Ja w klasykach siedzę- głównie. Jak mam lektury w tym roku to o tematyce z II
wojny świetowej. Przerabiałam "Kamienie na szaniec" a teraz mamy czytać
"Pamiętnik z powstania warszawskiego". Bardzo fajne :) jedyne czego nie
przeczytałam z lektur do końca to "Qvo vadis?" i "Opowieści o Pilocie Pirxie".
A tak to Pan Tadzio spoko ;)
Pokoik sprzątnięty gegra odrobiona, za angielski się może wezmę pouczę się o
pingwinach cesarskich (po angielsku). Tak to normalka :) Pozdrawiam.

· 

Alek i Rudy. Czytałam niedawno "Kamienie na szaniec". Wstrząsające:/ Ale odwaga
była ogromna:( A Zośka... Ehh.
A Stanisław Lem. Kurcze. Balki robotów były naprawdę super. Ten człowiek miał
rewelacyjną wyobraźnię. Zawszę kiedy muszę napisać opowiadanie i bardzo mi się
tego nie chce, bo nie mam pomysłu wzoruję się na Cyberiadzie. Ile trzeba było
mieć "tego czegoś" żeby to napisać!

Aleksander Kamiński
100 lat temu urodził się Aleksander Kamiński,profesor UŁ, twórca Szarych
Szeregów,działacz harcerski,autor Kamieni na szaniec.
Człowiek dla którego sprawą nadrzędną była praca dla Państwa Polskiego i
wychowanie polskiej młodzieży.
Czy ktoś w Łodzi o Nim pamięta?


Mnie nie wciąga. Taką mam psychikę. Filmów też nie oglądam, bo rzadko który mnie
wciąga. Nie interesuje mnie urojone życie. Wolę prawdę niż fikcję. Bardzo lubię
"Kamienie na szaniec", bo przedstawia prawdę. Tak, jeśli ksiązki to tylko oparte
na faktach autentycznych.

· 

Oh, dziekuje za słowa pocieszenia...serdecznie dziękuję:/ A Władcę Pierścieni
czytałam ale siedział mi w głowie po oglądałam go na DVD w przeddzień egzaminu.
A o Wiedźminie to zawsze pamiętam bo uwielbiammmmm.
A propos "Kamieni na szaniec" to moja kolezanka też to tam wpakowała. Natomiast
druga wymyśliła nawet Michała Anioła: "Był biedny i obdarty a okazał się
uduchowiony" no może nie takimi słowami ale o to chodziło:)
Dopiero teraz jak pomyśle to przychodzi mi wiele przykładów np. "stary człowiek
i morze" czy "alchemik" . Ale wtedy byłam tak zestresowana że wydawało mi się,
że w życiu przeczytałam 3 ksiażki: Wł. Pierścieni, Wiedźmina i Skąpca (nie wiem
czemu przyszedł mi wtedy do głowy ale nijak mi nie pasował:)
Jestem przybita bo na próbnym miałam 49/50
Natomiast na przyrodniczym dzisiaj poszło mi całkiem nieźle więc nie jest
najgorzej:)

>Porównanie bandytów Saddama do polskich
> partyzantów z czasów II Wojny Światowej jest całkowicie nie na
miejscu - ci
> nosili oznaczenia bojowe, niektórzy nawet mundury. Ale nie
byli bandą tchórzy
> tak jak Tikritczycy, którzy po zamordowaniu żołnierza uciekają
w tłum.

Bandyci Saddama?
Zabawne, bo własnie mianem bandytów niemcy określali złapanych
partyzantów. Nadal nie widzisz powiązań? Moze pomoze ci czytanie
literatury - proponuje 'kamienie na szaniec' chociażby. Akcja
pod Arsenalem jest dobra analogia do ostrzeliwywania
amerykanskich/polskich pojazdow.
I dla twojej informacji - polscy partyzanic nosili
oznaczenia/mundury tylko podczas akcji nie dziejacych sie w
miescie, gdzie nie musili sie maskowac. Jezeli myslisz, ze
polscy partyzanci biegali po okupowanej warszawie z bialo-
czerwonymi opaskami na reku (nie mam tu na mysli okresu
powstania warszawskiego), to sugeruje powtorzenie podstawowki -
najlepiej dwa razy.

"Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec"
" Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec "
Weterani, Ci spod MONTE CASSINO, TOBRUKU, FALAIS, Bitwy "Battle of Britain"
wreczyli Pulkownikowi Ryszardowi Jerzemy Kuklinskiemu Zlota Odznake SPK ze
slowami " My Ci nic wiecej nie mozemy dac bo to jest najwieksza rzecz jaka
posiadamy.
OPINIA POLL PRESS AGENCY

OUR HERO - NASI BOHATEROWIE
" W imieniu rodziny, przyjaciol i swoim mam honor i zaszczyt uscisnac Panu -
Pulkowniku dlon za ta wielka rzecz, ktora Pan zrobil dla Polski ". Polonia
okreslala Pulkownika " jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec ". Czlowiek
Roku 1992, "SOVRANO ORDINE MILITARE DI POLONIA"...oraz incjatywa budowy pominika
..oraz ta osobista troska o swoje imie.
OPINIA POLL, PRESS AGENCY
HIGH SOCIETY POLONIA PATRIA
Bonawentura Solski

OPINIA POLL PRESS AGENCY
" Opinia multiplex patria uno ". Pulkownik Raszard Jerzy Kuklinski otrzymal z
rak weteranow tych spod MONTE CASSINO, FALAIS, Bitwe "Battle of Britain",
NARWIKU, ARNHAIM, marynarzy, lotnikow.. WIELKA POLSKA ARMIA NA ZACHODZIE -
resztki tej polmilionowej pieknej mlodziezy, ktora wydarla nas z piekla tego
swiata Zlota Odznake SPK.
Pulkownik zostal CZLOWIEKIEM ROKU 1992 w Kanadzie. Byl " jak kamienie przez
Boga rzucone na szaniec ".
OPINIA POLL PRESS AGENCY
BONAWENTURA SOLSKI

Przeczytaj, jeśli nie czytałeś "Kamienie na szaniec" jak harcerze Szarych
Szeregów najgorszemu hitleroeskiemu oprawcy przed wykonaniem wyroku na ulicy
odzytywali jego treść. Ryzykowali przy tym jeszce bardiej. Przeczytaj jak
zachowywało się SS i gestapo. Jeśli po tym wszystkim będziesz nadal porównuwał
terorystów z AK a Amerykanów lub Izraelczyków z hitlerowcami to znaczy, że
głupota może być BEZGRANICZNA.

Daj spokoj,
z jakas 21-letnia idiotka bedziesz dyskutowal? Przeciez w tym wieku
doswiadczenia zyciowe to mieszanka Britney Spears i "Kamieni na szaniec",
miejmy nadzieje, ze zmadrzeje za jakas dekade (czasem zastanawiam sie, czy
podniesienie wieku wyborczego do 26 nie byloby zlym pomyslem).

-Dano,jesli spotykam sie z ksiazka,ktora ma byc zreszta podrecznikiem dla
mlodych a z ktorej az bluzga falszem i nienawiscia do wszystkiego co polskie to
sam krzycze AUTOR i patrze na okladke.Nie spodziewalem sie zadnych konkretnych
nazwisk,raczej rosyjskie,a znalazlem to co znalazlem.
-Nie zgrywaj pierwszej naiwnej,oczywiscie nie znalazl sie zaden Polak zdolny
napisac uczciwy podrecznik,bo mu takiego nie wydali.Kamienie na szaniec
Kaminskiego znalazly sie wsrod lektur szkolnych dopiero po 56 r.
-Nie,nie jestem mlody ale z takich podrecznikow sie nie uczylem.To podrecznik
mojej matki.Moje tez byly zafalszowane ale w inny,bardziej dyskretny sposob.
I dlatego jeszcze raz podkreslam,ze Fredzio celowo lub nie budzi upiory,choc
UDAJE glupka

kamienie na szaniec
Budowniczy nowej nawierzchni rynku rzucili hałdy kamieni brukowych w różnych
częściach rynku. Dobrze, bo jak to zrobić inaczej, żeby miec maeriał pod ręką.
Ale tu wkracza nasz obywatel, Polak nieugięty i wolny. Owoż i jeden z takich
nieugiętych wziął kamień brukowy z hałdy obok banku Millenium i próbował
sprawdzić wytrzymałość jednej z kilku lamp zamontowanych w chodniku
prowadzącym wzdłuz kamienicy, gdzie mieści się bank, do tawerny "Zaułek".
Sprawdzian wyszedł pomyślnie dla nieugiętego, ale niepomyślnie dla lampy -
lampa został rozbita.

A JA ODPOWIEM ...
bo pytanie raczej niewinne :) po prostu taka "top-ografia" :) Przy mnie, na
Śmiałej mieszka Wajda z żoną (ja niestety "Mickiewiczowska" kamienicznica, nie
posesorka domku), w okolicach pl.Słonecznego mieszka też pan Maciej Zembaty i
pan Weiss. Na Mierosławskiego mają galerię siostry Wahlówny. Gdzies niedaleko.
bo widujemy się na spacerach musi pomieszkiwać Pani Janowska. Kiedyś niedaleko
mnie mieszkała pani Wanda Warska. W sąsiedniej klatce - moja ulubiona sąsiadka,
wdowa po panu prof. Strzemboszu - pani Maryla - z domu Dawidowska,
siostra "Alka"- "Długiego" znanego z Kamieni na Szaniec chociażby. Piękna
postać, choć pewnie więcej ludzi dziś wie, kim jest jakaś Doda Elektroda :
(((Pozdrawiam.AAAAAAAAAAAAAA zapomniałam: kiedyś kręcił się tu Adam Ferency,
ale jakiś czas go już nie widzę.

Czerwiec,pazdziernik,grudzien - miesiace tak znaczace w historii PRL. Trzeba o
nich pamietac, zwlaszcza ci, ktorzy tak narzekaja na Rzeczpospolita. Bo teraz
byloby absolutnie wykluczone strzelanie do robotnikow, mysle,ze mlodzi w ogole
sobie tego nie wyobrazaja. Wczoraj Wiadomosci przypomnialy slawetne nagranie
owczesnego premiera i tekst o ucieciu reki podniesionej na wladze ludowa.
No coz - ci co zgineli, czy znowu byli jak kamienie rzucone na szaniec?

Dobrze stalo sie,ze chociaz 60-ta rocznica Powstania Warszawskiego jest
uroczyscie obchodzona.
Jego uczestnicy odchodza a mlodsze pokolenia zapominaja , nalezy podtrzymac
pamiec o tych co wlaczyli i gineli.
Z tej okazji warto przypomniec o takich zapomnianych ksiazkach jak :
Kamienie na Szaniec,Zoliborz,Starowka,Pamietniki Bat.Zoska.

Czesc,
przypomniales mi wlasnie "Kamienie na szaniec" i zamachy np. na "Cafe Club" -
jestem ciekaw gdzie spotyka sie gubernator dystryktu teraz (wczesniej mieszkal
w palacu Bruehla)?
Ciekaw jestem czy teraz liczniki beda odczytywane w srodku nocy ...
Pozdrawiam
"podroznik"

PS.
Wlasnie przypomnial mi sie kawal z lat wojny :
W srodku nocy do drzwi w jednym z warszawskich mieszkan puka facet i mowi jakies
zdanie - zupelnie bez sensu. Potem jeszcze jeden,itd.
Po godzinie ktos z hukiem w tym domu otwiera okno i wrzeszczy :
Tutaj mieszka spokojny volksdeutsch - wasze zebranie jest dwa domy daleejjjj !

zbigniew brzezinski - kto pierwszy chyci za kamien
ano tak sie zastanawiam

wlasnie zaobserwowalem pana brzezinskiego
wsrod krytykow najostrzejszych
pana busza dablju

chytac kamienie i na szaniec
czekam na najciekawsze pomowienia
o esbectwo i kryptokomunizm pana b.

nostromo

Polska mogla zostac sojusznikiem Niemiec
Gość portalu: Perła napisał(a):

> Decyzja o obronie to poważny błąd był. Bombardowano miasta i wsie, gineli
> ludzie... Trzeba było od razu poddać się. A Hubala wykląć.

Polska mogla zostac sojusznikiem przeciwko komunizmowi. Uniknelaby byc moze
pozniejszych 45 lat komunizmu. Bylo to marzenie Hitlera i po to odbywaly sie
polowania w Puszczy Bialowieskiej. Polska miala wiec wybor. Nie bylo jedynym
rozwiazniem "rzucanie kamieni na szaniec" przeciwko dwom wrogom.

Do patriotycznej Gini z zagorzałym serduszkiem
Historia kraju, w którym MY żyjemy to ta od Sendlerowej i ta z "Wokół
Jedwabnego".
Od "Kamieni na szaniec" i "Diamentów z Powstania" poprzez historię ghett z
judenratami i żydowskimi policjantami w nim, do mordów na Żydach przez NSZ.
Pogromach Żydów w latach 1918 -1939. Pogromach Żydów w okupowanej Warszawie i
nie tylko. Poprzez "Campo di Fiori" Miłosza. Ten kto widzi tylko jedną stronę,
ma zaćmę. By spać spokojnie trzeba zdać sobie rachunek z całości życia narodu.
Ty jesteś ślepa. Nie chcę napisać, że głupia. Ty i inne patriotyczne serca,
które Cię "reanimują" werbalnie. W sieci oczywiście.
Urbanem mi pachniesz, Gini.

pan.scan napisała:

> Historia kraju, w którym MY żyjemy to ta od Sendlerowej i ta z "Wokół
> Jedwabnego".
> Od "Kamieni na szaniec" i "Diamentów z Powstania" poprzez historię ghett z
> judenratami i żydowskimi policjantami w nim, do mordów na Żydach przez NSZ.
> Pogromach Żydów w latach 1918 -1939. Pogromach Żydów w okupowanej Warszawie i
> nie tylko. Poprzez "Campo di Fiori" Miłosza. Ten kto widzi tylko jedną
stronę,
> ma zaćmę. By spać spokojnie trzeba zdać sobie rachunek z całości życia
narodu.
> Ty jesteś ślepa. Nie chcę napisać, że głupia. Ty i inne patriotyczne serca,
> które Cię "reanimują" werbalnie. W sieci oczywiście.
> Urbanem mi pachniesz, Gini.
>
>
Sluchaj Scanie panie Ty i Twoi przyjaciele piszecie ciagle i na okraglo o
jednej stronie medalu ,wiec zeby nie bylo nudno to ja pisze o tej drugiej.
Wiec robmy swoje Scanie Ty o Jedwabnym ja o Sendlerowej i tak bedzie ok, nie
bedzie nudno i bedzie jakas rownowaga.

