SOK wie kto i czasami kiedy ale nie reaguje. Ciekawe, co?


SOK jest raczej od tego, zeby np. czaic sie w Koscierzynie , czy nikt nie
przechodzi na druga strone przez jakze uczeszczana magistrale...U nas [Gdynia
Port] problem cystern zostal rozwiazany w ten sposob , ze pilnuja ich
wartownicy CPN - chodzi mi o tory postojowe za Gpf w strone
Debogorza...Zamontowane zostaly tez kamery , a okolica przypomina Olszynke...
pozdrawiam -Pechu



              -~ Wysłano ze strony -

      Na stronie www.com.pl możesz łatwo i szybko oglądać, dyskutować

      Jest to pierwszy tego typu serwis po Polsku!  Warto zobaczyć!


· 


mala sensacja w Gdyni - nie przegap w srode, 26 maja, rano!!! - ogladaj
na zywo albo w web-kamerze (zobaczysz wejscie statku do Gdyni podobnie,
jak widza je nawigatorzy i pasazerowie tego statku)

Wejscie do Gdyni REKORDOWEGO wycieczkowca


Nuoo... wpływa jakaś kolejna skorupa do portu. Istotnie, sensacja ;)
Choćby tam nawet Titanic czy Queen Mary wpływały, to czym się tak
niezdrowo podniecać .. ? :


Z OSTATNIEJ CHWILI - ten kolos bedzie bral pilota o 9:30, a nie jak
wczesniej zapowiadano o 8:45 - zobacz na zywo albo w web-kamerze

w glowkach portu Gdynia bedzie go mozna zobaczyc najprawdopodobniej
miedzy 9:50 a 10:10

opoznienie MOZE (ale nie musi) sie jeszcze zwiekszyc

bo wkrotce ma z Gdyni wychodzic prom Stena Line i prawdopodobnie bedzie
"puszczony" jako pierwszy...


PILNE - zobacz teraz - web-kamera zainstalowana na statku pasazerskim
wychodzacym teraz (zaraz) z Gdyni...    wazne o 13:15 dzis

wyjscie statku planowane jest na 13:15

godzina ta oznacza najpewniej czas, na ktory zamowiony zostal pilot

od 13:15 manewry: odcumowanie - odbijanie od nabrzeza i wyjscie w morze
przez glowki portu powinno odbyc sie w czasie kilkunastu minut do ok.
pol godziny...

szczegoly (link do web-kamery) na stronie:  http://ships.greenet.pl

a tu
http://www.faktaomfartyg.com/aurora_2000.htm
informacje o statku, na ktorym zainstalowana jest ta web-kamera


· 

Jadę zobaczyć, ale dopiero po południu, jak zaczekasz do dam znać :-)))


nooo..nie wiem, po 16:00 chyba tez podjade na bulwar...mam troche czasu
wolnego po pracy ;-))

ale jak tak patrze

http://www.port.gdynia.pl/Port_Gdynia/kamera2.htm

to na bank zamarzlo...kamera 1 tez jest do poobglondania

bubbaaaa



ale jak tak patrze
http://www.port.gdynia.pl/Port_Gdynia/kamera2.htm
to na bank zamarzlo...kamera 1 tez jest do poobglondania


eee to nie morze... nawet nie Zatoka, tylko basen portowy...

                                        Navy


kto zyw - do portu - zobaczyc to niezwykle spotkanie...
...az szeciu statkow pasazerskich jednego dnia w porcie Gdynia

w jednym miejscu (przystanek koncowy / petla m.in. linii bus 119 -
"Dworzec Morski") zobaczyc mozna piec z nich

cumuja przy nabrzezu Francuskim (Grand Princess)

i przy Polskim (Delphin, Paloma I (zbudowana w Szczecinie), Adonia,
Deutschland)

jeszcze jeden statek (Berlin) cumuje przy Skwerze Kosciuszki (nabrzeze
Pomorskie)

zobacz web-kamere zainstalowana na dziobie Grand Princess

http://ships.greenet.pl

widac na obrazie z niej statek ADONIA stojacy przy Nabrzeu Polskim

warto przybyc w rejon "Dworca Morskiego" / Ostrogi Pilotow przy
kapitanacie portu, skad bedzie dostepny znakomity widok na wychodzace w
morze statki

wedlug informacji waznych o 16:30
statki bede odcumowywaly o godzinach:

17:45   PALOMA I
17:45   GRAND PRINCESS
18:45   DELPHIN
18:45   ADONIA
20:45   DEUTSCHLAND


sprzedam taki sam tylko ma wiecej Ramu (128MB) za 6000 zł

Pozdrawiam
Marcin Staniak
0501244812

SONY VAIO - w KAREN 20.000 zł
P II 400
HDD 6 GB
64 MB RAM
ColorActive(10.4"XGA)2,5 MB 1024x768
Port na podczerwień
Port do kamery cyfrowej
Modem na PCMCIA 56 k
Zasilacz
Dodatki:
Flop USB - w KAREN 950 zł
Port replikator - w KAREN 850 zł
Dodatkowa bateria duża - w KAREN 1900 zł

Cena za wszystko tylko 9490

--
Łukasz Kazimierski
Gdynia/Poland
tel. +48-607-216-500



eee ... przesadzasz, szkoda że maszyniści do nocnego w samie nie
zatrzymują całego składu żeby flaszkę na noc kupić


nie moga bo po manewrach wracaja do gdyni na port

a ty co adwokat PKP ? czy ten do zwolnienia ?


pracownik zrk

tak na marginesie to nie odpowiedziałeś na czym polega konserwacja tej
linii że o kradzieżach kabli nie wspomnę :)


kradna kable od zabezpieczen, ob blokady liniowej, od semaforow

| co do szlabanow - pogadam bo jestres chetny na funkcje droznika

żadna praca nie śmierdzi tylko czy macie $ żeby zapłacić za tą pracę ?


dajcie pieniadze i postawcie kamere to bedzie zdalna obsluga

Gdańsk Zaspa-Towarowa zobacz jak to wygląga ? nastawnia z lat 60/70 jakieś
standardy panują w PKP ?


na potrzeby kraju to wystarcza

istare rozwiazania sie sprawdzaja w kwesti bezpieczenstwa i odpornosci na
idiotyzm obslugi i awari

udowodniono nie raz ze nowoczesne urzadzenia zabezpieczajace czesto
podlegaja roznym awariom doprowadzajac do tragedi


nie moga bo po manewrach wracaja do gdyni na port


jakoś kiedyś mogli..

dajcie pieniadze i postawcie kamere to bedzie zdalna obsluga


dajcie i dajcie..

udowodniono nie raz ze nowoczesne urzadzenia zabezpieczajace czesto
podlegaja roznym awariom doprowadzajac do tragedi


wpizdu zatrzymać postęp ! nie produkować , nie wymyślać nowych technologii i
urządzeń ! wróćmy do lokomotyw parowych! bo jak nie to będą tragedie co
chwila, przecież to udowodniono nie raz! ;-)

chłopie wyjdź i nie wracaj.


