maciejkastner napisał:

> czy któryś z polskim gumistów wydał już swój album z
> gumami i gdzie można go nabyć? podajcie - może jakoś przez internet można
> zdobyc albumy!!!

Dostałem dzisiaj album Stanisława Pręgowskiego pt. Ludzie i kamienia (do
dostania w wyd. Kurpisz – www.kurpisz.pl za 25 zł - w merlinie ponad 50 zł)
jest to monotematyczny album poświęcony żydowskim macewom. Jest tam 67 bromów i
17 gum. Jest to dla mnie odpowiedź czy można gumy używać do fotografii
dokumentacyjnej. Wspomniany album bowiem niewątpliwie dokumentuje tą odmianę
rzeźby nagrobnej. Wydaje mi się, że używanie metod szlachetnych w tego typu
fotografii jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ podkreśla ona stosunek
fotografującego do przedmiotu i niesie pewien ładunek emocji, który towarzyszył
fotografującemu.
Inną sprawą, na którą wyrobiłem sobie pogląd dzięki temu albumowi to sens
publikowania gum. Niestety pomimo, że album wydany jest bardzo starannie gumy
wyglądają w nim po prostu źle (moje zdanie). Uważam że, publikowanie gum
standardowymi metodami nie jest w stanie oddać ich właściwego wyglądu. Dlatego,
moim zdaniem, drukowanie jakichś tanich katalogów do gumowych wystaw nie jest
zasadne.
Pozdrawiam i polecam album Stanisława Pręgowskiego – można się dużo nauczyć
ajon

· 

monopol napisał:

> ...najlepiej jest zamieszkiwać państwo, które nie musi odzyskiwać
> niepodległości. Jak teraz. Może Polska to biedny kraj, ale z pewnością nasz.
> PRL to też był biedny kraj, dodatkowo jeszcze zniewolony. Wolę ten obecny, z
> pełną świadomością moim krajem go nazywam, tamten niby był mój, ale jednak
nie
> do końca...
Monopolu! Witam z radością każdy przebłysk zdrowego rozsądku! Zwłaszcza u
tych,których byłem skłonny ( może nie zawsze słusznie ) posądzać o polityczne
zaślepienie. Drogi mój przeciwniku! Chodzi właśnie o to maleńkie "nie do
końca", o tę odrobinę refleksji! Przecież i tamten i ten kraj to jest nasz
kraj, nawet jeżeli - nie do końca! I pozostańmy przy tych różnicach, mamy do
tego prawo (wreszcie!!!) nie rzucajmy w siebie kamieniami i obelgami! To jednak
nasz kraj, tak jak Księstwo Warszawskie czy Królestwo Kongresowe.
Po raz pierwszy z przyjemnością pozdrawiam Cię szlachetny monopolu!
>

Piękna i szlachetna to wypowiedż, godna jako podsumowanie dyskusji o pamiętnej
rocznicy - 13 grudnia 1981 roku. Wtedy właśnie położono "kamień węgielny" pod
upadek i moralną degrengoladę Polski i Polaków. Odrodzenie narodowe jest
potrzebą chwili.
Jesteśmy pełni obaw i nie wiemy, co nas może czekać w najbliższym czasie po
wejściu do UE. Czy nie zaczną się nowe rozbiory Polski? Czy geopolityka znowu
nas nie złoży, jako ofiary na ołtarzu cudzych, imperialnych lub globalnych
interesów? Błędem jest bierne oczekiwanie niewiadomej. Trzeba się zabezpieczyć
i pilnować własnych spraw narodowych i polskiej racji stanu.
To nie jest przecież żaden nacjonalizm, ani antyeuropejskość. Tylko dobrze
rozumiany interes Polski i zdrowy rozsądek.

WŁADYSŁAW BRONIEWSKI - 1943 rok
ŻYDOM POLSKIM
PAMIĘCI SZMULA ZYGIELBOJMA

Z polskich miast i miasteczek nie słychać krzyków rozpaczy'
padli,jak hufiec bojowy, warszawscy obrońcy getta...
słowa me we krwi nurzam a serce w ogromnym płaczu,
dla was, o Żydzi polscy , polski tułaczy poeta.

Nie ludzie , lecz psy okrwawione, i nie żołnierze lecz kaci
przyszli , by śmiercią porazić was , wasze dzieci i żony :
gazem w komorach wydusić , wapnem w wagonach wytracić
i szydzić z umierających , bezbronnych i przerażonych.

Lecz wyście podnieśli kamień , by cisnąć nim w kanoniera,
który nastawiał działo , by dom was zburzyć do szczętu...
Synowie Machabeuszów ! i wy potraficie umierać ,
podjąć bez cienia nadziei walkę we Wrześniu zaczętą.

Oto co trzeba wyryć, jak w głazie w polskiej pamięci:
wspólny dom nam zburzono i kraw przelana nas brata ,
łączy nas mur egzekucji , łączy nas Dachau , Oświęcim ,
każdy grób bezimienny i każda więzienna krata.

Wspólne zaświeci nam niebo ponad zburzoną Warszawą ,
gdy zakończymy zwycięstwem krwawy nasz trud wieloletni :
każdy człowiek otrzyma wolność , kęs chleba i prawo
i jedna powstanie rasa , najwyższa : LUDZIE SZLACHETNI .

· 

świetne słowa Arcybiskupa (za onet.pl)
- Służba Rzeczypospolitej jest kapłaństwem, jest utrudzeniem i obciążeniem, jest ofiarą, także ofiarą z życia. Doświadczył tego generał Władysław Sikorski - powiedział arcybiskup, który koncelebrował mszę św. w Katedrze na Wawelu.

Metropolita gdański zaznaczył, że generał Sikorski w 1939 roku, jako premier i Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych, stał się symbolem nadziei dla okupowanej Polski. - Do dziś trwają spory, czy tym oczekiwaniom sprostał. Nikt nie może mu odmówić patriotyzmu. Przyszło mu pertraktować z uformowanym totalitarnym systemem (...). Podjął trud rozmów, szukania kompromisu. Był symbolem nadziei dla tamtego pokolenia, dla wojska w rozsypce, dla Ojczyzny - dodał.

- Sikorski był gwiazdą, nadzieją. Był skałą, która roztrzaskała się o skałę - podkreślił biskup. - Tragiczna śmierć generała była mrocznym cieniem, który przyćmił tamtą nadzieję, objawiła moc zła - dodał.

Arcybiskup Głódź powiedział, że generał Sikorski był jednym z tych "szlachetnych kamieni", na których zbudowaliśmy wolną i niepodległą Polskę. - Módlmy się, aby na fundamentach Rzeczypospolitej, którą budujemy, nie było słomy ani siana, lecz srebro i złoto, i kamienie szlachetne - zaapelował.

To bardzo - jak widze - kochasz swoja Pania. :) To mile. Ceny
jednak - przynajmniej piercionkow - wzrosna niewiele. Ile bowiem
gramow zlota znajduje sie w kazdym z nich? Z zasady niewiele.
Cena pierscionka to przede wszystkim cena znajdujacego sie w nim
kamienia szlachetnego.
Wzrostu cen zlota mozna sie bylo jednak spodziewac. I inwestowac
w nie, badz w kruszcowe fundusze inwestycyjne (poza Polska - w
kraju na Wisla jeszcze ich nie ma).

Gość portalu: Zenon napisał(a):

> To bardzo - jak widze - kochasz swoja Pania. :) To mile. Ceny
> jednak - przynajmniej piercionkow - wzrosna niewiele. Ile
bowiem
> gramow zlota znajduje sie w kazdym z nich? Z zasady niewiele.
> Cena pierscionka to przede wszystkim cena znajdujacego sie w
nim

Niedoceniacie starych mazovian albo pomorzan
Handel byl w zlocie albo w naturze jak zawsze.
poszukajcie to znajdziecie.
Szlaki handlowe od morz Czarnego i Dnieprm i Wolga mialy zloto
w programie podobnie jak z Vikingami
> kamienia szlachetnego.
> Wzrostu cen zlota mozna sie bylo jednak spodziewac. I
inwestowac
> w nie, badz w kruszcowe fundusze inwestycyjne (poza Polska - w
> kraju na Wisla jeszcze ich nie ma).

Złoto w Polsce Ludowej

"W czasach PRL metale szlachetne, a głównie wyroby ze złota i platyny, były
kojarzone z klasą posiadaczy – kapitalistów. Powszechnie uważano, że kobieta
socjalistyczna nie powinna zdobić się „świecidełkami” z metali i kamieni
szlachetnych

...że jej moralność powinna być wyzwolona od chęci posiadania drogocennych
wyrobów jubilerskich. W takiej sytuacji nie było warunków do odbudowy i rozwoju
polskiego jubilerstwa."
Pewnie dlatego krolowalo srebro(wyroby wykonywanie recznie przez artystow
plastykow byly rzeczywiscie ladne). Zloto jesli to tylko 14 karatowe.Wlasciwie
polskie tradycje jubilerskie zostaly w czasach PRLu prawie calkowicie wytepione.
Sztuczna bizuteria rodzimej produkcji byla koszmarna.

tomsenior napisał:

> Ty mozesz nie widziec problemu,ale immigration moze.Byles w Kanadzie kilkaset
> razy?To po co pchac sie tutaj skoro stac cie bylo wydac ok.100.000 dolcow na
> same bilety to ty zyjesz jak paczek w masle w Polsce.Dostawales pozwolenie na
> prace z polskim paszportem?Jak to zrobiles?Ja tez chce sciagnac tutaj siostre
> na taki uklad a potem wszystkich moich kumpli z kraju.Rewelacja!!! Nie
> sadzicie?

a czy ja powiedzalem ze ja place za bilety nie tak za kadym razem kedy chcialem
pracowac dostawalem pozwolenie na podjecie pracy i powiem ci wiecej zawsze
pracowalem w swoim zawodzie jestem złotnikem jubilerem szlifierzem kamieni
szlachetnych a uklad mam taki jaki mam rodzice rodzenstwo wszyscy pracuja w
instytucjach rzadowych Canadywize dostawalem zawsze wielokrotna i wracalem
zawsze przed czasem mam czysty rekord nigdy nie przeginalem jak to potrafia
czynic polacy

Nie narzekam na Lublin choć i z niego nie pochodzę to bardzo się z nim zżyłem.
I wiem, że tutaj również zmarli Kochanowski i Czechowicz, mieszkał Kraszewski,
studiował Stachura i na pewno jeszcze wielu innych. To miasto Unii Lubelskiej,
pierwszych stolic odrodzonej Polski, tragedii Majdanka itd...Lubię to miasto i
zależy mi na jego rozwoju.Twój pomysł jest szlachetny Mike, ale po prostu mam
wrażenie, że wysiłek który się włoży w to działanie będzie zupełnie
niewspółmierny do efektów. Wiem, wiem. Kiedyś omawiano taką lekturę w szkole
(zresztą moja ulubiona)w której pisano" jak kamienie przez Boga rzucane na
szaniec..." Kiedyś wierzyłem, w te słowa. Teraz... Nie myśl tylko, że jestem
zupełnie obojętny. Po prostu wolę pomagać ludziom, poświęcać czas na sprawy,
które mogą przynieść niekoniecznie szybki, ale n a m a c a l n y efekt.
Pozdrawiam:-)

ania_2000 napisała:

> jewel - to jest klejnot, bizuteria - jewel moze byc np. rubin, amtystt -
kazdy
> szlachetny kamien - nie tylko diament.
z tym masz racje, zagolopowalem sie troche

> diamentem jest kazdy brylant. w j.angielskim uzywa sie tylko nazwy Diamond
w angielskim tak, ale nie w polskim
nizej masz zapodany link, w ktorym opisana jest roznica

Polska to kraj bogaty w surowce naturalne takie jak miedź, cynk, węgiel ale
przede wszystkim słynie z wydobycia złota kamieni szlachetnych i ropy. Ludzie w
polsce to sami pracusie którzy zasuwają bez wolnych sobót i świąt. Polskie
społeczeństwo tak kocha i szanuje prace, że wzorem japońskich pracowników w
pozostałym wolnym czasie dba o sprzęt w swoim zakładzie pracy... No cóż tyle z
mojej strony 10-latek powinien to łyknąć. Potem sam sie zorientuje. Pozdr.

ok 18 lat temu poproszono mnie abym poszedl na statek zacumowany w tutejszym
porcie i dowiedzial sie o co im chodzi.
I wlasnie wtedy widzialem naszych polskich bohaterow tak przestraszonych ze
srali pod siebie.
Jakos nikt nie chcial mi sprzedac kamieni szlachetnych kupionych na tutejszym
rynku za 25 centow po 3000 zl.
po prostu pier..e boykow

Chcialabym Was poznac w normalnym zyciu nie tylko czytac na ekranie bo jakos na
codzien nie spotykam az tylu "swietych, cnotliwych, uczciwych, purystanskich,
szlachetnych, prawdomownych".........
Tylko jakos dziwnie te cechy nie kojarza mi sie z tym co piszecie. Jakie
to "szlachetne" opisywac zycie kobiety, wciagac jej dzieci do rozgrywek.
Jeszcze napiszcie slowami Frytki ze dzieci beda sie wstydzic. Ciekawe co ze
wstydem babci i matki Zjelczalej kiedy pieprzyla sie na oczach calej Polski z
wlasnie poznanym Kenem.
Jak to napisano w Bibli? Kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.

Do Ewy po raz drugi
I dodam jeszcze, ze akurat brylanty nie sa najdrozszymi sposrod kamieni
szlachetnych: sa tansze od prawdziwych szmaragdow (te co sa w Polsce sa czesto
kiepskiej jakosci i tzw. syntetyczne, prawdziwe i najpiekniejsze sa z
Kolumbii), szafirow (tych z rejonu Tajlandii, bo tam jest ich zaglebie)lub
rubinow (Birma). Jesli chodzi o kamienia polszlachetne, tez sie znajda drozsze:
np. spinele. bardzo rzadkie.
Tak ze naprawde ten tradycyjny brylant nie jest jakas wielka fanaberia.
Wszystko zalezy od jego rozmiarow, barwy i czystosci.