Shalom Scanie panie

"Przed kilkoma tygodniami podaliśmy komunikat Kierownictwa Walki Konspiracyjnej
z 25 maja br. o zastrzeleniu w kawiarni >>Adria<< w odwet za bestjalstwa
niemieckie popełniane na więźniach, trzech oficerów, funkcjonariuszów Gestapo.
Zwięzły komunikat wojskowy pragniemy uzupełnić szczegółem dużego znaczenia
moralnego: bojownik Polski Podziemnej, który wykonywał ten akt polskiego
protestu przeciwko potwornym zbrodniom Gestapo - SZEDŁ WYKONAĆ ZADANIE Z PEŁNĄ
ŚWIADOMOŚCIĄ TEGO, ŻE ZGINIE. Kier[ownictwo] Walki Konsp[iracyjnej] nie użyło
bomby - tu bowiem nie chodziło o wytracenie którychkolwiek Niemców. Chodziło o
wyszukanie z pośród tłumu gości jedynie gestapowców i o ich uśmiercenie.
Człowiek, który podejmował to zadanie WIEDZIAŁ, że z lokalu przepełnionego
wojskowymi Niemcami ŻYWYM NIE WYJDZIE. W kieszeni ubrania miał pismo,
zawiadamiające o powodach akcji, grożące wzmożonym odwetem, jeśli bestjalstwa
gestapowskie nie ustaną. Ten bojowiec w pełni świadomości idący na śmierć - to
ślusarz Jan Kryst.

Z artykułu Aleksandra Kamińskiego "Kamienie przez Boga rzucane na szaniec",
Biuletyn Informacyjny, Warszawa 23.06.1943 nr 25. Cyt. za A. Kamiński "Wielka
Gra", Warszawa 2000,"

Polacy nie lubią...
..kiedy KTOKOLWIEK próbuje im reglamentować dostęp do mediów. W sprawie
zacytowanego przez Ciebie hasła polecam lekturę "Kamieni na szaniec". Miałem
okazję czytać pierwsze wydanie powstałe jeszcze w czasie okupacji. Otóż nawet
tam autor przyznał, że akcja antykinowa była JEDYNĄ porażką tzw. małego
sabotażu. Pięknie to zresztą świadczyło o jego pisarskiej rzetelności.

Znakomita rozmowa
ale pora późna, więc na jutro przekładam czytanie i odpowiedź. Wrzuciłem
do "ulubionych" - dzięki.

W rewanżu dodatek w TP poświęcony Powstaniu:

tygodnik.onet.pl/2133,dzial.html

i artykuł Kalickiego z wczorajszej GW o niewyobrażalnej niekompetencji
(szczególnie tak celebrowanego ostatnio Chruściela- Montera) tych, którzy
rzucili "kamienie na szaniec". Artykuł oparty na dotychczasowych opracowaniach
n/t Powstania.
Może dla niektórych czytelników kontrowersyjny - ale z pewnością odpowiadający
na wiele pytań o nieznajomości przez naszych dowódców i krajowych polityków
uwarunkowań politycznych Polski w świetle gry Alianci zachodni - Sowiety w
kontekście rozmowy Kunert-Żaryn (choć tę ostatnią przeleciałem dość pobieżnie)

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2206463.html

Choć jestem jeszcze małolatą, twierdzę,że nazwa i wystruj pubu są nie na
miejscu.O.K., nazwę jeszcze zniosę, ale zdjęcia niemieckich żołnierzy
przytłaczają i oburzają...Czasy wojny minęły, zamknijmy ten rozdział!!! Czemu
MY BYDGOSZCZANIE nie możemy pokazać się z "POLSKIEJ" strony?
P.S. Szanowni Właściciele: Jeśli nie czytaliście jeszcze "Kamieni na szaniec"
to najwyższy czas na to!Warto.
Z pozdrowieniami od Przyjaciółki "Alka", "Rudego" i "Zośki"

A ja popieram stryja!! Jakim prawem ty "Alku" nazywasz Pawlaka powłuczynami PRL-
U?!!! Za jego rządów ludziom, a szczególnie rolnikom żyło się o wiele lepiej!!
I jest to niezaprzeczalny fakt z którym trudno polemizować! Natomiast obecna
ekipa rządząca i jej poplecznicy (ci z forum również!!) narazie dużo krzyczą i
póki co zamierzaja robic czystki! Niby takich mieli mieć fachowców a psiłkują
się ludźmi PO (i to nie tylko chodzi o Religę!). I jeszcze jedno-Ty Alku nie
nerwuj sie tak i nie wkurzaj na stryja, bo on ma racje! Rzeczywiście
nick "Alek" może prezede wszystkim kojarzyć się z Alkiem K. który jak mało kto
zalicza się do powłuczyn PRL-U!! I nie dyskutuj z tym faktem bo nie ma sensu! A
z jakiej racji Ty porównujesz się do Alka z "Kamieni na szaniec"?!!! O co
walczyłeś "malutki człowieczku" że chcesz równać sie z takim bojownikiem,co?!!!
I to kto-Alek-pomyje PRL-U,ha,ha,ha...

"Kamienie na szaniec", czyli w poszukiwaniu now...
Belfrze Saszku, w kolejnym numerze "Kujona" jakoś tak
skromniutko wycofałeś się z poglądu, że "Kamienie na szaniec"
były źle widziane w szkole. Ale tutaj, na stronie "Gazety"
głupstwo wisi. Źle by było, gdyby ktoś młody dał się nabrać i
uwierzył w to.
Dlatego napisz, belfrze Staszku, że:
1. "Kamienie na szaniec" nieprzerwanie kilkadziesiąt lat są
lekurą szkolną (i o to chodzi).
2. Dwadzieścia lat temu, w roku 1982 Wydawnictwo "Nasza
Księgarnia" po raz kolejny wydrukowało ten tekst w nakładzie,
drobiazg, 200 000 (słownie dwustu tysięcy) egzemplarzy.
ściskam spracowaną i zabrudzoną kredą rękę
belfer Adam

Sprostowanie
Panie Adamie, okazał się Pan szybszy ode mnie, dziękuję.
Rzeczywiście, "Kamienie na szaniec" nie były oficjalnie
zabronione w latach 80. Niemniej moje wspomnienie jest bardzo
osobiste i w mojej szkole, w której niepoddzielnie rządziła pani
dyrektor o czerwonych poglądach, mówienie o Armii Krajowej nie
było mile widziane. Więc dyskutując o tej książce, mieliśmy
poczucie, że łamiemy tabu. Pozdrawiam. Staszek Dutka.

Tekst p.Dutki o "Kamieniach na szaniec" nie ma tytułu "Moje
wspomnienia z dzieciństwa" tylko pretenduje do podawania
dzieciom prawdy o historii i literaturze i ma charakter
quasipodręcznika. Dlatego, o ile wspomnienia kazdy ma jakie ma,
i je p.Dutka opisał, to zapis w końcu tekstu na temat Aleksandra
Kamińskiego ma charakter informacji historycznej o faktach.A
fakty, jesli chce się je podać uczniom i nie tylko, zwłaszcza w
taskim nakładzie, trzeba sprawdzać!!!!!Niestety okazuje się, że
wiedza historyczna p.Dutki oparta jest wyłącznie na osobistych
wspomnieniach. A to już jest niedopuszczalne - p.Dutka jest
kiepskim, a na dodatek pozbawionym odwagi cywilnej belfrem!

Belfer Staszek jest znakomitym nauczycielem, ale jest młody. Nie
jest łysy, jak Zielicz, ani brodaty, jak Adam. Nie był
(niestety) w harcerstwie, jak my obaj. Więc dlatego (pewnie z
powodu tej młodości) nie może zrozumieć, że lata osiemdziesiąte
w wielu momentach były paskudne, ale czasem były całkiem
normalnie (właśnie normalnie było z tą lekturą - "Kamieniami na
szaniec"). Gdyby był harcerzem, brałby być może udział w
rajdzie "Arsenał", a może 1 sierpnia byłby na Powązkach i coś by
o latach osiemdziesiątych wiedział więcej, a tak to tylko
pamięta swoją "czerwoną" dyrektorkę. Trochę żal mi belfra
Staszka. Bo nauczycielem jest znakomitym, wiem coś o tym.

Powiem Ci tylko tyle, nie wierz w żadne przecieki... zwykle są tak głupie i
małoparwdopodobne, że aż żal :-) Np. na naszym teście gimnazjalnym miały
być "Kamienie na szaniec", a było o teatrze...

Wiem, że sie stresujesz, ale nie wierz w przecieki...

Pozdrowionka i powodzenia

PS. Macie jakiś próbny? Jeśli tak, to bym bardziej warto go napisać bez żadnych
pomocy, bo wtedy wiesz na co Cie stać... na głównym możesz kombinować, na
próbnym nie warto :-)

Ja chwilowo, tuż po przeczytaniu tematu, nie byłem pewien o co chodzi. Miałem
też myśl, że chodzi o ubranie. ale jak było "nie szata zdobi cżłowieka, to co
jest jego wartością" (czy jakoś tak) to apropo ubrania nie zgadzał się rodzaj,
więc już wiedziałem, że to chodzi o człowieka ;]

Ja dalem
1) Matkę Teresę z Kalkuty (wszystko, co miała, oddawała biednym, sama żyła w
nędzy, a jednak przeszła do historii, jako wspaniały człowiek, a ostatnio nawet
błogosławiona)
2) Popiela ze "starej Baśni" (ubierał się we wspaniale zdobione szaty, ale byl
okrutny i zły, nawet tak pięknie ubrany wywierał na czytelniku bardzo negatywne
odczucia)
3) no... ciutke naciągane.. ale kto wie Bohaerowie "Kamieni na Szaniec"
(napisałem, że Kamiński nie skupiał się za bardzo na strojach bohaterów, nie
opisywał ich za bvardzo, bo wiedział, że nie to jest najważniejsze,
najważniejsze są ich czyny i wspaniałe cechy charakteru, a ja jestem (jako
Polak) bardzo im wdzięczny, i nie ważne jest tak sięubierali, bo ważne jest, co
robili)
Nie wiem jak ocenią. Może arumentacja nie najgorsza, ortografia też, ale
interpunkcja leży, a styl i leży i kwiczy :]

Rudy, Alek, Zośka w "Kamieniach na szaniec", cz...
Nie jestem emerytem ani rencistą. "Rudy", "Alek" i "Zośka" są dla mnie
wzorem. Nawiasem mówiąc, kształcenie charakteru to piękna sprawa. Jestem
patriotą i nie wstydzę się tego. Do szkoły w której uczy Staszek Dutka, nie
poślę swoich dzieci. Nie chcę, żeby uczył je ktoś, kto zgrywa się na
wyrośniętego chłopca (jak prezydent Bill, minister Joschka, czy guru Jurek).

Dla scisłości!
Hanka Sawicka zginęła mniej więcej w tym samym czasie co bohaterowie "Kamieni
na szaniec" i w podobnym wieku- gestapo zastrzeliło ją ostrzeliwującą się do
ostatniego naboju na Mostowej (kolo teatru Stara Prochownia)w roku 1943!W
czasie okupacji młodzi ludzie wstępowali do organizacji z ktorymi udało im się
złapać kontakt.Mogło się równie dobrze zdarzyć, że to Rudego (z AL)zastrzelono
by na Mostowej, a Hanka Sawicka(z AK) zostałaby zakatowana w Alei Szucha.

> nie jest etos romantyczny tylko czysty pozytywizm. To był ten patriotyzm, o
> jaki teraz chodzi - patriotyzm dobrych obywateli. A czasy były takie, że te

Całkowicie się z Tobą zgadzam. Zośka i inni wybrali karabin - nie dlatego, że
marzyli o strzelaniu, tylko że "normalnie" żyć się wtedy nie dało. Gdyby nie
wojna, pewnie zostaliby inżynierami i czym tam jeszcze. Dla mnie "Kamienie na
szaniec" były właśnie książką o takim wyborze dokonanym w strasznych czasach, o
odwadze takiego wyboru, i jego konsekwencjach.

Ja tylko pytałem, bo nie wiedziałem, czy Warszawiaków piszesz z małej litery z
niechęci do nas, czy przez przypadek, nauczyciel nie robi takich błędów.
Mniejsza z tym . Ja jestem uczniem liceum i Kamienie na Szaniec to z tego co
pamiętam było jedną z lepszych lektur. Jest to moim zdaniem książka, której
wartości są ponadczasowe.

A powiedz jeszcze co byś wtrącił na miejsce Kamieni na szaniec do kanonu
lektur, o podobnej tematyce i wnoszącej podobne wartości?

Dziecinką to ja już jakiś czas nie jestem, a na pewno nie jestem nią dla
Ciebie. I nie jest prawdą, że wszystko jest zależne "od czasu , miejsca i
sytuacji politycznej". Są pewne rzeczy niezmienne. A akurat "Kamienie na
szaniec" SĄ paradokumentem - wyidealizowano postaci, ale nie fakty, pochlebiam
sobie, że troszkę o tym wiem. A to, o co walczyli bohaterowie tej powieście,
jest jednoznaczne, dziwne, że tego nie widzisz.

moje ulubione lekturki (jeszcze z dawnych lat :D)
Jestem dopiero w pierwszej klasie, więc lektur licealnych sobie jeszcze za
bardzo nie przyswoiłam. Tak na prawdę najmilej wspominam dawniej czytane (co
prawda na przymus) książki:
1. "Kamienie na szaniec" A. Kamińskiego
2. "Kłamczucha" M. Musierowicz
3. "Król Maciuś Pierwszy" J. Korczak
4. Opowiadania Marka Hłaski

"Kamienie..." zakazane ???
W dzisiejszej GW (Kujon) p. Staszek Dutka wali z grubej rury:

"Lata osiemdziesiąte. Mam 14 lat. Na lekcji polskiego omawiamy "Kamienie na
szaniec". Z nabożeństwem i wypiekami na twarzy. Potajemnie, by nie zauważyły
władze szkoły. Ta powieść jest zakazana."

Nie wiem do jakiej szkoły chodził p. Dutka, ale ja do jednej z podstawówek na
warszawskim Targówku. W 1985 roku również miałem 14 lat i "Kamienie na
szaniec" omawiałem zupełnie jawnie, przy udziale widecyrektor szkoły, która
uczyła nas języka polskiego. Powieść ta wychodziła po wojnie wielokrotnie, w
dużych nakładach i - o ile pamiętam - była wówczas lekturą obowiązkową.

Pzdr

Kamienie na szaniec nie były obecne w szkole tylko za Stalina.Co więcej, w
latach osiemdziesiątych zrobiono film o akcji pod Arsenałem i pokazywano go w
telewizji.A.Kamiński byl autorytetem w ZHP od roku 1956.Naprawdę od 1956 roku w
Polsce mozna było czytac wszystko, poza aktualna "bibułą" polityczną!

Drogi Panie Dutka!
Opowiada Pan ewidentne androny."Kamienie na szaniec" Aleksandra Kamińskiego
były w lekturach szkolnych już za Gomułki.Istnienie AK wymazywano z historii
szkolnej za Stalina .Ja juz jako uczeń liceum miałem (i była to lektura
obowiązkowa) "Kolumbów" Bratnego (moje polonistka była sekretarzem POP w
Poniatowskim, a potem dyrektorem tego liceum oraz żona wysokiego oficera LWP).
W tym samym czasie wyświetlano serial o "Kolumbach". A o czym to jest jak nie o
akowcach? Był też film fabularny i telewizyjny o akcji pod Arsenałem, był film
o zamachu na Kutscherę.Niejaki Moczar(z niezbyt chlubnych intencjach co prawda)
intensywnie dopieszczał środowisko akowskie, również medialnie. Natomiast w
latach osiemdziesiątych Pilsudskiego, legionów, AK , Szaerych Szeregów,
cichociemnych itd. było w mediach i w ksiegarniach aż do przesytu (mam sporo
takich książek we własnej bibliotece).Władzy akurat to to juz nie zagrażało!
Były nawet stosowne dyrektywy (w sprawie tego przesytu)dla TV przed 11
listopada! Jeśli sie czegoś uczy to warto to robić rzetelnie!!!! Może Pański
nauczyciel chciał zwiększyć .zainteresowanie książką tym tanim chwytem?!
Mam nadziję, ze wystarczy Panu odwagi, żeby odwołać głupstwa, które Pan
napisał!