Gdybysmy byli krajem bogatym, to zrobilibysmy tunel pod dolina i nie byloby problemu.

Mamy podobna sytuacje w moim miescie - w Gdyni. Wlasnie ruszyla budowa estakady, ktora ma polaczyc bezposrednio port z obwodnica trojmiasta. Ma to sprawic, ze tiry nie beda jezdzily przez miasto. Naturalnie rozne organizacje ekologiczne protestowaly przez kilka lat, ze ktokolwiek smie wycinac kilka drzew, aby te estakade poprowadzic. I powiem Wam, ze mnie wrecz krew zalewala - bo wiekszosc z nich nie miala okazji mieszkac wzdluz drog, ktorymi jezdza tiry. Ci ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego, ze przez te tiry ciagle dochodzi do wypadkow, w ktorych czasami gina ludzie. Ze ludzie na osiedlach wdychaja trujace spaliny i zapadaja na rozne malo przyjemne choroby. Ich interesuje kilka drzewek.

A tymczasem dzieki wycieciu tych kilku drzewek uda sie ograniczyc ogolna emisje spalin (bo krotsza droga dojazdu tysiecy tirow do portu w Gdyni), zmniejszy sie liczbe wypadkow, ograniczy korki, itd.

Druga sytuacja. Kilka lat temu do czeskiej elektrowni atomowej dostarczano przez szczecinski port paliwo. Postanowiono utrzymac to w tajemnicy w obawie przed protestami ekologow i blokadami torow. Paliwo przejechalo przez Polske, ale za kilka dni informacja wyciekla...od razu protest ekologow, ze "TAKA RZECZ" utrzymuje sie w tajemnicy przed spoleczenstwem. I dodaja, ze gdyby o tym wiezieli, to by blokowali tory... Na koncu jeszcze jakas mieszkanka wsi, przez ktora jak sie potem okazalo przejezdzal ten pociag z paliwem, mowi do kamery - ze teraz wszyscy we wsi boja sie takich chorob, jakie byly w Czarnobylu. I taka wlasnie wiedze o energetyce jadrowej zawdzieczamy naszym ekologom. Doslownie rece opadaja...

Z wraku kutra WŁA-127 wydobyto we wtorek wieczorem drugie ciało, najprawdopodobniej jednego z członków załogi - poinformowała Marynarka Wojenna. Kuter zatonął pod koniec kwietnia niedaleko Bornholmu.
Jak poinformował PAP kapitan Grzegorz Łyko z biura prasowego Marynarki Wojennej, zwłoki znajdowały się w jednym z pomieszczeń, do których udało się wprowadzić pojazd podwodny wyposażony w kamerę.

We wtorek wieczorem nurkowie z ORP Lech podjęli udaną próbę wydobycia zwłok na powierzchnię. W środę nad ranem z Portu Wojennego w Gdyni po ciało wyruszył drugi polski okręt ratowniczy ORP "Maćko". On zabierze zwłoki do Polski. - Zostanie ono przekazane prokuraturze - wyjaśnił Łyko.

Na miejscu pozostanie ORP Lech, który od poniedziałku prowadzi poszukiwania w okolicach Bornholmu.

rozumiem twoje zafrasowanie ale moja opinia jest nieco inna. owszem uważam monitoring za rzecz istotna i przydatną w utrzymaniu porządku. spekuluję jednak nad wartością jego przydatności w stosunku do ceny z jaką to się wiąże, czyli zarówno jednorazowy koszt założenia jak i późniejsze utrzymanie oraz praca z nim. na dzień dzisiejszy koszt dla tak niewielkiego miasta jak ustka jest zbyt duży. ledwo gdańsk, gdynia czy szczecin pozakładały coś takiego a nie słyszy się zbytnio, żeby mocno pomogły. tym bardziej założenie go wiąże się z pierwszeństwem montażu na np. promenadzie, czy marynarki polskiej. tyle, że najwiekszy wandalizm nie jest w tym centrum miasta tylko w zakamarkach, zaułkach i na obrzeżach miasta (czyt. na blokowiskach, na ul sportowej koło stadionu, przy torach, pod wiaduktem. a tam nikt o monitoring nie zabiega, bo wszyscy chcą go mieć pod swoim domem :]
to tylko moja opinia... ma razie nam na to dużo za wcześnie i oby tak zawsze było :]

ps. monitoring jest... widok z 3 kamer przy porcie i promenadzie podgląd na stronie miasta...

Łukasz Szot napisał(a):

[quote]P.S. A może olać SG? Skoro od 1 maja nie ma obowiązkowego wyposażenia
jachtów, więc i UKF nie jest obowiązkowe. Może podczas wypływania z
portów, bez zamiaru opuszczenia wód RP olewać wołania SG? Wszak nie
mamy obowiązku ani słyszeć ich wołania ani zgłaszać do SG naszego
wypłynięcia. A SG niech się piekli i wysyła swoje łodzie za
jachtami... aż się nauczą, że nie muszą wołać, bo gdy zamierzamy
przekroczyć granicę to sami się do nich zgłaszamy?
[/quote]
Alez własnie my tak robimy. Na Pallasie nie ma UKF-ki i SG się nie
meldujemy z zasady. Chyba, że nas ścigną. Wyjątek to było Świnoujście,
gdzie codziennie wychodziliśmy na regaty. Tam się meldowałem
telefonicznie, choć z czasem coraz mniej. Otóż uważam, że byli
upierdliwi w tym, zresztą w końcu któregoś dnia "zapomniałem" zadzwonić.
Ciekawe, jak będzie w tym roku. Na pewno, ruszając z Gdyni, nie
zameldujemy się nigdzie. A potem się zobaczy, pewnie w Świnoujściu będą
do nas strzelać rakiety, albo podpłyną do basenu, ścigając jak przestępców.
Meldujemy się u bosmanów, bo taki jest przepis. Ale też mało gorliwie,
sensu to nie ma żadnego... A jak mają kamery to nazwę jachtu i ilosc
załogi mogą sobie sami odczytać. Ale o tyle rozumiem, że mają swoje
przepisy, więc siła wyższa. Acz na sugestię bosmana z Helu, że
moglibyśmy sobie sprawić UKF-kę choćby ręczną odparłem, że nie widzę
potrzeby i wolę chodzić pieszo.

