Oooo. Przyłącz się do konkursu, który ogłosiłem list wyżej -- ten o
,,Kamieniach na szaniec'' dla tych, którzy wiedzą tylko, że Słowacki
wielkim poetą był.


Przykro mi bardzo, w konkursie wziąć udziału nie mogę. Nie spełniam wymagań.
O Słowackim wiem trochę więcej, choć nie znam na pamięć ani jednego jego
utworu.
Kiedyś się niektórych uczyłam a potem zapominałam je natychmiast po odpytaniu.
W tych właśnie czasach mogłabym wziąć w tym konkursie udział (:

| Wolę czas, jaki musiałabym poświęcić na wkuwanie,
| wykorzystać na zastanowienie się nad znaczeniem lub czytanie kolejnych
| pozycji. Nie pamiętam nic z tego, czego w podstawówce uczyłam się
| na pamięć. Wiem za to o czym mówią teksty, nad
| którymi się zastanawiałam zamiast próbować je zapamiętać.

Jedno drugiemu nie przeszkadza.


Jak to nie?!? I tak doba jest za krótka. Nigdy nie udałoby mi się przygotować
do matury, gdybym musiała wierszy uczyć się na pamięć. Kiedy przeczytałabym
pozostałe lektury? A co z innymi przedmiotami?

Ja nie namawiam do uczenia na pamięć definicji, tylko wierszy!


Zrozumienie wiersza jest równie ważne, jak zrozumienie definicji. Ja się ich
nie uczę na pamięć, tylko próbuję zrozumieć.
PO CO się uczyć na pamięć wierszy?

jajeczko


· 

ja tak samo.. kamienie na szaniec 1 kl, syzyfowe 2.. czytalam tylko streszczenia, a nie charakterystyki.. pisalam probny test na lekcji z polaka (niezapowiedziany) przez 2 godz, ten test co pisali w tamtym roku prawdziwy.. mialam 46p.
a teraz. modle sie zebym miala 40 !

[ Dodano: 2008-04-23, 07:53 ]

Niech spadają...ja nie bede pisac drugi raz tego testu... a co do lektur to kamienie na szaniec przeczytalam a syzyfowych prac nie bo nam baba z polskiego za pozno zadala do czytania...jakies 3 dni przed egzaminem a kto glupi czyta lektury zaraz po zadaniu?!przewaznie sie czyta na 3-5 dni przed przerabianiem...

Przejżałam ten test i powiem szczerze że był banalny. Pierwsza myśl na temat obrazu: "rozjaśnienie barw w środku". Cała filozofia. Większość pytań wymagała wyłącznie czytania ze zrozumieniem, nic trudnego. Co do charakterystyki - "Kamienie na szaniec" są przerabiane na jakieś dwa miesiące przed testami, wystarczyło być na lekcjach, nawet nie czytając książki. "Syzyfowe prace" zwyczajnie wchodzą w pamięć, choć wcale mi się nie podobały.

· 

Eti napisał/-a:

"Kamienie na szaniec" są przerabiane na jakieś dwa miesiące przed testami,



My przerabialiśmy jako jedną z pierwszych lektur w pierwszej klasie a więc mam prawo nie pamiętać :P

No cóż. Czas siezbierać na egzamin ścisły. Mam nadzieje że nie będzie dużo Chemii bo jej nie rozumiem. To dla mnie czarna magia. A jestem białym magiem 6 poziomu ;].

[ Dodano: 23-04-08, 11:35 ]

http://wiadomosci.gazeta....69,5157902.html

Cytat:

„Powtórzyć ten egzamin! Moje dziecko przez czyjąś niekompetencję straciło szansę na dobrą szkołę!” - pisze do „Gazety” Kamilla Wojtkowiak z Mchów (woj. wielkopolskie). Jest matką tegorocznej gimnazjalistki, która nie rozwiązała zadania nr 32 w teście kończącym szkołę. To zadanie najwyżej punktowane - jej córka straciła aż 16 pkt na 50 możliwych, bo jej klasa nie omówiła tych lektur do czasu egzaminu, choć program tego wymagał. A zadanie nr 32 brzmiało: „Napisz charakterystykę wybranego bohatera »Syzyfowych prac « Stefana Żeromskiego i »Kamieni na szaniec « Aleksandra Kamińskiego”.


ROTFL! To zakrawa na mocnąkpinę. Szczególnie rozśmieszyła mnie ta rozhisteryzowana matka, a pismaki z GW tylko to podsycają. Przecież to oczywiste, oczywista oczywistość i mocnoczywiste że jest kanon lektur i że lektury się omawia. Pretensje można kierować tylko do leniwych nauczycielek, które pewnie tłukły z uczniami kolejne bezwartościowe teksty, zamiast zająć się literaturą.

Cytat:

Inaczej uważa Irena Dzierzgowska, wiceminister edukacji w rządzie AWS-UW: -Standardy są po to, żeby ich przestrzegać. Uczeń ma wykazać się umiejętnościami. Do tego jest potrzebna wiedza, ale test nie może jej szczegółowo sprawdzać. Takie są przepisy i tyle.


ROTFL! Ten system chyba wychowa idiotów. Co będzie jak ten rocznik dojdzie do matury? Wolę nie myśleć.

W tym że dużo uczniów nie napisało rozpraki jet wina nauczycieli jest 5 lektór z kanonu które mgą dać na teście a nauczyciele często ich nie omawiają wcale lub fragmentami.
W mojej szkole omawiałem tylko 3 romea i julie syzyfowe prace i kamienie na szaniec
a resztę nauczyciele olali i dali jakiegoś buszującego w zbożu zamiast tego co ustaliło ministerstwo

Powiem wam tyle " Life is brutal and full of zasadzkas "

no najlepsze zdanie na tescie heh dla mnie to trudna tylko byla charakterystyka bo nie czytalem w ogole tych ksiazek ale cos tam napisalem o rudym z kamieni na szaniec bo znalem tylko jego pseudo. no i jeszcze 22 zadanie co trzeba bylo napisac cos o glebi obrazu uzywajac pojecia ze sztuki ;d a pytania zamkniete byly po prostu banalne no trudnosc mi sprawilo 3 i 5 ale jakos poszlo. no teraz zycze powodzenia wszystki w jutrzejszym tescie ;D

Witam. Mogę się podzielić wrażeniami
Charakterystyki nie tknęłam. Zapomniałam wszystko. Trzeba było scharakteryzować jakiegoś bohatera z Syzyfowych prac albo Kamieni na szaniec. Ehh.
Było jeszcze ogłoszenie, ale to napisałam

Ja charakterystyki się wogóle nie spodziewałem. Liczyłem na rozprawkę albo jakiś list a tu psikus. sporo pozapominałem, nie wiem co z tego będzie Ale ogłoszenie napisałem i chyba powinno być dobrze. Ogólnie test nie był taki trudny z wyjątkiem tej charakterystyki.
Zobaczymy, co będzie jutro

Czytałem ( w tej klasie ) kamienie na szaniec , bardzo podobała mi się , ale nie wiem dlaczego dostałem z testu tylko 3


Ja kilka dni temu czytałem kamienie na szaniec. Bardzo ciekawa książka. Tylko jeszcze nie wiem co dostałem z testu xD dokładnie - wypracowania xD

"Księżyc w nowiu" "Zaćmienie" i "przed świtem" Książki mi bardzo przypadły do gustu, trochę mniej trzecia część "zaćmienie"

"Czarna polewka" Musierowicz

"Kaktus w Sercu" jak mi się zdaje Barbary Jasnyk.
Sayana jak sądzisz, że zaćmienie i dalsze części to gnioty to przeczytaj to. Nie spodobało mi się aż się dziwie że przeczytałam do końca

"Opowieść wigilijna" Karola Dickensa powtórka do testów

"Jesienna Miłość " Nicholas Sparks

a teraz jeszcze mam zamiar przeczytać Kamienie na szaniec Aleksandra Kamińskiego i
"Hrabiego Monte Christo" ale nie pamiętam kogo

Ja jestem mega szczęśliwa. Test poszedł mi po prostu zaj*biście xD
liczę na ponad 80 punktów.
Egzamin dla mnie był stosunkowo prosty. w humanie zaskoczyli mnie trochę tą charakterystyką, bo byłam przygotowana na rozprawkę, ale z tego względu, że obydwie książki przeczytałam w całości nie miałam z tym problemu. Napisałam o Marcinie Borowiczu. Kilka osób rozwaliło mnie tym, że napisali 'Marcin Borowicz to bohater 'Kamieni na szaniec'.
Co do matematycznej części- zadania otwarte były wprost banalne, tzn dla mnie. Aczkolwiek było kilka zadań podchwytliwych. Zamknięte- myślę, że dobrze pozaznaczałam, a znając życie popełniłam kilka gaf. Podsumowując: jestem to bardzo ale to bardzo zadowolona, a było o to tyle krzyku ;]

Ale egzamin gimnazjalny nie jest po to aby sprawdzić znajomość lektur, tylko po to żeby sprawdzić logikę, czytanie ze zrozumieniem itd. (wiem, że to głupie, ale to prawda) 'Kamienie na szaniec' zostały pominięte w nowym kanonie lektur dlatego, że podobno sa trudne dla zrozumienia.
Szkoda mi tych uczniów, bo oni nie zawinili (chodzi mi oczywiście o tych, którzy nie przerabiali w ogóle tej książki) bo wina w tym przypadku lezy po stronie nauczyciela. a do tych co opracowali te książki, a mimo to mają pretensje nie rozumiem. Przecież takich książek nie da się ot tak zapomnieć, chyba, że ktoś przeczytał streszczenie na pół strony. Ja 'kamienie na szaniec' miałam w 1gim i jakoś dobrze pamiętam treść tej książki. Dlatego też jestem zadowolona z takiego tematu na teście.
czytałam wczoraj taki artykuł i z niego wynika, że powtórzenie egzaminu jest niezgodne z prawem.

A co sądzicie o teście z jezyka obcego, w przyszłym roku? Mi sie ten pomysł podoba i żałuje, że nie mógłby być już w tym roku. Wiem, że to ogromny stres itd, ale chodzi mi o to, ze, np. jakaś osoba ma 4 z jezyka obcego u jakiegoś mało wymagającego nauczyciela a jakaś inna ma 3 a umie wiecej, bo ma bardziej wymagającego nauczyciela i ma przez to mniej punktów doliczanych z ocen.
Przepraszam, że tak zagmatwanie pisze, ale to przez to, że przed chwila wstałam.

Milanistka, nie olewaj lektur. W zeszłym roku jak ktoś nie przeczytał lektur to... na teście miał niezły przypał. Ja na szczęście pamiętałem bardzo dużo o Zośce z "Kamieni na Szaniec". Efekt? 43pkt z humana :)


Przeczytałam tylko streszczenie Kamieni na szaniec, kilka dni potem miałam test próbny humanistyczny. Trzeba było napisać w formie rozprawki o jakichś bohaterach - dokładnie nie pamiętam, co to było, ale dostałam 12/12 punktów, bo napisałam o bohaterach Kamieni na szaniec, ich akcjach itd.

Przeczytałam tylko streszczenie Kamieni na szaniec, kilka dni potem miałam test próbny humanistyczny. Trzeba było napisać w formie rozprawki o jakichś bohaterach - dokładnie nie pamiętam, co to było, ale dostałam 12/12 punktów, bo napisałam o bohaterach Kamieni na szaniec, ich akcjach itd.
Akurat myślę, że rozprawkę najprościej napisać, jeśli się nie czytało książki. Bardziej odnosisz się w niej do pobudek jakie kierowały nimi, patriotyzmu etc. czyli tego, co omawialiście do lekcji niż samej treści. No i też w rozprawce w większości zwracają uwagę na prawidłową budowę, kolejność argumentów, trzymanie się planu.
Ale już z np. charakterystyką czy opisem dokładnym którejś z akcji nie byłoby tak wesoło :)
Poza tym, Kamienie na Szaniec to dobra książka, zdecydowanie odpowiednia dla dzisiejszej młodzieży, gdzie dla większości Ojczyzna znaczy tyle co nic :P

kto idzie ze mną w zaświaty polować na Schultza i Langego, znaczy się gestapowców, którzy zatłukli mi MOJEGO Rudego?