Jewel Lines Wodka pojawisie w Polsce
Jewel Lines® Vodka to ekskluzywna wódka wyprodukowana na bazie 6-krotnie
ratyfikowanego spirytusu i źródlanej wody poddanej procesowi podwójnej osmozy.
W wyniku 6-krotnej ratyfikacji i 4-krotnej filtracji uzyskano alkohol wyjątkowo
łagodny, choć o odpowiedniej mocy, który nie powoduje przykrych doznań po
spożyciu. Najwyższa jakość produktu wyjściowego – ziarna pszenicy z
ekologicznych upraw i wody pozbawionej zbędnych składników mineralnych –
pozwoliła otrzymać wódkę najwyższej światowej klasy Ultra – Premium.
Linia produktów Jewel Lines® Collection to oferta dla klienta, o
wysokich oczekiwaniach nie tylko smakowych, lecz także estetycznych. Dlatego
proponują alkohole wysokoprocentowe nie w zwykłej butelce, lecz w eleganckiej,
jedynej w swoim rodzaju kryształowej karafce, której wzór został zastrzeżony
przez Jewel Lines®. Jej kształt nawiązuje do formy brylantu – który to jest
symbolem najwspanialszych naturalnych kamieni szlachetnych.
Do alkoholi dołączony naturalne, oszlifowane, rubiny, topazy,
szmaragdy, szafiry, perydotyty. Mogą być one dla Państwa piękną kolekcją kamieni
szlachetnych lub zostać wykorzystane do stworzenia niepowtarzalnych,
indywidualnie zaprojektowanych wyrobów jubilerskich.
Więcej informacji o Jewel Lines® Collection możesz uzyskać na stronie
www.jewellines.com

otkisek, jakbys znal angielski to bys moze poczytal sobie na stronach zagr.
(bedacych tak przeciez duzo bardziej do przodu od polskich na temat candidy i
alergii wsopolwystepujacych z nia), ze czyszczenie watroby nie musi byc
polecone przez zadnego lekarza na podstawie USG.....tylko jest to technika
samouzdrawiania i DOPIERO POZBYCIE SIE OKOLO 2000 KAMIENI GWARANTUJE WYZBYCIE
SIE ALERGIII, na ktora sie cierpi.
Ja akurat mam alergie na : kofeine w kazdej postaci (wysypki) + metale
nieszlachetne (wysypka) + wilgoc i plesnie (wrodzona alergia)

Wiec podszkol troche angielski i zacznij czytac dokladnie angielskie teksty,
ktore duzo szerzej niz polskie traktuja o alergiach i przeroscie drozdzy.

architektura Wrocławia jakością rozwiązań architektonicznych,jakością
kamiennych fasad i stosowanych materiałów winna być ze względu na spuściznę
architektury niemieckiej najlepsza w Polsce.Powinna stać na równi lub wyżej w
porównaniu z aktualnymi najlepszymi rozwiązaniami europejskimi jak LEIPZIGER
oraz POTSDAMER PLATZ czy szykująca się monumentalna,quasi-faszystowska
realizacja ALEXANDER PLATZ w Berlinie czy renowacja śródmieścia Lipska czy
Drezna.Oby niewysłowiony przepych stosowanych szlachetnych(najszlachetniejszych
z możliwych-elewacje z kamieni szlaczetnych jak granit czy tuf armeński)
materiałów budowlanych,elegancja i niesłychane w Polsce wyrafinowanie(
najwyższej jakości okucia fasad sklepowych i okien) stały się stałym elementem
wszystkich realizacji budowlanych na terenie najdynamiczniejszego miasta w
Polsce czyli Wrocławia.I oby Wrocław powalał od razu na kolana swoimi
nowymi niesłychanymi w sensie gustu architektonicznego i śmiałości i zarazem
wysublimowania, realizacjami architektonicznymi odwiedzających go lawinowo
zagranicznych turystów.Szacunek dla Polski zdobywa sie zachwytem nad nowymi
budowanymi w mieście obiektami...a szczególnie na terenie kikusettysięcznego
niezabudowanego po walkach i bombardowaniach śródmieścia(setki nie zabudowanych
wyrw po wyburzonych domach) tego historycznie wielkiego miasta.

Do przełożenia na polski jest jeszcze sporo świetnych pozycji chociażby
amerykańskich astrologów, takich jak mój ulubiony Arroyo czy Tracy Marks
(Arroyo napisał na przykład książkę o Jowiszu). Gdy kilka lat temu byłam w USA,
w księgarni odnalazłam cały regał książek astrologicznych, które wyglądały na
bardzo intersujące. Niestety ksiązki w Ameryce są bardzo drogie (wtedy w
przeliczeniu średnio od 80 do 100 zł), dlatego jako biedna studentka musiałam
obejść się smakiem. Wiem jednak, że na pewno jest co tłumaczyć i co wydawać.

Fakt, Studio Astropsychologii bardzo podupadło. Czyzby bardziej opłacało im się
wydawać książki - z całym szacunkiem dla domniemanej powagi tematu - o
kamieniach szlachetnych, aurze i interpretacji snów ? Czy na to jest obecnie
zbyt? Nie chce mi sie wierzyć, że łatwiej jest dziś sprzedać - znów z całym
szacunkiem dla autorów - cegły takie jak pozycja pana Zawadzkiego czy
Podwodnego niż "Neptuna" Tracy Marks.
A co z wydawnictwem "Ravi" ? Istnieje jeszcze ? Swojego czasu to był dość
prężny ośrodek.

Gość portalu: Deutscher napisał(a):

> "ciekawostką jest fakt, że użyliśmy do rekonstrukcji monety pruskie. Korona
jes
> t
> srebrna, złocona."
>
> uzyto monet pruskich?...
> to tak jak w celu odbudowy warszawy rozbierano niezniszczone budynki na cegle.
>
> Polacy, kiedy wy zaczniecie myslec?

Co cię obchodzi grupa zapaleńców, która za własne pieniądze i własną pracą
rekontruuje koronę Łokietka. Zajmij się czymś pożytecznym.

Twój komentarz też jest głupi, bo regalia (korony, jabłka, berłą itd.) królów
polskich skradli ze skarbca wawelskiego P R U S A C Y. Ukradli, by później w
krytycznej dla siebie sytuacji politycznej dokonalć zniszczenia regaliów.
Wydłubali z nich kamienie szlachetne i perły, a metale przetopili na monety...
Zrobienie z monet pruskich kopii korony to symbol.

czyli reasumujac
w porownaniu do innych polskich magnatow , w tym swoich bliskich kuzynow,
zwyczajnie Ignacy Potocki byl nudziarzem
podczas kiedy Branicki z Mietkiem zyli pelnia zycia, ocierajac sie o prawdziwe
niebezpieczenstwa , bez zalamek nerwowych i przyczyniajac sie do wzrostu
gospodarzcego Europy, zakladajac nowe pzredsiewziecia (kasyna gry, banki,
spoldzielnie rolnicze, kupujac patenty i wynalazki, dziela sztuki, kamienie
szlachetne, nieruchomosci) czyli inwestujac kase w najnowozcesniejszy jak na
swoje czasy sposob - to Ignacy w przypadku niepowodzenia uciekal do swojego
wiejskiego Klemensowa gdzie pisal te swoje oswiatowe manify , ktorych i tak
nikt nie czytal bo kto by sie na wsi polskiej pasjonowal jego wypocinami gdy
trzeba myslec o dojeniu krow i nawozeniu gownem gleby ...????

zdecydowanie Ksawery i Mieczyslaw byli naprawde MODERN

no a Ignacy...sam widzisz

Gość portalu: czur-czur-ra! napisał(a):

> Bardzo mi się podoba post Witka, jak i kilka poprzednich.

Bardzo to ładnie z twojej strony.

>To nic, że od razu
> pojawiają się różne homki i maksie, ktore, jak zwykle, pieką własną
> antymichnikową pieczeń,

Uważam ,że homki i maksie maja do tego INTELEKTUALNE prawo.Obaj nie muszą być,
tak jak wielu piszących na Forum, uzależnieni od myśli człowieka,który jest
ideologiem polskich , postkomunistycznych inteligentów.

>niezależnie od tego, o czym jest post otwierający
> wątek.

Jeśli Tobie, wolno się bawić zdaniami, to dlaczego odmawiasz tego samego,
jakimś homkom czy maksiom?
To właśnie stanowi istotę zatrucia Michnikiem.Nam wolno, innym nie, ponieważ są
głupsi, amoralni, mniej szlachetni, od nas, gorzej rozumieją otaczajacy nas
Świat itp.Gdybyś bardziej kierował się rozumem, a nie emocjami, to ton Twojej
wypowiedzi byłby zapewne zupełnie inny.

> Witek wrzucił bardzo ciekawy problem i sam jestem ciekaw, jak "śledztwo" sie
> rozwinie. Ważne, by wątpić, a nie trwać przy "prawdach" niezmiennych, bo
> takich w historii chyba nie ma.

To ostatnie zdanie, można nazwać mądrym zdaniem.Dostosuj swoje "osądy
forumowe" do tej mądrości.

ps

Abp.Życiński mógłby powiedzieć o Tobie ,że masz zamiar pierwszy rzucić
kamieniem.

malyglodek napisał:

> Mnie to nie przeszkadza. Chcesz to sobie wytaczaj procesy :D
> A wspomniana przez ciebie szanowna laparo przemkowa robi bardzo ładne żeczy.

A ty robisz BARDZO LADNE BLEDY ORTOGRAFICZNE. Pisze sie "RZECZY", a nie zeczy.
Btw.jezyk polski zdawalam na francuskiej maturze jako jezyk obcy i czasami
zdarza mi sie robic bledy. Ale ty jako rodowita Polka nie wstydiesz sie robic
takich podstawowoych bledow?
Jaka szkole robisz/skonczylas? Krawiecka? Bo inteligientka napewno nie jestes.
Co do rzeczy przemkowej to gusta nie dyskutuje sie. Jezeli Ci sie podobaja to
bardzo dobrze. We Francji by ich nie sprzedala za pol darmo. Przejdz sie na
ebay francuski, to zobaczysz jakie cudenka potrafia robic mlode Francuzki
(kupilam piekny naszynik od virggnie). Zobacz sobie jej rzemioslo. Wszystko z
kamieni szlachetnych lub polszlachetnych, ktore kupuje ona na ebaych w Ameryce
Poludniowej.
Powinnas zmienic nick z "malegoglodka" na "malowyksztalcona".

Niedawno Wyborcza umiescila wywiad z pania doktor ktora pochodzi z Libanu,
> kiedys praktykowala w Polsce, teraz w Libanie - stwierdzila, ze w Libanie jest
> duzo mniej przemocy w rodzinach, mniej pobitych kobiet!!! Wbrew stereotypom!!!
> I ja, stara agnostyczka, zastanawiam sie, czy JPII mowiac o 'kulturze smierci'
> troche racji nie mial

Powinna skonfrontowac z np. Szwecja a nie z Polska, bo u nas mocno trzyma sie
wiejska zacofana ludowo- religijno- niby tradycja, gdzie chlop to pan a baba ma
nie podskakiwac.
Polska nie jest reprezentantem nowoczesnej kultury europejskiej.

Kobiety w Islamie zajmuja swoje miejsce, mezczyzni inne, dzieci inne.
Nie mozna wysjc poza te struktury narzucone przez religie, co z europejskiego p.
widzenia jest zwyklym zacofaniem.
Rodzina jest wartoscia o ile nie wychodzi poza ustalone ramy, ale gdy np. corka
chce poslubic innowierca to dostaje kamieniem w leb.

w ogole to 2 rozne swiaty.
mi osobiscie zaden sie nie podoba az tak bardzo.
Ale wole Europejski.

Tylko ostrzegam przed popadaniem ze skrajnosci w skrajnosc- od myslenia, ze to
dzikusy itp do myslenia, ze ich wszystkie zwyczaje sa takie szlachetne i madre.

tow1sekr napisał:

> Lepper miał rację, mówiąc swojego czasu o talibach w Klewkach.
> Rumiany nierób z pałacu powinien trafić do końca życia do pierdla, jeśli okaże
> się prawdą przetrzymywanie amerykańskich więźniów w Polsce

Z Klewkami to było trochę inaczej:
"Sensację wywołały zeznania niejakiego Bogdana Gasińskiego. Jego zdaniem, do
miejscowości Klewki pod Olsztynem przylecieli helikopterem Talibowie, tam też
zdobyli bakterie wąglika, natomiast polscy politycy szmuglowali z Afganistanu
narkotyki przemycane w postaci kamieni szlachetnych. Te zeznania prokuratura
określiła jako zaskakujące i nieprawdopodobne."
To właśnie tą opowieść powtarzał Lepper.

Swiete miejsce?
W sasiedztwie Opatrznosci Bozej powstanie osiedle mieszkaniowe.Budynki beda
nawiazywaly wygladem do swiatyni.Osiedle bedzie usytuowane u zbiegu ulic
Klimczaka i projektowanego przedluzenia ul.Sobieskiego.
Ma tam powstac 180 mieszkan,apartamentow.
-Budynki powstana przy placu,ktory bezposrednio sasiaduje ze swiatynia.Dlatego
ich fasada bedzie wykonana z drogiego,szlachetnego kamienia.To miejsce musi
zachowac range-mowi L.Szymborski(architekt).Elewacje beda pokryte
wapniem.Wzdluz pasazu stana latarnie stylizowane na przedwojenne.
Na terenie calego Miasteczka Wilanow polsko-hiszpanska firma chce postawic w
sumie ok.1800 mieszkan.

Ups, miało być "kamienie półszlachetne". Na pracę z kamieniami szlachetnymi
powinnam, oprócz mojej ASP, ukończyć conajmniej dwa wydziały w polskich
akademiach, być posiadaczem DG, regonu oraz normy ISO 1500-100-900, być
członkiem ZPAPu, ZAIKSu i samorządu, znać conajmniej cztery języki (te dwa co
znam to za mało nawet na pracę w warzywniaku), posiadać prawojazdy kategorii D
i E oraz uprawnienia do obsługi wózka widłowego

dzięki :)
trinkino napisała:

> "Sensację wywołały zeznania niejakiego Bogdana Gasińskiego. Jego zdaniem, do
> miejscowości Klewki pod Olsztynem przylecieli helikopterem Talibowie, tam też
> zdobyli bakterie wąglika, natomiast polscy politycy szmuglowali z Afganistanu
> narkotyki przemycane w postaci kamieni szlachetnych. Te zeznania prokuratura
> określiła jako zaskakujące i nieprawdopodobne."
>

a co mieli powiedzieć, że to jest prawdopodobne ? Wtedy to by się burza rozpętała :)
Faktycznie brzmi to nieprawdopodobnie, ale więzienia w Polsce też swego czasu
wydawać się mogły tylko wytworem wyobraźni. Władze polskie zaprzeczałyich
istnieniu gdy tymczasem w Stanach telewizja ABC mówiła w grudniu, że takie
więzienia w Polsce istnieją. I bądź tu człowieku mądry :)))

Na północ od Rio Grande rozmaicie bywało...Z pewnością nie było tak że wszyscy
zajmowali się zbieractwem i żyli w epoce kamienia łupanego.Istniały tam
duże,ufortyfikowana osiedla liczące nawet do 5000 mieszkańców.Ich mieszkańcy
byli nie tylko myśliwymi czy zbieraczami ale także uprawiali
ziemię.Prawdopodobnie tam (konkretnie w dolinie Missisipi) "udomowiono"
kukurydzę-nielichy wyczyn zważywszy że pierwotnie była to trawka z nasionami
wielkości łebka szpilki!Osiedla były z drewna otoczone palisadami (jak
Biskupin),domy w nich były duże zajmowane wspólnie przez wiele
rodzin.Mieszkańcy budowali wielkie kopce ziemne na których oddawali cześć
bogom.Zachowały się one do dzisiaj,wiele osób ma je za twory naturalne.Osady
położone bliżej Rio Grande utrzymywały kontakty handlowe z rozwiniętymi
kulturami Mezoameryki.W zamian za wydobywany w kopalniach turkus,nefryt i
kamienie szlachetne kupowali zdobione tkaniny i złote ozdoby.
W sumie ich kultura była podobna do tej jaka panowała na ziemiach polskich
ok.6000 lat temu (zaawansowany neolit).

inny przestępca mówił mu - socjotechnika porażoneg

….”Jeden z gangsterów - Leszek P. miał zeznać, że inny przestępca, Marian W.
wielokrotnie mówił mu, iż prowadzi przestępcze interesy w ówczesnym prezydentem
Warszawy.”…

…”Autor artykułu "Polityka, narkotyki i szlachetne kamienie" pisze, że jeden z
oficerów amerykańskiej agencji powiedział mu, że świadek obciążający Pawła
Piskorskiego jest wiarygodny, a jego zeznania dotychczas się potwierdzały.”…

Czy to ten sam przestępca, który zeznał o szefowaniu przez Wachowskiego mafii
narkotykowej? I ta wspaniała technika prowokacji w stylu PORAŻONEGO: „inny
przestępca, wielokrotnie mówił mu”. SIC!