Nie było tragicznie - o co chozi??
Ogólnie nie było bardzo źle, tylko napisałam, że Polska weszła do Unii
1kwietnia 2004 roku ;-)) ale może mi zaliczą, bo trzeba było tylko proces
napisać, a nie datę. W zamkniętym jest wiek XX, w otwartym XVIII, a obszary
były w tekście jak wół: mowa, wiara i coś tam jeszcze. Aha flakonik to kolumna
jońska, a okłdka-fryzury w Egipcie(napisałam że w Grecji;-)) w rozprawce
napisałam o Ramzesie XIII, Kamieniach na szaniec, Zbyszku z Bogdańca i
rycerzach średniowiecznych(Roland i Tristan)

mysle ze nie byl az taki trudny jednak nie twierdze ze mam wszystko dobrze :)
byly podchwytliwe pytania na ktore kazdy ma inna odpowiedz. Nawet co do obrazu
sa watpliwosci ja np zaznaczylam ze swiatlo podkresla niektore kobiety i
mezczyzn a moj znajomy ze obrazy. W rozprawce podalam za przyklad Santiago
z "stary czlowiek i morze" Rudego Alka i Zoske z "Kamienie na Szaniec" i
Harpagona ze "Skapca". Zapewne mam duzo ortow bo to moja pieta achillesa. No
coz badzcie dobrej mysli bo to najwazniejsze :>

ehh ten test przeciez byl prosty bez wiekszego wysilku go wykonalem moze nie
bede mial max ale jak sprawdzalem mam 1920 z zamknietych. rozprawka byla
idealna do napisania bo mozna bylo napisac o wszystkim ja naprzyklad przeszdelm
od pieknej i bestii ,przez kamienie na szaniec i opowiesc wigilijna az do
antycznej rzezby

Bzdura! Po pierwsze na pewno guzik. Po drugie w pytaniu 20. autorzy pytania nie
odrózniają pierwotnego tekstu od cytatu. Cytat ten jest w "Kamieniach na
szaniec" właśnie cytatem ze Słowackiego i tylko jemu moze być przypisany. Nie
mówiac już o tym, ze "Niekończąca się opowieść" czy Terakowska nie są aż takimi
klasykami, aby ich znajomość była obowiązkowa. A dzieci z podstawówki nie muszą
(a może nawet nie powinny) czytać Sapkowskiego ani oglądać Matrixa.

Nie ma co liczyc na nas. Podamy ci jedno a ty bedziesz miała co innego. Lektur
do 1 klasy jest mnustwo i to nauczyciel stwierdzi co powinniście przerobić. U
mnie na pewno byli ,,Krzyzacy'' więcej nie wiem, ale pamiętam że miało być tego
dużo a potem i tak przerobilismy tylko 4 ksiażki bo nie było czasu.W III gim
bedzie ,, Pan Tadeusz'' jak nie wcześniej, ,,Syzyfowe
prace'', ,,Antygona'' , ,,Kamienie na szaniec'' co do ostatniej polecamm,
świetna książka, naprawdę o ile ktos lubi czytać o czasach okupacji
niemieckiej. Pozdrawiam

Witam! Moim zdaniem test był taki średni. Jak ktoś nie pamiętał "Syzyfowych prac" ani "Kamieni na szaniec" to miał bardzo nieciekawie. Ja na szczęście nie miałam takiego problemu;) Na polskim powtarzaliśmy wszystkie letury, motywy itd. (brawa dla naszej polonistki;P) Z zamkniętych pytań oczywiście max:D Otwarte też bdb zastanawiam się tylko nad dwoma zadaniami, bo nie wiem czy mi uznają te dwie opowiedzi, ale to przecież tylko 2 punkty;) No i oczywiscie kwestia tego jak ocenią charakterystykę... ;] Jeśli chodzi o częsc matematyczno-przyrodniczą to trudne w tym roku było, nie ma co. Ale jak liczyłam punkty to wyszło mi tak co najmniej 45 czyli nie jest źle;) Łącznie to liczę tak na ok. 90 punktów;] Jeszcze ładne ocenki ze świadectwa i już w ogóle. Ogólnie to uważam że test do łatwych nie należał, no ale cóż;) Cieszmy się tym że my w tym roku bynajmniej języka obcego nie pisaliśmy:D Współczuję tym którzy za rok będą równiez taką czesc zdawac, ale jednocześnie cieszę się że my nie musieliśmy się jeszcze tym stresowac:D Najważniejsze że mamy to już za sobą:D:D:D Życzę jak najlepszych wyników wszystkim, dostania się do wymarzonych szkół i oczywiście udanych imprezek z okazji końca egzaminów. Pozdrawiam:)

Sprawdzając wyniki zauważyłam 2 błędy... Najgorzej poszło mi z pracą pisemną -
charakterystyką... ;/ Omawialiśmy tylko z grubsza "Kamienie na szaniec" w
drugiej klasie i nic nie pamiętałam... Połowa uczniów z mojej szkoły oddała
puste kartki, część coś pozmyślała, a reszta ledwo coś napisała w miarę
sensownego... Temat tej pracy był zupełnie nie trafiony...

Charakterystyka to troche zalowa byla poniewaz Syzyfowych prac nie omawialismy u
mnie w szkole ,a Kamienie na szaniec w I gim przerabialismy wiec trudno mi bylo
napisac jak wygladala jakas postac z tej ksiazki... wiec jak dal mnie
charakterystyka zupelnie nie trafiona. No i wogole glupie odniesienie o
dorastaniu w tych ksiazkach ciezko bylo to sformuowac...

Ja mam wszystkie zamknięte dobrze, otwarte raczej też ok, ale
charakterystyka była dziwna. Czytałam Kamienie na szaniec, ale moim
zdaniem polecenie było trochę dziwne. Mogło być lepiej zformułowane
bo nie do końca wiedziałam o co im chodzi z tym dojrzewaniem...
A tak wogóle to myślę, że OKE jak się zorientuję, że większość ma
całe ostatnie zadanie źle to obnizy wymagania odnośnie znajomości
książek. Będzie się liczyć bardziej forma.

nie uważam żeby wymagania dotyczące książek były takie ogromne. co prawda ja
przerabiałam "Kamienie na szaniec" w 3kl, a nie wszyscy mieli tak dobrze,
natomiast "Syzyfowe prace" w 2, więc miałam jeszcze w miarę świeżo w pamięci te
lektury. Myślę, że mogła być trochę większa dowolność jeśli chodzi o lektury,
postaci, np. mogła być rozprawka na taki temat, bo jeśli chodzi o
charakterystykę, to niewiele osób pamięta takie szczegóły jak wygląd zewnętrzny
itp. Poza tym poszło mi dosyć dobrze, wszystkie zamknięte zrobiłam prawidłowo.

Charakterystyka dosyć trudna jak się lektur nie czytało. Kamienie na szaniec
przerabiałem na początku 2 klasy i pamiętam to dosyć mgliście. Natomiast
syzyfowych prac w ogóle nie widziałem na oczy. :/
Także mój Rudy dowodził batalionem i nie miał wyglądu ale przynajmniej punkty za
jezyk będą. Reszta spx.
Ps Kolega z klasy pustą kartkę oddał, wielu wymyślało bohaterów - pełna
improwizacja. Może obniżą progi do liceum??

mi moja nauczycielka powiedziala zeby sie nie nastawiac na rozprawke bo byla w
poprzednich latach i teraz raczej nie dadza tylko zmienia i bedziemy miec cos
innego. ja mialalm o tyle latwiej ze przerabialismy kamienie na szaniec na
poczatku 3 klasy(i tak nie wszyscy przeczytali) ale byla to bardzo interesujaca
ksiazka

Mi poszło całkiem dobrze. Niedawno omawiałam książkę "Kamienie na
szaniec" także wybierając jednego z bohaterów (Rudego) rozpisałam
się tak, że wyszłam ostatnia :D
A tak poza tym to zadania zamknięte były proste, bo opierały się na
tekście. Sprawdzałam wyniki i mam tylko jeden błąd.
Jedyne czego się obawiam to błędów interpunkcyjnych i stylistycznych.
Ale nie ma źle . Najgorsze przede mną xD

Ja miałem kamienie na szaniec w drugiej klasie, ale sobie poradziłem. zamknięte
20/20 ale otwarte mam 3 blędy. Na plastyce nie mieliśmy o perspektywie, nawet mi
to do głowy nie przyszlo. Jednak jestem bardzo zadowolony. Szkoda, że narzucili
nam bohaterow, więcej mogłbym napisac chociażby o Christiane F. z My dzieci
dworca zoo.

Zamknięte były proste. Niektóre troche podchwytliwe ale bez przesady. Za to
otwarte to jakiś kanał ;D Z tym obrazem nie miałam pojecia co napisac -.- skoro
na plastyce rysujemy same g.wniane wazoniki. A charakterystyka to juz kompletnie
mnie powaliła. Jak zobaczyłam co jest do napisania to poczułam sie jakby ktos
mnie właśnie rąbnął patelnia w głowę. Rany. Mówili nam ciagle że bedzie na bank
rozprawka, że charakterystyka to nie. W dodatku Kamienie na szaniec
przerabialiśmy w 1 klasie gima na początku, a Syzyfowych prac w ogóle nie
mielismy więc cudownie :D Lałam wodę jak jeszcze nigdy w życiu.
Ale life is brutal and full of zasadzkas :D


A dajcie spokój, obie te lektóry w pierwszej klasie przerabialismy,
nic nie pamietalam ;]] Wiedzialam tylko, ze byla jakas Zośka,
to napisalam co wiedzialam, czyli ze byl chlopcem z '' Kamieni na
szaniec' A. Kaminskiego ;D Kolega z tymi ' Syzyfowymi pracami'
jeszcze lepiej zrobil, opisal Syzyfa z mitologi ;D
Porazka z tymi testami, zobaczymy jutro.
Powodzenia wszystkim (:

Ekchem. Zobaczyłam temat testu to się ucieszyłam. Pomyślałam, że będzie
charakterystyka więc luzik. Ale jak zobaczyłam "bohater z Kamieni na szaniec
bądź Syzyfowych prac" to mi szczęka opadła. Przegięcie, by stawiać CAłĄ pracę
pod kątem tego, czy ktoś czyta czy nie. Czuję się pewnie w przedmiotach
humanistycznych, czytam lektury, czytałam również opracowanie, gdy powtarzałam
sobie wszystko, lecz skupiłam się bardziej na problematyce. A tu nagle
charakterystyka i to z góry narzucona. Moja praca przypomina istne lanie wody -
pisałam ją przez pryzmat tego, jaki ktoś jest, gdy dorasta i dopasowywałam to do
Borowicza xD Czyli masło maślane, przekładane masłem z dodatkiem margaryny, taki
masmix x/
Co do zadań zamkniętych - fakt, dosyć proste były. Mam jeden błąd z mamidłem xP
A co mnie baaaardzo zdziwiło to odbita na kolorowa reprodukcja obrazu :D
Ale cóż, będzie jak będzie,no nie? ;P

OMG :|
Z pytaniami zamkniętymi nie było źle 19/20, złapałam się na dynastii
Krzywoustego, grr. ;/ Otwarte, trochę dziwne, ale na szczęście przerabiałam
wszystkie wiersze Baczyńskiego i z tym nie było wielkiego problemu. Byłam wręcz
PEWNA, że nie będzie rozprawki - była przez 2 lata z rzędu i przygotowywałam się
na charakterystykę.. jednak nie spodziewałam się tak tragicznego tematu!
'Syzyfowe prace' tylko oglądałam, a 'Kamienie na szaniec' czytałam na początku
3gim. Potrzebowałam trochę czasu, aby wybrać jakiegoś bohatera i napisać z
sensem.. ;/
Ah.. dzisiaj to był pryszcz.. jutro będzie ZABAWNIE .. :)
Życzę wszystkim powodzenia na mat-prz !!!

Spodziewałem się czegoś trudniejszego, a tu proszę ;] Ciesze się, że była
charakterystyka. Kamienie na szaniec przerabialem z 3 miesiące temu więc
pamiętałem dosyć i opisałem Alka. Moim zdaniem test należał do łatwiejszych, i
dobrze, że nie dali rozprawki <pozdro>

Kurde:/ Jak myślicie - czy jeśli zamiast bohaterów z "Kamieni na Szaniec" albo
"Syzyfowych Prac" przez pomyłkę dałem Pawła Obareckiego z "Siłaczki" jako postać
którą miałem scharakteryzować (napisałem, że był bohaterem "Syzyfowych
Prac"...) to nie uznają, że napisałem nie na temat?

rewelacja!! ;D
znaczy na początku to przerażony byłem, wypieki na twarzy, gorąco ;P
i jeszcze jak przeczytałem temat wypracowania... charakterysyka bpohatera syzyfowych prac!!!! ale ja nie pamietam tego ;P a i kamieni na szaniec ;P no to napisałem o rudym ;P że był mężny, że cośtam cośtam :P generalnie nie umiem pisać wypracowań ;DD pisze wypracowania na pół A4 a mam napisać półtora(haha pozdrawiam panią dyrektor kochana ;D) ja to bardziej biologia i chemia ;D
ale z zamkniętych zadań mam full!!! 20/20 ..
czyli z egzaminu mam już 20 pktów ;D
pozdro i powodzenia wszystkim na jutrzejszym!!!! same 50!!!

Tak naprawde był bardzo łatwy było tylko trzeba przeczytac Kamienie na szaniec
lub syzyfowe prace ale nie licze na max punktów poniewaz zawsze moze sie zdarzyc
ze gdzies moge miec blad. Na poczatku zro stresu ale juz wchodzilismyna sale to
dopiero było. Gigant stres
pozdrawiam

Ja napisałem charakterystyke Aleksandra Kamińskiego, który napisał "Kamienie na
Szaniec". Cholera ;/. Napisałem, że walczył, co robił itd. Pewnie dostane 0pkt.
Nie dość, że scharakteryzowałem autora (a mialem kogoś z ksiązki) to jeszcze
napisalem charakterystyke z rozprawką :(. Dostane jakieś pkt. za to zadanie?
Jestem załamany :(

Nom mi całkiem nieźle. Wszystkie zamknięte mam dobrze.
Z otwartymi też jest OK w miarę.

Ale 32 po prostu w tej centrali egzaminacyjnej ich po**b**o
Charakterystyka jeszcze cudem by uszła ale co to za książki Kamienie na szaniec
i Syzyfowe prace. Maiłem to w pierwszej klasie.

Żal po prostu. Aż się boje jutrzejszej części.

Jak dla mnie to pewnego rodzaju niesprawiedliwość na egzaminie wystąpiła (choć... nikt nie mówił, że sprawiedliwość będzie). Dlaczego? Moja klasa omawiała "Kamienie na szaniec" pod koniec 1. klasy gimnazjum, a "Syzyfowe prace" na początku drugiej. Natomiast mój kolega (również trzecioklasista) tzw. "Kamienie" omawiał niedawno...

Pocieszmy się tym, że jutro bedzie gorzej ;)

wezcie wogole tragedia z ta charakterystyka;/;/;/

ja zmaiast marcin borowicz napislam adam super;/

a kamieni na szaniec woogle nie pamietalam:o

woogle ja zobaczylam ta sotatnia storen z charkterystyka to sie
zalamalam...;/ a z zamknietych juz sprawdzilam mam 16/20...