--
Pozdrawiam
T.K.

jak w temacie jedziemy 14.07.07 do jastarni na spot bmw-sport w porcie jachtowym o 12

ponieważ ten temat podczas przenosin forum zaginął to wklejam jeszcze raz mapkę
spotykamy się o 10.30 w Gdyni na parkingu LIDL-a przy ul morskiej niedaleko estakady (przed wjazdem na parking były kiedyś tory kolejowe przecinające morską a nadal jest przejście dla pieszych z sygnalizacją)



jak się wszyscy zjadą to ustalimy trasę

około 10.45 ruszamy

proszę dopisywać się do listy:

1. jezioro i Marta + CRS z kamerą i aparatem na pokładzie
2. Dixi
3. Kisiel
4. Radzek
5. silver + Kaśka
6. Darek

Nocleg Apartament Gdynia Centrum Hotel

Oddajemy dla Panstwa Apartament Lux
- salon dzienny z TV LCD i stylowym skorzanym naroznikiem
- aneks kuchenny - zmywarka, plyta indukcyjna, lodowka
- sypialnia - loze sypialniane, panoramiczne okno, wykonczenia alu
- lazienka z wanna, pralka
- parking brama pilot + kamera 24h
- 1 minuta do centrum, 3 minuty do morza
- każdy z gości ma zapewnioną czystą pościel oraz ręczniki

Apartament Gdynia Swietojanska wyposazony jest na styl zachodnio-europejski, wszystkie dobra technologiczne pod jednym adresem.
Awangardowe dodatki aluminiowe powoduja poczucie przebywania w nieograniczonej przestrzeni.
Zapraszamy Panstwa do spedzenia milego czasu i poczucia wygody jaka jest pobyt w Apartamencie Gdynia Swietojanska w samym centrum miasta
na ul.Swietojanskiej i ul.10 Lutego.
Lokalizacja apartamentu pozwala na latwe dotarcie do glownych atrakcji Gdyni takich jak: Skwer Kosciuszki, Oceanarium, Port gdynski, Bulwar Nadmorski, plaza, muzeum Marynarki Wojennej, Park Technologiczny czy centrum rozrywki Gemini Silver Screen, Sea Tower.

Ten nowoczesny, przestronny i sloneczny apartament stanowi doskonale miejsce na wypoczynek.
Serdecznie zapraszamy do naszego apartamentu!

Koszt wynajecia Apartamentu Gdynia Swietojanska za dobe
- 300 zl brutto

Podane ceny zawieraja 7% podatku VAT.

Cenowa oferta specjalna przygotowana jest dla klientow
ktorzy zarezerwuja minimum 7 dni w Apartamencie Gdynia Swietojanska gdzie ostatni siodmy dzien pobytu jest BEZPŁATNY.

Informacje
793621314
796621313
0586221514
www.ultrabank.pl

Hmm... myÂśla³êm co by tu pozytywnego napisaĂŚ o tym "filmie" ale niestety siĂŞ nie da. WyglÂąda to jakby jakiemuÂś kompletnemu laikowi daĂŚ kamerĂŞ i powiedzieĂŚ "Bierz i krĂŞĂŚ" a co z tego wyjdzie to potem siĂŞ zobaczy. TytuÂł filmu "Gdynia in 5 minutes" a film trwa ponad 8 minut... o co chodzi? Czy w Gdyni jedyne ciekawe rzeczy to port i sklepy z ciuchami? Rubie oko rzeczywiÂście wkurzajÂące. Ogólnie ten film to jeden wielki przypadek, caÂłkowicie bez koncepcji i pomysÂłu (które czĂŞsto mogÂą skutecznie tuszowaĂŚ nieudolnoœÌ relizacyjnÂą), taki typowy filmik o niczym w dodatku strasznie nudny.

Gazeta Wyborcza *konsekwentnie* nazywa okręt z "uderzającymi
taksówkarzy" fregatą USS Hewes a na zdjęciach okrętu które zamieszcza
widać ładny, wielki numer 1078 na burcie. Tymczasem Fregata USS Hewes
została według Wikipedii) przekazana w 1999 roku Tajwanowi.
Czy GW chodzi na pasku Chińskiej anty-Tajwańskiej propagandy?! ;-)
Czy taksówkarzy w Polsce biją afro-Tajwańczycy?! ;-)

http://en.wikipedia.org/wiki/USS_Joseph_Hewes
<quote
  USS Joseph Hewes may refer to:
  * USS Joseph Hewes (AP-50), was acquired by the US Navy 8 January 1942
    and sunk 11 November 1942
  * USS Joseph Hewes (FF-1078), was a Knox-class frigate launched 7
    March 1970 and transferred to Taiwan in 1999
</quote

http://www.ussjosephhewes.com/history.aspx
<quote
  Decommissioned on June 30, 1994, she was transferred that same day to
  the Taiwanese Navy and renamed the LAN YANG. Today the LAN YANG is
  still in service.
</quote

http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,5855498,Z_kamera_wsrod_zol...
<cytat
  Z kamerą wśród żołnierzy
  Sławomir Sowula
  2008-10-27, ostatnia aktualizacja 2008-10-27 20:46
  Zapis z kamer monitoringu będzie dowodem w sprawie pobicia sopockiego
  taksówkarza przez amerykańskich żołnierzy.
  [...]
  Tymczasem *fregata USS Hewes*, na której służą marynarze, wczoraj o
  godz. 10 wypłynęła z gdyńskiego portu.
</cytat

http://szukaj.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=5852958
<cytatFregata USS Hewes, na której służą marynarze podejrzani o
pobicie taksówkarza. </cytat




| Gazeta Wyborcza *konsekwentnie* nazywa okręt z "uderzającymi
| taksówkarzy" fregatą USS Hewes a na zdjęciach okrętu które zamieszcza
| widać ładny, wielki numer 1078 na burcie. Tymczasem Fregata USS Hewes
| została według Wikipedii) przekazana w 1999 roku Tajwanowi.
| Czy GW chodzi na pasku Chińskiej anty-Tajwańskiej propagandy?! ;-)
| Czy taksówkarzy w Polsce biją afro-Tajwańczycy?! ;-)

| http://en.wikipedia.org/wiki/USS_Joseph_Hewes
| <quote
|   USS Joseph Hewes may refer to:
|   * USS Joseph Hewes (AP-50), was acquired by the US Navy 8 January 1942
|     and sunk 11 November 1942
|   * USS Joseph Hewes (FF-1078), was a Knox-class frigate launched 7
|     March 1970 and transferred to Taiwan in 1999
| </quote

| http://www.ussjosephhewes.com/history.aspx
| <quote
|   Decommissioned on June 30, 1994, she was transferred that same day to
|   the Taiwanese Navy and renamed the LAN YANG. Today the LAN YANG is
|   still in service.
| </quote

| http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,5855498,Z_kamera_wsrod_zol...
| <cytat
|   Z kamerą wśród żołnierzy
|   Sławomir Sowula
|   2008-10-27, ostatnia aktualizacja 2008-10-27 20:46
|   Zapis z kamer monitoringu będzie dowodem w sprawie pobicia sopockiego
|   taksówkarza przez amerykańskich żołnierzy.
|   [...]
|   Tymczasem *fregata USS Hewes*, na której służą marynarze, wczoraj o
|   godz. 10 wypłynęła z gdyńskiego portu.
| </cytat

| http://szukaj.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=5852958
| <cytatFregata USS Hewes, na której służą marynarze podejrzani o
| pobicie taksówkarza. </cytat

O Titanicu słyszałeś?