Hehe, pisałam o nim w felernym pytaniu numer 32 z testów gimnazjalnych x3 A "Kamieni na szaniec" nie przeczytałam. Czasu brakło.
Co do książek - miałam, ale mi przepadło i ściągam znowu - "Mrówka na szachownicy" Kurdwanowskiego. Troszeczkę mniej patriotyczne spojrzenie na kwestię Powstania Warszawskiego z perspektywy samego walczącego. Niestety, książka nie jest już drukowana toteż sam autor umieścił ją w formie elektronicznej na swojej stronie. Chociaż, gdybym mogła mieć w łapkach wersję papierową(Allegro się kłania) to bym capnęła.

wystarczy przypomniec sobie pare podstawowych wzorów z matmy i fizyki.... ja sie nie uczyłam do tych głupich testów.. a juz napewno nie dwa dni przed:)
zrób sobie jakąs ściąge i tyle, wcale tak nie pilnuja jak straszą przed testami, ze niby jest za to wylot:P:P to by naruszyło opinie szkoły wiec sie tak nie przejmuj tym wszystkim:P

a i jedyne jeszcze co sie przydaje to powtorz sobie Kamienie na szaniec bo ta lektura pasuje do kazdego tematu wypracowania

Ciekawe, czy mangę można uznać za literaturę i wspomnieć parę tytułów na teście, hehe. W końcu to chyba też sztuka, a belferki nie mają w nich rozeznania.
A tak na poważnie, lubię czytać książki, ale takie w których się coś dzieje, a akcja postępuje szybko. Aha i nie trawię Trenów Kochanowskiego ( Człowiek wracał do domu padnięty i jeszcze musiał zakuwać starą polszczyznę). Ogólnie wolę książki pisane językiem współczesnym, gdzie akcja toczy się w XIX albo XX wieku. Nie dla mnie "Krzyżacy"... nie lubię rycerskich klimatów, za to "Kamienie na szaniec" były bardzo ciekawe. Szkoda, że ta książka nie była o 200 stron dłuższa

Czeeesc

Dzisiaj mialam test humanistyczny.Jaka ja głuupia jestem, po godzinie skończyłam już pisać i siedziałam bo nie chcialam pierwsza wychodzić czekałam aż ktoś wyjdzie.No i tak siedze siedze ( pierwsza ławka na środku) no i zaczelam przenosic na tą karte odp i zaczełam sie zastanawiać w końcu nad odpowiedziami i glupia zmienilam 3 z dobreog na złe!! Bo sie zastanawialam tak dlugo mowie a moze jedna to a to a sro . no ale dobrze jest wszyyysciutenko napisalam mawet charakterystyke kolesia ktorego nie znalam imienia Rudego z Kamieni na Szaniec. Nie pamietalam imienia wogole to nie pamietalam jaki był poprstu wymyślałam ale dobrze jest. Jestem nawet zadowolona. Jutro będzie .. matma hrhrhrhr nic nie umiem niicc umiem pole i obwód tylko obliczać ale jakoś będzie...
pozdrawiam ze słonecznego słuupska !;) pogoda jest swietna !
a wiecie co wczoraj bylam w kościele na 20.00 własnie na mszy w intencji tych testów.

napisz charakterystykę wybranego bohatera 'syzyfowych prac' stefana żeromskiego albo 'kamieni na szaniec' aleksandra kamińskiego. wyeksponuj w niej te cechy, które świadczą od dorastaniu charakteryzowanej postaci.

zawsze były jakieś bzdury typu 'napisz list do kolegi, w którym zachęcisz go do przyjazdu do rodzinnego miasta' blablabla. ;O ja na chwilę teraźniejszą mam w głowie czarną dziurę jeśli chodzi o 'syzyfowe prace


Ooo w morde może oni im testy zamienili na mini mature

Zdziwiło mnie to, że mnie tak ostro brzuch bolał i nie mogłam nawet dojść do sklepu, bo mi się słabo robiło.
Oraz to, że chyba ktoś sie podszywa pod 44

no w sumie mogłam dostać punkty za ortografię, kompozycję i coś jeszcze, nieźle nawymyślałam, bo ani jednego tekstu o ogrodzie nie potrafiłam przytoczyć
podczepiłam Małego Księcia, fragment tekstu z testu, Kamienie na szaniec i Pana Tadeusza chyba. ale to był bełkot
podkreślam, że nie jestem humanistką


Przestarzała? wolałabyś durnego Harry'ego? Przecież to świetna książka o patriotyźmie nie wiem jak jak można nie przeczytać tego? i jaki problem z charakterystyką? O "Kamieniach na szaniec" to już nie mówię nawet, co z was za humaniści? Jeśli komuś to nei wyszło to wyłacznie jego wina, to chyba test sprawdzający wiedze z programu a to było w programie, nie miałbym z tym najmniejszych problemów nawet dziś.


Marcin niestety, muszę się nie zgodzić, mimo że Cię lubię. Może i książka jest o patriotyzmie, ale niestety treści swych nie podaje w ciekawy sposób. Żeromski kosztem rozbudowanych opisów nudzi czytelnika. Dla mnie syzyfową pracą, było czytanie tego. Oczywiście możesz mieć inne zdanie "Kamienie na szaniec" za to były swietne, jedna z lepszych książek moim zdaniem. Świetnie się czytało i żal serce ściskał, że to nie była wyłącznie fikcja literacka. Jak to mówią miłość i wojna najlepszym tematem

Przestarzała? wolałabyś durnego Harry'ego? Przecież to świetna książka o patriotyźmie nie wiem jak jak można nie przeczytać tego? i jaki problem z charakterystyką? O "Kamieniach na szaniec" to już nie mówię nawet, co z was za humaniści? Jeśli komuś to nei wyszło to wyłacznie jego wina, to chyba test sprawdzający wiedze z programu a to było w programie, nie miałbym z tym najmniejszych problemów nawet dziś.


A skąd to nawiązanie do Pottera? Nie widzę związku.
Ale, ekhm, z całym szacunkiem, jak dla mnie Żeromski to starzyzna, dłużyzna i w ogóle -żyzna. Absolutnie nieciekawa proza.
'Kamienie na szaniec', owszem, niezłe. Chociaż absolutnie nie ulubiona książka. W każdym razie, z napisaniem zero problemów. Trochę tylko z wyglądem nawymyślałam [o Rudym wiedziałam tylko, ze był rudy, ofkors]. Ogólnie - łatwość. Jeśli się czytało.

Przy okazji Pottera. W dzieciństwie uwielbiałam go czytać, ukochana książka itd., a z kolegami założyliśmy Klub Gryfonów. Teraz... Po prostu sentyment, fajne czasy mi się przypominają przy okazji Pottera.

1
z podstawówki: Król Maciuś Pierwszy
z gimnazjum: Kamienie na szaniec, Zemsta
z liceum: Mistrz i Małgorzata, Ferdydurke, Świętoszek, Dżuma, Proces, Faust, Dziady, Szewcy.
W zasadzie lubiłam wszystko czego nie napisał(a) Prus/Reymont/Orzeszkowa.
Właściwie na lekcjach ich nie omawialiśmy - polonistka dała nam listę, potem pisaliśmy test sprawdzający ich znajomość.

edit: zapomniałam o jednej z ulubieńszych - Zbrodnia i kara.

Odpowiedzi do dzisiejszego testu:
http://serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51805,5143362.html

Mi poszlo w porzadku. Sprawdzilem sobie wlasnie i mam...
30/30

Z ogloszenia pewnie 3/4, bo mam wszystko napisane wedlug zasad, zapomnialem tylko o podpisie. Natomiast potrace punkty na charakterystyce, bo dopieprzyli "napisz charakterystyke jednego z bohaterow Kamieni na szaniec lub Syzyfowych prac", a ja nie przeczytalem zadnej z tych lektur. Napisalem 1,5 strony o Zosce, ale bardziej bylo to bicie piany;]
Wlasnie sprawdzilem, nie trzeba bylo sie podpisywac w ogloszeniu... wiec moze i tu mam maksa;]

powiem wam młodzieży, że... pierdolcie, macie na necie streszczenia + opracowania, praktycznie wszystkie powieści pozytywizmu i młodej polski ssą pałkę ostro. Dopiero XX. lecie międzywojenne coś ciekawego rusza.


No i przez te streszczenia i niekompetencję nauczycieli połowa ludzi nie dostanie się do szkół.

Chodzi tu oczywiście o osławioną sprawę zadania nr.32 testu gimnazjalnego. Napisanie charakterystyki postaci z "Syzyfowych Prac" lub "Kamienie na szaniec"

Ja tam lubię lektury czytać. Nie przepadam za streszczeniami, a i wnerwia mnie to, że inni czytają. Ja czytam te setki stron, a ktoś tylko sobie streszczenia w tym czasie szuka, ale i tak kiedyś się skończy to, mam nadzieję, że za rok podobny egzamin będzie.

Z ulubionych lektur z gimnazjum to "Zemsta", "Opium w rosole" itd.

may the force be with us...

a teraz wylaczam kompa, zjem sniadanie i
'A kiedy trzeba na smierc pojda pokolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!'

P.S.
dalabym pytanie dodatkowe, kto to napisal, ale dzisiaj majca... wiec co za roznica


Napewno ten cytat byl w Kamieniach na Szaniec A.Kaminskiego, a pochodzi tak naparwde napisal to J.Słowacki i pochodzi to to z czegos takiego jak "Testament moj"

Co do dzisiejszego testu? Probny byl trudniejszy, tak mi sie zdaje, ale wynikow boje sie cholernie

A co trobie teraz? Pije zimna Coca-cole z lodem i plasterkiem cytrynki przez slomke i zaraz ide na dwor polezec na sloneczku

Walenie ortami niczym gnojem po polu nie jest specjalnie uzasadnialne. Wynika w większości przypadków z lenistwa.. i z dodatkowych 30 minut na testach..

Teraz każdy ma dysleksję, dysgrafię, dysmózgowie i dysjaja... Mało kto teraz się nie przyłoży do roboty, tylko tłumaczy brak umiejętności i prostactwo "dys..czymś".. Jak się czyta "Kamienie na szaniec" i patrzy na tych młodych ludzi z ideami, którzy starali się pokonać swe słabości (przykład bodajże Rudego czy Alka) za wszelką cenę, nie tłumacząc ich chorobami. Po prostu obecnie ludziom brakuje jaj.


Święte słowa... Amen

Pozdrawiam

Swego czasu pamiętam, jak była afera z testem gimnazjalnym w moim roczniku, kiedy to trzeba było napisac coś o dwóch konkretnych lekturach (Syzyfowe prace i Kamienie na szaniec). Ja nie miałem z tym problemu, bo obie lektury przerabiałem, ale znalazło się ileś tam uczniów, którzy dwóch tych lektur nie mieli. Był płacz i zgrzytanie zębów. A ja się pytam: gdyby ci uczniowie mieli przerabiane te lektury, to ilu z nich by je przeczytało...

No oczywiście chodziło mi o powtórki bo na naukę to już za późno,ale mam nadzieję że będzie dobrze. Najbardziej boję się że ostatnie zadanie będzie związane z lekturą, a jak wiadomo lektur czytać się nie chcę jedynie streszczenia i to teraz może się odbić. Jedyną lekturą jaką czytałem od I kl. gimnazjum to "Kamienie na szaniec" Kamińskiego i trochę "Syzyfowe prace" Żeromskiego.
Niby mam 5 z historii a zawaliłem w próbnym pytanie o III rozbiór bo na szybko odpowiedzi przepisywałem i właśnie boję się o takie proste błędy których mi się dużo zdarzyło, że znałem poprawną odpowiedź a zaznaczyłem źle i po wyjściu dopiero sobie to uświadomiłem .

A z angola to w ogóle nie ma problemu. W próbnym miałem z niego 50pkt, z resztą, on i tak właściwie o niczym nie decyduje.

Respekt u nas jest koleś co jest Polakiem, ale mieszkał w Anglii chyba z 8lat i przyjechał do Polski w II klasie gimnazjum i właśnie z testu z angielskiego miał 46pkt.

Ja będę zadowolony jak razem z Polskiego i Matematyki będę miał ponad 70pkt a Angielski to już swoją drogą (przynajmniej powtórzyć wynik)

Teraz skończyłam "Kamienie na szaniec",a obecnie męczę "Drużynę Pierścienia"


Heh...Tiamat...ja to cię nie rozumiem-w jednych tematach jedziesz mnie z góry na dół,a w innych takie potulne teksty na temat ksiażek...opiernicze za głupoty,a teraz takie ludzkie porady...jak mam to odbierać??Jawna antypatia czy po prostu chwilowe wahadło nastrojów???