SUUPER!!
z zamknietych 20/20 maxik
Z otwartych 13/14 tak mi sie wydaje, rypłam sie chyba na tym opisie
wyjazdu Krzywoustego na Pomorze( chyba zadługie napisałam) a jak nie
to dobrze:)
Charakterystyka? Hmh... nie była taka zła, my wszystkie lektóry
przerabiamy barzdo dokładnie, fkt to było rok temu, ale cos tam w
głowie zostało, także odliczając błędy ortograficzne i
interpunkcyjne, stylistyke licze na jakies 12.
Ogółem...45:)
Powodzenia jutro!! Samych 50!
No rzeczywiście problem miał ten kto nie przerabiał "kamieni na
szaniec" i "syzyfowych prac"!

A od kiedy rozprawka jest jedyną dopuszczalną formą wypowiedzi na teśckie gimnazjalnym? Trzeba było liczyć się z tym, że może pojawić się coś innego.

Współczuję nauczyciela j. polskiego, bo "Kamienie na szaniec" należą do pewnego kanonu lektur, podobnie jak i "Syzyfowe prace", choć to akurat trudna ksiażka.

Witam.
Jak dla mnie to nie powinni podawać z jakiej książki tą charakterystykę, tylko
powinno być w poleceniu, by sobie samemu wybrać. Robi się burdel, taki jak
pisali moi poprzednicy, że nie mieli tych lektur w ogóle omawianych. Jeszcze
będzie tak, że będziemy pisać test jeszcze raz :P Co do lektur... To Syzyfowe
miałem omawiane w 1 klasie, nic nie pamiętam, a z Kamieni na szaniec
przeczytałem tylko pierwszy rozdział... Teraz żałuję, ale na szczęście dużo na
lekcjach omawialiśmy :) Napisałem na wymagane miejsce... Obawiam się tylko, czy
na temat :D
W zadaniu 30 napisałem, że tragiczne w dorastaniu była wojna. Będzie punktowane? :D

Powiem tak, że wole Humanistyczny niż Matematyczny. Na Hum. wystarczy myśleć
logicznie, na Mat. trzeba zaś to umieć, nie wystarczy logiczne myślenie...
No nic, w tej sytuacji mogę życzyć tylko POWODZENIA :) Wam, jak i sobie ;)

O matkooo. Od trzech lat moja polonistka tłukła nam rozprawkę;/ przed samym testem tez pisaliśmy tylko rozprawki.. Myślałam że padne jak zobaczyłam charakterystyke... Jeszcze nie czytałam "Syzyfowych prac" <lol> ale jakos wybrnęłam z tematu dzięki "Kamienia na szaniec"... az się boje co będzie jutro o_O

Test był możliwy, chociaż charakterystyki się nie spodziewałem. My "Syzyfowe
prace" przerabialiśmy w drugiej klasie, a "Kamienie na szaniec" mieliśmy przed
egzaminem przerabiać, ale nie wszyscy przeczytali. Przełożyliśmy więc na później
i BŁĄD. Nasza nauczycielka od polskiego mówiła, że pożałujemy tego, ale zgodziła
się przełożyć. I pożałują co niektórzy z mojej klasy. Na szczęście ja
przeczytałem! <lol>.

Ludzie przecież charakterystyka to najprostsze co nam mogli dać! Syzyfowe prace
i Kamienie na szaniec to są podstawowe książki, które powinniście przeczytać!
Moja pani od polskiego strasznie nas tępiła żebyśmy je przeczytali! Jak nasza
grupa zobaczyła, że piszemy charakterystykę to wszyscy byli zadowoleni.

a czy tam nie bylo daty marzec 1944?
wtedy raczej nie powstanie. ;/

hmm, mi poszlo zle, az jestem zdziwiona. kamienie na szaniec przerabialam
poltora roku temu i pamietam tak ogolnie, nie szczegoly dotyczace bohaterow...
syzyfowych prac nie czytalam.
no i na pewno mam zle zadanie o obraz. w szkole owszem, mam plastyke, ale polega
ona jedynie na malowaniu, teorii nie przerabiamy ;/

OłKEj
A dla mnie to jest bez sensu, bo w poprzednich latach na testach nie było
takiego ograniczenia w lekturach, a nie tak jak teraz w tej charakterystyce.
Przecież Kamienie na szaniec i Syzyfowe prace nie są obowiązkowymi lekturami w
gimnazjum, więc jakim prawem kurka dali takie ograniczenie na teście?!! Jeśli
ktoś nie omawiał ani tego ani tego to ma 16 punktów w plecy,a przecież to nie
jego wina!! Ja na szczescie takich problemów nie miałam, ale i tak uważam, że
coś z tym jest nie tak...

jak mi poszło?! :)
JE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
poszłó mi dobrze, choć strasznie się denerwowałem....
napisałem charakterystykę o Alku z Kamieni na szaniec i obawiałem
się że pomyliłem Alka z Rudym...... w sensie w akcji pod
Arsenałem.... z nerwów nie wiedziałem kto ktogo chciał odbić...
ale po wyjściu z sami okazało się że dobrze napisałem i nie
pomyliłem jednago bohatera z drugim!!!! :) wow

nie wliczając pkt. z charakterystyki mam 31/34pkt.
jestem zachwycony!!!!!!!
:)

Siema wszystkim. Mi poszło nawet w miarę.W zamkniętych mam chyba 2
albo3 źle. Ogłoszenie to bez większych problemów. Gorzej było z
charakterystyką bo Syzyfowe prace przerabiałam w drugiej klasie i
nic nie pamiętałam. Kamienie na szaniec co prawda na początku roku
ale zbyt dużo nie pamiętałam z nich o bohaterach :( . Mam nadzieje,
że będzie koło 40 punktów. PoZdRo ;* i Powodzenia

Oj coś mi się ten Egzamin nie podobał :P Syzyfowych prac na polskim
jeszcze nie omawialiśmy, a Kamienie na Szaniec nie całe :P
Przeczytałem Kamienie, ale kiedy to było. Przy pisaniu
charakterystyki mi się lata pomyliły, a co do tekstu z Chłopcem
Polskim to był za trudny trochę do zrozumienia jak do mnie i
wypisałem pierdoły zamiast cechy świata ukazanego :D ;)

Charakterystyka - Nie na temat?
Hmm, kurcze napisałem charakterystykę opisując Zośkę z "Kamienie na
szaniec".Popełniłem duży błąd, a dokładniej napisałem zwykłą charakterystykę,
ale nie uwypuklałem tych tech które nakazywał temat;/
Myślice, że mogę dostać za to 0 punktów bo praca będzie nie na temat?
;//

Ano właśnie. W sumie charakterystyka sama w sobie nie jest trudna. Ale kurde, co
innego, kiedy mamy napisać ją z pamięci, podczas gdy "Kamienie na szaniec" i
"Syzyfowe prace" były omawiane w 1 albo 2 klasie. Ja lałam wodę i coś-niecoś
napisałam, ale założę się, że bez błędów rzeczowych się nie obejdzie.
OKE żywemu nie przepuści.

Hmm, kurcze napisałem charakterystykę opisując Zośkę z "Kamienie na
szaniec".Popełniłem duży błąd, a dokładniej napisałem zwykłą charakterystykę,
ale nie uwypuklałem tych tech które nakazywał temat;/
Myślice, że mogę dostać za to 0 punktów bo praca będzie nie na temat?
;//

Nie no ogólnie to jak liczyłam, z testowych z tymi otwartymi ale bez
rozprawki miałam 30 pkt. więc nie jest źle...ale z charakterystyka
była tragedia, wybrałam kamienie na szaniec ale z tej lektury nie
pamiętałam jak oni wyglądali bo przerabiałam to na początku roku, a
poza tym bardziej nastawiałam sie na jakas rozprawke albo list..ale
za to jutro to dopiero bedzie sieeeksa =D powodzenia

jak myślicie: co zrobią z naszymi egzaminami skoro nie przerabialiśmy ani
"Kamieni na szaniec" ani "Syzyfowych prac"??!! Nasza klasa napisała
charakterystykę Santiago z książki Ernesta Hemingwaya pt: " Stary człowiek i
morze". Tak uzgodniliśmy z dyrektorką.. Ale nie wiemy teraz czy wina jest po
stronie naszej nauczycieli (która z nami tego nie przerabiała) czy komisji,
która układała egzaminy.. Ten test ma za zadanie sprawdzić nasze kompetencje,
sposób myślenia, wiedzę ogólną i rozumowanie a nie pamiętanie bohaterów książek!
Zawsze są rozprawki a tu nagle wychodzą z jakąś charakterystyką! Nie mogą nas
oceniać za to, że nie pamiętamy lub po prostu nie znamy tych lektur!

pamiętałem coś ze w kamienie na szaniec był zośka rudy alek ale skąd mam
pamiętać kto był jaki mogli rozprawkę dać zachciało im sie lektury ale reszta
sprawdzianu poszła jakoś z a b c d miałem 12 punktów jak sprawdziłem w necie a
z tych pisemnych wszystko spox tylko ta charakterystyka

mam pytanie....tzn zaczne od poczatku ...wogole nie przerbaialismy syzyfowych
prac a kamienie na szaniec byly w 2 klasie w pierwym polroczu..nic nie
pamietalam z tej ksiazki...tylko ze byl w niej zoska i rudy,.....jak myslicie
ile moga odjac mi pkt jesli napisalam ze rudy ratowal kolegow z rak armii
czerwonej ? tylko ze tojego ratowali;/ masakra ja sie zalamie poprostu !!! ;(
odpiszcie na maila asiek950@wp.pl dzieki z gory

Test prosty, ale zadanie ostatnie karkołomne.
Po pierwsze pomyliłam imię bohatera i oto, zamiast Marcina z "Syzyfowych prac"
opisałam Adama. Trudno się dziwić - lekture te omawialiśmy w 1 klasie.
A "Kamieni na szaniec" nie czytałam w ogóle ani ja, ani nikt inny z mojej klasy.
Wszyscy sie spodziewali rozprawki, ewentualnie opowiadania czy listu, a tu
proszę - niespodzianka.
Wstyd i hańba.

Ostatnie zadanie - porażka!
Uważam, że to ostatnie zadanie z charakterystyką nie powinno się
pojawić. Po pierwsze są to lektury ("Kamienie na szaniec"
i "Syzyfowe prace") dla klasy II, których treść wielu uczniów mogło
już zapomnieć. Po drugie zbytnie narzucanie uczniom ich ogranicza i
nie pozwala w pełni się im wykazać. Jeżeli Komisja uparła się już na
charakterystykę, a tematem głównym było dorastanie, to powinni dać
nam pełną dowolność w wyborze postaci albo przynajmniej ograniczyć
nas do bohatera literackiego. Jeśli chodzi o zadania zamknięte, to
były dosyć łatwe. Dla mnie problemy sprawiły pytania do wiersza
Baczyńskiego. Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia na
jutrzejszym egzaminie!

To, że przerabiałaś "Kamienie na Szaniec" na początku 2 klasy nie jest żadnym
wytłumaczeniem, bo to jest egzamin z całego okresu gimnazjalnego. Ja też
przerabiałem "Kamienie na Szaniec" i "Syzyfowe Prace" na początku 2 klasy, ale
dzięki powtórką z naszą polonistką oraz "własnoręcznymi" powtórkami lektur nie
miałem większych problemów. Jeśli ktoś nie przerabiał tych lektur to może mieć
żal tylko do swojej polonistki, bo to podstawowe lektury w klasie 2 gimnazjum.

mam 2 błędy (1zamknięty i 1 pisemny[chyba nie jestem pewien]
Charakterystyke szczerze mówiąc pisałem pierszy raz ale to nie znaczy że nie miałem z tą formą kontaktu- troche czytałem na ściądze różne różniste ale o kamieniach na szaniec nie czytałem akurat. ;/ no nic trudno można było sie lepiej przygotować :). Ogólnie test nie był jakiś super uber pro trudny raczej prosty tzn teraz tak mówie zobaczymy wynik :). Na jutrzejszy nie stresuje sie jak na ten ponieważ jestem cienki ze ścisłych i jak bedzie 20pkt to bede szczęśliwy ;) no niestety motyw działania i efektu sie kłania :)

nie wiem co oni sobie wyobrazali ta charakterystyka ja pisałem w tamtym roku nie
było do pomyslenia przez nauczycieli j.polskiego zeby była taka forma, zdaza
sie. Zrozumiał bym ze wybranego przez siebie z ulubione filmu czy ksiązki/ok 80%
byłby harry potter/ ale nie o to chodzi. w moim bardzo zacnym gimnazjum nie
zdązylismy przerobic 'Syzyfowych Prac",a KAmienie na szaniec mielismy w 1 klasie
gim.Moim zdaniem nie pomysleli o tym troszeczkę i to przeraza.
POzdrawiam i życze powodzenia moim młodzsym kolegom.

Do Wszystkich!!!!
Ci którzy rąbnęli charakterystykę, nie martwcie się na zapas, bo nic nie jest
jeszcze pewne!! W jednej ze szkół połowa piszących oddała puste charakterystyki
bo nie przerabiali w ogóle tych książek. Niektóre gimnazja maja inaczej
ustawiony program, np. mój kumpel przerabiał Kamienie na Szaniec rok temu kiedy
ja go będę czytał ze miesiąc, także będą apelację szły ze szkół, zobaczymy co z
tym wykombinuje CKE. Trzymam kciuki za jutrzejszy mat-przyr!! Będzie wszystko
ok, nie stresować się i nie popadać w panikę. Powodzenia wszystkim!!

