym malowaniu radzieckim. Jest pomalowany w całości na kolor zielony, na który naniesiono łatwo zmywalny kolor biały (wapno). W warunkach bojowych kolor ten bardzo łatwo się wycierał, co dawało efekt brudnozielonoszarego kamuflażu. Na wieży numer taktyczny i niezidentyfikowane oznaczenie, prawdopodobnie jednostki.

31. SU-85- 1945
SU-85 w polskich barwach, służący w 1.baterii 13. samodzielnego pułku artylerii samobieżnej, kwiecień 1945 r. Działo jest w całości pomalowane na kolor zgniłozielony, standardowy kolor radzieckich pojazdów pancernych w czasie II wojny światowej (a także otrzymanych od ZSRR maszyn służących w jednostkach Ludowego Wojska Polskiego). Biały pas identyfikacyjny na kadłubie jest oznaczeniem wozów biorących udział w operacji berlińskiej.

32. PzKpfw IV Ausf. G - 1943
Czołg w tej wersji posiada przednią płytę pancerną o grubości 80 mm. Cały kadłub pokryty zimmeritem pomalowano fabrycznie na kolor żółtobrązowy (Dunkelgelb RAL7028). W jednostkach docelowych załogi pojazdów uzupełniały ten kamuflaż rozmywającymi się plamami lub pasami w kolorach oliwkowozielonym (Olivgrun RAL 6003) i brązowoczekoladowym (Rotbraun RAL 8017).