Świrsiostro, tego typu kwestie proszę poruszać na gg lub pmie. Następny, podobny post zostanie usunięty by. Krysia
Tak,ta,ta...Ale Krysiu,ja sie dopiero uczę...już bede grzeczna...

Ja w tym roku przeczytałem tylko 2 lektury (3 w toku) czyli cieniutkiego Latarnika,i Kamienie na szaniec które akurat były na teście gimnazjalnym,więc miałem dużo szczęścia Nauczka dla was żeby czytać lektury,bo wam się może już nie pofarćić tak jak mi

Ja wam moge powiedzieć, co było dzisiaj.

Ostatnie zadanie: charakterystyka bohatera Kamieni na szaniec albo Syzyfowych prac i uwzględnić cechy, które pozwalają określic dorastanie.

Napisać ogłoszenie

Coś o Bolesławie Krzywoustym(fragment tekstu)

Jakis wiersz o II wojnie światowej

I jeszcze 2 inne teksty i do nich pytania

O drugim dam znać jutro:)
Pozdrawiam i nie dziękuje za życzenia:)

na angielskim:
jakiś z korytarzowców się bawił otwierając drzwi wszystkich klas xd' no i właśnie podbiegł, otworzył klasę i już tylko było słychać jak biegnie.
Nauczycielka: biegnij, Forrest, biegnij!

zaliczyłam glebę xd'


dobre
xdddd

WOS...Omawiamy czym są grupy społeczne, jak się je dzieli.
-Więc, d jakiej grupy społecznej zaliczymy kibiców Śląska?
-Eee...Do pierwotniaków?

***

Na polskim, omawiamy "Kamienie na Szaniec". Piszemy na lekcji wypracowanie, pani sprawdza teksty innych klas. Nagle woła ;
- No coś mnie trafi. Dzięki Zośce nie leżymy na terytorium Niemiec...?

Właśnie też teraz mam to czytać. Choć było to już na teście to pani nam mówiła, że może być.


Ja pisząc w tamtym półroczu egzamin miałem do wyboru napisanie o przemianie któregoś z bohaterów Kamieni na Szaniec lub Syzyfowych Prac. Oczywiście żadnej z tych książek nie czytałem, mimo to zdobyłem te 12 punktów, ale jakbym czytał to pewnie zdobyłbym kilka punktów więcej. Mniej więcej teraz wiem kto się zmienił i w tej i w tej książce, ale na teście nie pamiętałem zupełnie nic o chłopcu z Syzyfowych Prac. Czasami jednak lektury się przydają.



czyli że było to Powstanie warszawskie...



Ooo... Skąd ja to znam . Ale ja takie sprawy mam we krwi. Z prostych rzeczy, czyli znania daty wojny światowej zaczęłam kombinować! No i przekombinowałam. I punkt zapewne pójdzie w plecy!!! Tak to jest jak się myśli nad najprostszymi rzeczami! Ale trudno, przeżyje. Ostatnie zadanie powaliło mnie na kolana. No już wspanialszych lektur chyba się nie dało. A wieczorem przed testem stwierdziłam: "Nie będę czytać streszczeń Kamieni na szaniec, bo plus minus wiem o co chodzi". No i z plus minus wyszło zdecydowanie na minus. Treść lektury znałam ale już charakterystyki nie. Ciekawa jestem na co zda się powtarzanie na całe wyznaczone miejsce że "Andrzej Radek dojrzewał w trudnych warunkach". Nie ma jak udawać znawce nie mając o czymś pojęcia. W czerwcu okaże sie czy nadaję się na pozoranta Reszta testu nie była zła. Jakoś poszło. O dziwo nie było moich "ulubieńców" typu epitety, oksymorony apostrofy, związki frazeologiczne czy frazy. Bo na tym bym ładnie poległa Więc jakiś plus jest. Nawet taki że wszystkie (chyba) zamknięte mam dobrze. Resztę jakoś wymyśliłam. Zagięło mnie zadanie z obrazem. A że jedyny termin plastyczny jaki znałam to światłocień, tak też napisałam. I jestem o punkt do przodu A resztę dowiem się w czerwcu. Zobaczymy jak komisja oceni moje ostatnio zadaniowe wypociny. Bo wyszło masakrycznie! Jutro nie będzie lepiej. Jako rasowa humanistka panikę przed jutrem mam bardzo dużą. Życzę więc powodzenia, forumowiczom spod wspaniałego rocznika '92

Z tego co wiem to zarówno "Syzyfowe prace" jak i "Kamienie na szaniec" są w gimazjum obowiązkowe, więc jak ktoś nie przerobił to jego problem.

Ja pisałem test rok temu. Obie lektury przerobiłem kolejno w pierwszej i drugiej klasie gim, a więc przed testem. No i co? Niby mam pamiętać charakterystykę wszystkich postaci przerobionych lektur i np. takiego frajera Rudego co nawet rudy nie jest? Przecież to paranoja, skoro CKE daje takie idiotyczne pytania, to na dzień dzisiejszy już czuję jak mnie goni do kibla w perspektywie matury. To jest idiotyzm, jak można od ludzi czegoś takiego wymagać, to nie jest przecież sprawdzenie umiejętności wypowiedzi, a szczegółowej znajomości lektury...

Marcin_Chelsea - rok temu był łatwiejszy temat, bo mogłeś lać wodę i pie*dolić farmazony dostając max, a tutaj musiałeś znać jakąś postać. Ja nie zamieniłbym się za nic w świecie, nawet biorąc pod uwagę, że sama treść zadania 'czym byłby świat bez ogrodów' brzmi absurdalnie...

hm... thx trzymać jutro jeszcze

No więc tak: test był ogólnie banalny, jak dla mnie, ale do momentu charakterystyki, nie wiedziłam czy mam płakac czy się śmiać. Otorz trzeba było opisac wybrana postać, z "Syzyfowych Prac" albo "Kamieni na szaniec". A najlepsze jest to, ze nie przerabiliśmy ani jednego ani drugiego, tzn. fragment z "Kamieni...". Coś tam kiedyś czytała wiec opisałam Rudego, najważniejsze, że trzeba było uwzględnić to w jaki sposób staje się dorosły. Napisałam coś, ze wojna nauczyła go życia i takie ćmoje-boje. Ale wydaje mi się, że o LO w Krakowie to mogę sobie pomarzyć...

EDIT:
ufff kamień z serca 19/20 z zamkniętych.

No wiec...ja juz po pierwszych testach...wiecie co...nie szczedzili nas...jako wypracowanie dali nam charakterystyke wybranego bohatera Syzyfowych prac Stefana Żeromskiego albo Kamieni na szaniec Aleksandra Kamińskiego. Wyeksponuj w niej te cechy, które świadczą o dorastaniu charakteryzowanej postaci.

ŚWIETNIE...Zadnej z tych zacnych lektur nie przeczytalam...wiem...debilem jestem..ale to było nudneeee! masakra i w ogóle!

Jeżeli ktos chce zobaczyc test to prosze bardzo :
http://bi.gazeta.pl/im/8/5143/m5143878.pdf

Nie no wiecie co...zamkniete pytania były proste ( no moze oprócz Tego z jakiej dynastii pochodził Bolesław Krzywousty- nie miałam zielonego pojecia! A okzazało sie że Piastów! Łooo!;p )

Szczerze wam powiem, ze przed jutrem to ja mam pietra i w ogóle...mamciu...3majcie kciuki!

POZDRAWIAM...i...szczesliwego nowego roku...xD :*[/b

No taki temat mieliśmy na teście gimnazjalnym: "Dorastanie". Ogólnie to mamy jeszcze raz pisać, bo niektóre szkoły nie przerabiały ani lektury "Kamienie na szaniec" ani "Syzyfowe prace" (ostatnie zadanie, charakterystyka dotyczyła opisania jednej z postaci tych książek, mieliśmy skupić się na cechach świadczących o dorastaniu, ale ja pisać o bohaterze o którym się nic nie wie). A drugą sprawę jest to że test był według CKE za prosty (to dlaczego go pisaliśmy? nie wiem). Reasumując ma być powtórka, ale pewnie nie będzie ;)

Łee tam.
Tęczy nawet nie maaam.
4,3-4,5.

Muszę z pola kamienie na szaniec poprawić.
A się nie spodziewałam, bo z powodu mojego testu mogę mieć 5 ; D
Na anglu mnie nie było i mi już dałą 4 i nie muszę zaległej kartkówki ; D
I wos, ale jak nie wyjdzie, to nie będę płakać.

No ej Uczyłam sie do testów! Z polaka były syzyfowe prace i kamienie na szaniec. nie czytalam tych ksiazek, ale pamietalam z lekcji wiec napisalam. Aniu, syzyfowe prace czyta sie 3 dni xD z mat-przyr zawalilam matme <głupek> 29-17=14 i 4000/100=4 . dobra, nie pocieszać mnie xD z polaka na bank mam 21 pkt, bo nie chcialo mi sie sprawdzac wszystkich zadan, a z matmy na bank mam 30.

No i chora jestem. wczoraj skonczylam antybiotyki brac. na 5 musze byc zdrowa bo jade

EDIT:
Musiałam wpisać powód do pochwały o.O

Kamisia dnia Sob Kwi 26, 2008 15:09, w całości zmieniany 1 raz

Sjuper ty mnie nie bij łopatą bo sie w sobie zamknę Znowu na troszke zniknęłam, ale ładnie juz dietkuje Dzisiaj były testy, zaaaraaabiscie proste, no moooże prócz charakterystyki bohatera z kamieni na szaniec lub syzyfowych prac tego pierwszego to ja juz nic nie pamietalam a syzyfowych prac jeszcze nie czytałam

Eeeeejjjj, w mordę jeża!!! Nie poszło mi jakoś super rewelacyjnie, ale ja pisać tego testu znowu nie będę! mam dość :[ jak ktoś nie czytał "Syzyfowych prac" czy "Kamieni na szaniec" to ma problem, kurde! Te powieści są w spisie lektur obowiązkowych, a nauczyciele powinni zadbać o wychowywanie młodzieży w duchu patriotyzmu i przywiązania do tradycji narodowej.

lubię 'kamienie na szaniec', 'syzyfowe prace' to syf, którego nikomu nie polecam, ale wg mnie cały opierdol należy się komisji egzaminacyjnej, która zadanie ostatnie układała, gdyż po pierwsze- nauczyciele mieli prawo pominąć niektóre lektury, zważywszy na totalnie kosmiczny spis ułożony przez jakże genialnych ludzi z me, czy kto to ten syf cały układa. po drugie- pierwszy chyba raz się zdaża takie skandaliczne zadanie, żeby trzeba było opisywać bohatera wybranej książki ot tak. chyba nikt nie jest w stanie zapamiętać szczegółowej charakterystyki zośki, rudego, alka tudzież tego tam marcina czy michała z syzyfowych. test ma sprawdzać umiejętność radzenia sobie z tekstem, czytanie ze zrozumieniem, operowanie słownictwem i takie tam, a nie to, jak zapamiętujesz przeczytane lektury, bo byli chyba straszliwie naiwni, jeśli sądzili, że ktoś coś zapamięta z syzyfowych prac.
takie jest moje zdanie. jak czytałam o tej sprawie w gazecie, to aż mną cholera trzęsła na myśl o tych idiotach/idiotkach na wysokich stołkach z komisji, siedzą sobie i układają zadania dla nieświadomych niczego gimnazjalistów, po czym zawsze mogą całą winę zrzucić na nauczycieli zarabiających ledwo 1000zł miesięcznie. ugh.

ej no..ta piosenke juz dawno słyszałam..świetna jest^^ a na testach bylo...no human poszed masakrycznie bo nam dali charakterystyke syzyfowych prac albo kamieni na szaniec, jakiegos kolesia z tego..masakra, ale dzisiaj nie było az tak żle.Dziekuje ze za mnie kciuki trzymalyśćie^^ :*:*:*
No ale co sie dziwic, ze do nas MCR nie przyjezdza, jak my to takie zadupie muzyczne...zal ;/

Szkoda ,że tak myślicie.

PS.Chłopcy:macie zastępstwo z polaka-nie trzeba wiersza się uczyć, i tego testu robić ,a nawet ,,Kamieni na szaniec" przynosić!!!!HURRRAAAA!!!!!!!