*jeszcze* nie słyszałem ;-)


| A teraz Pomorze Gdańskie obrywa.
| widac na bieżąco tu:
| http://www.portgdansk.pl/o-porcie/kamera
A tu pada GRAD!
http://www.gdansk.pl/kamera.php


W Gdyni jeszcze nie pada .

Pozdowienia

Juliusz


Ano tak:

1. Układ torowy całej trasy został ''przesunięty'' (czyli de facto ułożony od nowa) tak, aby Gdynia Główna była na kilku tiles'ach. Poprzednio jak układałem od Jastarni to Gdynia Główna wyszła na jednym tiles'ie i była kicha bo juz samych semaforów było za dużo i się nie świeciły. A jak jeszcze dojdzie otoczenie to byłaby totalna kicha. Teraz jest lepiej pod tym względem.

2. Zostały uzupełnione boczne tory i bocznice: Gdańsk Główny -> Stocznia, Gdańsk Wrzeszcz -> Zaspa, Gdańsk Oliwa, Sopot -> Sopot Wyścigi, Gdynia Orłowo, Gdynia Chylonia, Rumia, Reda, Wejherowo (postojowe SKM). Cała jest też postojowa SKM Cisowa. Nadal brak wagonowni Gdynia Leszczynki (może ktoś pomoże zdobyć plan????) oraz całej towarówki Gdynia Port (a przydała by się przynajmniej część widoczna z wiaduktów SKM).

3. Wywołałem i zeskanowałem wszystkie zdjęcia z ostatniej wyprawy (listopad 2005): 4 klisze po 36 szt. :) Są to fotki obrazujące: budowle, domki, dworce, pensjonaty, magazyny, zabudowa portowa, budy, kioski i cała reszta z kawałka Mrzeziono - Władek - Hel. Teraz będę powoli babrał ''polskie obiekty zabudowy'' :) A na razie ćwiczę ''zmniejszanie ilości polygonów'' na istniejącym już w trasie dworcu Kuźnica. :) Trochę obiektów będzie do zrobienia - myślę, że z 50 domków, z 50 innych budowli, wszystkie dworce, etc..... Ile czasu mi to zajmie? - poszę o wróżbę.... :)

4. Razem z Rafałem zrobiliśmy 2 filmy z ostatniego wagonu (puszczane od tyły dają efek jazdy lokiem w drugą stronę): od Helu do Mrzezina (dalej był remont i KKA) :) oraz od Wejherowa do Słupska. Rafał przerzucił mi już te filmy z kamery na DVD. Ale cholera, w domowym kompie nie mam napędu DVD, a takowy ma moja siostra w laptopie..... skomplikowana sprawa..... Ale może niedługo i ja sobie zapodam. Mając film można stawiać obiekty we właściwych miejscach.

Życzcie mi powodzenia i 48 godzinnej doby..... :) :) :)

Polkomtel, operator sieci Plus, poszerzył zakres sprzedaży oferty bezprzewodowego dostępu do internetu iPlus. W H&B Notebooks, ogólnopolskiej sieci salonów sprzedaży detalicznej dostępny jest ultramobilny netbook Samsung NC10 z wbudowanym modemem HSPA w cenie od 1 zł z VAT. Oferta ważna jest tylko przy zakupie abonamentu mobilnego internetu iPlus Prywatnie 160 lub iPlus Firmowo 129.

Netbook Samsung NC10 dostępny w ofercie H&B Notebooks SA wyposażony jest w procesor Intel Atom, system operacyjny Microsoft Windows XP Home PL i dysk twardy o pojemności 160 GB, który bez problemu pomieści potrzebne dokumenty, ulubioną muzykę lub zdjęcia. Atrakcyjny i estetyczny wygląd przypadnie do gustu zarówno kobietom jak i mężczyznom. Jest tak poręczny, że można schować go do damskiej torebki lub zabrać w podróż. Netbook posiada także wbudowaną kamerę internetową, czytnik kart pamięci 3-w-1, trzy porty USB, łącze Bluetooth oraz sieć bezprzewodową Wi-Fi, dzięki czemu komunikacja staje się jeszcze wygodniejsza.

Netbook Samsung NC10 z wbudowanym modemem można zakupić za 1 zł brutto w H&B Notebooks SA, wybierając jeden z 2 planów cenowych iPlus Prywatnie 160 lub iPlus Firmowo 129 oraz podpisując umowę na 24 miesiące. W ramach promocji
dodatkowym benefitem jest zniżka na abonament przez trzy miesiące. W okresie promocyjnym miesięczna opłata za nielimitowane korzystanie z internetu na terenie kraju wynosi tylko 1 zł.

Przy zakupie netbooka istnieje możliwość dokupienia jednego z najpopularniejszych pakietów antywirusowych Kaspersky Internet Security 2009 z pełną licencją na dwa lata tylko za 1,22 zł.

Oferta dostępna jest także dla abonentów iPlusa, którym kończy się kontrakt.

H&B Notebooks posiada 19 salonów firmowych zlokalizowanych w największych miastach w Polsce: Bielsko Biała, Bydgoszcz, Gdańsk, Gdynia, Katowice, Kielce, Kraków, Lublin, Olsztyn, Poznań, Radom, Rzeszów, Szczecin, Tarnów, Warszawa, Wrocław i Łódź.

(ź)Plus

http://www.portgdansk.pl/

bogactwo i roznorodnosc tresciowa: 5+ lub 6-
przydatnosc informacji dla szerokiego, zroznicowanego kregu odbiorcow: 5
(chodzi o to, ze np. przydatne i dla biznesu chcacego zainwestowac w porcie
i dla zwyklego turysty, ktory jest zainteresowany wycieczka promowa do
Kopenhagi, etc.)
aktualnosc: 5
dodatkowa funkcjonalnosc: 6  (jest nawet serwis WAP, to chyba rzadkosc w
witrynach portowych w skali swiatowej)
design HTML i opracowanie graficzne: 4+ do 5+ w zaleznosci od gustu...
czego brakuje?  chyba tylko web-kamer z widokami na port no i informacje o
poszczegolnych statkach w "statkach w porcie" moglyby byc bardziej obszerne
(kiedys byly, teraz zmniejszyli liczbe kolumn w tabeli)

poza oczywistosciami, takimi, jak opis dostepnej infrastruktury, terenow i
urzadzen skladowych i przeladunkowych, informacjami o ofercie uslug,

potencjalnych klientow portu, sa na tej witrynie tez takie ciekawostki
(takze dla hobbystow), jak informacja o zawijajacych do Gdanska ciekawszych
statkach pasazerskich (niewiele ich tu zawija, ale skoro juz zawijaja, to
WARTO sie pochwalic... i port gdanski to czyni...)