Tygodnik kpt. Rycerza i sekretarza KC PZPR dostaje „przecieki” z USA
(zastanawiające) dostosowane do bieżącego zapotrzebowania (zastanawiające)
takich dwóch co kurdupli „Co ukradli Polskę” (bardzo zastanawiające).

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

T.Lis o PiSiorkach w TOK FM:

„Takiej buty władzy przez 16 lat jeszcze nie było”
„Oni wychodzą przed mikrofon i bez zmrużenia oka łżą, łżą, łżą, łżą”

======== Wachowski to SB-ol-Łapówkarz :) =========
witold-kolomytowski napisał:

> jaką wiarygodnośc maja zeznania
> kryminalisty biorącego łapówy
> od mafii pruszkowskiej oraz
>
> handlujacego narkotykami
> i szlachetnymi kamieniami
> z mafią włoską :)

wachowski to cinkciarz, oszust, łapówkarz,
złodziej dokumentacji państwowej,
przemytnik narkotyków, oszust nieruchomościami,
usuwacz teczek ufff!!!

i taki gagatek razem z Bolkiem
manipulował latami Polską
dla własnej prywaty :(

Rozmowa z "afgańczykiem".
Ok, na początku wyjaśnienie, aby zachować rzetelność.
To, co teraz napiszę nie jest żadną "prawdą objawioną", lecz informacjami
zasięgniętymi "u żródła".
Dwa dni temu miałem okazję "przy wódce" porozmawiać z jednym z polskich
"afgańczyków". Żołnierz zawodowy, był w przedostatniej zmianie, osoba
wiarygodna i "niekoloryzująca". To, co opisał, było naprawdę szokujące. Te
lipne patrole to normalka, codzienność i tylko czubek góry lodowej. Wedle
niego cały Afganistan to jeden wielki kryminał. Wszyscy kradną i kręcą, od
szeregowych po dowództwo. Handel i szmugiel, prochy i kamienie szlachetne,
mega przekręty kwatermistrzów, pobieranie doli i wykupywanie się, etc.,etc. W
tym nawet branie w łapę od miejscowych, aby być wzgledem nich ok, oraz
opłacanie się "miejscowym", aby również byli ok i nie wykańczali naszych.
Rzekomo już wielu oficerów na tej misji pobudowało sobie domy, z których nie
są w stanie wytłumaczyć się przed skarbówką.
Co Wy na to?

> Te rachunki sa psu na bude. Zalozenie ze kasa ktora idzie na
aFganistan, poszla
> by na SAM, jest tylez naiwne co irracjonalne.

Podczas obecnych rządów, być może tak, jednak podczas jakichś
odpowiedzialnych rządów, coroczne sumy wygospodarowywane na
finansowanie obu wojennych misji, powinny być przeznaczane na spłatę
zakupu - lub jego kredytowanie - nowoczesnej, zintegrowanej oplotki.

Ile mld dollarów, euro lub zł - tak pi-razy-dzwi - kosztuje np. 12
baterii Patriotów PAC-3 czy Aster-30, bądz ze 2-3 baterie THAADów?
Sądzę, że spokojnie byśmy się zmieścili.

> Nie na ten temat. Postawiels teze o udzial w Afganistanie i Iraku
spowodowal
> wzrost przestepczosci w Polsce.

Ok, to miałeś na myśli. Pisałem nie tyle o Polsce, ile o WP. Nie
pamiętasz przytaczanych tu i komentowanych doniesień, artykułów o
przekrętach i tworzeniu się żołnierskich grup mafijnych na misji
irackiej i afgańskiej? O przemytach pieniędzy, narkotyków, kamieni
szlachetnych, o ustwianych przetargach na wyposażeniie dla
żołnierzy, o powszechnych kradzieżach, o przekrętach z patrolami,
wyłudzaniu pieniędzy? Sporo tego było i wielu żołnierzy oraz
oficerów aresztowano.

> Nie bylo zadnego wplywu. Nikt bowiem o tym nie widzial. ONZ, to
ONZ "obca masa"
> ,
> nierozroznialna pod wgledem narodoweosci.

Nie przesadzaj. Jednak "osłaniane" lub "kontrolowane" narody
pamiętają o narodowości błękitnych hełmów, vide zachowanie Francuzów
podczas nalotów czy Holendrów w Sarajewie czy Srebrenicy(nie
pamiętam już gdzie).

W Polsce rodzimym gatunkiem był rak szlachetny, wyparty przez raka
błotnego.Dziś uznaje się tego drugiego za rodzimy gatunek.Niestety
rak blotny jest gatunkiem na wyginięciu.Wszystko przez głupawych
biologów, którzy 20 lat temu uznali, iż należy odtworzyć populacje
raków i sprowadzili raka amerykańskiego.Spustoszenie jaki ten obcy
gatunek zrobił jest uznawane za katastrofę ekologiczną.Nasze rodzime
raki wystepuja tylko w czystych wodach,są ich miernikiem.Rak
amerykański nie ma takich wymagań, dodatkowo jest bardzo płodny i
wytrzymały.Ponieważ jest większy z łatwością wyparł nasze gatunki.
Raki zimują w niższych warstwach wód, gdzie od czasu do czasu się
zywią.Rak szlachetny znany jest z umiejetności budowy norki pod
wodą,natomiast rakowi błotnemu wystarczy płaski kamień, gdzie może
się ukryć i przezimować.Samice kazdego gatunku raków są znacznie
większe od samców.

Jezu...widzisz i nie grzmisz?
Taaaaak tradycje i potencjal do robienia festiwali filmowych maja w
Polsce tylko miasta 100% polskie i koniecznie z rynkiem, zamkiem i
szlachetnym mchem porastajacym zmurzale kamienie polsko-rycerskiej
historii. Wlasnie Lodz-Katowice maja to czego nie ma zadne inne
miasto w PL moze poza Warszawa i Poznaniem - historie dynamicznego,
kapitalistycznego wzrostu, tracycje nie zblokowana na szlachecko-
romantycznych zrywach, nowoczesnosc, wielokulturowosc.

Przestan pitolic o Krakowie, zapomniales jeszcze dodac, ze
Camerimage powinien byc w Krakowie bo tam lajkonik, smocza grota i
Wanda co nie chciala Niemca...zalosne.

Liga Mistrzów, a w niej Rubin - kamień szlachetny
Wszyscy ci, którzy wierzą naiwnie, że wystarczy wywalić obecny PZPN i już w
polskiej piłce będzie lepiej niech spojrzą sobie na ta liczbę - 36mln euro
roczny budżet. Który polski klub ma taki? I tu jest odpowiedź czemu Wisła,
Legia czy Lech (o biedniejszych klubach nie wspominając) nie są w stanie
awansować do pucharów. Mało kasy, słabi piłkarze, nie ma sukcesów.

Elegans, masz we wszystkim racje, ale to co piszesz, dotyczy z tego
co sie orientuje USA.
System gospodarczy i finansowy w Europie jest zupelnie inaczej
zorganizowany, nie nazwalabym tego gospodarka rynkowa, a "regulowana
gospodarka rynkowa".
Dzialalnosc bankow reguluja rygorystyczne przepisy bankowe, rzady
prawie wszystkich panstw gwarantuja depozyty ludnosci do okreslonej
kwoty.
Jezeli chodzi o Polske, to kryzys nas liznal dopiero; moim zdaniem
jest to tej w duzej mierze zjawisko medialne, napedzajace
niepotrzebna panike wsrod ludnosci.
Polskie banki nie sa tak przeszacowane jak banki w USA, nie sa tez
tak powiazane z miedzynorodowymi rynkami finansowymi operujacymi
wyspecjalizowanymi instrumentami finansowymi.
Trzesienie ziemi mamy w USA i Azji Wschodniej (choc w przypadku Chin
wladze nie stosuja zasady transparentnosci wiec ciezko powiedziec,
jak tam jest naprawde) - w Polsce poki co odbija sie to lagodna
czkawka.
Dlatego ja na caly czas trzymam pieniadze we francuskim banku, a jak
mowi moj maz banki francuskie nie upadaja.
Sumy gwarantowane przez tutejszy rzad w odniesieniu do klientow
indywidualnych i tak przekraczaja nasze oszczednosci.
Zreszta te oszczednosci zamierzam w najblizszym czasie zainwestowac
w zakup nieruchomosci wlasnie, korzystajac ze zwyzki kursu euro.
Co nie zmienia faktu, ze rowniez zastanawialam sie nad kupnem zlota
czy kamieni szlachetnych jakis czas temu, ale malzonek odwiodl mnie
od tego.

> Ateizm to postawa negujaca istnienie Boga, pod ta definicje mozna
w takim razie
> podciagnac buddystow, ktorzy w Boga jako takiego nie wierza.

Można, ale niekoniecznie. Z tego, co mi wiadomo, buddyści negują
także negację istnienia Boga, bo z koniecznością prowadziłaby ona do
jednej z odrzucanych przez nich skrajności. Istnieją też jak
najbardziej teistyczne interpretacje, np. japońskich odłamów
amidyzmu.

> Mnisci buddyjscy to tacy straszni material
> isci. Teraz ksieza katoliccy. Modla sie do ociekajacych zlotem
obrazow. Jakimi
> samochodami jezdza i jak plebanie wygladaja to kazdy z parafian wie

Pewnie każdy parafianin w Polsce wie o stokroć więcej o majątku KK,
niż przeciętny Tybetańczyk wiedział o tym, jak była rynkowa wartość
ociekających złotem i szlachetnymi kamieniami dewocjonaliów w
buddyjskich klasztorach, których widoku nigdy w życiu nie miał
doświadczyć, póki nie trafił w odpowiednio szlachetne wcielenie.
Pewnie z tą sytuacją miał coś wspólnego fakt, że sprawująca w
Tybecie pełnię władzy świeckiej sekta gelug izolowała ten kraj od
wszelkich wpływów zewnętrznych przez setki lat z tak doskonałym
skutkiem, że nawet zastosowanie koła w transporcie nie było tam
znane bodajże do XVIII w., jeśli mnie pamięć nie zawodzi.

> Logika to fajna nauka bo mozna nia wszystko udowodnic
> pod warunkiem ze poczyni sie odpowiednie zalozenia

Święte słowa, święte słowa:))))
Wolałbym jednak nie dyskutować tu o buddyzmie, bo zastosowanie
logiki do oceny sensowności jego doktryny mija się z celem jak mało
co innego.

ulice Kamieniarska, Stolarska, Cukiernicza, Cyprysowa, Malarska, Ślusarska.

MIAŁ POCZUCIE HUMORU IDIOTA, KTÓRY WYMYŚLAŁ TE NAZWY DLA MIESZKAŃCÓW RZESZOWA. Chyba że tam rzeczywiście mieszkają kamieniarze, malarze i ślusarze, cukiernicy. Straszna wiocha i obciach, jak nie przymierzając z ul. Czołgistów. dwa domki i street z durnowatą nazwą.

Proponoje na nowe strity rzeszowskie: Kominiarzy, Spawaczy, Policjantów, Strazników Miejskich (bo Strażacy już maja swoją Strażacką), Grabarzy (gdzies przy Cienistej), Mechaników Samochodowych, Przedszkolanek (bardzo ważny zawód!!!), Sprzątaczek i Sprzątaczy, Kowali (bo to zawód historyczny), Programistów Komputerowych, Geodeci już mają swoją ulicę. Profesorska z boczną Doktorską. Od biedy może być magisterska lub Licencjacka.
Gdy zabraknie zawodów i kwiatków, i kamieni szlachetnych trzeba pomysleć o zwirzątkach domowych: może Kocia, Psia, Szczurza, Krówska, Końska, Świńska. Potem rybki: plac Karpia (świątecznego), Leszcza itd.
POLSKA ŚMIEJE SIĘ Z TYCH NAZW METROPOLITARNYCH

Dzień Niepodległości: Czy polecą kamienie?
Homoś może to i ONRowiec może...albo wszyscy albo nikt. Kim jest pani Aldona
Szymańska ? Czym się zajmuje, co zrobiła dla Polski, bo jak rozumiem
przyświecają jej szlachetne idee xD A może władzy się zachciało...
Prawda jest taka, że gdyby duże media jak GW, TVN, TVP itp. nie interesowały
się ONR'owacmi i jedynie zrobili jedno zdaniową wzmiankę to nikt by ich nie
zauważył a zainteresowanie by spadało z roku na rok. Ale media żyją sensacją,
tragediami, tyłkiem gwiazdy itd.

very smart move...
szlachetny kamien (feinstein) dopilnuje osobiscie, aby braterska
diaspora znad hudson river mogla sobie kupic wiecej szlachetnych
kamieni po wydebieniu od tuska obiecanych $65 mld, ktory to projekt
(podobnie zreszta jak wiele innych) opornie naszemu premierowi
idzie, wiec nadzor na miejscu w warszawie jest jak najbardziej
wskazany...

btw. w odroznieniu od wielu innych projektow tuska, ktore sa
korzystne dla polski, akurat tego nie musi doprowadzac do konca, a w
zasadzie nie musi go nawet zaczynac...

Dlaczego właśnie Fryderyka Wilhelma III, który mnie się kojarzy ze
zniszczeniem polskich insygniów koronacyjnych, które na jego rozkaz
zostały w 1794 roku wywiezione z Wawelu po zajęciu go przez wojska
pruskie. Po kilku latach, po przegranej wojnie z cesarzem Napoleonem
I, zbankrutowany król pruski Fryderyk Wilhelm III kazał zarządzeniem
z 17 marca 1809 roku rozbić i przetopić polskie regalia królewskie.
W 1811 roku przeprowadzono w Królewcu ich komisyjne zniszczenie. Z
pozyskanego złota i srebra wybito monety. Kamienie szlachetne i inne
przedmioty niewykonane z drogocennych kruszców sprzedano. Środków na
utrzymanie państwa i armii umiał szukać czego przykładem była
wprowadzona sekularyzacja w 1810 r., która pozbawiała kościół
katolicki ogromnej własności (olbrzymie posiadłości ziemskie,
pałace), zniesiono i rozwiązano na terenie Prus cały szereg zakonów,
a ich majątek przejęto na rzecz państwa.
Rozumiem jednak że Twoja wypowiedź "geologu72" była po prostu
prowokacyjna a jej celem jest inspiracja do przemysleń. Historia po
prostu jest a to że wykorzystujemy ją wybiórczo i okresowo do
udowadniania czegoś co nam odpowiada to też zdarza się nie od
naszych czasów.