A dziewczyny:to samo tylko że ni jeszcze mamy dwóch pierwszych wf i polaka-MAMY NA 10.40!!!!!!!!!!!!!! POZDRO

Chciałam przeprosić Kowala za tę butelkę.pozdro

PS.Chłopcy:macie zastępstwo z polaka-nie trzeba wiersza się uczyć, i tego testu robić ,a nawet ,,Kamieni na szaniec" przynosić!!!!HURRRAAAA!!!!!!!

A dziewczyny:to samo tylko że ni jeszcze mamy dwóch pierwszych wf i polaka-MAMY NA 10.40!!!!!!!!!!!!!! Smile POZDRO

Spoko pozdro dla Niego !!!

PS.Chłopcy:macie zastępstwo z polaka-nie trzeba wiersza się uczyć, i tego testu robić ,a nawet ,,Kamieni na szaniec" przynosić!!!!HURRRAAAA!!!!!!!

A dziewczyny:to samo tylko że ni jeszcze mamy dwóch pierwszych wf i polaka-MAMY NA 10.40!!!!!!!!!!!!!! POZDRO

he

PS.Chłopcy:macie zastępstwo z polaka-nie trzeba wiersza się uczyć, i tego testu robić ,a nawet ,,Kamieni na szaniec" przynosić!!!!HURRRAAAA!!!!!!!

A dziewczyny:to samo tylko że ni jeszcze mamy dwóch pierwszych wf i polaka-MAMY NA 10.40!!!!!!!!!!!!!! POZDRO

he

PS.Chłopcy:macie zastępstwo z polaka-nie trzeba wiersza się uczyć, i tego testu robić ,a nawet ,,Kamieni na szaniec" przynosić!!!!HURRRAAAA!!!!!!!

A dziewczyny:to samo tylko że ni jeszcze mamy dwóch pierwszych wf i polaka-MAMY NA 10.40!!!!!!!!!!!!!! POZDRO
znowu ten sam post wiemy ze nie ma polskiego!!

Kiedy żartuję ze swoją siostrą?

PS.Chłopcy:macie zastępstwo z polaka-nie trzeba wiersza się uczyć, i tego testu robić ,a nawet ,,Kamieni na szaniec" przynosić!!!!HURRRAAAA!!!!!!!

A dziewczyny:to samo tylko że ni jeszcze mamy dwóch pierwszych wf i polaka-MAMY NA 10.40!!!!!!!!!!!!!! POZDRO

Macie rację wytłumaczyć potrafi:)pozdro

PS.Chłopcy:macie zastępstwo z polaka-nie trzeba wiersza się uczyć, i tego testu robić ,a nawet ,,Kamieni na szaniec" przynosić!!!!HURRRAAAA!!!!!!!

A dziewczyny:to samo tylko że ni jeszcze mamy dwóch pierwszych wf i polaka-MAMY NA 10.40!!!!!!!!!!!!!! Smile POZDRO

Minister oświaty Katarzyna Hall i jej doradcy szukają sposobu na rozwiązanie problemu dotyczącego egzaminu gimnazjalnego tych uczniów, którzy nie odpowiedzieli na teście na pytania dotyczące nieomówionych wcześniej lektur. MEN prawdopodobnie poszkodowanym uczniom doliczy punkty - donosi dziennik "Polska".

Chodzi o słynne zamieszanie z nieomówionymi w niektórych szkołach "Syzyfowymi pracami" i "Kamieniami na szaniec", które znalazły się na egzaminie. Sprawa dotyczy co najmniej 20 gimnazjów w Polsce. W poniedziałek w obronie około tysiąca gimnazjalistów stanął Rzecznik Praw Obywatelskich. Awanturę wokół egzaminów komentuje krótko: - Niektórzy gimnazjaliści zostali pokrzywdzeni, a my powinniśmy to naprawić.

Dlatego w poniedziałek wysłał pismo do minister edukacji Katarzyny Hall w sprawie rozwiązania tego problemu. Domaga się w nim powtórki egzaminu w szkołach, które nie zrealizowały pełnego programu. Jednak takie rozwiązanie mogłoby wywołać protesty pozostałych uczniów, którzy lektury znali. A MEN niechętnie opowiada się za tym rozwiązaniem, bo za taką falę protestów młodzieży Hall mogłaby zapłacić nawet dymisją.

więcej: www.dziennik.pl/wydarzenia/article163928/Gimnazjalisci_maja_prawo_zdawac_ponownie.html
www.dziennik.pl/wydarzenia/article162309/Nauczyciele_zawinili_uczniowie_nie_zdali.html

Widzę, że temat jedzie od nowa, po porządkach ;p
W każdym bądź razie, nie chce mi się znowu rozpisywać.

Ostatnio pojawiło się wiele nowinek, na temat testu humanistycznego. Jak wiemy, ponad 30 szkół nie przerobiło ,,Kamieni na Szaniec” i ,,Syzyfowych prac”- choć były one w programie.
Były strajki, szkoły domagają się unieważnienia ostatniego zadania, bądź ponownego pisania.
Dla mnie to kompletna bzdura. To nie wina egzaminatorów, lecz nauczycieli którzy nie przerobili obowiązkowego programu. Niby mają czas do czerwca (+/-), ale przecież wiedzieli, że dzieciaki piszą testy -_-‘.
W wiadomościach internetowych, podano informację, że zadanie nie zostanie unieważnione.
Zamiast tego, nauczyciele mają obowiązek, oceniać ostrzej nasze prace (tych co napisali charakterystykę), żeby wyrównać nas punktowo z tymi, którzy nie przerabiali lektur O.o
To jest chore…

Tak czy siak, na pewno już nigdy nie zrobią, takiego tematu jak nam xD
Za rok, wrócą pewnie do standardu, gdzie można się odwołać do wybranej książki, bądź innych materiałów ;] <tylko, czemu trafiło na nas?T_T>

No i zawsze pozostają punkty z matematycznego xD

pisałam na lekcji pół roku temu identyczną charakterystykę Marcinka Borowicza W sumie dobrze, że w ogóle przeczytałam te syzyfowe prace, w przeciwieństwie do części mojej klasy, która zadowoliła się streszczeniem, bo do kamieni na szaniec jeszcze nie doszliśmy.
zepsułam: zadanie o podmiocie lirycznym i adresacie, o przeżegnaniu (być może), o znaczeniu pasowania dla Bolesława i chłopca.

Ten test o ogrodach z zeszłego roku był bardzo łatwy, nasz był trudniejszy Zresztą wolę już chyba się nad tym nie zastanawiać, mam dosyć, rozwiązałam w kwietniu chyba wszystkie testy z poprzednich lat.

Moja nauczycielka od biologii powiedziała mi dzisiaj, że miała sen proroczy, że jutro będzie układ odpornościowy

Pamiętam, że w zeszłym roku jak pisałam miałam 45 z humana, przy czym z rozprawki max (a najlepsze było to, że żadnej z lektur ("Kamienie na szaniec" i "Syzyfowe prace" których bohatera trzeba było napisać charakterystykę nie przeczytałam). Ale za to do samych testów uczyłam się myśleć schematycznie. Na te 2 dni mi starczyło, do matury będę musiała znów to samo zrobić

właśnie wróciłam z wywiadówki .. mały ma szlaban, a ja moralnego kaca ...
Syn dostał pałę z lektury o ironio z tej która mu sie podobała ""Kamienie na szaniec" mały przeczytał i był poruszony, rozmawialiśmy o książce, bohaterswie walce i wiecie takie tam ..
W szkole sprawdziam (raczej test) pała ... idę do poloniski pytam dalczego uczeń który przeczytał lekuturę, był po jej wrażniem dostał pałę.
bo: pomylił dywersję z walką ...(miał podać trzy przykłady) i to mnie powaliło : nie wiedział jaki miał pseudomin syn profesora niwersytetu .... spytałam grzecznie czy zdaniem Pani to jest kluczowe zagadnienie dla tej książki otrzymałam odpowiedź, ze tak bo mówi o pochodzeniu bohatera ...
podobnych pytań było ok. 20 na kazde uczeń miał ileś tam sekund na odowiedź ...
I to się nazywa zachęcanie do czytania i uczenie miłości do literatyry ..., zrozumienia ksiązki i przekazu autora.
Ciekawe czy namówię go do przeczytania kolejnych lektur myślę, że tak bo dużo czyta, ale jak mu wytłumaczyć, że stopień i wiedza to nie zawsze to samo ... i jednak wytłumaczyć, że nie o pochodzenie i nie o ojca bohatera w tej książce chodziło, a może to ja nic nie rozumiem ...
Sory, że zupełnie nie na temat ale mam taki nie smak, że musiałam to z siebie wylać, a może nie mam racji ...

Mam nadzieję, że na testach dadzą sobie z tym spokój.


nie liczyłabym na to...
w zeszłym roku wszyscy mówili ''aaa lektur nie będzie.., będzie coś o filmie, teatrze''
a dowalili nam temat o dojrzewaniu bohaterów z właśnie ''Syzyfowych Prac'' lub ''Kamieni na szaniec''.
obie książki miałam w 2 kl, więc mało co pamiętałam, tylko imię jednego z bohaterów, a resztę wymyślałam ile wlezie, akurat udało się, dostałam gdzieś 11/16 punktów : P

może pamiętacie jak kilka miesięcy temu pisałam o perypetiach mojego syna z panią od polskiego, a raczej z jej podejściem do lektur a konkretnie analizy „kamieni na szaniec” powiem tak pełen szacun i zdumienie, po rozmowie bałam się, ze kobitka się pogniewa bedzie „jeździć” na małym …, a tu ponowne omówienie lektury .. myślę sobie nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, ale minął jakis czas i moge powiedzeć jest zmiana , są te durne testy (ponoć być muszą) ale z tego co syn mówi dużo więcej dyskusji, rozmów i takiego normalnego podejścia, a mały znów z chęcią sięga po książkę
Pomyślałam, że wam o tym powiem, bo naprawdę jestem bardzo pozytywnie zaskoczona

może pamiętacie jak kilka miesięcy temu pisałam o perypetiach mojego syna z panią od polskiego, a raczej z jej podejściem do lektur a konkretnie analizy „kamieni na szaniec” powiem tak pełen szacun i zdumienie, po rozmowie bałam się, ze kobitka się pogniewa bedzie „jeździć” na małym …, a tu ponowne omówienie lektury .. myślę sobie nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, ale minął jakis czas i moge powiedzeć jest zmiana , są te durne testy (ponoć być muszą) ale z tego co syn mówi dużo więcej dyskusji, rozmów i takiego normalnego podejścia, a mały znów z chęcią sięga po książkę
Pomyślałam, że wam o tym powiem, bo naprawdę jestem bardzo pozytywnie zaskoczona


Pamiętam jak byłam kiedyś wzywana do szkoły L.O.( klasa dla dzieci szczególnie uzdolnionych mat.-fiz.) w sprawie naszego wieszcza A.Mickiewicz....Mieli wyrazić swoje wolne wnioski,no i syn powiedział " Nie lubię Mickiewicza....wolę Słowackiego ..." Awantura się zrobiła
Poszłam do polonistki i orzekłam...Wolę Słowackiego !!! Powiedziałam jej też ,że powinna się cieszyć,że ma w klasie mat. młodzież dużo czytającą i to przeróżne gatunki literackie ,co się w dzisiejszych czasach nie często zdarza. Od tej pory było z jej strony inne podejście do tych mat.-fiz głów.

Ja czytuje lektury raczej, kilka razy mi się zdarzylo przeczytac tlyko streszczenie z opracowaniem ale to na prawde kilka razy tylko. No Aguś musisz czytać zwłaszcza przed testem, bo moze byc taka akcja jak poprzednio z tymi Kamieniami na szaniec i Syzyfowymi pracami. Myśmy to w szkole przerabiali na cale szczescie

apropo testów gim, to zjeba*em sprawe totalnie
charakterystyki wogóle nie napisałem bo nie mogłem sobie żadnego imienia z "Kamieni na szaniec", albo "syzyfowych prac" przypomnieć.... lepiej wyjdą Ci co pisali o Syzyfie, a jest ich wielu p (tylko za nie zgodnosc z tematem im odejma punkty.. a ja zero )...
Mat-przyr mi juz jakos lepiej poszedl

W sumei to nie wiem po co sa lektury, chyba tylko po to zeby uczniowie zbierali zle oceny i marnowali swoj cenny czas w domu
Pamietam ze keidys czytalem streszczenie z Krzyzakow i potem test na kape napisalem. Potem przeczytalem jeszcze 2 razy streszczenie i marnie to poprawilem
Ostatnia lektora ktora przeczytalem i mnie wciagla to byla ksiazka pt "Kamienie na szaniec"

Ogolnie o lektor nie czytam bo po h.. mi to

No to już po teście.
Tez przypuszczałam ze bedzie list, a jednak było co?
CHARAKTERYSTYKA.. zawiodłam sie =<<
I to jeszcze wybranej postaci z Syzyfowych prac lub Kamieni Na Szaniec..
jak ja wogle Kamieni na szaniec nie przerabiałam, a z syzyfowych prac zupełnie nic nie pamiętałam.