dobrze, ze im sie chce, ze poswiecili na website jakies etaty i pieniadze

dbaja o aktualnosc witryny

ocena ogolna: 6 lub 6 z minusem
malkontentom nie powinno sie pozwolic wystawic tej witrynie oceny nizszej
niz 5 lub 5+

nie tylko najlepsza witryna portowa w Polsce, ale rowniez jedna z lepszych w
swiecie

 - - - - -

http://port.szczecin.pl
bogactwo i roznorodnosc tresciowa: 4+
przydatnosc informacji dla szerokiego, zroznicowanego kregu odbiorcow: 4-
aktualnosc: 4+ lub 5-
dodatkowa funkcjonalnosc: 3- lub 2
design HTML i opracowanie graficzne: 3+, moze mniej

web-kamera z placem skladowym, zamiast jakiegos lepszego widoku na bardziej
ruchliwa czesc portu i statki, to nieporozumienie

musi dziwic i rozczarowywac, ze port, ktory ma ambicje byc waznym portem dla
Berlina i polnocno-wschodnich Niemiec nie ma wersji niemieckojezycznej
swojej witryny WWW

informacje w aktualnosciach sa zbyt ogolnikowe i skrotowe - bardzo czesto...
w tej kwestii ci ze Szczecina powinni sie uczyc od rzecznikow prasowych i
redaktorow witryny portu Gdansk
w dodatku sa to czesto informacje "wtorne", "przedruki" z gazet lokalnych
szczecinskich, lub przynajmniej na cos takiego wygladaja (z calym
"dobrodziejstwem inwentarza", a wiec i czestymi bledami niedoedukowanych
morsko dziennikarzy)

ocena ogolna: 4+ moze (wg malkontentow) powinno byc 4 lub 4-
jest niezle, ale sporo brakuje do poziomu witryny gdanskiej

 - - - - -

http://www.port.gdynia.pl

bogactwo i roznorodnosc tresciowa: max 3+, ale ja raczej dalbym 3 a moze
nawet 3-
przydatnosc informacji dla szerokiego, zroznicowanego kregu odbiorcow: 3- do
3+
aktualnosc: 2 (dwoja! cwaja! pala!... a moze nawet jedynka)
dodatkowa funkcjonalnosc: 4 - ocena dosc wysoka, ale "zarobiona" tylko
dzieki web-kamerom, dosc sensownym - pokazujacym terminal kontenerowy oraz
basen miedzy nabrzezem polskim, a indyjskim, do pelni szczescia powinny
przydalyby sie jeszcze ze dwie kamerki przynajmniej: od frontu oraz od tylu
(ta musialaby byc zamontowana w "wychodku" :-) pomieszczenia oficerow
dyzurnych na wiezy kapitanatu...
design HTML i opracowanie graficzne: 3+ do 4+ w zaleznosci od gustu, ja
jestem za przyznaniem maks. 3+

poza tym dlaczego Szczecin Swinoujscie i Gdansk moga miec rubryke "statki w
porcie", a Gdynia - nie?...

ocena ogolna: maksimum 3-   ...no, jesli ktos bedzie bardzo poblazliwy i
wykaze duzo dobrej woli, przymykajac czesciowo oko na mankamenty, to moze
bedzie mogl te witryne ocenic na 3, moze 3+

jednak ja bym sie upieral przy 3- (i to poblazliwie, bo moze nawet ta
witryna zasluguje najwyzej na 2+)
i boleje nad tym bardzo, bo jestem Gdynianinem

ta witryna, to wstyd, zenada, kompromitacja...
szczegolnie jak na port i miasto, ktore podkreslaja swoje otwarcie na swiat,
"mlodosc" i dynamizm, nowatorstwo i nowoczesnosc

na co port Gdynia wydaje forse Public Relations (zamaist na porzadna,
uaktualniana rzetelnie witryne)?...
- na durne, o zadnej wartosci marketingowej (zorganizowane z okazji
ilustamlecia portu) koncerty w Operze Lesnej z piosenka biesiadna lub innymi
kiczami dla zalogi i zaproszonych gosci
aha... no i ostatnio pomalowali sobie fasade i zainstalowali zlote,
blyszczace literki nad portalem - bardzo kiczowato i tandetnie...  no i
chyba konserwator zabytkow sie na nich pogniewa, bo budynek zarzadu portu to
jeden z wazniejszych historycznie obiektow architektonicznych Gdyni, a oni
pomalowali elewacje z piaskowca, czy nawet czesciowo marmurowa
najordynarniejsza farba, w dodatku w paskudnym kolorze "ekri"... czy jakims
blado-rozowo-kremowym..  fuj!


Nie, tym razem nie będzie przynudzania o złodzieju czasu serwującym
papkę typu Pig Brazer i Swawolnica Dinozaura mutacja 752.3. Ogłoszono,
że Telewizja Polska ma 50 lat, jakoś tak tyle lat temu zaczęto podobno
pierwsze testowe transmisje telewizyjne. I jakoś nikt nic nie powie,
że sporo dawniej, w połowie lat 30. zaczęto również testowe transmisje
telewizyjne, a od 1937 roku telewizja była prawie gotowa do
rozpoczęcia nadawania, jedynym problemem były przeciągające się prace
nad lampą analizującą do kamery, korzystano wóczas z mechanicznego
systemu - ale telekino (system do konwersji obrazu na taśmie filmowej
na sygnał telewizyjny) było już elektroniczne i odpowiadało poziomem
technicznym rozwiązaniom światowym. Pierwszą gwiazdą filmu
telewizyjnego była Jadwiga Smosarska grająca rolę Barbary
Radziwiłłówny w filmie pod tym samym tytułem. W tamtych czasach
bodajże tylko 7 państw na świecie - same potęgi gospodarcze i Związek
Sowiecki - miało działającą telewizję. W Polsce początek regularnej
emisji TV był planowany na lata 1940-41.