Współczuję wszystkim tym, którzy nie podjęli się napisania charakterystyki, bo
nie przerabiali obu lektur na j.polskim. Jakby nie było 16 pkt. w plecy.
Słyszałam, że niektórzy chcą pisać odwołania do OKE... W sumie to niech się nie
trudzą, bo i tak nic z tym nie zrobią, bo zarówno "Kamienie na szaniec" jak i
"Syzyfowe prace" są w podstawie programowej...

nie było źle... co prawda "Kamienie na szaniec" omawiałam rok temu, "Syzyfowe prace" dwa, no ale... jakoś poszło ^^ plastyki też od roku nie mam, więc z tą perspektywą na lekkim farcie mi się udało xD mam 20/20 z zamkniętych, prawdopodobnie jeden z tych otwartych za 1 pkt mam źle. za tę charakterystykę liczę na jakieś 13 pkt... może się uda. co tam, jutro sobie odbiję xD chyba, że będzie dużo biologii :/ powodzenia ;*

nie można stracić więcej niż 3 pkt za to ze sie opisało kogoś innego,
przekręciło zdanie itp... nie mówcie 16 w plecy bo będziecie mieć 13pkt jak
wszystko inne dobrze :) z matmy liczę na 50. z polaka 30+ (napisałem
charakterystykę o Romanie Padace z kamieni na szaniec.... ( chodziło mi o
głównego bohatera ale cóż... :])

mi poszło dobrze. pierwsze 20 zadan mam wszystkie dobrze. troche gorzej z charakterystyka bo nie czytlem syzyfowych prac a kamieni na szaniec nie pamietalem, wiec napisalem charakterystyke alka tylko ze cechy mu napisalem te ktore ja wymyslilem a nie te ktore sa zgodne z prawda:D dzisiaj czesc mat przyr to dla mmnie katastrofa. te zadanie za 6 i 5 pkt mam niestety zle. wiecej niz 30 chyba miec nie bede. a szkoda bo hcialem isc do norwida a tak to mi pozostanie jakas troche slabsza szkola:(

początkowe moje wrażenie to "mój Boże! charakterystyka!". przeraziłam się
troszkę, bo nie spodziewałam się tego. z resztą nikt się chyba nie spodziewał.
napisałam charakterystykę Tadeusza Zawadzkiego- Zośki z "Kamieni na szaniec"
Kamińskiego. Mam nadzieję, że nie narobiłam w niej błędów językowych i będę
miała 16/16pkt. Jak będzie okaże się DOPIERO 12 czerwca. życzę wytrwałości w
czekaniu na wyniki, bo ja już się niecierpliwię :)

Myślę, że toche przesadzacie. W której klasie mieliście rozprawkę?
Sądzę, że najwcześniej w pierwszej gimnazjum, bo w podstawówce,to
raczej nie. I naprawdę uważacie, że rozprawka poszłaby Wam lepiej
niż charakterystyka, którą poznaliście w klasach I-III i ćwiczycie
od sześciu lat? Co innego ci z Was, którzy nie przerabiali "Kamieni
na szaniec" ani "Syzyfowych prac". Myślę, że nie powinno sie na tym
egzaminie pytać o wiedzę z konkretnych lektur, bo to praktycznie
połowa trzeciej klasy i jest logiczne, że większość nie przerobiła
1/6 lektur przewidzianych na całe gimnazjum. Pozdrawiam :*

Padłem. Jak można nie przeczytać Kamieni na Szaniec. Nawet po za szkołą. To jest
dziedzictwo narodowe. Ci chłopcy walczyli o wolność a wy macie jeszcze czelność
nazywać ich Tadeusz jakiś tam? TADEUSZ ZAWADZKI! Tak miał na nazwisko! Ludzie!
To pokazuje tylko jak uczą nauczyciele(nauka pod egzamin) i jak wy lubicie czytać...

Panie widzisz a nie grzmisz...


A co sie stanie jesli napisalem charakterystyke o Marcinie Borowiczu
i popelnilem jeden blad piaszac, że to bohater kamieni na szaniec.
Praca jest zgodna z cechami Marcina Borowicza.
Wszystko napisalem dobrze tylko pomylilem lektury i napisalem ze
jest on z "kamieni na szaniec" ale reszta jest prawdziwa.

jeszcze w poniedzialek liczylam na 153 (liczylam sobie 86 pkt z egzaminu, bo
tyle mialam z probnego).
z matmy mam teraz max 44, a z polskiego... za otwarte odejma mi ok 4 pkt, nie
wiem, jak z charakterystyka... jezeli odejma mi cale 16 (czytalam tylko kamienie
na szaniec i to dawno) to hm 135-142.
oby.

przepraszam bardzo, ale jakie znów pytania z egzaminów mają wprowadzać w
osłupienie dorosłych ?
Egzaminy są proste tylko trzeba się do nich przygotować. Nie wierzę, że są
osoby, które przez 3 lata nauki nie omawiały Syzyfowych prac lub Kamieni na
szaniec. To, że lektury te były w 1 czy 2 klasie nie powinno być problemem gdyż
każdy uczeń rozumny, który chce się przygotować do egzaminu powinien sobie
przypomnieć każdą omawianą lekturę./ Takie moje zdanie./

To nauczyciel decyduje jaką książkę ma jego klasa przeczytać i co wtedy jeśli
wybrał inaczej ? Czy to jest wina uczniów ? Gdyby "Kamienie na szaniec" były
przerabiane, a kolesiowi nie chciałoby się czytać, to już inna bajka. Ale
dlaczego płacić mają uczniowie, jeśli błąd popełnił nauczyciel?

Pisałem ten egzamin w tym roku i nie powiem, temat mnie zaskoczył odrobinkę, jednak w gruncie rzeczy nie był taki trudny, jeśli czytało się lektury. A powinno się je przeczytać, bo są dosyć ważne. Dlatego nie rozumiem czemu niektórzy poloniści omawianie ich odwlekali lub w ogóle ignorowali.
Wiersz może i był dosyć zamotany, jednak pytania do niego wielce straszne nie były. A obraz, phi, raptem jeden punkt za pytanie odrobinke związane ze sztuką to dużo ? Wystarczyło napisać, żę występuje światłocień i już. Wielka mi rzecz.
Dlatego jestem absolutnie przeciwny powtarzaniu egzaminu. Nie mam zamiaru się stresować i przez całe wakacje martwić się czy dostałem się do wymarzonego liceum bo jacyś idioci stwierdzili, że nie będą przerabiać "Kamieni na szaniec" czy "Syzyfowych prac".
Ps. Ty jestes humanista ? Spojrz człowieku jak ty piszesz. To ja jestem nastawiony na przedmioty ścisłe i jakoś daję radę z pisaniem, a ty walisz pińcet zanków interpunkcyjnych i smarujesz takie błedy, że aż żal rowca ściska.

mi także wydaje się że może byc albo o chrzescijanstwie-papieżu,a co za tym
idzie...lektura Qvo vadis!lub II wojna światowa...ewentualne daty z nią
zwiazane i Kamienie na szaniec,pamietnik z powstania.Na matematycznum moze byc
wszystko:(mam pewne przypuszczenia że z chemi będą cukry,z fizyki o pradzie i o
ruchach a z geografi zakres II gimnazjum....dziekuje za przeczytanie mojej
wypowiedzi(zycze 100 punktow z egzaminów sobie i mi)

O bozie....rozprawka tragedia..wiecie co ja podalam...syzyfowe prace,1 tekst, i
kamienie na szaniec.... nie zrozumialam tematu....napislaam ze smiech to
zdrowie niekiedy naucza....ze lekcje w syzyfowych pracach wygladaly
koszmarnie..ale marcin i jego grupa organizowali tajne spotkania na ktorych byl
smiech..i przez to nauka stawala sie prostrza:(:( do dupk**;/;/;:(((((

Rozprawka - rozumienie tematu
Jak wzrozumieliście temat rozprawki???
Bo ja np. podszedłem do tego z innej strony. Podałem takie przykłady:
1) "Chłopcy z placu broni" - postać Ernesta Nemeczka - jego wieczny uśmiech,
nawet podczas ciężkiej choroby, uczył jego przyjaciół bycia dzielnym, odważnym
i walki do ostatnich sił

2) Pasja - Śmiech Jezusa uczył ludzi miłości, zrozumienia i życia w zgodzie. A
podczas drogi krzyzowej, usmiech do stojących obok ludzi był cenniejszy od
skarbu i uczył ich dorosłego życia chrześcijańskiego.

3) "Kamienie na szaniec" - Postać Rudego - kiedy złapali go Niemcy i chcieli,
aby wydał swych przyjació, jego śmiech uczył nas bycia wiernym, oddanym i tego,
że nie wolno zdradzać swych przyjaciół.

JAK MYŚLICIE, CZY TAKIE ARGUMENTY TEŻ SĄ DOBRE ??? PORSZĘ, ODPISZCIE!!!

Czy mozna na rózne sposoby interpretować tezę?
To miało być o tym, że naśmiewając się z czyiść wad możemy go czegoś nauczyć...
A ja pisałem o tym, że uśmiech, radość, śmiech może czegoś nauczyć...
To źle?
Przytoczyłem ksiązkę 'Kamienie na szaniec'. Dość odważnie...
ja wlasnie mam o tym, ze bohaterowie Kamieni mieli siebie nawzajem, dzieki
temu cieszyli sie miloscia, przyjaznia, cieszyli sie, ze pomagali nawet w
malym stopniu ojczyznie. umierali z usmiechem na twarzy i wlasnie ta postawa
UCZĄ innych milosci, przyjazni i honoru
Ale...potraktowałem to inaczej, a ktoś inny jeszcze inaczej. W temacie
rozprawki jest pewna swoboda, ale ograniczona tezą. Udowodniłem zadaną tezę -
prace zaliczyłem?

A może ma ktoś rodzica w Komisji sprawdzającego część humanistyczną i może sie
spytać?

Wiesz, napisalam podobnie jak ty, bo tez o "Kamieniach na szaniec".Tzn mi
chodzilo konkretnie o jakąstam scene z tej ksiązki, ale myśle, ze zaliczą ci tą
odpowiedz. Ja wlasnie dopiero po przyjsciu do domu zrozumialam ten temat...że
chodzilo tak jakby o ironiczne wysmianie kogos...Ale chyba nie bylo konieczne,
mozna interpretowac temat jak sie chce, mam nadzieje. A nawet, gdyby odjęli
punkt za ten przyklad to góra 1,2 punkty...
Ale ja myśle ze bedzie dobrze, pozdrawiam!

Rozprawka- część humanistyczna
Jak wzrozumieliście temat rozprawki???
Bo ja np. podszedłem do tego z innej strony. Podałem takie przykłady:
1) "Chłopcy z placu broni" - postać Ernesta Nemeczka - jego wieczny uśmiech,
nawet podczas ciężkiej choroby, uczył jego przyjaciół bycia dzielnym, odważnym
i walki do ostatnich sił

2) Pasja - Śmiech Jezusa uczył ludzi miłości, zrozumienia i życia w zgodzie. A
podczas drogi krzyzowej, usmiech do stojących obok ludzi był cenniejszy od
skarbu i uczył ich dorosłego życia chrześcijańskiego.

3) "Kamienie na szaniec" - Postać Rudego - kiedy złapali go Niemcy i chcieli,
aby wydał swych przyjació, jego śmiech uczył nas bycia wiernym, oddanym i tego,
że nie wolno zdradzać swych przyjaciół.

JAK MYŚLICIE, CZY TAKIE ARGUMENTY TEŻ SĄ DOBRE ??? PORSZĘ, ODPISZCIE!!!

wątpliwości;/
Hmm czytając Wasze komentarze dochodzę do wniosku, że każdy inaczej zrozumiał temat rozprawki! Ciekawe jak egzaminatorzy to uznają? Polonistka mówi nam, że mogliśmy wybrać obojętnie jaki przykład nawiązujący do tematu, byle żebyśmy uzasadnili ten nasz pogląd! Ja dałam "gang olsena" (jako że owy gang zawsze wymyślał pomysły, które często okazywały się niewypałem, ale mimo wszystko przyjmowali to z uśmiechem i próbowali dalej) i "kamienie na szaniec" (chłopcy mimo okrucieństw wojny witali kolejne dni z uśmiechem, co dodawało im otuchy i dawało nadzieję na lepsze jutro). Myśle, że dobrze to uzasadniłam i że mi uznają!

Cenzorze, byłam pewna, że Ty wiesz. Bo Ty tak dużo wiesz ;-)

Jeśli to prawda - był młody i głupi. Gdy zginął, miał ledwie dwie dychy. Na
siłę został wciągnięty w tę maszynę wojenno-socjalistyczno-dobroojczyźnianą, z
tego co pamiętam, był jedynym synem swoich rodziców.
Jeśli to prawda - zginął dość odważnie, w desperacji by się rzekło, porównując
z bohaterami "Kamieni na szaniec" itp. itd. Ale na nieszczęście został
bohaterem ZSRR.
No i dlatego mi szkoda, bo - kurza twarz - w tych pięknych czasach, gdy "się
nie godzi", nawet zwykłą cześć mu odebrano, bo ruski, bo gieroj, bo
krasnoarmiejec. Tak, podeptać go, opluć, skopać... Nikt nie stanie w obronie
młodego głupiego. Oprócz mnie oczywiście.

Jestem naiwna?

PS Nawet w internecie nic o nim nie ma...

Nasz człowiek w Abwehrze
Mam pytanie do osób, które pamiętają pierwsze pojawienie się serialu o
Klossie.
Serial powstał w końcu lat 60-tych, a więc nie tak znowu długo po wojnie,
żyło jeszcze w całej pełni pokolenie, które świadomie brało w niej udział,
może walczyło, może konspirowało, a może tylko starało się przeżyć, ale
warunki, jak podejrzewam, pamiętalo doskonale.
Czytam sobie cały czas, jak to serial cieszył się ogromną popularnością, jak
to był kultowy od momentu swego powstania i zastanawiam się, czy naprawdę
wszyscy bez zmrużenia oka akceptowali takie rzeczy jak:
1. beztroskę okazywaną przez Klossa jeśli chodzi o zasady konspiracji. Agent,
który działałby tak jak on, zostalby spalony po pierwszej akcji.
2. W odcinkach dziejących się w Polsce - te wszystkie łączniczki spacerujące
z nim jawnie pod rękę... Z tego co pamiętam choćby z "Kamieni na szaniec",
dziewczyny pokazujące się publicznie z niemieckimi żołnierzami czekało sporo
nieprzyjemności, z oblewaniem ubrania kwasem włącznie. Dżentelmen Kloss mógł
je na coś takiego narażać?
3. Te wszystkie jawne wizyty umundurowanego Klossa u polskich zegarmistrzów,
dentystów, sklepikarzy... Ktoś musialby powziąć podejrzenia, przecież Niemcy
mieli swoje "nur fur".

A w ogóle przeczytałam właśnie, że sama postać K. oparta była między innymi
na biografii osobnika dość obrzydliwego, podwójnego agenta NKWD i Gestapo,
odpowiedzialnego m.in za jedną z wielkich wsyp w podziemiu, zakończoną
masowymi aresztowaniami.

Wszystko w rękach historyków...
Nie widzę najmniejszego powodu żeby dawać wiarę odnalezionym notatkom. Moim
zdaniem teraz rozwikłanie tej zagadki leży w rękach historyków. W końcu nieraz
zdarzało się, że odnalezione materiały historyczne okazywały się tylko mniej
lub bardziej zręczną formą propagandy. A po prostu nie wierzę, że niemiecki
oficer w swoim raporcie opisałby prawdę, która nie była zbyt optymistyczna
dla strony niemieckiej. Tym, którzy choć trochę znają historię wiedzą jak dla
opatrznie pojmowanego "dobra sprawy" przeinaczano pewne historyczne fakty.
Poza tym historia katowickiej wieży spadochronowej tak silnie i trwale
zapisała się w świadomości Ślązaków, że trudno będzie stowyrzć nową wesję tych
wydarzeń. To tak jakby ktoś napisał teraz, że "Kamienie na szaniec" Aleksandra
Kamińskiego były również tylko fikcją literacką i co nawyżej pobożnym
życzeniem autora, że tak właśnie wyglądały realia okupacji.

Bojkot Bogusława Cupiała
Słowo "bojkot" pochodzi od nazwiska angielskiego pułkownika o nazwisku
Boycott, który w Irlandii w XiX wieku zachowywał się po świńsku. Po akcji
traktowania go jak zapowietrzonego, całkowicie legalnej, wyniósł się.
Bogusław Cupiał jest niewątpliwą świnią. Jest równiez osobnikiem
niewiarygodnym, oszukał nie tylko robotników z Ożarowa ale i warszawską
komisję giełdową (patrz wczorajsza "GW").
Istnieją zgodne z prawem sposoby, żeby człowiekowi obrzydzić życie. Taki
osobnik jak Cupiał w zupełności na nie zasługuje. Tzw pomysłowość zbiorowa
jest nieograniczona. Internauci - pomyślcie, jak załatwic tego drania !
Powinno doprowadzić się go to takiej sytuacji, do jakiej on doprowadził
robotników z Ożarowa.
Pewne przykłady "akcji nękającej" można znaleźć w "Kamieniach naa szaniec",
gdzie opisano, jak "wyperswadowano" pewnemu człowiekowi rozpowszechnianie
pism hitlerowskich.