No więc: zamknięte na fulla, imo teksty były bardzo fajne, lekko się czytało. Gorzej z wierszykiem, ze 2 czy 3 zadania o wierszyku mam źle. Obrazek jakoś wszedł, porownanie tekstu i wierszyka też. W ogłoszeniu mam all git oprócz tego, że na górze dałem miejscowość i datę, jak w liście;p
Charakterystyka : prawda, zaskoczenie duże. Dawno nie pisałem charakterystyki. Kamienie na Szaniec i Syzyfa czytałem w 2 klasie, jednak tylko Kamienie zostały w głowie, co nieco napisałem, trochę wymyśliłem. Z tego co potem z polonistką rozmawiałem, to mogę mieć na fulla (jednak znajda się językowe pewnie jakieś). Jak potem czytałem tą charakterystykę, to się wydawała strasznie nudna (nie ździwię się, jak tego egzaminator nie przeczyta;d)
Czasu bardzo dużo, po godzinie 10 minut miałem all skończone. Czasem się przysypiało, czasem kręciłem :>

Powodzenia wszystkim jutro, będe się z wami łączył duchowo

Gdy pisałem test gimnazjalny, a było to w tamtym roku, tuż po, wybuchła afera w mediach, że jakieś przecieki. Oczywiście ministrowie od edukacji mówili: "To niemożliwe! - egzaminy otwarte zostają dopiero podczas testu, nikt nie ma do nich dostępu".

Ja oczywiście wiedziałem, że kłamią. Gdy dostałem test, obok, przechodził wuefista i powiedział "I co chłopaki? Kamienie na Szaniec... hehe". No i rzeczywiście, w ostatnim zadaniu, Kamienie na Szaniec. Mój kolega dodatkowo dostał leciutko popisany długopisem egzemplarz testu.

Krótko mówiąc, nie wierz politykom.

hm, co do księzycowej jasnej nocy to hnie mam pojęcia.
A "Kamienie na szaniec"- czytałem, bo to lektura, nawet nie taka straszna w porównaniu z resztą bełkotu, który kazał nam czytac Pan Wielki RG...
No i dodam, że na moim teście gimnazjalnym trzeba było napisać charakterystyke obrazująca dorastanie na przykładzie bohatera "Kamieni.." lub "Syzyfowych prac".
Co do lektur powstańczych- to chyba A. Kamiński ogólnie pisał w tej tematyce z tego co wiem..?

Przy każdym kolejnym egzaminie na studiach matura to "pikuś" domyślam się że dla ludzi bedących na tym forum test humanistyczny nie był trudny.. aczkolwiek słyszałam że maja go powtarzać
Byłam natomiast świadkiem rozmowy telefonicznej dziewczyny która wyszła z testu z mamą, może to nie jest dobry temat ale nie mogę sie oprzeć żeby nie przytoczyć jednego jej fragmentu: "nawet nie było trudne, Kamienie na szaniec przeczytałam, ale strasznie gruba byłą ta książka - tylko nie pamiętałam kiedy umarł Zośka. A ta druga książka to nie mam pojecia, jakieś prace, prometeuszowe albo syzyfowe, jakiegoś faceta na "Ż", Żeromskiego chyba ale nie znam gość wiec nie wiem o co w tym biegało"
zaczęłam sie śmiać a dziewczyna troche krzywo na mnie popatrzyła..

Przy każdym kolejnym egzaminie na studiach matura to "pikuś" domyślam się że dla ludzi bedących na tym forum test humanistyczny nie był trudny.. aczkolwiek słyszałam że maja go powtarzać
Byłam natomiast świadkiem rozmowy telefonicznej dziewczyny która wyszła z testu z mamą, może to nie jest dobry temat ale nie mogę sie oprzeć żeby nie przytoczyć jednego jej fragmentu: "nawet nie było trudne, Kamienie na szaniec przeczytałam, ale strasznie gruba byłą ta książka - tylko nie pamiętałam kiedy umarł Zośka. A ta druga książka to nie mam pojecia, jakieś prace, prometeuszowe albo syzyfowe, jakiegoś faceta na "Ż", Żeromskiego chyba ale nie znam gość wiec nie wiem o co w tym biegało"
zaczęłam sie śmiać a dziewczyna troche krzywo na mnie popatrzyła..


Ja też nie czytałam Syzyfowych Prac i wcale się tego nie wstydzę!!!

Kiedyś poszedłem nie przygotowany kompletnie na test z geografii... Choć z geografii jestem dość dobry... Było coś o pigmejach. Myślę sobie "i tak dostanę pałę to zrobię sobie jajca"... Zaczęłem więc pisać że Pigmeje i murzyni Bantu zamieszkują Pojezierze Fińskie i Grenlandię. Ogólnie mówiąc takimi głupotami zapisałem trzy strony.... Następna lekcja była z głowy, klasa ryła ze śmiechu...

Swego czasu nie przeczytałem jeszcze w podstawówce "Kamieni na szaniec"... Nauczycielka powiedziała że jeśli ktoś nie czytał to wyjdzie na klasówce... Gówno tam wyszło! Na podstawie opisów z zeszytu napisałem... na 4-!!!

1
Kamienie na Szaniec - tą lekturę rzeczywiście warto przeczytać. I nie przerywaj w połowie! - dotrwaj do jej końca...

A u mnie jutro wcale nie lepiej niż u was: kartkówka z WOS-u, sprawdzian z historii, test z historii muzyki, zaliczanie modulacji na harmonii a do tego prawdopodobnie "niezapowiedziana" kartkówka z form muzycznych... Masakra! Nauczycielom to się chyba jednak nudzi w domu... Nie mają co robić tylko sprawdziany wymyślają... Ech!

Przed chwilą mój kumpel przesłał mi link...

UWAGA !!! PRAWDOPODOBNIE DZISIEJSZY EGZAMIN ZOSTANIE POWTóRZONY !!!

Są skargi do OKE, że niby Syzyfowe Prace i Kamienie na Szaniec są robione w liceum i test prawdopodobnie będzie powtórzony!! Ja nie chcę pisać kolejny raz!!

Powiem szczerze, że zawsze czytałam wszystkie lektury (w gimnazjum wyjątek stanowili Krzyżacy, których nie potrafiłam przetrawić) aż do czasów licealnych. Teraz brakuje mi na to czasu i na pewno też ochoty bo teksty są trudniejsze, bardziej specyficzne. Myślę, że trzeba się w jakimś stopniu tematyką interesować, żeby być w stanie przeczytać np. "Dziady". Dlatego też teraz w większość ratuję się streszczeniami, w tym roku przetrawiłam jedynie "Konrada Wallenroda" i przyznam szczerze, że niezbyt dokładnie. Co o ulubionych lektur to uwielbiam "Quo Vadis", wcześniej "Kamienie na szaniec" (bo to bardzo moja tematyka, uwielbiam opowieści wojenne), "W pustyni i w puszczy", "Romeo i Julia" .

a jak masz wolną rękę, to nie znając konkretnej lektury, jakoś sobie dasz radę.


Niekoniecznie. Gdybym dostała takie zadanie jak na tym teście, ale bez informacji, że ma to być postać z "Syzyfowych prac" lub "Kamieni na szaniec", przypuszczam, że nie byłoby kolorowo.

jednak jak widzę teksty 'facet o końskiej twarzy', 'czy on jest normalny', to człowiek target on załącza

no co na to poradzisz, to zapewne sa ludzie którzy jak twierdzą walczą ze stereotypami a nie umią zwalczyć kompleksu/stereotypu Giertycha, nie mają o nim nic do powiedzenia niz "czy on normalny" itp A swoją drogą jak by nie był normalny by nie był magistrem. Wiele tych małotnich krzykaczy internetowych nawet tego nie rozumie. Nie popieram w całości Giertycha, ale go szanuje. Tak samo jak polityków lewicy, bo nie moge nazwac człowieka "idiotą" nawet go nie znajac.

nauczyciele będą zmuszeni analizować książki przesiąknięte nacjonalizmem

to na początek proponuje wywalić książke "Kamienie na szaniec" wstredy nacjonalizm i neonazizm

Szczerze mówiąc, nie uczyłem się ani do próbnego, ani do właściwego. Moim zdaniem, jeżeli uważa się na lekcjach i nie jest się na bakier z lekturami (tu mówię o części humanistycznej) to nie ma się czego obawiać.

Pisałem test w zeszłym roku. Długą formą wypowiedzi była charakterystyka dowolnej postaci z "Kamieni na szaniec" albo "Syzyfowych prac". Wynikło z tego spore zamieszanie, ponieważ w niektórych szkołach nie przerabiano tych lektur, a w ogóle dotychczas na testach lektura nie był narzucona w pytaniu. Przyznam, że miałem trochę farta że pojawiły się "Kamienie..." - z "Syzyfowych" niewiele pamiętałem. Dlatego radzę chociaż pokrótce przypomnieć sobie przerabiane lektury. Przyda się też znać "szkielety" form wypowiedzi.

Test matematyczno przyrodniczy okazał się banalny, badał podstawowe umiejętności. Nawet jak dla mnie - a matematyki i fizyki wręcz nienawidzę.

Powyżej mowa oczywiście o tym właściwym egzaminie.

Z tego co pamiętam, to w mojej szkole wynik z próbnego był wpisywany do dziennika, lecz nie wiem czy miał wpływ na ocenę końcową.

Ps. Bliźniaczy temat ---> klik!



| Tworzy to kulturę człowieka i wzbogaca język. Nie uważasz, że jeżeli
| nie będziesz znał przynajmniej fragmentów najważniejszych wierszy,
| książek, sztuk itp, to będziesz posługiwał się uboższym językiem niż
| ci, którzy je znają? Pal sześć, że nie użyjesz ich w rozmowie, ale
| jeżeli ktoś inny posłuży się cytatem, zakładając, że rozmówca zna
| kontekst i ciąg dalszy...

| A spróbuj się z tym nie zgodzić :)

Ja się z tym kategorycznie nie zgadzam :^)


Oooo. Przyłącz się do konkursu, który ogłosiłem list wyżej -- ten o
,,Kamieniach na szaniec'' dla tych, którzy wiedzą tylko, że Słowacki
wielkim poetą był.

Wolę czas, jaki musiałabym poświęcić na wkuwanie,
wykorzystać na zastanowienie się nad znaczeniem lub czytanie kolejnych
pozycji. Nie pamiętam nic z tego, czego w podstawówce uczyłam się
na pamięć. Wiem za to o czym mówią teksty, nad
którymi się zastanawiałam zamiast próbować je zapamiętać.


Jedno drugiemu nie przeszkadza.

W dodatku mam wyrobione zdanie na temat zadawania uczniom "na pamięć".
Pomagam w nauce "młodszej koleżance" (ostatnia klasa podstawowa). Jestem
przerażona. Dwa dni zajęło mi wytłumaczenie jej pewnych dość prostych pojęć.
Dlaczego? Bo do ich zrozumienia trzeba znać pewne bardziej
podstawowe pojęcia.


Ja nie namawiam do uczenia na pamięć definicji, tylko wierszy!

Ona je znała, ale... (o zgrozo!) na pamięć, zupełnie ich przy tym nie
rozumiejąc. W efekcie - zaległości od początku roku :-(

Nauczycielowi łatwiej jest kazać wyuczyć się formułek niż omówić temat. Jeśli
do tego dochodzi system stawiania ocen: na pamięć z zeszytu - 5, na pamięć z
encyklopedii - 6, własnymi słowami (poprawnie) - 4, to jak można się
dziwić "fali pogardy dla wiedzy encyklopedycznej"?


To znaczy, że nauczyciel jest tępawy. Pamiętaj, że cały czas mówię
o nuczeniu się WIERSZY!!!