Po co to piszę? Bo przykro, jak sami staramy się o zafałszowanie
naszej historii na naszą niekorzyść. Jak sami staramy się pomniejszyć
nasze osiągnięcia. To, że Amerykanie, Anglicy, Niemcy, Francuzi i inne
narodowości nie pamiętają, co Polacy kiedyś osiągnęli, to normalne -
ale jak my sami o tym zapominamy, to jest to bardzo źle. Przez lata
komunizmu modne było mówienie, że Polska jest 20 lat za murzynami.
Modne i w wielu wypadkach mające uzasadnienie. Z drugiej strony modne
było twierdzenie, że wszystkie polskie osiągnięcia były zasługą
jedynie słusznego ustroju, a przed wojną w Polsce nie działo się nic,
ludzie mieszkali w ziemiankach i jedli kartofle w mundurach, a na
rodzinę przypadała jedna para butów. Komu i czemu służy pomijanie
milczeniem tego, że Polska bywała swego czasu w czołówce światowej?
Port w Gdyni był najnowocześniejszym portem na Bałtyku. Polska
ciężarówka PZInż 713 z 1938 roku była najnowocześniejsza na świecie.
Polskie lokomotywy z Chrzanowa (dzisiejszy Fablok) nie odbiegały
rozwiązaniami technicznymi i jakością wykonania od światowej czołówki.
W Polsce wydawane jest jedno z najstarszych na świecie czasopism o
tematyce elektronicznej, jest to Radioelektronik, który pod tytułem
Radjo Amator zaczął wychodzić jako dwutygodnik w 1924 roku. itd. itp.
- jeszcze można wspomnieć o przedwojennym inżynierze z wydziału
czołogowego PZInż, który po drugiej w.ś. osiadł w Stanach i na
przełomie lat 60 i 70 opracował koncepcję pojazdu księżycowego
używanego następnie przez NASA w misjach księżycowych (kto pamięta,
jak się nazywał, i kto w ogóle wie, że jest to w jakiś sposób owoc
również polskiej myśli technicznej?). Pierwszy polski uniwersytet
został otwarty w 1364 roku - w tamtych czasach ludność zaawansowanej
Nowej Zelandii zjadała się bez soli, a w wiodących gospodarczo Stanach
jedyne, co się można było nauczyć, to wierszyk ,,tere fere kuku,
strzela indianin z łuku''

W dzisiejszych czasach w Polsce jakoś tak patriotyzm i miłość do swego
kraju są niemodne. Przymioty te zostały zawłaszczone przez stańczyków
i innych jaśków z toronto. Świadomość naszych dokonań była niszczona
przez okupantów - dla hitlerowców była ona sprzeczna z teorią, że
Słowianie są prymitywni i niemieckim zadaniem jest nieść cywilizację,
dla komuchów była ona sprzeczna z teorią, że przedwrześniowa Polska to
siedlisko skrajnej nędzy i zacofania naukowego i gospodarczego. A
teraz niszczymy to sami. A gdy już zapomnimy o wszystkim, gdy będzie
powszechnie przyjęte, że wypowiedzenie zdania prawidłową polszczyzną
bez co najmniej angielskiego słowa świadczy źle o mówiącym, gdy
mówienie, że w Polsce jest lub było cokolwiek lepszego, niż w innych
krajach rozwiniętych, bedzie towarzyskim nietaktem, to ... no właśnie,
to co wtedy?


największy w tym sezonie statek wycieczkowy właśnie zbliża się do
Gdyni...  (piszę to parę minut po 7:00)

zobaczcie sobie wejście do naszego portu "z jego punktu widzenia"... -
web kamera nad mostkiem lub na mostku:

http://webcam.princess.com/webcam/crown_bridge.jpg

jeśli ktoś nie zdąży na wejście do Gdyni, a jest zainteresowany
obejrzeniem, to jeszcze pozostaje wyjście z portu...
- prawdopodobnie o 18:00

 - - - - -

W numerze marcowym "Naszego MORZA" opublikowany został przegląd
najciekawszych wycieczkowców spodziewanych w nadchodzącym sezonie w
portach polskich. Ciekawostki o tych statkach, zaczerpnięte z artykułu
"Wielkie odwiedziny", cytowane były przez służby public relations
niektórych zarządów portów oraz przez gazety lokalne i ogólnopolskie.

Numerowi 3/2008 miesięcznika towarzyszył też segregator, do którego
zbierać można, publikowane wraz z kolejnymi wydaniami "Naszego MORZA",
zeszyty z serii "Parada statków pasażerskich". Zawierają one obszerne,
szczegółowe, bogato ilustrowane monografie pojedynczych jednostek i
serii bliźniaczych statków pasażerskich (czasem także ciekawe
informacje o statkach, nie ujawniane w kolorowych folderach biur
podróży i linii żeglugowych).
Do lata tego roku publikowane będą głównie opisy tych wycieczkowców,
których zawinięć spodziewają się w tym roku polskie porty. W pierwszych
zeszytach "Parady" przedstawiono takie jednostki, jak Crystal Symphony,
AIDAdiva, AIDAbella, Queen Victoria i Europa.

W numerze majowym "Naszego MORZA" (dostępnym jeszcze w salonach
prasowych) ukazał się, w dziale "Morze gospodarki" przegląd aktualnego
stanu rynku wycieczkowców.

W wydaniu czerwcowym miesięcznika "Nasze MORZE" (w salonach prasowych
od ok. połowy czerwca), znajdzie się m.in. artykuł o światowym rynku
budowy i stoczniowych zamówieniach na wycieczkowce. Ostatnio w
stoczniowych portfelach zamówień znajdowało się niemal 50 statków
wycieczkowych o łącznym tonażu pojemnościowym ok. 4,23 mln jednostek i
z prawie 100 tysiącami miejsc dla pasażerów. Wartość kontraktowa tych
jednostek to prawie 26 mld USD.

Nowoczesny przemysł cruising'owy, w znanej obecnie postaci, powstał 40
lat temu. Mimo dynamicznego wzrostu w ostatnich latach, wydaje się, że
długo jeszcze nie wyczerpie możliwości rozwoju. W zależności od źródła
i przyjętych kryteriów wielkość rynku szacuje się obecnie na poziomie
od ok. 13 do 16 mln pasażerów korzystających w ciągu jednego roku z
rejsów wycieczkowych.

www.naszemorze.com.pl

 - - - - -

Trzecia księżniczka w Gdyni

www.port.gdynia.pl (ZMPG SA) 2008-05-27

27 maja (wtorek) o godzinie 8.00 (*) do Gdyni zawinie jeden z
największych w tym roku statków wycieczkowych Crown Princess. Ta
pływająca pod banderą Bermudów jednostka mierzy 288 metrów długości i
może zabrać na pokład 3070 pasażerów oraz 1200 członków załogi.

Crown Princess jest najmłodszym ze statków pasażerskich "Grand Class"
pływających we flocie Princess Cruises. Swój pierwszy rejs odbył w 2006
roku.

19 pokładów wycieczkowca oferuje szereg atrakcji. Rejs uprzyjemniają
turystom restauracje, kawiarnie, kluby nocne, teatr, kino, kasyno,
sklepy, baseny I centra rozrywkowe dla dzieci.