"Palant" w Warszawce wykonczyl zamki i palece
Uzyskiwanie kamienia budowlanego i materialow szlachetnych do budowy
Serwilistycznego Palanta w Warszawce wykonczylo tysiace zamkow,
palacow i zabytkow w Polsce. Pewien profesor opowiadal jak to Stalin
(?) budowal Serwilistyczny Palac dla ktorego zniszczono i
zdewastowano zamki i palace. W tych zabytkach PGR-y urzadzaly
magazyny nawozow i stajnie dla bydla. Wyrywano wielkie lustra z sal
a z barbarzynska zlosliwoscia partyjni cieszyli sie, ze ziemienskie
zabytki niszczeja. Oecnie w czesci obowiazuja malpie przepisy co
utrudnia utrzymaniu zabytkow. BONAWENTURA.

Uważam, że skoro zobaczyłaś przy pierwszym i drugim pierścionku, że coś Ci nie
gra, to powinnaś go wymienić na inny model.A nie jeszcze wrzeszczeć na całą
Polskę. Firma zachowała się uczciwie, bo mniejsze firmy nie zawsze wymieniają
pierścionki z kamieniami szlachetnymi, które były noszone. Ten pierścionek,
który opisujesz tak właśnie jest skonstruowany, wygląda to obłędnie, ale nie
zawsze jest praktyczne. Firma Cię przeprosiła, chciała oddać pieniądze, zrobiła
wszystko co w jej mocy. Muszę cię rozczarować YES ma najtańsze brylanty na
rynku. wiele razy się zdarza, że w małych sklepach sprzedają cyrkonie zamiast
brylantu, bo gołym okiem nie widać różnicy.
I po co się wyżywać na sprzedawcy i na Pani z centrali, skoro to nie ona
produkuje te pierścionki, tylko rozsyła je po sklepach?
Trochę cierpliwości i spojrzenia także na tę drugą stronę.

Poeta romantyczny patronem białostockiej uczelni?
A cóż to?? - "Poeta romantyczny" to w dzisiejszym schamiałym i prostackim
świecie obelga lub rzecz wstydliwa??? - Komu???

A.Mickiewicz.. - M.C.Skłodowska.. - M.Kopernik, już są patronami polskich
uczelni..

Juliusz Słowacki jako patron bialostockiego Uniwersytetu to nie tylko swietny
wybor ale i doskonale prezentujacy sie patron..

Piękna to postać i piękna propozycja..

I radziłbym spieszyć się z wyborem, by nikt białostockiej uczelni nie obiegł w
wyborze tego patrona, gdyż łakomy to "kąsek"..

Przypomnę fragment Jego wiersza "Testament mój":

(...)
"Lecz wy, coście mnie znali, w podaniach przekażcie,
Żem dla ojczyzny sterał moje lata młode;
A póki okręt walczył - siedziałem na maszcie,
A gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę...

Ale kiedyś - o smętnych losach zadumany
Mojej biednej ojczyzny - przyzna, kto szlachetny,
Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany,
Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny.
(...)
Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...

Co do mnie - ja zostawiam maleńką tu drużbę
Tych, co mogli pokochać serce moje dumne;
Znać, ze srogą spełniłem, twardą bożą służbę
I zgodziłem się tu mieć - niepłakaną trumnę." (...)

Trzeci filar się chwieje
Państwo jest niestabilne. Zadłuża się nieprzytomnie, przejada dochody,
mało inwestuje. Już raz nasz kraj przeputaliśmy, jako jedyni tak głupi
w historii. Moi rodzice zostali trzy razy podczas swojego życia
okradzeni przez Polskę: ich dorobek z dnia na dzień okazał się nic nie
wart. Ja uczę się na błędach innych i mówię wam: tylko złoto, kamienie
szlachetne i "bank ziemski". W żadnym wypadku nie wolno powierzać
owoców swej pracy polskim politykom. To jak prosić złodzieja o opiekę
nad kluczami do sejfu.

don't worry
jak mawiajac francuzi z quebec

pokolenie ameykanskich baby boomers wlasnie puscilo z torbami swiatowy system
finansowy. ze o demografii zachodu juz nie wspomne.
na tym tle pokolenie polskich baby boomers ktore (wspol)obalilo komunizm dalo
polsce wyz demograficzny lat 80tych i zreformowalo polske blyszczy jak kamien
szlachetny wsrod popiolu...

polski_francuz napisał:

> to te moje pokolenie piecdziesieciolatkow. Zwanych tez na zachodzie "baby
> boomers". Urodzeni w latach 50, magistrowie i doktorzy (jak ktos studiowal) z
> lat 70, weszli w zycie aktywne w latach 80. A w Polsce byly to lata "olowiane"
> bez nadziei, bez perspektyw, takich 10 bezsensownych lat.
>
> No i niektorzy wyemigrowali (jak ja) inni zostali i sie jakos urzadzili, po
> to, by w latach 90 doznac calkowitego przewrotu wartosci, systemu
> ekonomicznego i pierwszego poczucia ze sie jest niedopasowanym.
>
> Trudno bylo dzieciom tlumaczyc co jest dobre a co zle. Bo juz sie samemu
> niezbyt rozpoznawalo. Ale, przede wszystkim, trudno bylo znalezc pozytywne
> cele. By sie wykazac, bo byc przydatnym spoleczenstwu.
>
> Mam nadzieje, ze mlodzi juz tej rewolucji wartosci nie przezyja, bo zaden kraj
> nie moze sie rozwinac bez jednego, waznego pokolenia.
>
> PF
>
>

nowaewa napisała:

> fabrykowane w Polsce, ktore twoje wnuki beda mogly sprzedac w razie
> potrzeby finansowej... za cene zwyklego zlota na wage, czyli za 12
> euro/gram. Dla porownania 1 gr zlota w bizuterii Cartier, Chopard
> itd, kosztuje 150 euro,

Czytałam gdzieś, że podczas wojny najbardziej opłacały się złote obrączki i proste pierścionki ze szkiełkiem, bo spekulanci nie chcieli przyjmować kamieni szlachetnych i liczyli wagę kamienia w cenie wagi złota, nie opłacało się.

Gość portalu: mobilłanzolsztyna napisał(a):
> pl.wikipedia.org/wiki/Xawery_Dunikowski

Sądzisz, że NAZWISKO uszlachetnia dzieło?

Czy równie "szlachetne" są te setki książek, wierszyków i obrazów
gloryfikujących Stalina, czy Dzierżyńskiego
- bo popełnili je w trakcie Czarnej Nocy Polski
WYBITNI, do tej chwili szanowani Twórcy?
Nie!!!!
Teraz te "dowody" Ich ludzkiej słabości leżą w zakamarkach magazynów, lub
sensowniej - zostały przemielone na makulaturę.

Czy trzeba te "dzieła" nadal eksponować - tak samo jak szubienice,
tak aby Wszyscy się szyderczo napawali dawną hańba ich Twórców?

Nie robimy tego, bo to by było mściwe, bezrozumne łajdactwo!
Dlaczego więc wciąż robimy te świństwo akurat Dunikowskiemu?

Tylko z tej, przypadkowej, przyczyny, że pracował dłutem w kamieniu, a nie
piórem, czy pędzlem?

Tamtym litościwe zapomnienie poniżenia,
a Jemu bezlitosna pamiętliwość?

ciekawe co by zrobił Ozajeszewicz Szechter ?
2 autorzy tego artykułu odwalili solidną propagandową robotę ,
przygotowując tournee "naukowca" Grossa w Polsce .
Jak zwykle w takich sytuacjach : trzeba uświadomić Polakom , jakimi
wielkimi są antysemitami .
A może 2 wnikliwi redaktorzy zajęli sie sprawą ojca p. Grossa ?
Kto uratował mu życie ?
czyżby nie przypadkim polscy antysemici ?
A jak on potem pięknie się Polakom odpłacił - naprawdę szlachetnie .
A teraz jego synek nie pozostaje w tyle za tatą i też " dziękuje"
Polakom za ocalenie jego życia .
Wyrazy szacunku dla gazetki red. Adama Ozajaszewicza Szechtera za
propagowanie takich szlachetnych postaw
princealbert napisała:

> i jak tu uzalac sie nad losem polskiego chlopa?
>
> Przeciez to gremliny jakies, blizej czlowieka ery kamienia niz
> nowozytnego homo sapiens.

lektura "strachu", którą pewnie michnik czytał już po amerykańskiej publikacji
nasunęła mi takie przypuszczenie. gross pisze że tylko polska inteligencja
zachowała się przyzwoicie w obliczu mordów na żydach. stąd może to przekonanie,
że naród nie jest godny własnej inteligencji, skoro stanowi jej całkowite
zaprzeczenie.

jednak to uproszczenie, przecież nie wiejscy i miejscy analfabeci stworzyli
katoendecką ideologię, której głównym składnikiem był antysemityzm. to również
byli inteligenci. przeszli na "ciemną stronę", ale nie można odmówić im
wykształcenia, zdolności twórczych, czy sumienia.

to nie tak, że byli tylko dobrzy chłopi, którzy żydów ukrywali i źli którzy ich
mordowali, to nie tak że byli tylko szlachetni robotniczy i mieszczanie, którzy
ratowali żydowskich współziomków i ci którzy podniecali tłum i pierwsi
przybiegali na miejsce pogromu, żeby rzucić kamieniem. byli również poza owymi
oświeconymi inteligentami, ci którzy antysemickie ideologie tworzyli,
uzasadniali "naukowo", uprawdopadabniali i swoim autorytetem podpierali...

wet3 napisał:

Bronisz sie przed uzywaniem rozumu!
Mysl! Myslenie ma przyszlosc!

Dobry człowieku, dlaczego wzywasz mnie do czegoś, czego sam nijak nie
praktykujesz? Historię znam z pewnością nie gorzej, niż ty. Wiem jakie wojny i
gdzie się toczyły. Wojny jedna nijak się mają do osiągnięc w dziedzinie
literatury, malarstwa, muzyki czy nauce. Sukcesów w tych dziedzinach było na
ziemiach polskich bardzo mało, bo nie było warstwy (nie pojedynczych osób)
bogatych mecenasów. Na zachodzie tę rolę spełniało liczne, a bogate
mieszczaństwo, którego w Polsce praktycznie nie było. Przejdź się sam po
muzeach. Znakomita większośc eksponatów ma pochodzenie niemieckie, francuskie,
włoskie czy niderlandzkie. A jak było z architektami, chocby najbardziej znanych
budowli Warszawy czy Krakowa?

Zaborcy zas
> powykradali wszystkie bogactwa do reszty!

Nie przesadzaj z tymi bogactwami. Te, które nimi były, istnieją dalej. Np. w
Uppsali jest bardzo bogaty polski księgozbiór, w Dreźnie zbiory broni paradnej,
trochę orderów, odznaczeń inkrustowanych szlachetnymi kamieniami, i na tym się
kończy zbiór polskich "bogactw".

Imie jak kamien szlachetny
Znalazlam kilka, m.in:
Diamond, Diamanta
Esmeralda, Smeralda, Emerald
Ruby, Rubina
Amber, Ambra
Pearl, Perla
Jade, Giada
Amethyst
Opal, Opalia
Beryll, Berylla
Sapphire, Sapphira
Garnet
Jasper

Co byscie jeszcze dorzucili i co sadzicie o tego typu imionach? W Polsce chyba
nie ma odpowiednikow..

oczywiscie.....

Z polskich miast i miasteczek nie słychać krzyków rozpaczy,
padli, jak hufiec bojowy, warszawscy obrońcy getta...
Słowa me we krwi nurzam, a serce w ogromnym płaczu,
dla was, o Żydzi polscy, polski tułaczy poeta.

Nie ludzie, lecz psy okrwawione, i nie żołnierze, lecz kaci
przyszli, by śmiercią porazić was, wasze dzieci i żony:
gazem w komorach wydusić, wapnem w wagonach wytrącić
i szydzić z umierających, bezbronnych i przerażonych

Lecz wyście podnieśli kamień, by cisnąć nim w kanoniera,
który nastawił działo, by dom wasz zburzyć do szczętu...
Synowie Machabeuszow, i wy potraficie umierać,
podjąć bez cienia nadziei, walkę we Wrześniu zaczętą

Oto co trzeba wyryć, jak w głazie , w polskiej pamięci:
wspólny dom nam zburzono i krew przelana nas brata,
łączy nas mur egzekucyj, łączy nas Dachau, Oświęcim,
każdy grób bezimienny i każda więzienna krata.

Wspólne zaświeci nam niebo nad zburzona Warszawa,
gdy zakończymy zwycięstwem krwawy nasz trud wieloletni:
każdy człowiek otrzyma wolność, esk. chleba i prawo
i jedna powstanie rasa, najwyższa: ludzie szlachetni.

wladyslaw broniewski..... autor rowniez ulicy milej... :))))

Tu jest najfajniejszy kawałek:
(cyt. z innej łódzkiej gazety)
"Łódź jest pierwszym miastem w Polsce, które będzie korzystać z pomocy
McKinsey. W Wolfsburgu jego doradcy pomogli rozwinąć branżę motoryzacyjną, a w
Antwerpii – handel kamieniami szlachetnymi i produkcję petrochemiczną. W obu
miastach po wdrożeniu ich projektów odnotowano znaczny spadek bezrobocia."

Wolfburg to matecznik VW od lat 30. XX w. a kamieniami w Anwerpii handluje się
od stuleci. Widać więc że "genialne" pomysły za grubą kasę sprzedają nie tylko
nam.

Najtrwalszy to granit ale wtedy koniecznie podgrzewany, zwłaszcza jeżeli ma sie
na nim bawić dziecko. Ciekawym rozwiązaniem są zywice epoksydowe (w Polsce
raczej wykorzystywane w przemyśle, ale...). Ciekawym rozwiązaniem (chociaż nie
wiem czy znajdziesz firmę, która to by wykonała) jest zronie podłogi zywicznej
ale z zatopionymi w niej elementami dekoracyjnymi (te już wg własnego uznania).
To oczywiście są drogie rozwiązania, ale kamień to materiał szlachetny.

Poznań - Festiwal Ezoteryczny
Witam!
Znalazłem taka informację:
Bioenergoterapeuci, radiesteci, wróżki przez trzy dni (4-6 kwietnia) udzielać
będą porad poznaniakom. W piątek (4 kwietnia) w Piątkowskim Centrum Kultury
“Dąbrówka” po raz dwunasty odbędzie się Festiwal Medycyny Naturalnej.
Poznań, os. B. Chrobrego 117 Dom Kultury "Dąbrówka".

Na zaproszenie organizatorów odpowiedzieli znawcy wiedzy ezoterycznej z całej
Polski. Specjalistom towarzyszyć będą stoiska z m.in. kamieniami szlachetnymi,
talizmanami, książkami. Zapraszamy wszystkich do Piątkowskiego Centrum Kultury
“Dąbrówka” na Piątkowie w dniach:
4 kwietnia (piątek) w godz. 12.00-18.00
5 i 6 kwietnia (sobota, niedziela) w godz. 10.00-18.00

Wszyscy ci, którzy chcą poznać swoją przyszłość będą też mogli porozmawiać z
wróżkami i poznać przyszłość u chiromantów.