Oszołom protoplastą NSZu XXI wieku.
Oszołon to debil... NIEDŁUGO ZACZNIE ROBIĆ STOSY I BĘDZIE KSIĄŻKI PALIŁ... Mogę
już powiedzieć że NP. BRZECHWA BĘDZIE 1 W KOLEJCE. 2 w kolejce będzie
ALEKSANDER KAMIŃSKI (autor Kamieni na szaniec), tylko dlatego że pewnie był
typowany jako komuch przez NSZ.

OSZOŁOM TO DEBIL...

Gość portalu: antydebil napisał(a):

> Oszołon to debil... NIEDŁUGO ZACZNIE ROBIĆ STOSY I BĘDZIE KSIĄŻKI PALIŁ...
Mogę
>
> już powiedzieć że NP. BRZECHWA BĘDZIE 1 W KOLEJCE. 2 w kolejce będzie
> ALEKSANDER KAMIŃSKI (autor Kamieni na szaniec), tylko dlatego że pewnie był
> typowany jako komuch przez NSZ.
>
> OSZOŁOM TO DEBIL...
B. delikatnie rzecz ujmując ... .

Gość portalu: Ubogacony napisał(a):

> Gość portalu: antydebil napisał(a):
>
> > Oszołon to debil... NIEDŁUGO ZACZNIE ROBIĆ STOSY I BĘDZIE KSIĄŻKI PALIŁ...
>
> Mogę
> >
> > już powiedzieć że NP. BRZECHWA BĘDZIE 1 W KOLEJCE. 2 w kolejce będzie
> > ALEKSANDER KAMIŃSKI (autor Kamieni na szaniec), tylko dlatego że pewnie by
> ł
> > typowany jako komuch przez NSZ.
> >
> > OSZOŁOM TO DEBIL...
> B. delikatnie rzecz ujmując ... .

- w twoich ustach obelga brzmi jak komplement

" Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec "
" Jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec "
Polacy kiedys mowili :
Oczy na Paryz - The eyse on Paris ,
Serce na Rzym - The heart on Roma ,
Szable na Moskwe - The sabre on Moscow .
W ankiecie " KUKLINSKIEGO RENDEVOUZ Z PRZEZNACZENIEM " 98 % okreslilo
Pulkownika jako postac heroiczna i tragiczna " Jak kamienie przez Boga rzucone
na szaniec ".
Polonia do dnia dzisiejszego ma klopoty z bylymi pracownikami UB, SB, pionu
wieziennictwa - tego jest z dewiantami okolo 2 % . Nie wiadomo jak trafic do
ich swiadomosci i jak ich zdyscyplinowac.
Przedemna na biurku lezy monograficzne opracowanie piora Andrzeja Targowskiego
"Obserwacje z USA " pod tytulem "Sekretne zycie" ." Indoktrynacja sowiecka
robila i byc moze nadal robi swoje...Od siebie dodam,ze pracuje z kolega
profesorem, ktory w tym czasie byl dowodca amerykanskich wyrzutni atomowych w
Niemczech, i ktory mi powiedzial..".Wynika z niego ze Ryszard Kuklinski na
pewno przyczynil sie do ocalenia Polski .
Zapoznajmy sie z "POLAND'S CHRISTIAN MILLENIUM 966 - 2000 ".
800 Years As a Sovereign Country
400 Years Europe's Largest Political Nation of Free Citizens 1386-1795
300 Tears a Great Power of Europe 1350-1650
300 Years Europe's Largest Territory
60 Years Absent From the Map of Europe
Conclave 16 th October, 1978
Greatest Day in History of Poland
Pope John Paul II
OPINIA-POLL, PRESS AGENCY
Bonawentura SOLSKI

semantyka z sowiecka
Gość portalu: groch z kapusta napisał(a):
To lekarstwo chetnie zaaplikowalbym tobie, za to,ze nazywasz Go zdrajca...

Najprawdopodobnie Anka instynktownie czuje to ,co onegdaj moja babcia wyrazila
jednym zwiezlym zdaniem,cyt;...przed wojna "Polska" to bylo wielkie i swiete
slowo...
Akowcy ,te kamienie rzucane na szaniec, zwani tez Kolumbami sa dzisiaj jedynymi
nosicielami tej idei-do szpiku kosci uczciwi w dzisiejszym zdegenerowanym przez
libertynow swiecie uwazani za dziwakow,jezeli nie frajerow.Nasz Obywatel
(sowiecki) zna dla takich tylko jedno lekarstwo z powodzeniem zastosowane w
Katyniu,a potem jeszcze dlugo po wojnie, dzieki czemu tacy jak on
zaprzancy ,czy pierwszy lepszy renegat moga bezkarnie rzucac potwarze na
wielkiego patriote i Polaka jakim byl Pulkownik.Ale zbliza sie czas rozliczen i
odebrania im Polski,ktora zawladneli przy pomocy obcych bagnetow.

Anka ma więcej racji niż myśli
Istotnym kryterium podziału jest owa WRAŻLIWOŚĆ akowska. Jest to taki typ
wrażliwości, który opisano w "Kamieniach na szaniec". Tylko,że NIE jest to
związane z opcją polityczną. Akowską wrażliwość miał np Kuroń a nie miał jej
Bujak.

indris napisał:

> Istotnym kryterium podziału jest owa WRAŻLIWOŚĆ akowska. Jest to taki typ
> wrażliwości, który opisano w "Kamieniach na szaniec". Tylko,że NIE jest to
> związane z opcją polityczną. Akowską wrażliwość miał np Kuroń a nie miał jej
> Bujak.

To on juz tez nie zyje?

Gość portalu: 00 napisał(a):

> indris napisał:
>
> > Istotnym kryterium podziału jest owa WRAŻLIWOŚĆ akowska. Jest to taki typ
> > wrażliwości, który opisano w "Kamieniach na szaniec". Tylko,że NIE jest to
>
> > związane z opcją polityczną. Akowską wrażliwość miał np Kuroń a nie miał j
> ej
> > Bujak.
>
> To on juz tez nie zyje?

Ależ żyje!!!
Przemiawiał na pogrzebie Jacka!

Czytajcie "Kamienie na szaniec" !
To w sprawie zasług Rokity i jego roli dawnej i obecnej. Książka jest w
zasadzie poświęcona okupacyjnym dziejom znanych bohaterów Szarych Szeregów, ale
jest w niej (przy końcu) bardzo ciekawy fragment poświęcony rozmowom w domu
Zośki na temat planów na przyszłość po "zwycięstwie". Młodzi ludzie, wraz z
ojcem Zośki, profesorem, naszkicowali zagrożenia stojące przed nimi, gdy już
zwyciężą. A ojciec Zośki zilustrował je przykładami znanych sobie dawnych
bojowników o niepodległość i tego, jacy się stali po jej odzyskaniu.

Zdziwiła mni Twoja odpowiedź (i cosik mi do wyrobionej forumowo opinii o Tobie
nie pasowało, ale...)
Dziękuję więc za doprecyzowanie.

> Idea, dla ktorej Nemeczek
> poświeca życie jest w dzisiejszym rozumieniu tak absurdalna, że stawia całe
> poświęcenie pod znakiem zapytania. A z kolei nie jestem pewna, czy akurat
> dyskutowanie z piatoklasistami, że poświecenie zycia przez tak milego
> bohatera,bylo z jego strony glupota, jest wskazane.

Myślę, że tym razem rozumiem Cię doskonale ;) i przyznaję Ci rację - można mieć
wątpliwości. Tylko jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy słowo głupota, ani razu
też go nie usłyszałam od dzieci.
Może wynika to z faktu, że stawiam raczej pytania typu: czy Nemeczek powinien
pójść na bitwę? (dzieci znają konsekwencje podjętej przez bohatera decyzji). To
też pytanie o idee, ale chyba prostsze dla jedenasto-, dwunastolatków.

> nie polecałabym "Chlopców z Placu Broni", bo z nich wynika
> jednoznacznie (przynajmniej dla mnie), że nie warto.

Tu się różnimy - moim zdaniem warto: została pamięć. To oczywiście moje zdanie.
Ktoś o nim napisał powieść i żyje dłużej niż staruszkowie - koledzy.

I jeszcze jedno, zupełnie subiektywne skojarzenie: ilekroć byłam na lwowskim
cmentarzu Orląt, tylekroć widziałam tam mogiłę takiego Nemeczka.

A pytanie dorosłego dziś człowieka, który naprawdę nie rozumiał podczas
omawiania "Kamieni na szaniec", co było niewłaściwego w chodzeniu Polaków do
kina podczas okupacji, prześladuje mnie do dziś.

to prawda, podobne do "Antka cwaniaka" Aleksandra Kamińskiego! W katowickim
wydawnictwie "Śląsk" wychodziła cała seria, nazywało się to chyba Biblioteka
Szarej Lilijki, sporo ciekawych książek o harcerskiej tematyce.nie wiem jednak
na ile dziś ten umoralniający ton byłby odbierany, skoro gdzieś na forum
zarzucono "Kamieniom na szaniec" akcenty socjalistycznej indoktrynacji.

oj tak..."Kamienie na szaniec" bardzo mi sie podobały ;) w ogóle kręcą mnie
książki z okresu II wojny światowe,jak np. "pianista" :) a "Pamiętnik z
powstania warszawskiego" to widziałam też w teatrze - bardzo fajnie to
przedstawili :)

Ja wsadziałam Toma Bombadila, Robin Hooda, Anię z Zielonego Wzgórza i bohaterów
Kamieni na Szaniec :P

Temat był beznadziejny bo w połowie się zorientowałam, ze pisze nie na temat ;)
Na próbnym poszło mi znacznie lepiej (46/50)

pzdr.

jezyk7

Słowa wypowiadane w walce z giaurami (niewiernymi, niemuzumanami)
nie muszą nieść treści, jaką opisują. Można obiecać koniec ataków
i nie robić nic, aby ich nie było. Niech giaurowie żyją obietnicą
i podług niej konstruują swe działania. I tak się srogo zawiodą.
Można nawoływać do zastopowania ataków na Żydów (uwaga: tylko cy-
wili), można bezwarukowo zaprosić inspektorów do Iraku. Można
wiele innych rzeczy obwieścić dla samego obwieszczenia. Gadanie
dla gadania ("talk by talk"). Zachód zaczyna wreszcie pojmować,że
słowo do niego kierowane z kierunku arabskiego jest oderwane od
rzeczywistości. M.in. dlatego, Bush jest sceptyczny wobec nagłej
gotowości Iraku. W starciu cywilizacji arabskiej i zachodniej
ogromna większość problemów Zachodu brała się z nieuwzględniania
czynnika psychologicznego i brania przekazów arabskich "podług
słów". Podczas, gdy trzeba było analityków rozszyfrowujących czy
gdy Arafat powiada "zgoda", chodzi mu o zgodę czy może o czas
(na wyprowadzenie w pole tego, z kim rozmawia). Mówi teraz o za-
przestaniu ataków, ale tak naprawdę idzie o to, aby wyjść z
opresji w Ramallah i posiać ziarno kontrowersji w świecie Zachodu
Chodzi o czas, który znów ma dla niego zapracować. Czas, który
odliczą kolejne ofiary giaurów (Żydów, studentów z USA, Szkocji)
"jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec". Pora kończyć. Jest
nowy dzień, nowe artykuły czekające na komentarze. Z serca
dziękuję wszystkim, który znależli czas na dyskusję. Gorąco
pozdrawiam wszystkich. Specjalnie dłoń ściskam: Słowianinowi,
Adamowi, O.B.Serwatorowi i Patrykowi. Do następnego spotkania!

No dobrze.
"Kamienie na szaniec".

A może autorowi podpisu chodziło o jakąś aluzję do "Kamieni na szaniec" ??

To była jedna z najtragiczniejszych kart w dziejach Polski. dziś nie sposób
odpowiedzieć jasno ile ofiar pochłoneło powstanie. Liczba ofiar sięgała od 10-
20 tys. zabitych powstańców, oraz 120-180 tys. zamordowanej ludności cywilnej.
Znaczna część warszawy została zrónana z ziemia. Po powstaniu ocalała ludność
Warszawy została przez Niemców wysiedlona, a miasto zostało dokumentnie
zniszczone.
Powstanie nalezy od najbardziej z bohaterskich kart dziejów Polski, gdy
kamienie zostały rzucone na szaniec...
Powstanie nie było najlepiej przygotowane (Warszawa została wyłączona z planu
burza). Czy powinno wybuchnąć?
Nie sądzę aby udało się tego uniknąć. Mieszkańcy Warszawy szczerze nienawidzili
niemeickiego okupanta za masowe zbrodnie jakie oni popełnił (w samej warszawie
miano podczas okupacji wydać 30 tys. wyroków śmierci. Praktyka z akcji burza
pokazywała, że Sowieci wykorzystują polskie zrywy wolnościowe w walce z
niemcami. Można się było spodziewać, że podobnie będzie także i tym razem.
Zresztą kiedy podejmowano decyzję o wybuchu powstania na pytanie Jankowskiego,
co będzie jeśli sowieci nie pomogą powstaniu Pełczyński jednoznacznie
odpowiedział, to Niemcy nas wystrzelają. Rachuby, że sowieci mimo wszystko
wykorzystają zryw Polaków do ataku na Niemców były realne. Tym razem jednak
Sowieci staneli...
Powstanie miało bardziej na celu względy polityczne niż militarne. Miało być
demonstracją siły Polski podziemnej. Przywódcy AK uważali, że sowieci mogą
względem powstańców zachować się tak jak na kresach, ale mieli nadzieje, że
zmusi to aliantów do kroków na rzecz Polski. dziś wiemy, że rachuby te były
zupełnie bezzasadne. Wybuch powstania miał też pomóc Mikołajczykowi uzyskać
najlepsze warunki kompromisu z Stalinem, kiedy premier jechał do Moskwy aby
dogadać się co do nowego rządu Polski. Również te rachuby były zupełnie płonne.
Powstanie warszawskie było jak tragedia antyczna. Powstanie nie miało szans,
ale osoby któe podejmowały decyzję o wybuchu powstania tego nie wiedziały i
wiedzieć nie mogły.
pozdr

Gdyby raz w miesiacu zdjac jeden element, zakladajac ze sie da, pomnik
zniknalby w rok, moze poltora. A ludzie nic by nie zauwazyli. Przyjmujac
oczywiscie, ze kamienie z tylu czyli tzw. szaniec, zostana wywiezione od razu,
chyba byla juz na to zgoda.

Każdy ma takie skojarzenia, na jakie go stać... A "Kamienie na szaniec"
czytałeś? Jeżeli jedyną postacią, która Ci przychodzi na myśl jest Kwach to
tylko współczuć...