------------------
(*) wg ZMPG - wejście statku na redę Portu Gdynia przewidziane jest na
godz. 7.30. Godzinę przycumowania do nabrzeża Francuskiego podano w
przybliżeniu. Wypłynięcie jednostki z Gdyni zaplanowano na godzinę
18.00.


jutro (sroda) znowu do ogladania w WEB-KAMERZE wejscie wielkiego statku
pasazerskiego do Gdyni

rekordowy, najwiekszy dotad w historii polskich portow statek pasazerski
odwiedzi jutro Gdynie

GRAND PRINCESS - pierwszy w polskich portach wycieczkowiec "lamiacy bariere"
100 000 jednostek tonazu pojemnosciowego brutto

jako pierwsze w Polsce, juz dawno, dobrych kilka tygodni temu, informowaly o
tym czasopisma
MORZA, STATKI i OKRETY (w numerze jeszcze dostepnym w kioskach i salonach
prasowych, ale juz niedlugo, bo wkrotce bedzie nowy numer)
oraz w dwutygodnik fachowy NAMIARY na MORZE i HANDEL

gazety codzienne albo inne "szybkie" media (np. portale internetowe, chocby
lokalne) na pewno to przegapia...
a jesli nie przegapia, to chwala im, ale to bedzie znaczylo, ze maja
informacje stad, z tego forum lub ze wspomnianych czasopism
a nie dzieki wlasnej dociekliwosci, uwadze, i przywiazywaniu (w mediach
lokalnych) uwagi do tego, co lokalnie (w regionie) wazne..

bedzie wypadalo, zeby powolaly sie na te zrodla - na regionalne,
trojmiejskie forum Usene'owe oraz na w/w tytuly czasopism...

zreszta lokalne media JUZ SIE ZAGAPILY i olaly to jednak wazne, historyczne
wydarzenie w zyciu portu
(a porty i gospodarka morska sa i pozostana wazne dla tego regionu)

jezeli by sie zachowywaly bardziej profesjonalnie i nie olewaly waznych
spraw dla regionu, to juz w dzisiejszych gazetach bylaby informacja -
zapowiedz jutrzejszej wizyty "bardzo ciekawostkowego" statku (bardzo
medialnego tematu), tak, zeby zainteresowani mogli byc poinformowani i mogli
sobie pojsc i zobaczyc wejscie tego statku

po szczegoly (informacje o statku, link do web-kamery) zapraszam wieczorem
na forum pl.regionalne.trojmiasto lub na strone http://ships.greenet.pl

bedzie podany link do web-kamery lub obraz z kamery umieszczony na stronie
http://ships.greenet.pl

statek wchodzi do portu RANO

pierwotnie byl zapowiadany na 7 rano

(wedlug oficjalnych, publicznie dostepnych informacji, prosze jednak brak
poprawke, zainteresowani, cierpliwi i majacy czas powinni trzymac reke na
pulsie juz wczesniej na wszelki wypadek, poza tym zdarzaja sie tez statkom
opoznienia)

jezeli odbierze pilota o 8:45, to w glowki portu w Gdyni powinien wchodzic
chyba miedzy 9:00 a 9:15

zachecam do ogladania tego kolosa zarowno na zywo (z "Ostrogi Pilotow") pod
Kapitanatem Portu Gdynia (przystanek koncowy - petla "Dworzec Morski" -
m.in. chyba autobus 119) jak i w kamerze internetowej umieszczonej na
statku - bedzie mozna zobaczyc, jak nawigatorzy w sterowce (na "mostku"),
albo pasazerowie widza wejscie do portu w Gdyni..

w MORZACH, STATKACH i OKRETACH (dostepnych jeszcze w kioskach i salonach
prasowych) opublikowana jest lista wszystkich spodziewanych zawiniec statkow
do polskich portow w tym roku...
lista - Copyright MORZA, STATKI i OKRETY
nie byloby w tym nic nadzwyczajnego, ale wszystko wskazuje na to, ze w tym
roku ukazala sie TYLKO tam (no i oczywiscie w fachowym dwutygodniku NAMIARY
na MORZE i HANDEL), a jezeli juz gdzies ostatnio zdazyla sie ukazac - to
wtornie ("plagiat" z MORZ, STATKOW i OKRETOW lub NAMIAROW)
w zeszlym roku byla o wiele szerzej dostepna - byla publikowana m.in. w
"DB", na jakims regionalnymportalu, na oficjalnych stronach Miasta Gdyni...

od wieczora ogladaj dzis http://ships.greenet.pl


1
Zjazd oczami goblina (czyli jak to było NAPRAWDĘ )

Zjazd rozpoczął się dla mnie w piątek rano, kiedy to obudziłam się i wyraźnie poczułam, że jestem nie tu gdzie trzeba Szybki telefon do kessy (gdzie? kto?) i wybieram pociąg relacji Gdynia – Hel o 12:32. Sprawnie pakuję kilka gratów, a w międzyczasie okazuje się, że na ten sam szynobus czają się brodniccy ujeżdżacze łabędzi, czyli krotom z forem. Zatem spotykamy się na dworcu i po zaopatrzeniu w małe conieco wsiadamy do pociągu. Sadowimy się pod tabliczką z obrazkiem kamery i napisem POJAZD MONITOROWANY i po ustaleniu, kto po kim pije, raczymy się piwem BEZALKOHOLOWYM (krotom dla dodatkowej niepoznaki siorbie zza polara ). For jest zachwycony szynobusową toaletą, ale następują pewne problemy ze zrozumieniem działania spłuczki Tłumaczymy napisy na forowej paczce papierosów z ukraińskiego na polski i dowiadujemy się, że PALACZE UMIERAJĄ RANKIEM. Po chwili jesteśmy w Kuźnicy, gdzie wsiadają: kessy, Numenius, amikosik, Kejbii, Athene, Katarzynka, Mirhel. Po chwili Kejbii oświadcza A JA, TO TU PRZYJECHAŁEM NA PTAKI i wysiada na następnej stacji My zaś turlamy się kierunku Helu, gdzie wysiadamy i lokujemy się w Bazie UG – przy bramie spotykamy nadjeżdżającą autem Ekipę Krakowską (GP, Pełek, Wężosław, Smerfetka, Ania). Zostawiamy rzeczy w pokojach (tu następuje kolejna fala wylewnych powitań w tym dniu oraz pewne przetasowania personalne – od tej pory piszę w liczbie mnogiej, skład ekipy zaś bywa zmienny) i udajemy się na terenowy rekonesans – oglądamy to, co zostało z dział, paprotkę Polypodium a także ptactwo Kolejno przemieszczamy się do Maszoperii, czyli zorganizowanego w starej chacie rybackiej lokalu. Wykorzystując swą przyrodzoną grację wylewam na Mirhela jego piwo, for próbuje zażywania tabaki, Athene chichocze (tak jakby wiedziała, że na drugi dzień ZUPEŁNIE straci głos), krotom demonstruje, jak zachowuje się ciało kobiety po 1, 2 i 3 piwach, Dagi szama dorsza w sosie piwnym Po krótkim czasie następuje zmiana ekipy stołującej (część wchodzi, część wychodzi). Udajemy się do sklepu po soki a następnie zasiadamy przy stole w pokoju, którego numeru już nie pomnę, ale w nim spałam. Oglądamy zdjęcia, schodzi się reszta, jest wesoło – for i Pełek siłują się na rękę, śpiewam z Dagim „Hej bystra woda”, Mirhel robi coś STRASZNEGO – polewa dla każdego po miarce BALSAMU POMORSKIEGO, z łóżka krotoma wylatują deski, Athene śpiewa i gra, Kejbii popija piwo warzone na ziółkach W oko cyklonu trafia Kubczar, impreza toczy się dalej. Tego dnia się nie myłam, podobnie jak większość, bo Admin zarządził dzień dziecka