WYKŁADY

SOBOTA
godz. 14.00 Siła kosmoenergetyki i moc wybaczania - Valentyna Fiedosiejewa,
Krystyna Czajka, Ewa Żukowska
godz. 15.00 Feng Shui a zdrowie - Jacek Kryg
godz. 16.00 Kosmoenergetyka z naukowego punktu widzenia - Tadeusz Sic
godz. 17.00 Astrologia chińska a zdrowie - Jacek Kryg

NIEDZIELA
godz. 12.00 Siła kosmoenergetyki i moc wybaczania - Valentyna Fiedosiejewa,
Krystyna Czajka, Ewa Żukowska
godz. 13.00 Natychmiastowe opanowanie stresu -Jacek Kryg
godz. 14.00 Człowiek jako struktura energoinformacyjna - Tadeusz Sic
godz. 15.00 Zasady chińskiej dietetyki - Jacek Kryg

Tylko w państwowych sklepach jubilerskich z cenami.Drożej niż w Polsce więc po
co wozić drzewo do lasu?.Handel i sprzedaż złota gdzie indziej jest w Tunezji
przestępstwem,więc ZAWSZE jest to podróbka galwanizowanej miedzi lub cyny.To
samo dotyczy innych metali szlachetnych i kamieni.To nie Turcja.

"Baśń o złej królowej i zaczarowanych skarbach"
Bardzo dawno temu wśród nieprzeniknionych puszcz i lasów pełnych dzikich
zwierząt i różnego ptactwa, na wzgórzu wznoszącym się nad brzegiem Narwi koło
Starej Łomży stał warowny zamek. W zamku tym mieszkał stary i mądry król z
piękną królową i młodziutką królewną. Król umierając władzę nad krajem
pozostawił swojej żonie. Królowa przybyła do Polski z dalekich krain, zza
siedmiu gór i siedmiu rzek. Była podstępna i zła. Znała się na czarach i
tajemnych sztuczkach. Królowa dawała śmiecie wiejskim dziewczętom za posługi w
zamku i nie pozwalała oglądać się za siebie. Te, które posłuchały ostrzeżenia,
po powrocie do domu znajdowały pieniądze, inne zaś żaby i węże. Na
przeciwległych wzgórzach, gdzie obecnie jest wieś Kalinowo, stał zamek brata
złej królowej. Powodowana zazdrością kazała przywiązać go do zaczarowanego,
dzikiego konia. Odważny wieśniak z Siemienia uratował księcia, za co został
sowicie wynagrodzony. Leczył księcia siemieniem i odtąd wieś nazywa się Siemień.
Lud nie kochał złej królowej i za ten postępek zburzył się i zażądał, by zrzekła
się władzy na korzyść swego brata.
Królowa rozgniewała się bardzo i postanowiła wrócić do swego kraju, za siedem
gór i siedem rzek. Córkajedynaczka nie chciała jechać razem z matką, ponieważ
przywiązana była do swoich poddanych. Za to wyrodna matka przeklęła ją i zamek
wraz ze skarbami zapadł się pod ziemię. Nikt nie mógł odwalić kamienia leżącego
na wejściu do podziemia, ponieważ strzegły go złe moce. Dopiero młody,
szlachetny rycerz postanowił oswobodzić królewnę. Nikogo nigdy nie skrzywdził,
nie pragnął bogactw i dlatego odwalił kamień i wszedł do lochów. Znalazł śpiącą
królewnę, wyniósł ją i złożył na wonnej trawie. Królewna ożyła i z wdzięcznością
spojrzała na swego wybawcę. W sercu rycerza powstała chęć bogactw, po które
wrócił do ruin zamku. I stała się rzecz straszna. Za karę sklepienia zamku
runęły na rycerza, a królewna z żalu i smutku rozwiała się we mgle razem z
baśnią. Lud twierdzi, że u podnóża góry płynęły i płyną po dziś dzień łzy
pięknej i dobrej królewny.

Z NIESPODZIANKI DO NIESPODZIANKI... POLSKIE KWIATY I ZNICZE NA GROBACH OFIAR
TEGO HANIEBNEGO MARSZU TO COS FASCYNUJACEGO. TAK SAMO TWOJE REFLEKSJE I TWEJ
MALZONKI. TO NIEWATPLIWIE TA LADNA STRONA NIEZNANYCH NAM POLAKOW. GDY
WIZYTOWALEM POLSKE I PLAKALEM NA PROCHACH ZAMORDOWANYCH W BELZCU - 600,000
ZYDOW GALICYJSKICH I PRAWIE CALA LUDNOSC MOJEGO MIASTA DZIECINSTWA, WLACZNIE Z
OBSZERNA MOJA RODZINA - WIDZIALEM NA WLASNE OCZY KAMIEN, NA KTORYM BYLO
NAPISANE IZ NA TYM MIEJSCU USMIERCONO RAZEM Z ZYDAMI 6,000 POLAKOW ZA POMOC
OKAZANEJ ZYDOM. TO BARDZO DUZA CYFRA U LUDZI, KTORZY NIEWATPLIWIE WIEDZIELI CO
ICH CZEKA GDY NAZISTOWSKI SZATAN WYKRYJE ICH CZYNY. CZESC Z TYCH SZLACHETNYCH
POLAKOW - CI CO PRZEZYLI TO PIEKLO NA POLSKIEJ OKUPOWANEJ ZIEMI - ZOSTALA
UZNANA PRZEZ INSTYTUT YAD WASHEM W IZRAELU JAKO SPRAWIEDLIWI WSROD NARODOW
SWIATA. GDY ZDOLANO UDOKUMENTOWAC CZY ZNALEZC ODPOWIEDNICH SWIADKOW, TEN
HONOROWY TYTUL BYL DAWANY I JEST NADAL DAWANY POSMIERTNIE. NA WZGORZU TEGO
INSTYTUTU POSADZONO W ICH IMIENIU DRZEWKA I NAJWIEKSZA ILOSC DRZEW (DZISIAJ TO
JUZ DRZEWA) ZAJMUJA POLACY W TYM MIEDZYNARODOWYM LASKU. NAPRZEKOR TYM, KTORZY
WIDZA W ZYDACH SAMYCH NIEWDZIECZNIKOW, ZYDZI POTRAFIA CENIC I PAMIETAC.
NIESTETY WIDZE TEZ INNYCH POLAKOW I WCALE NIE Z DALEKA: NA TYM SAMYM FORUM
JESZCZE DZIS MOZNA CZYTAC "ZYDY DO GAZOW" I NAWET W TWOIM WATKU ODWAZYLA SIE
JAKAS "CZARNA OWCA" POWIEDZIEC COS W TYM RODZAJU: "SZKODA, ZE HITLER NIE
SKONCZYL SWOJA ROBOTE..." MOZE NIE CYTUJE DOKLADNIE - PRZEZ MDLOSCI NIE WRACAM
DO TEGO NIKCZEMNEGO POSTU - ALE DUCH TEJ "PERELKI" NIE ULEGA WATPLIWOSCI.
O TEJ TOTALNEJ NIENAWISCI DO ZYDOW - A ONA PRZYBIERA NA SILE Z DNIA NA
DZIEN - CHCIALBYM TEZ Z TOBA PODYSKUTOWAC.
POZDRAWIAM CIE HATCHES.

Czy Pan Bóg adoptuje Aleksandra K. ???
Z niezbyt dobrze poinformowanych ale pewnych żródeł niebiańskich,dochodzą
informacje,że Pan Bóg rozmyśla nad usynowieniem Olka K.
Faryzeusze i piłaci w polskim wykonaniu czyli oszołomskie półgłówki,swoje
już zrobiły.
Teraz prezydent,obciążony "belką",wędruje na miejsce każni.
Kto żyw,bierzy by przypier.olić kamieniem skazańcowi.
PO,PIS,LPR,SO ustawiły kramy uliczne,oferujące bruk róznej wielkości.
Kamieniołomy pracuja pełną parą.Produkcja rośnie,bezrobocie spada.
Adam Michnik ,ostatni? człowiek przez duże "C",próbuje pomóc podnieść
się,upadajacemu prezydentowi. Nie jarzy,że to nie jest trendy w Polsce 2004.
Też dostaje kamieniem. Po chrześcijańsku.
Ale obity,pomaga jednak nieść "belkę"Olkowi.
Niebo pokrywa się ciemnymi chmurami.
Dochodzą do miejsca wykonania samosądu.
I kiedy najsprawiedliwsza ze sprawiedliwych ,Maria Władysława zaczyna wbijać
pierwszy gwóżdż.....
Cierpliwy zazwyczaj Pan Bóg,nie wytrzymuje- OSZOŁOMSKIE CIOŁKI !!!USYNAWIAM
TEGO CZŁOWIEKA !!!
JEGO słowom staje się zadość.Postać Olka zostaje otoczona aureolą
antykamienną.Szlachetnemu Adamowi rosną anielskie skrzydła.
Po chwilowym szoku,oszołomy instalują wyrzutnie kamieni i próbuja trafić
Panu Bogu w okno. Rydzykowcy wysyłają w niebo baner "Spier.alaj komuchu".
Kaczor w szybkim trybie, wprowadza zakaz parad anielskich.
Wszechobecne zgrzytanie zębami.
Olek razem z Adamem,na rydwanie zaprzężonym w białe gołębie wędrują prosto
do niebios !!!
Pan Bóg tłumaczy się niedoszłym skazańcom,że chciał dobrze,tylko nie
wszystko Mu się udało.
W ramach przeprosin,wyciaga zimne piwko.
W Polsce poszukiwania kolejnych ofiar. Każdy dzień bez krzyżowania ,to dzień
stracony...... cdn

Gość portalu: uciekajaca siostra napisał(a):

> Z niezbyt dobrze poinformowanych ale pewnych żródeł niebiańskich,dochodzą
> informacje,że Pan Bóg rozmyśla nad usynowieniem Olka K.
> Faryzeusze i piłaci w polskim wykonaniu czyli oszołomskie półgłówki,swoje
> już zrobiły.
> Teraz prezydent,obciążony "belką",wędruje na miejsce każni.
> Kto żyw,bierzy by przypier.olić kamieniem skazańcowi.
> PO,PIS,LPR,SO ustawiły kramy uliczne,oferujące bruk róznej wielkości.
> Kamieniołomy pracuja pełną parą.Produkcja rośnie,bezrobocie spada.
> Adam Michnik ,ostatni? człowiek przez duże "C",próbuje pomóc podnieść
> się,upadajacemu prezydentowi. Nie jarzy,że to nie jest trendy w Polsce 2004.
> Też dostaje kamieniem. Po chrześcijańsku.
> Ale obity,pomaga jednak nieść "belkę"Olkowi.
> Niebo pokrywa się ciemnymi chmurami.
> Dochodzą do miejsca wykonania samosądu.
> I kiedy najsprawiedliwsza ze sprawiedliwych ,Maria Władysława zaczyna wbijać
> pierwszy gwóżdż.....
> Cierpliwy zazwyczaj Pan Bóg,nie wytrzymuje- OSZOŁOMSKIE CIOŁKI !!!USYNAWIAM
> TEGO CZŁOWIEKA !!!
> JEGO słowom staje się zadość.Postać Olka zostaje otoczona aureolą
> antykamienną.Szlachetnemu Adamowi rosną anielskie skrzydła.
> Po chwilowym szoku,oszołomy instalują wyrzutnie kamieni i próbuja trafić
> Panu Bogu w okno. Rydzykowcy wysyłają w niebo baner "Spier.alaj komuchu".
> Kaczor w szybkim trybie, wprowadza zakaz parad anielskich.
> Wszechobecne zgrzytanie zębami.
> Olek razem z Adamem,na rydwanie zaprzężonym w białe gołębie wędrują prosto
> do niebios !!!
> Pan Bóg tłumaczy się niedoszłym skazańcom,że chciał dobrze,tylko nie
> wszystko Mu się udało.
> W ramach przeprosin,wyciaga zimne piwko.
> W Polsce poszukiwania kolejnych ofiar. Każdy dzień bez krzyżowania ,to dzień
> stracony ...cdn

Dzielni chłopcy ściągali cenne dewizy dla kraju
Bardzo dobry pomysł na opłacalny eksport naszych ogórków i szlachetnych polskich
kamieni.

DZIWNE LOSY DYREKTOROW LOTNISKA
Jerzy Kos

Był prezesem spółki PPL Mazury w latach 2003-2004, a więc w chwili, gdy w
Szymanach lądował boeing CIA. Los prezesa Kosa związał się przedziwnie z
amerykańskimi operacjami specjalnymi.

W maju 2004 r. dwa miesiąca po odejściu z Szyman jako przedstawiciel
wrocławskiej firmy budowlanej Jedynka Kos poleciał do Iraku. Miał nadzorować
budowę trzech osiedli w Bagdadzie. Po kilku dniach pobytu został uprowadzony z
biura razem z Radosławem Kadri. Współpracownik Kosa zdołał jednak uciec z
samochodu. Sam Kos zniknął. Ponoć między przedstawicielami Jedynki a
porywaczami trwały negocjacje na temat uwolnienia Kosa za okup.

Tydzień później Kosa odbili z rąk porywaczy amerykańscy komandosi. Do dziś nie
ujawniono, jak Amerykanie odnaleźli kryjówkę terrorystów.

- Amerykanie niechętnie narażają życie swoich ludzi do odbijania obywateli
innych państw. Chyba że ten ktoś jest dla nich bardzo ważny - komentuje polski
specjalista od operacji specjalnych.

Tomasz M. Starowieyski

Obecny szef lotniska w Szymanach ma również szczęście do dziwnych konotacji
sytuacyjno-personalnych. Na początku lat 90. Starowieyski był dyrektorem PGR-u
w Klewkach pod Olsztynem. Tego samego, w którym według lidera Samoobrony
Andrzeja Leppera widywano talibów lądujących helikopterami. Talibowie -
afgańscy fundamentaliści islamscy - mieli produkować w Klewkach śmiercionośne
bakterie wąglika.

Były właściciel PGR w Klewkach Rudolf Skowroński przyznał, że faktycznie miał
dość bliskie biznesowe kontakty z Afganistanem.

- Sprowadzałem stamtąd kamienie szlachetne - tłumaczył. Afgańczycy mieli
kilkakrotnie gościć w jego mazurskich posiadłościach. Skowroński przywoził ich
śmigłowcem.