Historie naszych powstan narodowych przyprawiaja mnie o
wymioty.Zadne z nich sie nie udalo i zadne nie maialo szans
powodzenia.Dlaczego po tylu latach ciagle wraca sie do tych
zalosnych historii? Organizowanie powstan w tamtych czasach bylo
bezmyslnym wysylaniem ludzi na pewna smierc.Wystepowanie
przeciwko poteznej Rosji mialo takie same szanse powodzenia jak
dzisiaj np:wyoiwiedzenie wojny USA.Czy ktokolwiek zdrowo myslacy
wpadlby na taki pomysl?Cale pokolenia Polakow maja wbijane do
glowy historie glupoty przywodcow polskich,ktorzy nie brali pod
uwage realnych szans powodzenia powstan.Co gorsza cala
literatura romantyczna opiewa te historie bezmyslnosci.Na
lekcjach polskiego analizuje epopeje narodowe ktore niewatpiwie
sa przepieknie napisane po polsku ale sa tez dowodem na to jak
nasi przodkowie bujali w oblokach.Chyle czola na nad grobami
zolniezy wszystkich powstan.Oddali zycie w dobrej wierze ale w
bezmyslnej wojnie.Mysle ze nadszedl czas aby ze szloly polskiej
wyrzucic dziela opiewajace dzialania prowadzace do pewnej
kleski.Poezeje romantyczna niech studiuja filolodzy i niech sie
zachwycaja kunsztem jezyka polskiego.Dzieciom i mlodziezy
szkolnej lektura pieknego jezyka polskiego jest bardzo potrzebna
natomiast tresci historyczne przekazane w epoejach narodowych sa
przepisem na fiasko.Historie powstan mozna porownac do histori
jednego z jego organizatorow wspomnianym w artykule,ktory majac
slaby warok poszedl sie pojedynkowac na pistolety.Rezultat mozna
bylo z gory przewidzic.
Chcialbym dozyc takij chwili kiedy w szkolach polskich bedzie
sie uczylo dzieci i mlodziez jak postepowac zeby w zyciu
osiagnac sukces.Zamiast zastanawiac sie co autor mial na mysli
tworzac druga czesc Dziadow moze byloby lepiej nauczyc mlodego
czlowieka innych praktycznych umiejetnosci.Np:jaki wybrac
zawod ,jakie sa konsekwencje brania narkotykow,dlaczego trzeba
uzywac prezerwatywy itd.Dobrze byloby podac uczacym sie zycia
mlodym luduziom jakies pozytywne przyklady z historii Polski
ktorych konsekwencja nie bedzie perspektywa zamienienia sie w
kamien rzucony na szaniec.Historia uczy ze wszystkie
powstania;styczniowe ,listopadowe, warszawskie,kosciuszkowskie
poniosly kleske.Zacznijmy obchodzic w Polsce rocznice wydzrzn
ktore skonczyly sie sukcesem.Na tym musze zakonczyc bo nie
pamietam z historii faktow ktore moglyby posluzyc jako okazje do
teo typu celebracji.Mysle ze znajdzie sie wielu czytelnikow
lepiej znajacych historie niz ja,ktorzy pomoga takie wydarzenia
przypomniec i zaproponowac jako nowe swieta narodowe.Bede bardzo
zobobiazany jesli ktos zabierze glos w tej sprawie.Dziekuje.sam

Juliusz Słowacki

Testament mój

Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami,

Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny,

Dziś was rzucam i dalej idę w cień - z duchami -

A jak gdyby tu szczęście było - idę smętny.

Nie zostawiłem tutaj żadnego dziedzica

Ani dla mojej lutni - ani dla imienia; -

Imię moje tak przeszło jako błyskawica

I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia.

Lecz wy, coście mnie znali, w podaniach przekażcie,

Żem dla ojczyzny sterał moje lata młode;

A póki okręt walczył - siedziałem na maszcie,

A gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę...

Ale kiedyś - o smętnych losach zadumany

Mojej biednej ojczyzny - przyzna, kto szlachetny,

Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany,

Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny.

Niech przyjaciele moi w nocy się zgromadzą

I biedne moje serce spalą w aloesie,

I tej, która mi dała to serce, oddadzą -

Tak się matkom wypłaca świat - gdy proch odniesie...

Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze

I zapiją mój pogrzeb - oraz własną biedę;

Jeżeli będę duchem - to się im pokaże,

Jeśli mię Bóg uwolni od męki - nie przyjdę...

Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei

I przed narodem niosą oświaty kaganiec;

A kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei,

Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...

Co do mnie - ja zostawiam maleńką tu drużbę

Tych, co mogli pokochać serce moje dumne;

Znać, że srogą spełniłem, twardą bożą służbę

I zgodziłem się mieć tu - niepłakaną trumnę.

Kto drugi tak bez świata oklasków się zgodzi

Iść... taką obojętność, jak ja, mieć dla świata?

Być sternikiem duchami napełnionej łodzi,

I tak cicho odlecieć - jak duch, gdy odlata?

Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna,

Co mnie żywemu na nic... tylko czoło zdobi;

Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,

Aż was, zjadacze chleba - w aniołów przerobi.

Aż nie śmiem takiej uwagi robić poloniście, ale mi się wydaje, że zupełnie
pominął pierwszą część utworu, a konkretnie dialog między Zośką a jednym z jego
przyjaciół ("Polsce potrzeba wielu pierwszorzędnych inżynierów,
itp.", "Drugorzędnych też, u nas zawsze za dużo orłów i za mało mrówek."). To
nie jest etos romantyczny tylko czysty pozytywizm. To był ten patriotyzm, o
jaki teraz chodzi - patriotyzm dobrych obywateli. A czasy były takie, że te
rozsądne zamiary chłopaki musieli zamienić na karabin. Dla mnie to jest książka
o tym, jak młodość staje wobec piekła, wobec jakiego nigdy nie powinna stanąć i
jak w tym piekle usiłuje zachować godność, marzenia i jaką taką normalność. A z
punktu widzenia historycznego i historyczno-literackiego książką o tym, co musi
się zdarzyć, żeby pozytywista został romantykiem. Zaś co do ocalania narodowego
skarbu inteligencji i nie strzelania do wroga z diamentów, to myślę, że dla
intelektualisty bardzo prawdziwe jest stwierdzenie "kto chce zachować swoje
życie, straci je". Człowiek, który się oszczędza w imię swojej wyjątkowości,
może odkryć, że wcale taki wyjątkowy nie jest. Podsumowując cytatem z dzieła
bardziej na czasie "Chciałbym, żeby nic z tego się nie wydarzyło" (Frodo do
Gandalfa). "Jak wszyscy, którzy żyją w trudnych czasach. Ale nie mogą wybierać.
Jedyny wybór, jaki im został, to co zrobić z czasem, który im dano" (Gandalf do
Froda). Może warto byłoby się pokusić o reinterpretację "Kamieni na szaniec" w
porównaniu z "Władcą Pierścieni", jako opowieści o tym, jak rozsądnym ludziom,
którzy mają pecha mieć poczucie odpowiedzialności, historia wbrew ich woli
narzuca bohaterstwo.

Witam,

Gość portalu: doku napisał(a):

> > Aparat nauk przyrodniczych stosują wszystkie nauki behawioralne, a nie
> > psychologia ewolucyjna, która jest ich małym i kiepskiej jakości fragmente

> Behawioryzm został już dawno obalony przez wiele słynnych eksperymentów, z
> których najgłośniejszy porównał drucianą matkę karmiącą z pluszową

Dziecko drogie, a gdzie ja o behawioryzmie pisałem. Pisałem o naukach
behawioralnych (behavioral science), które z behawioryzmem maja tyle wspólnego
co rakieta AGM Hellfire z kamieniem rzucanym na szaniec. Ja np. zajmuje się
ekonomią behawioralą, która korzysta z teorii behawiorystów w bardzo
ograniczonym zakresie, a dużo bardziej np. z psychologii poznawczej i
kognitywistyki.

> Natomiast psychologia ewolucyjna stale stawia nowe hipotezy, z których wiele
> już zostało udowodnionych przez wiele niezależnych badań.

Mów do mnie jeszcze. Hipotezy te są przede wszystkim źle sformułowane.

> jakiejś zamierzchłej bocznej odnodze czasu, wierząc w nauki, których już nie
> ma. Przeczytaj książeczkę "Genom" Ridleya, to wystarczy, abyś poczuł się tak,

Przeczytaj krytykę socjobiologii w wykonaniu najlepszego na świecie filozofa
naik decyzyjnych, J. Elstera, np. w pracy "Ulysses and the sirens"...

> > kreacjonizm jest ciekawszy...

> Gdybyś w to wierzył, to sytuowałoby Cię, za przeproszeniem, w gronie
> ciemnogrodu, z którym dyskusja nie ma sensu

Rozumiem, że wiesz o czym mówisz, pisząc o kreacjonizmie, np. czytałeś prace
liczących się kreacjonistów, a nie czerpiesz wiedzę z drugiej ręki.

pozdrawiam,

BD

a ja dałem stolnika,Hioba,kamienie na szaniec hitlera i stalina :)

Ja na Rudego z "Kamieni na szaniec", królów Polski, bohaterów z "Kwatu
kalafiora" itd. :)

EJJJJJJ a wrozprawce trza było dać po jeden przykład z literatury, historii i
sztuki czy jeden z literatury mi starczy??:/ Ja dałem za argumenty kołpaków z
kamieni na szaniec papieża i matke terese z kalkuty plz powiedzcieeeeeeeeeeeee

naciskaalam poprawne odpowiedzi a potem patrze na wynik a tam jakies inne pozaznaczane jak ja zaznaczylam jak to mozliwe?? pozatym kamienie na szaniec sa lektura obowiazkowa w 2 gimnazjum amy chodzimy jeszcze do podstawowki

U nas były przecieki! O tej charakterystyce. Krązyly plotki ze bedzie cos o kamieniach na szaniec i było!

Pierwsza reakcja - przerażenie! Praca pisemna - charakterystyka wybranego
bohatera "Syzyfowych prac" albo "Kamieni na szaniec" z uwzględnieniem cech,
które świadczą o dorastaniu.

Nie spodziewałam sie takiego prostego!!!Nastawiłam sie na środki stylistyczne,rozprawke dlatego mnie troche zaskoczył ale pozytywnie."Kamienie na szaniec" przebieralismy.A wiersz "Elegie o chłopcu polskim"też omawialiśmy na lekcji;)

jak ja to mialem napisac??nie przerabiałem syzyfowych prac a
kamienie na szaniec omawialem w 1 klasie pod koniec i to jeszcze tak
powierzchowie;/I teraz całe liceum z "dresami":(

A ja napisałam charakterystykę dobrze, tylko, że kompletnie zapomniałam imion
wszystkich bohaterów Syzyfowych prac, a Kamieni na szaniec w ogóle nie
przerabialiśmy w szkole. Trochę sie załamałam, bo nie wiem czy uznają mi tekst z
innym imieniem bohatera.

O matko wez charakterystyka nie pamietam nic z kamieni na szaniec

O.o' oba egzaminy były łatwe. Pomógł fakt, że charakterysykę bohaterów "Kamieni
na szaniec" pisaliśmy jakiśtydzień temu ^^

Zajebiście mi poszło 18 na 20 z zamkniętych i otwartę wszystkie dobrze tylko nie
wiem jak charakterystyka w której opisywałem Zośke z kamieni na szaniec

Litości, nie żartuj sobie, że nie przerabialiście "Kamieni na szaniec", to podstawa.

syzyfowych prac nie przerabialem a kamienie na szaniec mialem w 1
klasie. :/

tez się tym załamała bo nic nie pamiętałam, ale stwierdziłam że cos nawymyślam i
zdecydowałam sie na Kamienie na szaniec:D

ja tez nie pamietalem i zdecydowanie postawilem na kamienie na
szaniec z ktorych cos pamietalem a reszte nawymyslalem ;-)

Ja byłam trochę przerażona charakterystyką. "Syzyfowych prac" nie
pamiętam więc opisałam " Zośke" z "Kamieni na szaniec". Ogólnie
egzamnin nie należał do łatwych.

Dokładnie! Jak zaczęliśmy otwierać testy to kolega obok się mnie zapytał kto byl głównym bohaterem w kamieniach na szaniec? Ja przerzuciłam na ostatnią stronę i jak zobaczylam ze charakterystyka to mało z krzesła nie spadłam.

my "kamieni na szaniec" w ogóle nie mieliśmy jako lektury, ale na
szczęście ja przeczytałam sama(co prawda 2 lata temu). dostanę
punkty w zadaniach otwartych, jeśli nie napisałam dokładnie tego co
jest w odpowiedziach?

w tym pytaniu siostra kujonki matka kujonki kujonka i td. to bylo
banalnetroche z tym obrazem popaprałam a ten krzywousty tez mnie
dobil a prace napisalam o alku z kamieni na szaniec xD mysle ze
bedzie ok alco..nie bd zapeszac powodzenia na jutrzejszym!!!!!!! brrr

tak ale my te lektury mięliśmy w 1 klasie ;// festt w dodatku
namieszałąm tam że szok ;/ sshiiit ;/ napisałam o Marcinie Borowiczu
i że byl z Kamieni na szaniec ;//

to zależy od szkoły ;/ ja np. 'kamienie na szaniec' miałam w pierwszej klasie,
'syzyfowe prace' na początku drugiej więc nie bardzo ;/

ja się zgadzam z monią bo te lektury kamienie na szaniec i syzyfowe prace tp
były w pierwszej klasie

Egzamin ogólnie nie byl trudny.. ale syzyfowe prace;/ my tego nie
przerabialismy! a kamienie na szaniec w 1 kl wiec juz prawie nic nie
pamietalm... :(

egzamin był trudny . I niesprawiedliwy zwłaszcza, że nasza szkoła nie
przerabiała ani nie czytała syzyfowych prac i kamieni na szaniec. ;/ Wszyscy u
nas stracą 16 pktów ;/ . Jaka tu sprawiedliwość?

zwłaszcza, że narzucono książki ;/

Suchajcie! Jeśli jakaś szkoła nie przerabiała "syzyfowych prac" lub
kamieni na szaniec" to może warto jakieś PISMO NAPISAĆ!!!
Nauczyciele nie wywiązali się ze swojego obowiązku nauczenia was
tego co trzeba to niech oni za to odpowiadają a nie wy!!! WALCZCIE O
SWOJE!

Mnie tak samo dobiła charakterystyka z Syzyfowych Prac lub Kamieni
na Szaniec a.le ostatecznie wybrałam źoske

egzamin banalny ;)
fajna ta charakterystyka, bo akurat cos z kamieni na szaniec pamiętałam ;)
jest super, ale max nie bedzie;/ trudno ;)
ciekawe jak dzisiaj z majcy....

Ciężko . Najgorsza ta charakterystyka, moja klasa w ogole nie czytała Dyzyfowych
prac . A ja nic kompletnie nie pamietam z Kamieni na Szaniec . ;( Mogła być
rozprawka .

Według mnie poszczęściło się nam, bo test naprawde nnie był trudny.
Charakterystyka? Hmm... problemy mógł mieć jedynie ktoś kto nie czytał ani
jednej lektury, na szczęście przeczytałam Kamienie na Szaniec. ;] Pozdrawiam

Charakterystykę zawaliłam bo nie miałam kamieni na szaniec, a z syzyfowych prac
zupełnie nic nie pamiętałam.
Pozatym w miare.
Dlaczego strona z wynikami nie działa??

omg ja opisałem borowicza wszytko dobrze szło okazało się że on był w syzyfowych
pracach a nie w kamieniu na szaniec ;;p

hahaha xD
a my nie przerabialismy syzyfowych prac a kamienie na szaniec w 1 kl i tez mi
sie wszystko pomyliło;/ napisałam ze alek byl to przystojny blondyn o
niebieskich oczach i ze dziewczyny za nim szalaly... hahahah xD

Syzyfowe prace ? Kamienie na szaniec ? Teraz wiem że lektury trzeba czytać . Po
sprawdzeniu +/- 46 a wy ?