Napisałem o Zośce z Kamieni na Szaniec Z tego co patrzyłem w odpowiedziach to test 20/20 ale gorzej z otwartymi... Jutro matma... tragedia

pokręcone. pisałam test.

ostatnie zadnie "Napisz charakterystykę jednego z bohaterów Kamieni an szaniec bądź Syzyfowych prac" w sumie śniło mi się, że bd rozprawka..

nie no myślałam że walne w blat.

Test nie był taki trudny. Tylko najgorzej poszło z charakterystyką bo nie czytałem ani "Syzyfowych prac" ani "Kamieni na szaniec"

Po przejrzeniu tego testu.

Nie mam porównania do poprzednich lat, trochę trudno też mi spojrzeć z perspektywy gimnazjalisty, ale zdaje mi się poziom tego egzaminu jest naprawdę niski.
Około 70% pytań zamkniętych można rozwiązać bez czytania tekstów, do których się odnoszą (sic!).
Spójrzmy na takie pytanie

Cytat:

Zdaniem autora tekstu dorastanie może stać się okresem szansy, a nie tylko zagrożenia, jeśli dorośli
A. przestaną interesować się problemami młodzieży.
B. narzucą młodzieży własne wzorce postępowania.
C. zdadzą sobie sprawę z problemów młodzieży.
D. staną się surowymi sędziami młodzieży.


Podane odpowiedzi są tak niewiarygodne, że nawet nie trzeba znać artykułu, żeby poprawnie odpowiedzieć. A takich pytań jest więcej.
Na przykład z Galla (kronikę powinni dać w oryginale :P)

Cytat:

Zadanie 7. (0-1)
Gall pisze o Bolesławie Marsowe chłopię, aby podkreślić jego
A. wyniosłość.
B. ostrożność.
C. dorosłość.
D. waleczność.
Zadanie 8. (0-1)
Z jakiej dynastii wywodził się Bolesław Krzywousty?
A. Jagiellonów.
B. Wazów.
C. Piastów.
D. Sasów.


Takie pytania są tak banalne, że aż szok, zwłaszcza, że dano jeszcze przypisy do tekstu:

Cytat:

1 Bolesław Krzywousty, syn Władysława Hermana, urodził się ok. 1085 r., zmarł w 1138 r.
2 Mars – w mitologii rzymskiej bóg wojny.


Dalej - pytanie, w których wieku żył król (patrz przypis) oraz pytanie, kim jest giermek. Szkoła podstawowa.

Dobił mnie Tekst III, myślałem, że dają jakąś poważną literaturą, a nie pamiętniki pensjonarek. W tej sekcji - pytania z treści (rotfl).

Pytania dotyczące obrazu podobały mi się. Tutaj faktycznie trzeba wykazać zdolności myślenia czy przetwarzania informacji. Ale nie było to też jakoś nieziemsko trudne.

Potem wiersz Baczyńskiego - omawiany w gimnazjum.

Ogłoszenie - taką formę to można pisać na egzaminie z języka obcego, a nie ojczystego, IMO.

Charakterystyka - chyba po raz pierwszy, nie dali rozprawki, w której można lać wodę i odwoływać się do czegokolwiek. Lektury znane i omawiane dokładnie na lekcjach. Pornografa Żeromskiego, ni ch*** nie pamiętam, Kamienie na Szaniec - średnio, ale ja warsiawiak, więc te wszystkie Arsenały i Aleje Szucha mam obcykane.

IMO, forma egzaminu wymaga zmiany. Najlepiej odejść od tych pytań testowych. Większy będzie pożytek jak ktoś sam sformułuje choćby jedno zdanie, niż zaznaczy ABCD.

Roman.

kamienie na szaniec i syzyfowe prace były popularne na testach gimnazjalnych ;P ja jestem ciut bardziej zaawansowany ^^

Czytałem ( w tej klasie ) " kamienie na szaniec " , bardzo podobała mi się , ale nie wiem dlaczego dostałem z testu tylko 3

Milanistka, nie olewaj lektur. W zeszłym roku jak ktoś nie przeczytał lektur to... na teście miał niezły przypał. Ja na szczęście pamiętałem bardzo dużo o Zośce z "Kamieni na Szaniec". Efekt? 43pkt z humana :)

O sobie:

Kiedy po raz pierwszy ujrzałaś/eś światło dzienne: 27 sierpnia 1991, choć właściwie to było chyba 28 bo uroziłam się w nocy
Ile świeczek było na twoim ostatnim torcie: 15
Ile członków liczy twoja najbliższa rodzina: 2?
Masz jakies zwierzaki: króliczka rasy baran francuski o imieniu Cucciolo;)
Kolor włosów: jasny brąz
Kolor oczu: niebieskie
Co jest w twoim pokoju: łózko, komputer, mój królik, cała sterta książek do hiszpańskiego, włoskiego i przygodowych etc.

Ulubione:

Kolor: czerwony
Jedzenie: pizza
Zwierzę: koń, pies
Broń: słowa
Coś do picia: tymbark z limonką
Książka: sekretny dziennik Laury Palmer
Słodycze: czekoladki belgijskie
Marka: nie mam
Sklep: deep
Święta: wielkanoc
Program tv: nie mam ulubionego
Film: Dirty Dancing 2
Przyjaciel: moja przyjaciółka Iza
Sport: jazda konna
Nauczyciel: moja polonistka

To czy to:

Wanna czy prysznic: prysznic
Drób czy czerwone mięcho : nic
Mcdonalds czy burger king: nic:P
Filmy czy książki: filmy
Długie spodnie czy shorty: szorty
Miłość czy nienawiść : miłość
Naszyjnik czy bransoletka: pransoletka

Czy kiedykolwiek:

Zabiłaś/eś kogoś: ha ha ha nie
Próbowałaś/eś zabić siebie: nie
Uciekłaś/eś z domu: nie
Byłaś/eś na kocercie: nie
Byłaś/eś na diecie: nie
Brałaś/eś viagrę : nie

Ostatnia rzecz:

Którą powiedziałaś/eś: iś....eeee.....fff.....fynfcyń jare alt
Spojrzałaś/eś: słownik polsko-włoski;P
Jadłaś/eś: pizza z pieczarkami
Dotykałaś/eś: myszka od komputera
Wąchałaś/eś: świeżutkie cappuccino
Czytałaś/eś: Kamienie na szaniec
Całowałaś/eś: króliczka za uszko
Ściaskałaś/eś: nie wiem
Lizałaś/eś: nie mam pojęcia
Cięłaś/Ciąłeś: nie pamietam
Rysowałaś/eś: babę jage w zeszycie do historii

Końcowe odpowiedzi:
Podobał ci się test: średnio
Co zrobisz, gdy skończysz to pisać?: pójdę spać^^

Bo muszymy referat na historia napisać, sprawdzian z "Kamieni na szaniec" i test z chemie. Wszystko pierwszy dzień po świętach -.-

matematyka - pole pow. i objętość kuli
fizyka - dalej o soczewkach
polski - "Kamienie na szaniec"
historia - kartkówka z reform stanisławowskich, a potem rozwiązywanie testów

Głupia charakterystyka na testach! Wrrr!!!
'Syzyfowych prac' nie omawialiśmy, a 'Kamienie na szaniec' były dwa lata temu.

I znowu musiałam coś nazmyślać na połowę wyznaczonego miejsca!
Yhh

jak ja się cieszę, że mam tyle lat ile mam... syzyfowe prace przeczytałam, ale nie wiem jakim cudem... a kamieni na szaniec nie przeżyłam... chyba do 15 strony doszłam i mi się zeszło... tak więc nie wiem jak bym napisała ten test w tamtym roku ^^"

mieliśmy dzisiaj test z wiedzy o kamieniach na szaniec....

pisał ktoś może dziś test gimnazjalny?? mi brat mówił że był trudny... była na dużą pracę charakterystyka postaci z książek syzyfowe praca albo Kamienie na szaniec... brat przerabiał je w 2 gim i nic nie pamiętał.. główny temat to było dorastanie....

Jeśli Ministerstwo Edukacji Narodowej w porozumieniu z kuratoriami oświaty nie wypracuje systemowego rozwiązania, jak zrekompensować gimnazjalistom niezawinioną przez nich utratę punktów podczas pisanego w kwietniu humanistycznego testu kompetencji, resortowi grożą pozwy sądowe. Zamiar oddania sprawy do sądu upublicznił już profesor prawa Leszek Starosta z Gdyni, ojciec jednego z ok. sześciuset pokrzywdzonych w woj. pomorskim uczniów.

Tymczasem nic nie wskazuje na to, aby postulaty rodziców zostały przez resort edukacji uwzględnione. Wiadomo, że nie będzie powtórki egzaminu, gimnazjaliści nie mogą też liczyć na uzyskanie dodatkowych punktów. Ustalenia takie zapadły na spotkaniu kuratorów oświaty z minister edukacji narodowej Katarzyną Hall.

- Mamy oczywiście pomagać gimnazjalistom i umożliwiać im nabór do szkół średnich, ale każdy przypadek traktowany będzie indywidualnie - mówi Zdzisław Szudrowicz, pomorski kurator oświaty w Gdańsku. - Liczba miejsc w tych szkołach jest zresztą na tyle duża, że każdy uczeń powinien się do nich dostać. Sprawa jest trudna, bo nie sposób obecnie ocenić, ile konkretny uczeń stracił podczas testu. Mogło być to kilka, lecz także i kilkanaście punktów. Czekamy teraz na wyniki testów, które zostaną ogłoszone 12 czerwca.

Gimnazjaliści w trakcie egzaminu mieli problem z najwyżej punktowanym pytaniem opisowym, dotyczącym charakterystyki postaci z "Kamieni na szaniec" bądź "Syzyfowych prac". Okazało się, że w niektórych szkołach żadna z tych dwóch lektur obowiązkowych nie była omawiana na lekcjach. Dyrektorzy placówek i nauczyciele tłumaczyli zazwyczaj, że obie pozycje planowali omówić z uczniami w maju, tymczasem test kompetencyjny zorganizowano już w kwietniu.

malbork.naszemiasto.pl

I jak po humanistycznym? poprzednie testy z tej części moim zdaniem były łatwiejsze... Wyłożyłem się na pytaniach do tekstu IV, tzn. interpretacji wiersza. Co najmniej jedna klasa już na lekcji przerabiała ten wiersz, więc mieli ułatwione zadanie... Za mało było plastyki, tylko jedno pytanie odnośnie analizy obrazu i chyba ze dwa czy tam trzy odnośnie interpretacji - chociaż i tak boję się o to, czy i z tych zadań, które były, będę miał dość punktów... Pytania zamknięte były łatwe, pierwszą dziesiątkę pozaznaczałem szybko, miałem małe problemy z pytaniami odnośnie trzeciego tekstu. Dłuższa forma pisemna dosyć mnie zaskoczyła, ale lektury przerabiałem. Nie mogłem się zdecydować, którego bohatera wybrać - Radka z "Syzyfowych prac" czy Zośkę z "Kamieni na szaniec". Odnośnie tego pierwszego cechy charakteru raczej znałem, ale wyglądu - ni chu-chu. Odnośnie drugiego... Znałem wygląd, znałem charakter, usposobienie do ludzi itp., lecz stwierdziłem, że nie umiałbym tego opisać. Wybrałem A. Radka, modląc sie po cichu o to, by chociaż te pół miejsca wypełnić. A wypełniłem równo całe dostępne miejsce, oczywiście nie opisując wyglądu, tylko sam charakter, połączony z przypomnieniem najważniejszych momentów z książki (dzieciństwo, początki nauki, samotna wędrówka, początki w gimnazjum, pobicie swego prześladowcy, dalsza nauka, przyjaźń z Borowiczem).
Ogłoszenie chyba w miarę dobrze zrobiłem.

Powinienem mieć ponad 40 punktów, satysfakcjonowałby mnie wynik do 45 punktów wzwyż. Na taki wynik jak na próbnym, gdzie mieliśmy faktyczny test z 2004 roku (albo 2005? nie pamiętam), a uzyskałem 49 punktów, choć powinienem 50, ale mniejsza z tym.

Co do jutra... Chcę dużo chemii i biologię. Tę pierwszą bardzo lubię i mam dość szeroka wiedzę w tym zakresie, biologię również lubię, a nawet, gdy czegoś nie umiem, biorę to na logiczne myślenie. Matematyka... Będzie jej oczywiście dużo, ale - proszę!, błagam! - żeby nie było zadań tak przegiętych jak w roku 2006. Geografia... Byłem na konkursie z niej (2 etapy), ale czas słoneczny, strefowy, klimat itp. często sprawiają mi problemy, tak więc wolałbym skromny zestaw pytań dotyczących tego przedmiotu. Fizyki chciałbym mało i żeby było to łatwe zadania - typu prędkość, siła, praca, moc, ew. opór, natężenie. Wzorów moim zdaniem jest z niej po prostu za dużo i ciężko zapamiętać wszystkie. Nie chciałbym też trafić na takie zadanie, jakie było w 2005 roku, odnośnie swobodnego spadania - bo tego to nawet w podręczniku nie mieliśmy.