Starowieyski nie chce rozmawiać o epizodzie kariery w Klewkach. Nie powie, czy
widział tam talibów. Nie wytłumaczy też tych wszystkich zbiegów okoliczności. -
Tak. Pracowałem w tym gospodarstwie. Ale to było dawno i nieprawda - ucina
rozmowę Starowieyski."

pozdrowienia dla pan...
Cudem udalo mi sie dzisiaj dopasc do komputera.
dziekuje cal-neczko i niegrzeczna za wpisy...

men-tliczek, to mowisz ze moja osoba jest Ci "...obojetna jak zeszloroczny
snieg (snieg tutaj pada raz na osiem lat)..." Niech bedzie i tak. Z kolei
stokrotka38 dodaje, ze ten caly "quickly" popelniam ewidentne bledy jezykowe.
Za te ewidentne bledy przepraszam - lata na obczyznie robia jednak swoje.
Tylko skad w was dziewczyny tyle, delikatnie mowiac, niecheci do mnie i tego co
pisze? Czy urazilem was czyms? Tym co pisze? Czy sa to wasze dzialania
prewencyjne? Czy nie dzialacie czasem wedlug zasady: skoro go lubia, to ja
musze na odwrot - pokazac casanowie, ze nie jest znowu taki "cacy". Nie
musicie tego udawadniac. Nie jestem cacy. Probuje tak jak kazdy z nas zwiazac
koniec z koncem, porozmawic na forum, byc chwalonym (nie wazne za co). Czasami
(mowiac nieskromnie) lubie sie chwalic... Ale drogie panie, powinnyscie
wiedziec, ze mezczyzni lubia sie chwalic i byc glaskani po glowie za
swoje "osiagniecia"... Taka jest nasza natura i nic jej nie zmieni.

men-tliczek, musze przyznac uzywasz bardzo poprawnej polszczyzny, zapewne
mieszkasz teraz gdzies na poludniu Stanow, moze tam gdzies sie uczysz. Zycze
Ci wszystkiego najlepszego, tego co Ci da spokoj i zadowolenie. Piszesz gdzie
mieszkam. Lubisz fakty wiec Ci odpowiem, tak jak potrafie. Tak naprawde to
trudno mi napisac, gdzie mieszkam. Kilka lat tu, kilka lat tam. Co za roznica?
Adelaide, Melbourne, Sydney, Townsville, Santa Anna (Texas), Knanda, Papua Nowa
Gwinea, Somalia, Namibia itd. itd. Bez stalego adresu zamieszkania, jak
szarpany na wietrze lisc. Mam kilka nieruchomosci, np. dom w Melbourne
(budynek z cegly i zaprawy, od ponad dziesieciu lat, a w ktorym nie spalem
jeszcze jednej nocy). Ale tak naprawde, to nie mam "domu". Za kilka lat
idac "do spoczynku", przyjade do Polski (moze zrobie to nawet wczesniej).
Pytalas sie co ma wspolnego ten chlopiec z chorymi nerkami. Bedac w Polsce dwa
lata temu uczylem w szkole j. angielskiego. Z niektorymi uczniami utrzymuje
korespondencje. Znam sytuacje tego chlopca b. dobrze. Ale to dluga historia...

niegrzeczna bardzo dziekuje Ci za wszystkie wpisy. Nie mylilem sie. Jestes
rubinem – wyjatkowo szlachetnym kamieniem….

dziekuje cal-ineczko…

OTO PRZYKLAD LISTU DEBILA
Poczytajcie!!!!!!!!!!!!!
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
> Cudem udalo mi sie dzisiaj dopasc do komputera.
> dziekuje cal-neczko i niegrzeczna za wpisy...
>
> men-tliczek, to mowisz ze moja osoba jest Ci "...obojetna jak zeszloroczny
> snieg (snieg tutaj pada raz na osiem lat)..." Niech bedzie i tak. Z kolei
> stokrotka38 dodaje, ze ten caly "quickly" popelniam ewidentne bledy jezykowe.
> Za te ewidentne bledy przepraszam - lata na obczyznie robia jednak swoje.
> Tylko skad w was dziewczyny tyle, delikatnie mowiac, niecheci do mnie i tego co
>
> pisze? Czy urazilem was czyms? Tym co pisze? Czy sa to wasze dzialania
> prewencyjne? Czy nie dzialacie czasem wedlug zasady: skoro go lubia, to ja
> musze na odwrot - pokazac casanowie, ze nie jest znowu taki "cacy". Nie
> musicie tego udawadniac. Nie jestem cacy. Probuje tak jak kazdy z nas zwiazac
> koniec z koncem, porozmawic na forum, byc chwalonym (nie wazne za co). Czasami
>
> (mowiac nieskromnie) lubie sie chwalic... Ale drogie panie, powinnyscie
> wiedziec, ze mezczyzni lubia sie chwalic i byc glaskani po glowie za
> swoje "osiagniecia"... Taka jest nasza natura i nic jej nie zmieni.
>
> men-tliczek, musze przyznac uzywasz bardzo poprawnej polszczyzny, zapewne
> mieszkasz teraz gdzies na poludniu Stanow, moze tam gdzies sie uczysz. Zycze
> Ci wszystkiego najlepszego, tego co Ci da spokoj i zadowolenie. Piszesz gdzie
> mieszkam. Lubisz fakty wiec Ci odpowiem, tak jak potrafie. Tak naprawde to
> trudno mi napisac, gdzie mieszkam. Kilka lat tu, kilka lat tam. Co za roznica?
>
> Adelaide, Melbourne, Sydney, Townsville, Santa Anna (Texas), Knanda, Papua Nowa
>
> Gwinea, Somalia, Namibia itd. itd. Bez stalego adresu zamieszkania, jak
> szarpany na wietrze lisc. Mam kilka nieruchomosci, np. dom w Melbourne
> (budynek z cegly i zaprawy, od ponad dziesieciu lat, a w ktorym nie spalem
> jeszcze jednej nocy). Ale tak naprawde, to nie mam "domu". Za kilka lat
> idac "do spoczynku", przyjade do Polski (moze zrobie to nawet wczesniej).
> Pytalas sie co ma wspolnego ten chlopiec z chorymi nerkami. Bedac w Polsce dwa
>
> lata temu uczylem w szkole j. angielskiego. Z niektorymi uczniami utrzymuje
> korespondencje. Znam sytuacje tego chlopca b. dobrze. Ale to dluga historia..
> .
>
> niegrzeczna bardzo dziekuje Ci za wszystkie wpisy. Nie mylilem sie. Jestes
> rubinem ? wyjatkowo szlachetnym kamieniem?.
>
> dziekuje cal-ineczko?

Przyszłość Prezydenta
Z niezbyt dobrze poinformowanych ale pewnych żródeł niebiańskich,dochodzą
informacje,że Pan Bóg rozmyśla nad usynowieniem Olka K.
Faryzeusze i piłaci w polskim wykonaniu czyli oszołomskie półgłówki,swoje
już zrobiły.
Teraz prezydent,obciążony "belką",wędruje na miejsce każni.
Kto żyw,bierzy by przypier.olić kamieniem skazańcowi.
PO,PIS,LPR,SO ustawiły kramy uliczne,oferujące bruk róznej wielkości.
Kamieniołomy pracuja pełną parą.Produkcja rośnie,bezrobocie spada.
Adam Michnik ,ostatni? człowiek przez duże "C",próbuje pomóc podnieść
się,upadajacemu prezydentowi. Nie jarzy,że to nie jest trendy w Polsce 2004.
Też dostaje kamieniem. Po chrześcijańsku.
Ale obity,pomaga jednak nieść "belkę"Olkowi.
Niebo pokrywa się ciemnymi chmurami.
Dochodzą do miejsca wykonania samosądu.
I kiedy najsprawiedliwsza ze sprawiedliwych ,Maria Władysława zaczyna wbijać
pierwszy gwóżdż.....
Cierpliwy zazwyczaj Pan Bóg,nie wytrzymuje- OSZOŁOMSKIE CIOŁKI !!!USYNAWIAM
TEGO CZŁOWIEKA !!!
JEGO słowom staje się zadość.Postać Olka zostaje otoczona aureolą
antykamienną.Szlachetnemu Adamowi rosną anielskie skrzydła.
Po chwilowym szoku,oszołomy instalują wyrzutnie kamieni i próbuja trafić
Panu Bogu w okno. Rydzykowcy wysyłają w niebo baner "Spier.alaj komuchu".
Kaczor w szybkim trybie, wprowadza zakaz parad anielskich.
Wszechobecne zgrzytanie zębami.
Olek razem z Adamem,na rydwanie zaprzężonym w białe gołębie wędrują prosto
do niebios !!!
Pan Bóg tłumaczy się niedoszłym skazańcom,że chciał dobrze,tylko nie
wszystko Mu się udało.
W ramach przeprosin,wyciaga zimne piwko.
W Polsce poszukiwania kolejnych ofiar. Każdy dzień bez krzyżowania ,to dzień
stracony......

homeopatkaqq napisała:cyt> otkisek, jakbys znal angielski ....ciach
>> samouzdrawiania i DOPIERO POZBYCIE SIE OKOLO 2000 KAMIENI GWARANTUJE
WYZBYCIE SIE ALERGIII, na ktora sie cierpi.<
Skąd wiesz że nie znam? Czy myslisz ze na stronach anglojezycznych znajdziesz
mniej glupst.Ja znam ksiazke Kuracja Zycia Metodą Dr Clark i przyjąłem do
wiadomości zawarte w niej metody leczenia. Powiem wiecej znani mi ludzie
wypowiadają sie pozytywnie o działaniu jej aparatu Natomiast Ty jesli za kims
powtarzasz o 2000 kamieni to rozumiem ze pomyslałas jaka one mają objetosc-
1 ,2, 5 mm3 Z prostego przeliczenia wynika ze ich objętosc wynosi od 2 -10cm3
a to oznacza praktycznie cały woreczek zolcowy wypelniony kamieniami.Te
kamyczki, wcale nie musza mieć regularnego kształtu i mogą stanąc sztorcem przy
przechodzeniu przez przewód którego srednica wynosi ok 5mm(dokładnie nie
pamietam)A wtedy dobrze miec wbity w handy numer pomocy doraznej a pod ręka
silne srodki rozkurczowe (No-spa) Sol gorzka czyli siarczan magnezu jaka by nie
miał nazwę handlowa jest znanym od stuleci srodkiem przeczyszczajacym.Oliwa ma
za zadanie zwielokrotnic wyrzut zolci z woreczka a przy okazji pozbyc sie
złogow Tą kuracje zalecił mojej babci lekarz w koncu lat 40. Tylko skad wtedy w
Polsce mozna było wziac oliwe.,Stąd wiem jak wyglada atak kolki watrobowej.I
dlatego napisałem poprzednio: to jest Twoj wybor.
CYT> Ja akurat mam alergie na : kofeine w kazdej postaci (wysypki) + metale
nieszlachetne (wysypka)+ wilgoc i plesnie (wrodzona alergia)<
Serdecznie wspolczuje i gratuluję pewnosci, ze kuracja oczyszczajaca
zlikwiduje alergię
cyt> Wiec podszkol troche angielski i zacznij czytac dokladnie angielskie
teksty, ktore duzo szerzej niz polskie traktuja o alergiach i przeroscie
drozdzy.< PUB-MED wystarczy? Takie moje skrzywienie. Gdy ktoś oferuje mi
jedynie słusza metoda ,to zaraz wale z nia do konkurencjii tam dopiero sie
okazuje jaka ta metoda ma niedociagniecia .Pzdr.

Koreańskie malarstwo diamentowe
To dla zainteresowanych sztuką...

Malarstwo diamentowe to specyficzna technika wprowadzona w 1984 roku w KRLD
przez profesora Sin Pong Hwa. Artysta ten pracuje w państwowym Studiu
Artystycznym Mansudae w Phenianie. Specjalizował się wcześniej w tradycyjnym
malarstwie koreańskim i wiele jego motywów przeniósł do nowej techniki.
Obecnie uprawia ją większa grupa artystów średniego i młodszego pokolenia.

W malarstwie diamentowym farby zostały zastąpione sproszkowanymi minerałami:
kamieniami półszlachetnymi i szlachetnymi. Poszczególne ziarna proszku mają
średnicę ok. 0,1 mm. Mineralny pył jest mieszany ze spoiwem i nakładany za
pomocą specjalnych narzędzi; szczegóły techniki stanowią tajemnicę jej
twórców. Barwy uzyskane w ten sposób nie ulegają zmianie i autorzy obrazów
diamentowych mają nadzieję, że przetrwają one wiele lat nie reagując na
zmieniające się warunki. Kolorystyka jest na ogół czysta i intensywna, a
powierzchnia obrazów ma charakterystyczny połysk. Technika pozwala na
osiągnięcie dużej precyzji detalu.

Tematyka obrazów jest w większości tradycyjna. Wiele z nich przedstawia
pejzaże – najważniejszy temat sztuki Dalekiego Wschodu. Często są to miejsca
sławne z urody lub związków z wydarzeniami historycznymi, zaś artyści starają
się oddać zmienność pór roku i związanych z nimi nastrojów. Inne motywy to
rośliny, kwiaty i zwierzęta, zarówno realne, jak mityczne smoki i feniksy.
Koreańscy artyści tworzą także realistyczne portrety. Stylistyka malarstwa
diamentowego zdradza wyraźne wpływy zachodnie, widoczne w światłocieniowym
modelunku, zastosowaniu perspektywy czy kolorystyce.

Obrazy wykonane tą techniką cieszą się powodzeniem w sąsiednich Chinach, a
także w innych krajach. Obecnie koreańscy artyści promują malarstwo
diamentowe również na polskim rynku. Wystawa jest prezentacją prac kilku
najbardziej znanych malarzy tego nurtu, takich jak Ham Yong Hyok, Kim Yong Ho
i Pak Hyon Chol. Twórca tej techniki profesor Sin Pong Hwa oraz jego
współpracownicy wezmą udział w wernisażu wystawy.