Nawet nie było tak źle, mimo że nie przeczytałem ani "kamienie na
szaniec", ani "syzyfowe prace" :P ale jakoś napisałem (z 6 linijek
więcej niż połowa). Z otwartych to strzelałem że krzywousty był od
piastó i dobrze trafiłem :D:D Reszta dość łatwa

Heh, my mieliśmy wielkiego farta - w ostatnich dniach przed egzaminem
przerabialiśmy akurat "Kamienie na szaniec" - tak więc za charakterystykę
powinno być sporo pkt :) Z zamkniętych chyba też ani jednego błędu, ogólnie
liczę na dużo :)

sam egz.był aż tak trudny jak sądziłam, ale mnie wmurowało jak zobaczyłam
charakterystykę. dobrze, że był wybór, bo z 'syzyfowych prac' bym nic nie
napisała. xd a kamienie na szaniec omawiałam w 2kl to trochę zapamiętałam ;DD.

test banalny ! gorzej z charakterystyka.. kamienie na szaniec omawialam na
poczatku roku szkolnego a syzyfowych prac w ogole.. kiedy beda wyniki ?

Egzamin prosty :D licze na minimum 30 pkt :D
Charakterystyki nienapisalem wogole bo nieprzerabialismy tych lektor...
Syzyfowe prace mamy zapowiedziane na ten miesiac O.o a kamienie na szaniec
wogole...

Na początku to lekkie przerażenie, ale jak się zabrałem do tego testu to poszło
nawet nieźle.Tylko ta charakterystyka....Ja opisałem Rudego z Kamieni na Szaniec
Liczę na minimum 35 pkt.

Pozdrawiam:-)

A co z tymi którzy nie przerabiali tych lektur?!
Spoko było ;) Zamknięte bezproblemu a nawet ten obraz był prosty
tylko ta charakterystyka->DNO w szczególności, że ani Syzyfowych
prac ani Kamieni na szaniec nie przerabialiśmy!

!!!
dobrze że byly syzyfowe prace. kamieni na szaniec nie czytalam i nigdy nie przeczytam bo nie sa zgodne z moimi uczuciami pariotycznymi.

Nawet dobrze:) Tylko ta charakterystyka...."kamienie na szaniec"
i "syzyfowe prace" najgorsze co moze być...akurat nic z nich nie
pamietłam....tak jak reszta klaasy;| na pocieszenie moze beda
punkty za akapity haha:P

Kamienie na Szaniec to super książka. Z lektur napewno numer 1 !

A winna tych co nie czytali leży po stronie nauczycieli i dyrekcji.
Gdyż każda szkola otrzymała liste lektur oraz wierszy, które powinny
byc omówione przed egzaminem.

Nie Ty jedyny, ja wiedziałem tylko o czym są "Kamienie na szaniec" i pamiętałem
jaką ksywke ma jeden bohater, aa dalej to lałem wodee

nie mieli czego dac na test?! ja wgl nie czytalam ani syzyfowych prac ani
kamieni na szaniec , gdyby byla rozprawka spokojnie bym napisala.
debile

jak nie omawiali w szk. to mogli sami wziac sobie z biblioteki i przeczytac ;))
Kamienie na szaniec to byla najlepsza ksiazka w gim.!! x))

To był POGROM! Kamienie na szaniec przerabialismy w 1 klasie w ostatnim dniu
roku szkolnego, a Syzyfowych prac nie widzialem na oczy... :(((

Test humanistyczny nie był zły.Dobrze,że sobie przypomniałam
Kamienie na szaniec,bo w IIkl. je przerabialiśmy.Ale dzisiaj było
gorzej!!!Jednak mam nadzieje,że nie będę mieć mniej punktów niż na
egzaminie próbnym.

Tak nie może byc u nas w szkole nie przerabiała jedna klasa ani
Syzyfowych prac ani Kamieni na szaniec...to o czym mieliśmy pisac??
temat był beznadziejny chce jeszcze raz pisac test
humanistyczny....wku**** straciliśmy 16 pkt nie fer gra OKE....

A co sie stanie jesli napisalem charakterystyke o Marcinie Borowiczu
i popelnilem jeden blad piaszac, że to bohater kamieni na szaniec.
Praca jest zgodna z cechami Marcina Borowicza.

Co za życie:((
Ktoś może mi powiedzieć czy za charakterystykę na teście (tyle że
zmyślonej postaci) dostanę jakieś punkty??? W naszej szkole, ani
kamieni na szaniec, ani syzyfowych prac:/

Ja mam pytanie o wczorajszy test ...Czy dużo jest takich klas (szkół), w których
nie były przerabiane lektury "Syzyfowe prace" i "Kamienia na szaniec"? I co w
takim przypadku pisaliście ?
Bo wydaje mi się ,że ktoś popełnił błąd podczas układania testu..

Cóż... błąd to popełnił chyba twój nauczyciel od j. polskiego, bo "Syzyfowe
prace" czy "Kamienie na szaniec" to raczej lektura obowiązkowa!!!

"Syzyfowe prace" i "Kamienie na szaniec" czytałam 10 lat temu - dzis
mogę Ci napisać charakterystyki bohaterów. Z marszu. Może bez detali
wyglądu, ale w tym poleceniu nie chodziło o wygląd. Ludzie w Twoim
wieku nie powinni mieć sklerozy.

dziwne bo moja córka Kamienie na szaniec czytała w 1 klasie gim.
więc nie rozumiem ze w innych szkołach nie były przerabiane.

Ja tej... sam w sobie test nie był taki trudny... ale ta rozprawka? Durna na
maxa... wiara z mojej szkoły opisałam kubusia puchatka, czerwonego kapturka.. i
inne bajki.. ja dałam Nianie i Kamienie na szaniec... masakra... najgorzej
bedzie jutro... ble

no wiec,jak mowilam tak jest:) liceum w ktorym ksztalcili sie bohaterowie
Kamieni na szaniec oraz K.K. Baczyński:)
pzdr

Do Pawła
Ja też pisałem o bohaterach Kamieni na szaniec,że poprzez śmiech uczył ich
poznawalania siebie , swoich reakcji na różne sytuacje, swoich możliwości
psychicznych.

ja tez wziełąm Kamienie na szaniec i tez niewim czy to zaliczą babka z polaka
powiedziała ze odchodzi to od rtematu ize moze byc lipa;( ale mam nadzieje ze z
6 punktów bede mieć

witaj w klubie!!! też miałam "Kamienie na szaniec" i pobobnie zinterpretowałam
tę tezę! Można na wiele sposobów i każdu z pewnościa będzie miał inaczej ale
nie martw się!!! będzie dobrze!!!

W tym temacie warto przeczytać np. przedmowę autorską Aleksandra Kamińskiego do
"Kamieni na szaniec".

IDENTYFIKACJA POLEGLYCH, RODZINY, ZOLNIERZE
Gość portalu: Lena napisał(a):

> Nie widzę najmniejszego powodu żeby dawać wiarę odnalezionym notatkom. Moim
> zdaniem teraz rozwikłanie tej zagadki leży w rękach historyków. W końcu
nieraz
> zdarzało się, że odnalezione materiały historyczne okazywały się tylko mniej
> lub bardziej zręczną formą propagandy. A po prostu nie wierzę, że niemiecki
> oficer w swoim raporcie opisałby prawdę, która nie była zbyt optymistyczna
> dla strony niemieckiej. Tym, którzy choć trochę znają historię wiedzą jak dla
> opatrznie pojmowanego "dobra sprawy" przeinaczano pewne historyczne fakty.
> Poza tym historia katowickiej wieży spadochronowej tak silnie i trwale
> zapisała się w świadomości Ślązaków, że trudno będzie stowyrzć nową wesję
tych
> wydarzeń. To tak jakby ktoś napisał teraz, że "Kamienie na szaniec"
Aleksandra
> Kamińskiego były również tylko fikcją literacką i co nawyżej pobożnym
> życzeniem autora, że tak właśnie wyglądały realia okupacji.

nalezy rozrozniac wewnetrzne raporty wehrmachtu (a takim jest przytoczony
raport generala) od nazistowskiej propagandy.
w tych wewnetrznych (typowo wojskowych - nie mylic z prosze propaganda)
raportach nie mozna bylo pisac nieprawdy, tym bardziej, ze z takim raportem
musialy korspondowac polowki tzw. "Erkennungsmarke" poleglych zolnierzy. (tak
na marginiesie: polska byla do dzialan woskowych totalnie nie przygotowana, cos
takiego jak "Erkennungsmarke" w wojsku polskim (prawie wcale) nie istnialo)

sytuacje te mozna porownac z obecna sytuacja w iraku. nie mowi sie oficjalnie
za duzo o poleglych - ale kazdy polegly jest scisle rejestrowany. Tak samo jak
w wojsku niemieckim w okresie wojny, dopoki sytuacja to umozliwiala.

Dopiero pod koniec wojny identyfikacja stala sie prawie niemozliwa. cale
oddzialy (takze jencow) stawiane zostaly przed scianami i rozstrzeliwane. nikt
nie mial mozliwosci identyfikacji straconych. Teraz takimi CALYMI (dwie
niezlamane polowki) "Erkennungsmarke" handluja polskie hieny na bazarach,
uniemozliwiajac identyfikacje grobu (lub tego co z niego zostalo) z osoba.

radze zainteresowac sie dzialalnoscia "czerwonego krzyza" jak tez "Volksbund
Deutsche Kriegsgräberfürsorge e.V". Niezaleznie od raportow jakiegos generala
musial tez byc "Ordnung" w ewidencji "Erkennungsmarken".

Ordnug mußte und muß sein!

Takze rodziny (tak jak teraz w iraku i wczesniej w wietnamie) byly informowane.
Fakty byly nawet w tamtejszym czasie byly nie do ukrycia. Podane przyczyny byly
niestety czesto "zweifelhaft"

Druhna Anna Zawadzka pochowana na Powązkach
Na warszawskich Starych Powązkach 25.VI.2004 pochowana została druhna Anna
Zawadzka, zasłużona harcerka, uczestniczka Powstania Warszawskiego, siostra
Tadeusza Zawadzkiego "Zośki".
Zawadzką pożegnała rodzina, przyjaciele, harcerze ze Związku Harcerstwa
Polskiego, harcerze ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, przedstawiciele
organizacji kombatanckich oraz siostry Urszulanki, u których swe ostatnie lata
spędziła druhna.
"Druhna Anna miała dar czytania drogowskazów, jej sumienie wskazywało jej, w
którą stronę iść. Nie uznawała półprawd i kompromisów. Dzięki niej harcerstwo
żeńskie nie jest tylko hasłem w słowniku" - wspominała zmarłą wiceprzewodnicząca
ZHP Wanda Czarnota. "Była bardzo wymagająca wobec siebie i nas, ale dzięki niej
dorastałyśmy, stawałyśmy się mądrzejsze" - dodała.
"Dziękujemy jej za wieloletnie starania o właściwe miejsce harcerek w ruchu
harcerskim. Nieraz spieraliśmy się o różne sprawy, ale naszym celem było zawsze
dobro harcerstwa polskiego" - powiedział harcmistrz Kazimierz Wiatr z ZHR.
Nad grobem Anny Zawadzkiej harcerze odśpiewali pieśni harcerskie. Trzy salwy
honorowe oddała Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego.
Wcześniej, rano, w Katedrze Polowej Wojska Polskiego odbyła się msza święta w
intencji zmarłej. Homilię wygłosił duszpasterz harcerzy ks. Jan Ujma. Mówił
m.in. o pracowitości, odwadze i szacunku, jakim cieszyła się wśród harcerzy
Zawadzka. "Była surowa i wymagająca, pracowała do końca, przez cały czas
otoczona harcerkami" - podkreślił Ujma.
Druhna Anna Zawadzka zmarła we wtorek, 22 czerwca 2004 w Warszawie. Była siostrą
harcmistrza Tadeusza Zawadzkiego "Zośki" - uczestnika akcji pod Arsenałem,
dowódcy Grup Szturmowych Chorągwi Warszawskiej, poległego w 1943 roku pod
Sieczychami. Jest on jednym z bohaterów znanej powieści Aleksandra Kamińskiego
"Kamienie na szaniec".
Anna Zawadzka urodziła się w lutym 1919. Jako hufcowa Hufca Śródmieście
(1942-44) brała udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie przez wiele lat
związana była z ruchem harcerskim. W latach osiemdziesiątych aktywnie
uczestniczyła w przeprowadzaniu zmian w ZHP, zakończonych przywróceniem
tradycyjnego prawa i przyrzeczenia harcerskiego. W latach 1990-93 była
wiceprzewodniczącą ZHP.
Przez wiele lat pracowała w warszawskich szkołach średnich oraz na Uniwersytecie
Warszawskim; uczyła logiki i języka angielskiego. Była autorką wielu monografii
poświęconych polskiemu harcerstwu. Niedawno opublikowano jej książkę "Dzieje
harcerstwa żeńskiego w Polsce w latach 1911-1949".

Na rozkaz B. Mrozińskiego w 1940 roku rozpoczęto organizowanie trójek, które
rozpowszechniały wiadomości z nasłuchu radiowego, a informacje uzyskane z
nasłuchu telefonicznego na linii Berlin-Królewiec przekazywały do Głównej
Kwatery Szarych Szeregów. Trójki prowadziły również kolportaż prasy. Dzięki
E.Zurnowi i F.Ziętkowi przemycono do Bydgoszczy książki �Kamienie na szaniec� A.
Kamińskiego i �Dywizjon 303� A.Fiedlera. Na dworcu zorganizowano punkt
kontaktowy i przerzutowy dla osób ściganych. Harcerska Służba informacyjna
uruchomiła przy ulicy Lenartowicza nasłuch radiowy. Zygmunt Jabłoński, który był
zatrudniony w niemieckiej firmie naprawy maszyn do pisania, wykradł w 1941 roku
z gmachu gestapo na Bielawkach kilka dokumentów, w tym fotografie toruńskiej VII
drużyny męskiej i sztandar Towarzystwa Gimnastycznego �Sokół�.

�Mrozik� zapoczątkował tworzenie drużyn bojowych. Z nich miał powstać batalion
harcerski. W latach 1940-42 drużyny te nie były ściśle związane z komendą
bydgoską. Kontakt z komendantem stracił hm Maksymilian Jakubowski �Jur�, który w
1941 roku polecił Marianowi [Marcinowi] Maciejewskiemu �Maćkowi� organizacje
oddziałów służby pomocniczej z młodzieży do lat 18, ze starszych stworzył
kompanię bojową i pod koniec 1942 r. W organizacji batalionu pomagał �Jurowi�
również sierżant rez. Leopold Mroczek. W skład tego konspiracyjnego oddziału
harcerskiego weszli członkowie 8 BDH oraz dobrzy znajomi harcmistrza.
Podporządkowali się bezpośredniemu zwierzchnictwu AK w Bydgoszczy.

2 listopada 1943 roku Bernard Mroziński objął funkcję komendanta Chorągwi
Pomorskiej i przekazał hufiec hm Jakubowskiemu. Po tym fakcie nastąpiła
reorganizacja hufca i w maju 1944 roku hufiec bydgoski należał do
najsilniejszych w Ulu Lina i liczył 120 harcerzy.