Kwit za zadanie 32


MEN: Gimnazjaliści, którzy nie czytali "Syzyfowych prac" i "Kamieni na szaniec", dostaną zaświadczenia, że zawalili test nie z własnej winy. Ale jak to im pomoże? Nie wiadomo.

- Zaświadczenia wystawią kuratorzy oświaty - powiedział wczoraj wiceminister edukacji Zbigniew Marciniak. Dokument ma pomóc przejść przez rekrutacyjne sito do liceów tym gimnazjalistom, którzy w teście na zakończenie szkoły nie odpowiedzieli na najwyżej punktowane zadanie nr 32 (16 na 50 pkt możliwych do zdobycia).

Do Polski trafi wiele relikwii Jana Pawła II


Do Polski trafi nie jedna, ale wiele relikwii z ciała Jana Pawła II. Niekoniecznie będzie to serce, raczej kości - dowiedziała się w poniedziałek nieoficjalnie "Gazeta Wyborcza" w Episkopacie Polski. Pozostaje pytanie, czy papież chciał aby jego szczątki stały się relikwiami. W testamencie prosił o pochówek w grobie ziemnym, czyli raczej życzył sobie aby jego ciało obróciło się w proch.

Specjalna komisja sprawdzi gotowość polskich hoteli na Euro 2012

Które hotele podczas Euro 2012 zapewnią piłkarzom najlepsze warunki? Sprawdza to specjalna komisja. W ciągu trzech tygodni odwiedzi 110 miejscowości - zapowiada "Metro".

Ministerstwo Sportu od kilku miesięcy prowadzi "rekrutację" na centra sportowo-pobytowe, w których za cztery lata podczas piłkarskich mistrzostw Europy zamieszkają sportowcy. W połowie kwietnia komisja weryfikacyjna (w jej skład wchodzi przedstawiciel resortu sportu, spółki PL2012, PZPN i UEFA) wybrała 110 spośród 152 ośrodków. Teraz zamierzają je odwiedzić.

Staram się czytać. Nawet, gdy nie są zbytnio interesujące :D
W gimnazjum poległam na 'krzyżakach' i 'Kamienie na szaniec' odpuściłam dla innej książki. i ajj.. jak ja tego żalowałam podczas testu ;/ ;p

Nie będzie powtórki egzaminu gimnazjalnego - zdecydowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Uczniami, którzy nie znali odpowiedzi na niektóre pytania, bo nie przerobili lektur, zajmą się kuratorzy.

Zdaniem wiceministra Zbigniewa Marciniaka egzamin został przeprowadzony prawidłowo i nie ma podstaw do powtarzania czy uchylenia, którejkolwiek z jego części. "Problem dotyczy bardzo niedużej grupy uczniów" - mówi Marciniak - "Według naszych szacunków na ponad 7 tysięcy szkół zdarzyło się to jedynie w kilkudziesięciu z nich. Mówimy o mniej niż 1 % uczniów."

Zdaniem Marciniaka grupa uczniów jest na tyle niewielka, że można o nich zadbać indywidualnie. Mają się tym zająć kuratoria. "Kuratorzy będą pilotować sprawy rekrutacyjne tych uczniów. To oni mają najlepsze rozeznanie w sytuacji lokalnej żeby doradzić, pomóc i zająć się sprawą dziecka".

Na czym konkretnie ma polegać ta pomoc - nie wiadomo. "Zostawiamy szczegóły kuratorom. Nie wydamy, żadnego zarządzenia, które by mówiło co robić. Jednak z naszych rozmów z kuratorami wynika, że będą wiedzieli co robić" - mówi Marciniak

Kurator: Każdy przypadek zbadamy indywidualnie

"Nie zrobimy niczego pochopnie" - mówi w rozmowie z reporterem Radia TOK FM wielkopolska kurator Oświaty Elżbieta Leszczyńska - "Zbadamy każdą sytuację. Już w poniedziałek wizytatorzy pójdą do szkół, w których pojawił się problem. Będą rozmawiali z dyrektorami, pytali o wybory uczniów dotyczące szkół ponadgimnazjalnych i patrzyli jakie są szanse na przyjęcie do nich uczniów z obniżoną punktacją. Każdy przypadek zbadamy indywidualnie" - zapewnia.

Marciniak: Nie potępiajmy polonistów

Nie wiadomo czy wobec nauczycieli, którzy nie przerobili z uczniami lektur zostaną wyciągnięte konsekwencje. "Należy zbadać każdą sytuację z osobna" - mówi minister Marciniak "Potępianie polonisty musi być poprzedzone sprawdzeniem jak to się odbywało. Być może był to młody nauczyciel, który sobie nie uświadamiał pewnych spraw? To pozostawiamy nadzorowi szkolnemu i dyrektorom. Wierzymy w ich mądrość i to, że rozważą każdą sprawę indywidualnie i wyciągną z tego wnioski."

Pytanie nr 32

Przypomnijmy - 23 kwietnia podczas części humanistycznej egzaminu uczniowie musieli napisać dwa teksty własne, w tym charakterystykę wybranego bohatera "Syzyfowych prac" Stefana Żeromskiego albo "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego. Okazało się jednak, że w niektórych szkołach lektury te nie zostały jeszcze przerobione dlatego uczniowie zostawiali przy pytaniu puste miejsce.

Tymczasem pytanie nr 32 było najwyżej punktowane z całego sprawdzianu - można było za nie dostać aż 16 punktów. Największy problem polega na tym, że wynik egzaminu ma wpływ na przyjęcie ucznia do szkoły ponadgimnazjalnej.

Wyniki egzaminu gimnazjalnego będą znane 12. czerwca.


Bromus przypomniał że jest taki temat, to warto by coś spłodzić. Dzisiaj nie politycznie (bo póki co w Polsce jest jakoś za fajnie na satyrę ).

Z życia trzecioklasisty

Zanim spać pójdziesz - spojrzysz w kalendarz.
Kwietnia to doba dwudziesta pierwsza?
Umysł - choć ciężki - pocznie pracować...
Co za tą datą może się chować?

Skoro jak byk dziś dwa-jeden stoi
To jutro dwa-dwa... Czegoś się boisz...
"Dwudziesty... drugi... O Boże drogi!"
Zaraz ze strachu miękną ci nogi.

Idziesz do szafy garniak wyciągać.
Myślisz, od kogo da radę ściągać?
Skąd w twojej głowie myśli tak liczne?
Jutro egzamin - humanistyczny...

Rozprawka? Grunwald? Co zrobić teraz?
Istne cierpienia - młodego Wertera.
Nic już nie zrobisz, śpij i nie pękaj,
Nie, nie pomoże złamana ręka.

Zasypiasz, wstajesz, koszulę wdziewasz.
A może ściągę? Nie, już nie teraz...
Czarny długopis, kanapka, do szkoły.
Siadasz - i wokół same matoły.

Bije ci serce. Krew szybciej płynie.
Ściągać? Od kogo? Przepadłeś, zginiesz!
Otwierasz arkusz, bardzo powoli...
Patrzysz - i zaraz głowa cię boli.

Początek - łatwo. Zamknięte, więc dobrze.
Jakiś tam Chrobry gdzieś tam... na Odrze?
Nieważne. Trzydzieści minut i z głowy.
Lecz się pojawia problem całkiem nowy...

"Kamienie na szaniec"? "Syzyfowe prace"?
Mózg znów zaczyna wytężoną pracę.
Patrzysz na zegar. Niewiele zostało...
Boże kochany, to nie tak być miało!

Skreślasz, poprawiasz godzinę całą...
Piętnaście minut zaledwie zostało.
Na czysto! Szybko! Przepisać nie zdążysz!
Miecz nad twą głową niebezpiecznie ciąży...

Zdążyłeś. W biegu i rzutem na taśmę
ale zdążyłeś. Czy dobrze? No właśnie...
Myślisz przez drogę do domu całą.
"Oj, chyba napisałem tam za mało..."

Nie myśl. Idź spać. Jutro będzie gorzej.
Matematyka... fizyka... o Boże!
Znów wstajesz, koszula, kanapka, ekierka.
Po drodze "Wyborczą" kupujesz i zerkasz.

To dobrze, to dobrze... tu nie, ale co tam.
Ostatnie pytanie - koniecznie je zobacz...
I nagle żołądek się w tobie obraca...
Nie było Syzyfa w "Syzyfowych Pracach"?

Niedobrze. Już nie masz co wracać do domu.
Patrzysz tam, gdzieś, w niebo, czekasz gromu...
Nic z tego. Zegarek - pięć minut zostało...
Biegniesz, padasz na progu - grunt że się udało.

Znów test otwierasz - teraz bułka z masłem.
Znów pracę kodujesz jakimś tajnym hasłem...
Godzina starczyła. Już wychodzisz z sali,
Już wracasz do domu, już jesteś na fali...

Koniec cierpień! Nareszcie koniec przygotowań!
Wszystko już za tobą! Książki prędko chowasz.
Padasz na tapczan - jużeś spać gotowy.
To już jest koniec! Już wszystko masz z głowy!

- To nie nasza wina - twierdzi dyrekcja strzeleckiego gimnazjum. Uczniowie piszący egzamin gimnazjalny: - Możemy mieć problem z dostaniem się do szkół.
- To było ostatnie pytanie na egzaminie. Już kończyłem wypełnianie testu z uśmiechem na twarzy, a tu... taka porażka. Totalnie się wyłożyłem na ostatnim pytaniu - mówi zmartwiony Rafał Gremś, uczeń klasy 3a. Z części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego mało który uczeń strzeleckiej dwójki wyszedł zadowolony. W teście musieli opisać cechy bohatera, które świadczą o jego dorastaniu.

Gimnazjaliści mogli wybrać albo postać z "Syzyfowych prac" Stefana Żeromskiego, albo z "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego. Problem w tym, że w żadnej z trzecich klas gimnazjum lektury te nie zostały omówione.

- To ostatnie zadanie było najważniejsze ze wszystkich - mówi Nikola Kocurek, koleżanka Rafała. - Można było za nie dostać aż 16 punktów na 50 możliwych. To prawie jedna trzecia całego testu! Niestety, zostawiłam w tym miejscu pustą stronę, bo nie wiedziałam kompletnie nic o tych bohaterach. Nie miałam nawet pojęcia, jak się nazywają...

Część uczniów próbowała swoich sił omawiając charakterystyki bohaterów z innych książek.

Szanse, że trafią w klucz z odpowiedziami przygotowany przez Centralną Komisję Egzaminacyjną jest jednak znikomy.

- Przez to jedno zadanie część z nas może mieć spore problemy, żeby się dostać do wymarzonej szkoły - mówi Agnieszka Nowak, która liczy, że w tym roku będzie miała średnią ocen 4,3. - Przez całe trzy lata uczyłam się ile mogłam, żeby mieć dobre świadectwo, i nagle to wszystko na nic.

Krystyna Madej, dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 2, mówi, że to nie szkoła ponosi winę za nie przerobione lektury.
- Nasze gimnazjum realizuje program nauczania z języka polskiego, który nosi nazwę "Świat człowieka"”. To jeden z 37 programów zatwierdzonych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Zakłada on określoną kolejność przerabiania lektur. "Syzyfowe prace" i "Kamienie na szaniec" miały być omawiane na przełomie kwietnia i maja. Lekcje wypadły zatem po egzaminie końcowym. To nie nasza wina, że CKE, układając pytania, nie uwzględniła tego, że w niektórych szkołach lektura ta może nie być jeszcze przeczytana przez uczniów - mówi Madej.

MEN oraz CKE umywają jednak ręce. Ministerstwo tłumaczy, że programy, które samo zatwierdza, mają służyć tylko pomocą nauczycielom. Ci mają obowiązek przerobienia całego materiału przed egzaminem.

- Nauczyciel powinien kierować się podstawą programową, natomiast program nauczania jest jedynie narzędziem pomocniczym - poinformowało biuro prasowe MEN.