L.e.a :)
l.e.a napisała:

> Witaj
>
> Masz piękne imię, czy znasz może jego pochodzenie ? czy mogłabyś co - nieco
> napisać o swoim imieniu ?
>
> pozdrawiam Cię
> lea
>
>
Uprzejmie dziekuje za mile slowa i zainteresowanie. Te slowa naleza sie zapewne
moim rodzicom, ktorzy uparli sie przy tym imieniu w ponurych czasach Gomulki,
gdy oficjalna doktryna glosila, ze W POLSCE MNIEJSZOSCI NARODOWYCH NIE MA.
Wbrew tej doktrynie, po wielorakich przebojach w urzedzie stanu cywilnego i w
sadzie, imie udalo sie Im zapisac w moim akcie urodzenia. Jest to bardzo stare
imie uzywane wsrod Ormian, arabsko-jezycznych Muzulmanow, Zydow i Persow.
Ormianie nazywaja tak tylko dziewczynki, Muzulmanie - tylko chlopcow a Zydzi i
Persowie zarowno dziewczynki jak i chlopcow Pisownia imienia bywa rozna -
Assar, Azsar, Ahar, AAshar no i po polsku trzeba bylo zapisac Aszar. Znaczenie
ogolne to bogactwo ale w zaleznosci od jezyka i kultury, to bogactwo jest
troche inaczej interpretowane. Dla Ormian - Aszar to skarbiec cennych kamieni
szlachetnych (Aszar Kari! to zawolanie z bajki o Ali Babie - polski odpowiednik
Sezamie, Otworz sie!); dla Muzulmanow - bogactwo wiedzy - Ashar to
wszystkowiedzacy; dla Zydow - bogactwo szczescia, dobroci, zyczliwosci do
swiata; dla Persow - bogactwo urody znow przekladane na piekno bizuterii,
kamieni szlachetnych itp. Studiowalam w Belgii i tam zmienilam pisownie mojego
imienia na Ashar glownie zeby ulatwic sobie zycie z urzednikami, dla
ktorych "sz" nie jest tak oczywiste jak w Polsce. Ale dla mojej rodziny i
kolegow ze szkoly wciaz jestem Aszar
Mam nadzieje, ze nikt nie bedzie zly za tyle pisania o moim imieniu. Jeszcze
raz dziekuje za zainteresowanie - mam nadzieje, ze teraz juz ludzie pogodzili
sie z faktem, ze w Polsce sa mniejszosci narodowe i mlodzi rodzice nie musza
przechodzic przez tyle biurokratycznych idiotyzmow, przez jakie musieli
przechodzic moi, gdy wybrali dla mnie imie.
Pozdrawiam,
Aszar

Przepraszam że wyskoczę jak przysłowiowy Filip z konopi. Na razie byłam jedynie
cichym obserwatorem. Dość często tu wpadam i lubię to forum Ale ten
konkretny wątek zmusił mnie do zabrania głosu.
Kto mnie zna z innych forów już wie, że nie zajmuję się ani medycyną, ani
meteorologią, ani tym bardziej fizyką kwantową
Z tym zpapowskim członkostwem sprawa wygląda tak, że walczę już z różnymi
instytucjami i całą snobistyczną Warszawką od siedmiu lat. Urodziłam się w
Polsce, mieszkałam i mieszkam nadal w Polsce, ale ASP ukończyłam w pewnym
wysrajewie z kopułą i kolorową dzwonnicą na takim zakichanym unijnym półwyspie.
Prawdę mówiąc mój dyplom mogałabym odesłać do lamusa. Oczywiście Szanowne
Ministerstwo Kultury i Sztuki w trymiga uznało mnie za pełnoprawnego artystę,
ale tylko jeśli chodziło o pieniądze wpłacane przeze mnie na Emerytalny Fundusz
Twórców. Och, do tego nie było najmniejszego problemu. Schody zaczęły się kiedy
chciałam zostać członkiem ZPAPu. Okazało się że Związek uznaje jedynie
absolwentów mojej uczelni, niestety tylko z jednego wydziału, którego, o
złośliwośći losu, nie ukończyłam. Legalizacja? Ha ha, kupa śmiechu na sali.
Ministerstwo orzekło, że prędzej uzna dyplom z Uzbekistanu niż tego Unijnego
Wypierdziejewa. Nostryfikacja? Ha ha, jeszcze lepszy żart. Rektor ASP w
Warszawie puknął się w czoło stwierdzając, że zrozumiałby legalizację polskiego
dyplomu na mój, a nie odwrotnie. I gdzie tu sens a gdzie logika? Warszawska
skizofrenia? I co, mam zostać kasjerką w Tesco? A może przekwalifikować się
na "biznesłumen"?
Ostatnio właściciel pewnej łódzkiej galerii napisał mi, że "sztuka to nie ASP -
nie ma sztuki wyższej". To dalczego polscy artyści i ich promotorzy tak się z
tym afiszują? Naprawdę bawi mnie jak czytam lub słyszę: "To prawda że artysta X
tworzy sztukę kontrowersyjną tudziez obrazoburczą i niezrozumiałą dla
przeciętnego odbiorcy, ale przecież ukończył wydział malarstwa u prof.
Igrekowskiego w ASP w mieście X i chodził na zaoczne warsztaty do prof.
Malinowskiego ..."i bla bla bla, bez końca.
Powiem krótko: sraty taty sztuka w kraty, a nie jest to Mondrian bynajmniej
Wracając do sedna, z tego co wiem trzeba mieć papiery jedynie na przybijanie
prób, obróbkę złota i kamieni szlachetnych.
Pozdrawiam Serdecznie wszystkich twórców niezaleznie od wykształcenia i płci;-P
Prawdziwą muzę ma się w sercu, no i duszy oczywiście , a jak dodatkowo ma się
zdolne łapki, to żyć nie umierać
Sztuka użytkowa górą! W ogóle górą cała piękna, niepotrzebująca wybujałych
pseudofilozoficznych recenzji Warszawki SZTUKA!
Trzymajmy się razem o ile Wam taka dyplomowana lafirynda zza Alp jak ja nie
przeszkadza

Sielanka kryminalna czyli Jedyna
Lupem przestepcow padly batoniki Twix, bo oni chcieli miec podwojna przerwe w
pracy- zgodnie z reklama TV.
Tym razem nie bede kupowal ogorkow, bo mojej wizycie przyswieca szlachetny cel
naukowy.
Natomiast dla mojej kochanej mamy wioze wiaderko solonych grzybkow.A oto na nie
przepis:
Wstac o porannej rosie, zebrac dwa wiadra mlodych rydzykow, ktore jeszcze maja
zawiniety brzeg kapelusza ( do 6 cm srednicy ).Niezwlocznie udac sie do
domu.Kilka kapeluszy wyjac z koszyka, umyc w zimnej wodzie.Rozgrzac maslo na
patelni.Rydze smazyc na wolnej, ale energicznej kuchni.Podac z listkiem salaty
na swiezy chleb( polski ).Jesli to week-end, mozna spozyc z lampka dobrego wina
( moze byc Gorny Medoc ).Pozostale grzyby tez umyc w zimnej wodzie, oczyscic z
igliwia ( powoduja goryczke ) i ukladac warstwami w debowej beczulce lub w
kamionce.Kazda warstwe posolic dosc obficie.Grzyby ulozone przycisnac talerzem
plaskim i sporym, ciezkim kamieniem.Za kilka godzin pojawi sie sok, ktory z
biegiem czasu ciemnieje i moze pokryc sie kozuszkiem plesni.Beczulke trzymac w
pomieszczeniu chlodnym, ale nie zimnym i lekko ciemnym.Po kilku tygodniach
fermentacja jest zakonczona.Grzyby maja ostro-kwaskowy smak i lekko serowaty
zapaszek.Z gotowych rydzykow przyrzadzamy salatke.Wyjeta warstwe ukiszonych
grzybkow lekko oplukac, i posiekac dosc grubo na drewnianej desce ( unikac
plastiku ).Posiekac cebule, zmieszac z grzybami, doprawic pyszna oliwa
nicejska.Podawac z lodowki, smakuja najlepiej w okolicach Bozego
Narodzenia.Moga byc jako danie postne z pieknymi, ugotowanymi na sypko
ziemniaczkami ( Irys, Irga ).Potrawa dla dzieci tylko czesciowo przydatna, bo
niezbednie trzeba do tego trzasnac dwie lufki bialej, doskonale schlodzonej
wodeczki.

o proszę zgadłam

no to zadaje:

Kto tłumaczył kobiecie zza wielkiej wody naturę najpiękniejszego
kamienia szlachetnego w Polsce??

O łodzi w prasie (ze strony UMŁ)
Najnowszy numer (25/745 z 10 grudnia 2005 r.) pisma samorządowego „Wspólnota”
przynosi artykuł „Łódzkie przyspieszenie”. Uwagę czytelnika przykuwa już sama
okładka „Wspólnoty”, która przedstawia prezydenta Jerzego Kropiwnickiego
zbierającego liście w jednym z łódzkich parków oraz pisany wielkimi literami
tytuł: „Przyspieszenie Łodzi”. Autor artykułu, Bogdan Mościcki, poświęca dużo
miejsca „Strategii rozwoju klastra w Łodzi” oraz współpracy miasta z firmą
konsultingową McKinsey.

„Łódź wybrała sobie konsultanta z najwyższej światowej półki. Wśród polskich
miast to ewenement. McKinsey przyczynił się do powstania klastrów wysokiej
technologii w Krzemowej Krainie, branży motoryzacyjnej w Wolfsburgu czy
handlu kamieniami szlachetnymi i produkcji petrochemicznej w Antwerpii.[…] Ta
globalna firma oferuje pomoc nie tylko przy tworzeniu strategii, ale także –
co wydaje się cenniejsze – w kampaniach marketingowych. Trudności to nasza
specjalnośc – głosi – ale nie wchodzimym tam, gdzie nie widzimy szans na
sukces. Sam więc sygnał, że McKinsey wierzy w Łódź, ma nieocenioną wartość
[…]”.

Bogdan Mościcki pisze też: „Z Urzędem Miasta Łodzi miewam kontakty od wielu
lat. Dało się zauważyć, że prezydent Jerzy Kropiwnicki „wyciska” z niego
więcej niż poprzednicy. Od kierownictwa emanuje poczucie misji, a szeregowi
pracownicy muszą się dostosować. Kokosów się tam raczej nie zarabia, sądząc
po ogólnopolskim rankingu kosztów administracji samorządowej […]. Przykład
idzie więc od góry […]”. (A.K.)

No to ja bym chciał, żeby płacili więcej tak żeby ludzie byli zadowoleni i
jednocześnie dwukrotnie albo trzykrotnie zwiększyli wysiłek i pracę na rzecz
rozwoju miasta. Żeby nie skąpiono pieniędzy na takich fachowców, którzy moga
przyniesc istotne korzyści dla miasta.

Szanowny Panie Frasynik! Napisał pan same mądre słowa. I co z tego wynika ?
Krytyka PiS słuszna, ocena prawidłowa.A gdzie wizja, co zrobić żeby było
lepiej? Spróbuję panu pomóc.
Jest pan dużej klasy politykiem. Stan obecny - szef partii poza sejmem.
Marek Borowski - poltyk dużej klasy, kamień szlachetny wśród rumoszu skalnego.
Stan obecny - szef partii poza sejmem.
Ryszard Bugaj - duży umysł, doskonały mówca. Stan obecny - od lat poza sejmem,
poza polityką, nieśmiały powrót.
A sama SLD skurczona niemiłośiernie, jak nidgy. Mógłbym wymienić sporo dużych
nazwisk polityków o poglądach lewicowych i centro-lewicowych, którzy są gdzieś
tam.
Dla was wszystkich polska lewica jest za mała, wolicie rządzić w swoich
własnych piaskownicach.
Ryszardowi Bugajowi lewica nie pasowała, postkomuną trąciła, a gdyby tak wszedł
do środka, a wykrzyczał "betonowi" co wykrzyczeć należało,
wygarnął "układowszczykom", kombinatorom i przydupasom.Czyż nie wyszło by to
Polsce, lewicy i samemu Bugajowi na lepsze?
A pan, panie Frasyniuk, gdyby pan wszedł dawno temu w tą lewicę taką jaka była.
Pan człowiek waleczny, gdyby zaczął walić po łapach aferałów i
cwaniaków,specjalistów od robienia pieniędzy gdy się siedzi przy władzy. Czy
nie wyszło by na dobre Polsce, lewicy i panu?
Apan Marek Borowski - zamiast na całe gardło wykrzyczeć Leszka Millera z całą
jego paczką zadufaną w sobie. Przecież najlepiej znał szczegóły całego
galimatiasu. Wolał się obrazić, wziąć swoich zwolenników i pójść tam, gdzie
teraz jest.
Pytanie - czy tak być musiało?
Odpowiedż nasuwa mi się, że tak.
Powód - wasza pycha, zle pojęta duma, przewartościowanie i.t.p.
Nie umiecie stworzyć jednej silnej, dobrej partii, ponieważ jedna partia, to
jeden przywódca, a was jest tylu. Jesteście za "wielcy", żeby się pomieścic w
jednym ugrupowaniu.Jak dalece trzeba spaść, żeby się otrząsnąć z tej paskudnej
pychy i dumy.
Jak wam się to uda, to obudzę się w EUROPIE, a Wy będziecie dla mnie WIELKIMI
POLAKAMI.

IV LO okiem absolwenta klasy 4B
Uczylem sie w IV LO juz kilka ladnych lat temu.Wspominam mile pania Wajs z
matmy, pania od historii blondynke Zdzieblo?? bialego malucha miala siet nie
pamietam nazwiska ale naprawde lubialem te lekcje w jej wykonaniu.Smiechu co
niemiara z Galuszka na "gieografii" hehe "siadaj syneczku niedostateczny", czy
na angielskim jak Bachlaj sie zataczal ze smiechu:))))Ostro bylo za to na
biologii u Kotowej i fizyce u Kadluczki, zreszta z fizyki ta szkola stala
marniutko, zarowno w/w jak i banas i cwiok to bylo naprawde slabo slabo i slabo!
chemia fajna z Myszka, rewelacyjna kobieta!!Polski to dno i dwa metry mulu-pani
kobryn (celowo pisze z malej litery) tolerowala tylko swoje wypociny i zadnych
innych wizji nie akceptowala.smiechu troszke z nia bylo ale ogolnie wiecej
niemilych chwil wspominam.glupie uszczypliwe hasla w stylu "czloga sie czolga
jak zolnierz...byleby na maturze w powietrze nie wybuchl" albo "ojjj chlopie
slabiutko slabo taka trojka slaba z minusem ojjj"(na calkiem dobre wypracowanie)
Mile wspominam Chorzepe z WF-u, dalej ma szkole jazdy?pamietam tez Stepieniowa,
fajne nogi klasa kobieta, miala swietna figure ojjj niejedn by sie dal pokroic
za nia:)Pamietam tez Dziadosz vel Kedzierska, niezle sie z nia beke krecilo ale
ogolnie OK, kogo tam jeszcze mialem...?hmmm najlepsze teksty szly na geografii
jak Galuszka sypala haslami, w stylu "3 coma 25" albo "ile traktorow w
bangladeszu przypada na jednego mieszkanca" buhehehehe.najlepsze bo mielismy w
klasie takiego szpeca co cala mape Polski znal na pamiec numery drog mosty
przejazdy kolejowe no geniusz.i Galuszka mu chciala dac palke za cos tam my
mowimy pani profesor ale on zna cala mape na pamiec a galuszka tak sie patrzy
na niego i z usmiechem "syneczku co ty taksowkarzem zostac chcesz???"
ale beka byla, albo drugie haslo jak omawiala kamienie szlachetne i inne mniej
szlachetne, kumpel zerwal kawalek parapetu i pyta pani profesor co to za kamien
a ona popatrzyla na niego z ironia i mowi "odloz to syneczku na miejsce"
buhahaha!!!!

Wiadomości gospodarcze z katolibanu
Uwaga inwestorzy, gracze giełdowi i bezrobotni.

W obecnej sytuacji jaka powstała w wyniku śmierci papieża Jana Pawła II,
szacuje się na rynku surowców i półproduktów wzrost cen następujących dóbr.

-moher
-spiż
-brąz
-granit
-marmur
-złoto
-kamienie szlachetne
-blacha z metali szlachetnych i stopów półszlachetnych
-blacha aluminiowa
-folia samoprzylepna odblaskowa.

Rozpoczęły się też w Brukseli rozmowy na temat przemieszczenia części
bezrobotnych z europy celem zaspokojenie olbrzymiego deficytu na rynku pracy
RP. Deficytu w nastepujących zawodach:
-odlewnik
-rzeźbiaż
-malarz landschafciarz
-metaloplastyk
-grawer
-grafoman mitoman
-architekt (specjalizacja obeliski, łuki tryjumfalne, wieże kościelne i
świeckie, mauzolea, monument, pomniki, popiersia, tablice pamiatkowe, kolos
rodyjski etc.)
-urzędnik (specjalizacja zarzadzanie /nazwami/ dróg, mostów, wiaduktów.
-matka chrzestna serii statków.
-producent świątków, Jezusów frasobliwych, Papiezy zadumanych, Zeusów
gromowładnych

Dewocjonalia - polską "krzemową doliną".
W każdym razie ducha nie gaście.