Podobnego zdania jest Marek Legutko, p.o. dyrektor CKE.
- W trakcie wszystkich trzech lat nauki w gimnazjum uczniowie mają zaledwie kilka lektur, które przeczytać muszą w całości. To m.in. utwory Żeromskiego i Kamińskiego. Układając pytania, nie przypuszczaliśmy, że może się znaleźć w kraju szkoła, która zostawiła przerabianie tych dwóch lektur na ostatni moment. Niezależnie od tego, jaką swobodę ma nauczyciel, musi zdążyć ze zrealizowaniem całego materiału z podstawy programowej przed egzaminem końcowym - uważa Legutko.

Uczniowie są rozgoryczeni.
- To nie nasza wina, że nie przeczytaliśmy tych lektur. Dlaczego mamy ponosić za to konsekwencje? - pyta Agnieszka Nowak.

www.nto.pl

Ministerstwo.......masakra tłumaczą sie bez sensu że nauczyciel ma obowiązek przerobić wszystko do egzaminu... a to po co kreślają czas w jakim ma to byc realizowane??? bez sens... tylko dzieciaki na tym wsystkim tracą

Masz rację w paru aspektach Kasiu, aczkolwiek nie o to mi chodziło do końca. Nie chodzi mi o zdrowe wyśmiewanie się wypływające od nas samych, które rzeczywiście może nas mobilizować do działania i które powinno nas motywować, ale o oszczercze teksty względem Polski, których, jeśli ktoś się przyjrzy i poszpera można dostrzec sporo. Podam ten nieszczęsny przykład o obozach koncentracyjnych. Powiecie, ze to tylko tak się napisało jakiemuś dziennikarzowi. Tymczasem w USA (wiem to nie z drugiej ręki, ale od mojego ojca, który to widział na własne oczy), co czwarte zapytane dziecko w wieku około powiedzmy 13 lat w USA powie Ci, że obozy koncentracyjne były polskie i to Polacy mordowali Żydów. W USA są wydawane komiksy, które przedstawiają Żydów jako białe myszki, Niemców jedynie jako kotki, które goniły te myszki w czasie wojny, a Polaków jako świnie, które te myszy w czasie wojny pożerały. To jest prawda historyczna? I w tym kontekście powinniśmy bronić naszej historii, bo pomimo wielu złych rzeczy w naszej przeszłości, było w niej co najmniej tyle samo dobrych, jak nie więcej. Nie jestem polonofilką, chodzi o zachowanie prawdy, czyli proporcji, bo historia to nauka, w której ważne są również proporcje.
Poza tym, już nie raz przeszłość pokazała, że gdy człowiek zaniedbuje swoje korzenie i historię traci cześć siebie i zawsze źle to się kończy. Więc tu kwestia wyzbywania się ojczyzny w ramach wejścia do Uni staje sie właściwie argumentem przeciw tworzeniu związków, gdzie ojczyzna jest zatracana.
W jednym się Kasiu na pewno z Toba zgodzę. Otóz prawdą jest, że patriotyzm budzi się w nas w chwili zagrożenia. A gdy jest dobrze (przynajmniej teoretycznie) to już o nim zapominamy. I ten fakt bym uznała za naszą narodową wadę, bo o korzeniach i przodkach należy pamiętać zawsze i z ich chwalebnych czynów brać przykład. Dla mnie wzorem są młodzi ludzie z pokolenia Kolumbów, którzy chcieli poświęcić siebie, by ich ojczyzna znów mogła być wspaniała (kto czytał "Kamienie na Szaniec" pewnie się ze mna zgodzi). Spójrzmy na Jana Pawła II. On krzyczał (dosłownie!) w czasie pielgrzymek do Polski, że Polska to jego matka, ojczyzna i że jest mu bardzo droga. Czy w tej kwestii nie należy go naśladować?
Podsumowując, jeśli chodzi o ośmieszanie Polski, to nie chodziło mi o zdrowy krytcyzm, jaki pokazywał na przykład pamiętny kabaret Tey, ale zakłamywanie historycznego i narodowego obrazu Polski, co można naprawdę teraz dostrzec, jeśli ktoś będzie chciał to zobaczyć. Poza ty uważam, że patriotyzm powinien być obecny zawsze, bo ziemia ojczysta jest darem od Boga i należy jej się szacunek jak matce, na łonie której wyrośliśmy, bądź tez po prostu z uwagi na szacunek dla tych, którzy za nią życie oddali.
A co do II wojny konkretnie to jednak trzeba zuważyć wyjątkową rolę Polski, której właściwie jedyna winą byłą jej naiwność, przez co padła ofiarom tych, którzy byli bardziej cwani (duże uproszczenie, ale prawdziwe). Aczkolwiek nie mówię przecież, że inne narody tez nie miały takich dramatycznych sytuacji, wiem o tym, ale jestem Polka dlatego najpierw mówię o Polsce, pamiętając o innych narodach (tak jak Papież) i szanując je.
Długo by jeszcze pisać, ale to następnym razem.

A co naszego liceum... Patriotyzmu to ja tam nie widziałam, najwyzej euroeuforię i agitowanie za Europa bez granic (czytaj, po pewnym czasie, bez świadomosci narodowej poszczególnych narodów).

1
Polacy i Patrioci, jamnik Wańkowicza też wabił się "dupek", więc ten kundelek Colcik może się poczuć nobilitowany.
A dziś tylko jedna wizyta bo św. Andrzejek mnie wzywa.
U Mireczka edukacyjne zatroskanie:

Za podróże Tuska zapłacą maturzyści

Premier Tusk zwiedza świat za państwowe pieniądze i wtedy nie ma czasu zajmować się sprawami Polaków. Zgodnie z ubiegłoroczną korupcyjną zapowiedzią posłanki PO Beaty Sawickiej, rusza prywatyzacja służby zdrowia otwierająca drogę do robienia „dobrych interesów”, matury niemal każdego dnia wykazują kompromitujący paraliż służb ministra edukacji. A premiera nie ma, rada ministrów nie interweniuje. To nowe zjawisko, nie do pomyślenia w poprzedniej kadencji parlamentu.
(...)
A w idą Polsce egzaminy. Na gimnazjalnym okazało się, że w wielu szkołach nauczyciele nie omówili z uczniami lektur obowiązkowych: „Kamieni na szaniec” i „Syzyfowych prac”. W MEN postanowiono, że w szkołach, gdzie nie czyta się lektur wyda się uczniom …specjalne zaświadczenia i będzie się „pilotować” ich przyjęcia do liceów (sic!).
Na maturze z języka polskiego autorzy testu nie rozstrzygnęli, czy Izabela Łęcka śniła czy majaczyła o Wokulskim? Czy mówiąc: „Ależ to straszny człowiek, papo!” – panna Izabela wspominała senne koszmary, czy rozważała osobiste uprzedzenie klasowe, że Wokulski to odrażające monstrum, o wielkich czerwonych dłoniach, które ją i całą rodzinę Łęckich osacza i podporządkowuje sobie?
Nikt nie pomyślał też, jak porównać „Odę do młodości", Adama Mickiewicza i „Koniec wieku XIX”, Kazimierza Przerwy-Tetmajera, kiedy w spisie lektur obowiązkowych mowa jest o wyborze wierszy Przerwy-Tetmajera i większość nauczycieli omawiała nie ten, a inne utwory poety.
A matura z matematyki? Na początek, błąd w zadaniu nr 1 na poziomie rozszerzonym. Uczniowie nie dostali istotnej dla rozwiązania zadania informacji (o stopniu wielomianu) i musieli się tego domyślać (sic!). Urzędnicy MEN twierdzą, że do zadania można było podejść w sposób „rutynowy lub bardzo nierutynowy”. Słyszał ktoś kiedyś coś podobnego?
(...)
Kiedy „eksperci” z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej fatalnie przygotowali egzamin maturalny z biologii w 2006 roku, Minister Edukacji Narodowej przystał na propozycję dyrektora CKE, Marka Legutki – wprowadzenia tzw. „amnestii maturalnej”. Błędy w arkuszach egzaminacyjnych były fatalne, ale z „ratunkowej” propozycji mógł skorzystać, kto chciał. Podniosła się wrzawa, bo miesiąc po objęciu urzędu wzięliśmy odpowiedzialność za niechlujstwo naszych poprzedników. Dzisiaj nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za bałagan i skandaliczną niekompetencję w oświacie. W tym stanie rzeczy Ministerstwo Edukacji Narodowej zdaje się być bytem zbyteczny. Gdyby go nie było przynajmniej nie miałby kto wprowadzać zamętu.
W tegorocznych maturach zawiódł, jak zawsze dyrektor CKE Marek Legutko, zawiodła minister edukacji Katarzyna Hall i zawiódł premier-turysta Donald Tusk. Tylko kasztany zakwitły, jak co roku.

-
dobrze, że choć kasztany nie zawiodły.... A my jak na ...
... "Tytaniku". Statek tonie, a orkiestra gra... przez najbliższe pięć minut ku radości i przy poparciu gawiedzi...
~a 2008-05-15 19:36
-
Tusk jest przy sterach, a dziury w dnie robi hallowa. ...
... Ekipa na medal... z kartofla. Pozdrawiam ir
~ir 2008-05-15 19:38
-
Panie Mirku, podziwiam pańskie szczere zatroskanie ...
... edukacją, i to pomimo doznanych krzywd od uczniów i nauczycieli, których pragnęliście z ministrem postawić na piedestał i obdarować słuszną kasą. Naród powinien jednak ... ofiarować panu ten senatorski fotel.
~Michaś 2008-05-15 22:06
-
Spacerowałem dziś nad jeziorem i spotkałem grupę ...
... nauczycieli w wieku przedemerytalnym z grupą maturzystów. Na me pytanie, o cel poszukiwań, odpowiedzieli, że nurkują w poszukiwaniu wora, w którym wrzucili ministra ... Giertycha do jeziora.
~Michaś 2008-05-15 22:08
-
------
-
Tam w Ameryce Południowej łatwiej o "trawkę" i "kokę" - ...
... Donalda ciągnie do przyzwyczajeń :)) Ot, co!
~znam ja ich 2008-05-15 21:46
-
------
-
Szanowny Panie ! Mam jedno pytanie: kto płaci za podróże ...
... prezydenta ?
~jerzy 2008-05-15 21:05
-
Panie Jerzy, sądzę, ze gospodarze, to w końcu kupiecki ...
... naród :)), mam nadzieję że pan prezydent nie dopłaca do tych wypraw nad Morze Martwe
~m 2008-05-15 21:44
-
------
-
Panie Mirku- premier do Peru , prezydent do Izraela, tylko ...
... minister Hall na "swoim miejscu", jak dobrze, że o tym nie wiedział Been Laden i spółka bo dopiero by było !!! W rozmowach ze znajomymi nauczycielami ... słyszałam, że zaczynają doceniać Romana Giertycha i okres jego urzędowania (mimo, że wcześniej nie byli jego zwolennikami) i to jest pozytywne.
Znajomi pytają gdzie mogą sie podpisać pod apelem w sprawie m.Hall
Pozdrawiam Pana
~Zuza 2008-05-16 00:37
-
Pozdrawiam, Pani Zuzo! Słysze podobne głosy z różnych ...
... stron. Z Premierem Giertychem wiedzieliśmy co chcemy zrobić w oświacie i - jak to zrobić. Teraz panuje chaos. Prosze sobie wyobrazić, co by się dział, gdyby takie ... wpadki były za naszej kadencji? :)) Ale kij sięgnie i panią Hall. Proszę przekazać Przyjaciołom adres: http://www.odwolachallowa.pl/ Pozdrawiam serdecznie m
~m 2008-05-16 07:15
-
------
-
Panie Ministrze, Osobiście nie żałuję maturzystów, bo ...
... potencjalnie większość z nich głosowała na PO (partia cooooool!) i sami są sobie winni. Niech mają żal do Tuska i teraz wysyłają SMSy do ... Machu Pikchu (przed ... wyborami świetnie im to wyszło).
Dla uspokojenia biednych maturzystów przypominam, że według koncepcji liberałów (KLD-pamięta ktoś tych aferałów?) Polacy mają być raczej pracownikami najemnymi, a do tego często matura nie jest potrzebna (sprzątanie kibli na Zachodzie, domów, opieka nad staruszkami).
A na przyszły rok na maturę z polskiego proponuję omówienie znanej sentencji J. Kochanowskiego: "Polak przed szkodą i po szkodzie głupi."
Pozdrawiam
~krytyk_2008 2008-05-16 11:39
-