Honorowy patronat pod hasłem "dwatysiące pomników na dwa tysiące lat
kościoła" obejmie prezydent miasta nad Wisłą

/poniższe post scriptum adresowane było do administracji forum KRAJ i zgodnie
z przewidywaniami niesłusznie ideowo wątek wyleciał w ciągu minuty. Czy to
forum pozowli uwierzyć mi, że może gdzieś być normanie... pożywiom uwidim ?/

ps. Do admina(ów) o nadgorliwości neofity
Wiem, że to (zbyt) trudne /jak dla kogo/ odróżnić niecheć do SYSTEMU od
niechęci od konkretnej osoby i zdaję sobie sprawę, że przetrwanie tego postu
tu to prawdopodobnie minuty, więc pozwolę sobie zauważyć iż praca jaką
wykonaliście tu w trakcie kilku ostatnich dni zasługuje na podziw równy pracy
wykonywanej przez cenzorów IDEOWCÓW w czasach Bieruta. Podobną nadgorliwością
wykazał się jedynie Pawka Morozow.

Czas chyba kończyć dypsutę na temat Miłosza bo to nie ma sensu. Od stworzenia
świata w zależności od punktu widzenia minęło od około 12 miliardów do około
5200 lat i nadal w USA kreacjoniści spierają się z ewolucjonistami a w 20
stanach teoria kreacjonizmu jest wykładana w szkołacg na równi z teorią
Darwina. Spory trwają o Kleopatrę, Kazimierza Wielkiego, że o 3 maju już nie
wspomnę. Napomknę tylko że "Rodzinna Europa" zrobiła na mnie wrażenie
pomieszania przewodnika turystycznego pióra człeka bywałego z wyliczanką osób i
miejsc, do których autor czuje nienawiść. Rozumiem oczywiście, że ktoś odbiera
to inaczej. Choć jeszcze inni mogą opatrznie zrozumieć teksty w rodzaju „gdyby
mi dano sposób, wysadziłbym ten kraj w powietrze" czy „kurczowy patriotyzm bywa
nieraz odpowiedzią na wewnętrzną zdradę. Czy Polacy nie są podobni do
niektórych homoseksualistów?" albo "Przyrzekłem sobie, że nie zawrę nigdy
przymierza z polskim katolicyzmem, czyli że nie poddam się małpom". Osobiście
dałbym Miłoszowi Nobla, ale w dziedzinie ekonomii za umiejętnosć spadania na
cztery łapy w każdych warunkach ekonomiczno-politycznych, zresztą taki Nobel
należy się masie ludzi, których rolę mecenasa zaczął pełnić Adam M. I niech
sobie tacy będą co mi to przeszkadza, to takie typowe intelektualne typy rodem
z "Siódmego Krzyża" czy z "Niemców". To typy, które w czasie wojny popełniły
szlachetny czyn zakopania w ogródku oderwanej z jakiś drzwi mezuzy i potem
latami opowiadają jak to ocalili pamiątki zamordowanej kultury. Oczywiście
śmiertelnie ryzykowne ratowanie ludzi pozostawiali jakimś ciemnogrodzkim
babciom. Niech sobie będzie Szymborska i niech nawet będzie Janina P. tylko
niech nie udają, że nie miały przeszłości i niech nie odgrywają roli arbitrów
intelektualno-moralnych. Podoba mi się to forum, bo ludzie mają odwagę łamać
normy przyjęte na salonach gdzie przy kawce i ciasteczkach wypada wiedzieć po
kilka słów o Sartre czy Miłoszu i przede wsszystkim wiedzieć, że wielkimi byli.
Za najrozsądniejszą stronę w poskim internecie uznaję tę "racjonalisty" (adresu
nie podaję szukajcie sami). Natomiast oburza mnie, chociaż czy oburza (jakoś
nie jestem w stanie ani rzucać kamieniami ani krzyczeć hurra) to, że jakiś
chłystek w garniturze za kilka tysięcy dolarów, oddany przede wszystkim
mamonie, oskarża kogoś o kolaborację "ponieważ go wydawali". jakoś nie widzę
Lisa w roli rewolucjonisty zakutego w kajdanach Torquemady, Bastylii, Cytadeli,
Pawiaka czy Mokotowa. Zawsze byłby najprawdopodobniej umiarkowanym, salonowym
rewolucjonistą w granicach prawa co najwyżej w skrajnych przypadkach
zakopującym w ogródku mezuzę.

Ceny opali są bardzo zróżnicowane.
400, 600 czy 2000 zł nic nie mówi nie widząc jakości kamienia.
Wszystko zależy od rodzaju opalu, jego pochodzenia, rodzaju oraz siły
opalizacji, ilości kolorów. Niskiej jakości opal szlachetny wielkości paznokcia
może być wart 20 zł, a przy najwyższej klasie nawet kilkadziesiąt tysięcy zł.

Należy też być świadomym różnicy pomiędzy wartością a ceną. Wartość to po prostu
wartość danego kamienia. Cena natomiast to ilość pieniędzy, jaką sprzedawca chce
otrzymać. Niestety bardzo często nie mają nic ze sobą wspólnego. Jeśli już
chcemy kupić opal, to najlepiej bezpośrednio u szlifierza opali, a nie
przypadkowego sprzedawcy.

Warto też wziąć pod uwagę wiedzę sprzedawcy na temat sprzedawanych towarów. Na
giełdach i w internecie pełno jest handlarzy, którzy tyle wiedzą o kamieniach
które sprzedają, ile powiedział im ich dostawca.
Są też jednak ludzie, którzy znają się na swojej profesji. Potrafią doradzić i
wybrać odpowiedni kamień dla danej osoby. Często nawet znają historię
konkretnego kamienia od momentu wydobycia z kopalni.

W Polsce mamy wielu szlifierzy.
Jednak opal to zupełnie inny kamień.
Jest bardzo miękki jak na kamień szlachetny (5,5-6,5 w skali Mohsa, większość
kamieni szlachetnych ma twardość powyżej 7). Do tego prawdopodobnie jest
najbardziej kruchym z kamieni szlachetnych.
Oznacza to, że jego szlifowanie przebiega trochę inaczej niż w przypadku
pozostałych kamieni.
Tylko szlifierz mający doświadczenie z tymi kamieniami jest w stanie uzyskać
idealny poler.

Również oprawa w biżuterię wymaga doświadczenia i bardzo pewnej ręki.
Zwykli jubilerzy często nie podejmą się oprawy opalu. Te czynniki powodują, że
niewiele osób w Polsce zajmuje się opalami.

Zapraszam do odwiedzenia mojej strony poświęconej tym wyjątkowym kamieniom.
WWW.OPALE.PL to największe źródło informacji o opalach w polskim internecie.
W zakładce "Kontakt" znajdą Państwo mój adres e-mail oraz numer telefonu. Bardzo
chętnie odpowiem na Państwa pytania.

Jeśli są Państwo zainteresowani kupnem opalu lub gotowej biżuterii z opalem
również proszę o kontakt. Zajmuję się szlifowaniem opali, a także wykonuje
ręczne unikatowe oprawy w biżuterię.
W ofercie posiadam opale australijskie, meksykańskie, etiopskie, słowackie oraz
honduraskie. Surowe, szlifowane do biżuterii, gotową biżuterię, rzeźby z opalu a
także kolekcjonerskie okazji wielkości kilkunastu centymetrów.

Ciepło pozdrawiam oraz zapraszam
Piotr Tomaszewski
www.opale.pl

Pierwszy telewizor (po "wisle") - nie trafil nawet do wszystkich
domostw komuchow:

"Belweder" kosztował w 1958 roku 7000 ówczesnych złotych, przy czym
średnia pensja w Polsce w owym czasie oscylowała pomiędzy 1 a 2
tysiącami. Przez wysoką cenę bardzo trudno było go kupić (jak
zresztą większość poszukiwanych towarów w epoce tzw. realnego
socjalizmu). Pomimo wysokiej ceny jednak to od telewizora "Belweder"
rozpoczęła się w Polsce era telewizji na skalę masową. W roku 1958
poziom ich produkcji sięgnął 60 tysięcy sztuk. W ciągu kilku
następnych lat w Warszawskich Zakładach Telewizyjnych i w innych
fabrykach opracowano całą serię odbiorników 14- i 17-calowych
(oprócz "Wisły" i "Belwedera" – OTV "Wawel" i całą rodzinę "kamieni
szlachetnych": "Turkusa", "Jantara", "Szmaragda" i następne, a także
później rodzinę "planet", rozpoczynającą się pierwszą wersją,
czternastocalowego jeszcze, "Neptuna"). Modele te już około 1960
roku, kiedy produkcja wszystkich typów sięgnęła 200 tysięcy,
zastąpiły dotychczasowe wisły i belwedery, tym bardziej, że jakość
elementów użytych do produkcji tych aparatów była wówczas jeszcze
bardzo niska i trwałość ich była dramatycznie mała.

Produkcja telewizorów już od końca lat 50. była traktowana jako coś
znacznie poważniejszego niż zaspokajanie modnych zachcianek (choć i
takich głosów nie brakowało). Władze komunistyczne szybko
zorientowały się, że telewizja jest doskonałym medium propagandowym,
toteż na jej rozwój przeznaczały ogromne środki. Dlatego
inżynierowie projektujący "Belwedera" nie musieli obawiać się, że
rodzimy przemysł nie podoła zaopatrzeniu w niezbędne detale: oprócz
półprzewodników, kineskopów, nowych typów lamp, oporników i
kondensatorów na potrzeby konstruktorów między innymi Zakładów
Telewizyjnych stworzono na przykład nieznaną do tej pory branżę w
przemyśle chemicznym - produkcję tworzyw sztucznych. Nawet
konstrukcja podstawy ("chassis") aparatu, umożliwiająca montaż
zarówno mniejszego, jak i większego kineskopu, wymagała
wyprodukowania niestosowanych do tej pory materiałów.
Ogółem między 1957 a 1960 rokiem wyprodukowano około 150 tysięcy
belwederów.
pl.wikipedia.org/wiki/Belweder_(telewizor)

I warto wiedziec, ze :

Kabaret Starszych Panów - kabaret autorski dwójki wybitnych twórców
rozrywki telewizyjnej lat 50. i 60. XX wieku, Jeremiego Przybory i
Jerzego Wasowskiego.

zas gomulka I sekretarz KC PPR (1943-1948), I sekretarz KC PZPR
(1956-1970

Nie masz racji, karat jest jednostką masy w przypadku kamieni szlachetnych, jednak w przypadku złota oznacza to samo, co nasza polska "próba" złota.

Hej - Już śpieszę wytlumaczyc. W firmie o ktorej pisałam Gold
Commerce mozna kupic oryginalne branzoletki oraz moduly do
branzoletek. Srebrne elementy to stal chirurgiczna, ktora nie barwi
skóry nawet jak będziecie plywaly z branzoletką (moj srebrny zegarek
zostawia czarne smugi, a branzoletka nie). Na stoisku tej firmy mozna
kupic oryginalna branzoletke (od zewnetrznej strony na elementach
jest napis NOMINATION, a od wewnetrznej STAINLESS STEEL NOMINATION).
Taka branzoletka sklada sie modulow bez znaczkow. Klasyczna wielkosc
kosztuje okolo 40 zl. I od tego momentu zaczyna sie zabawa. Na
stoisku znalezc mozna elementy do podmiany modulow w branzoletce. Sa
serduszka, rozne wzorki, kamienie - sporo tego.Mozna w ten sposob
skomponowac swoja wlasna branzoletke, jakiej nikt inny nie powtorzy.
Mozna na niej miec elementy z literami tworzacymi imie itd. Moduly
maja znaczki ze zlota, lub kamienie szlachetne, dlatego cena jest
wysoka (cena zaczyna sie od 60 zl za element). To co jedna z Was
znalazla na allegro to podrobki Nomination. Nazwa ta zostala
wykorzystana moim zdaniem bezprawnie - ale taka polska. Nomination to
wloska firma, ktora wymyslila tego typu branzoletke i produkuje
moduly z wysokiej jakosci wyrobow. Branzoletka pieknie wyglada na
rece. Osobiscie polecam kupic na poczatek branzoletke bez znaczkow i
jeden modul. Z czasem (np. przy kolejnej wyplacie) mozna kupowac
kolejne elementy. Pewnie cena wydaje sie wam wysoka - wtedy polecam
zerknac na ceny w sklepie Pandora (tam tez komponuje sie branzoletke
z elementow, ale tam element ze zlota to juz kilka, lub kilkanascie
elementow Nomination). Co do podrobek na allegro - niestety nie wiem
jaka jest ich jakosc, bo nigdy nie zamawialam. Preferuje oryginal. Ja
juz drugi rok kompletuje swoja branzoletke (co wyplata - jeden
element) i jestem bardzo zadowolona

nosterek napisała:

> Uważam, że skoro zobaczyłaś przy pierwszym i drugim pierścionku,
że coś Ci nie
> gra, to powinnaś go wymienić na inny model.A nie jeszcze
wrzeszczeć na całą
> Polskę. Firma zachowała się uczciwie, bo mniejsze firmy nie zawsze
wymieniają
> pierścionki z kamieniami szlachetnymi, które były noszone. Ten
pierścionek,
> który opisujesz tak właśnie jest skonstruowany, wygląda to
obłędnie, ale nie
> zawsze jest praktyczne. Firma Cię przeprosiła, chciała oddać
pieniądze, zrobiła
> wszystko co w jej mocy. Muszę cię rozczarować YES ma najtańsze
brylanty na
> rynku. wiele razy się zdarza, że w małych sklepach sprzedają
cyrkonie zamiast
> brylantu, bo gołym okiem nie widać różnicy.
> I po co się wyżywać na sprzedawcy i na Pani z centrali, skoro to
nie ona
> produkuje te pierścionki, tylko rozsyła je po sklepach?
> Trochę cierpliwości i spojrzenia także na tę drugą stronę.

Jeśli Twoim zdaniem YES ma najtańsze brylanty na rynku to chyba za
dużej orientacji na tym rynku nie masz, różnice w cenach sięgają 30%
a może nawet więcej (tak jest w przypadku mojego pierścionka który
zdecydowałam się zrobić w lokalnej firmie- pierścionek z kamieniem o
identycznych parametrach ale wadze mniejszej o 5% od mojego jest w
YES o 27,5% droższy).
Za drugim razem jeszcze się łudziłam, że w końcu dostanę pierścionek
wolny od wad- postaw się na moim miejscu- czy od razu wymieniłabyś
pierścionek który dostałaś od najbliższej ci osoby? nie wiem jak dla
ciebie ale dla mnie ten pierścionek to nie było tylko złoto i
brlanty, to był TEN pierścionek, TEN JEDYNY, który miał mi
towarzyszyć do końca życia, pewnych rzeczy nie da się kupić. A firma
YES nie zorbiła wszystkiego co w jej mocy, i stąd krzyczę na całą
Polskę, żeby inni nie dali się oszukać przepłącając przy tym 30%.