Rano budzę się i pomimo szybko doprowadzam do stanu terenowego. Udajemy się do portu (mewa blada) a następnie na wydmy, gdzie stawiamy sieci. Pomiędzy obchodami lustrujemy awifaunę – są jemiołuszki, nur czarnoszyi, łabędzie krzykliwe. W jedną z siatek łapie się coś koło 10 ptaków, czyli jest co obrączkować Numenius co chwila znika w krzakach. Pełek próbuje wrzucić mnie do wody, w ramach rozgrzewki urzadzamy też ustawkę. Zjawiają się KrzyH i clavik. Następuje krótka demonstracja JAKĄ KTO MA LORNETKĘ I DLACZEGO NAJLEPSZĄ. Razem z Kubczarem i Numeniusem debatujemy nad UPIERZENIEM napotkanych trzech zdziczałych kotów. Przedzieram się z KrzyHem przez kolczaste zarośla. Mirhel łapie mewę srebrzystą. Powoli wracamy do Bazy, gdzie po posiłku następuje część edukacyjna. Zaczynam ja z pokazem fotek z Turawy, kolejno występują Numenius, Wężosław i kessy. Jemy frytki (PODZIĘKOWANIA DLA TWÓRCÓW FRYTEK!!!), clavik idzie na mecza, for zachwala Krzeszowice, Pełek zasypia i coś w nim szumi w środku (tekst wyjazdu – amikosik: LORD VADER), Athene z okazji urodzin ZANIEMAWIA.... Siły opuszczają mnie, więc idę spać

Następnego ranka następuje smutne pakowanie i ewakuacja. Robimy pamiątkowe zdjęcia grupowe i ustalamy, kto jedzie którym samochodem; część zostaje z Bazie… pierwsze pożegnanie. Zaś ci co jadą, spotykają się wkrótce w Jastarni (krzykliwce, niepłochliwe uhla i lodówka) a następnie Kuźnicy (LODOWIEC! Wypatrzony przez trójmiejską grupę liczącą; a także mój bliski kontakt z wodami Zatoki Gdańskiej). Kolejne pożegnanie – i teraz KrzyH wiezie Mirhela, Kubczara, Numeniusa, krotoma, kessy i mnie do Władysławowa – gdzie spotykamy Clavika. Mirhel próbuje złapać mewę siodłatą, jednak tym razem udaje jej się umknąć. Żegnamy KrzyHa i Mirhela, którzy odjeżdżają na zachód… My zaś wskakujemy do pociągu do Gdyni… pojawiają się amikosik i Kejbii. W Gdyni wsadzamy krotoma, Numeniusa, Kubczara i kessy do ich pociągu, a ja z clavikiem i przedstawicielami stolicy udajemy się na HERBATKĘ… Woda chlupiąca w butach zaczyna mi trochę doskwierać, więc odjeżdżam autobusem do ciepłego łóżka, a Clavik czeka na ekipę fora… Tak to chyba mniej więcej było

Dziękuję wszystkim za mile spędzony czas!!!! Nie będę się rozpisywać w tym miejscu, bo i tak wszyscy wiedzą, że było superowo
Byle do następnego zjazdu

A tak serio - w takich okolicznościach odpada razcej bombardowanie okrętów. Pozostaje port i kotwicowisko MDLot.

I tylko o to chodzi, pierwszy atak z zaskoczenia całościa sił bombowych na wszelkie nadające sie do zbombardowania cele.

100Mm przy prędkośc 5 Mm/h to daje... do myślenia

No i co z tego myślenia wynika? 20h? Czy coś więcej?
Cytat:
z waszych opinii wynika, że jak się rozpędzimy to po miesiącu dwóch będziemy stali w Moskwie i dokonywali rozbioru ZSRS wspólnie z innymi małymi i wielkimi tego świata, bo oni też boją się czerwonego.

Gdzie to wyczytałeś W tym wątku Wskaż odpowiedni cytat (albo zmień okulistę


Faktycznie w tym http://dws.org.pl/viewtopic.php?p=197755#197755, chociaż tutaj mamy gadać o przyczynach klęski, a tam o obronie przed RKKA i RKKF, a okulista jest OK

Hitlerowska propozycja "sojuszu" to dla niego gwiazdka z nieba.

Nie przesadzajmy, miał też innych oferentów
Z tego xco napisałeś, niezwyciężona ACz nakryje wszystkich czapkami - no jasne, jak zwykle

Nie czapkami, nakryje nas gradem bomb, pocisków, mieszanką zapalającą itd., nakryje nas ogniem ze 10 tysięcy luf…

(przepraszam za te 100k, miało być 10 000 nie 100 000, nauczka dla mnie nie pić piwa przy pisaniu, chociaż Forteca pewnie wykaże, że 10 000 to niemożliwe)

Matros jedzacy arbuza wygląda bardzo pokojowo w kamerach samolotów zwiadowczych. Pokład pełen min wręcz przeciwnie.
Sowieci będą dążyli do niespodziewanego ataku. Będą "mydlić" oczy pokojową polityką i "wojowniczą postwą "polskiej soldateski
Można mówić że sowieci są nie wyszkoleni, ale nie róbcie z nich kompletnych debili. Nie aż takich

Kto ma te kamery i samoloty zwiadowcze?
Założyłem, pełnoskalowy konflikt, w takim wypadku tow. Stalin ma głęboko w [samocenzura] opinię publiczną i mydlenie oczu

A jeżeli nie - to będą nalegać na transporty kolejowe - a my w zamian na przepuszczenie transportów z Francji. Czy może gospodarka Rzeszy jest zależna od rudy ze Szwecji i ich staki muszą pływac na północ - co będzie jak wpadną na sowieckie miny ?

Będą nalegać na Polskę , albo zajmą „korytarz”, tak dla bezpieczeństwa
A jak niemiecki statek wpadnie na minę to nic nie będzie, tow. Litwinow stwierdzi, że to polska torpeda.
Przy zatopionych niemieckich krypach podczas wojny zimowej Niemcy nie zrobili nic, dlaczego tym razem ma być inaczej
Ił-4 wczesnej wersji i innej nazwy Może dolecieć albo nad wodami neutralnymi bez bomb, albo z ich niewielkim ładunkiem nad krajami ościennymi (jak go nie zestrzelą).

A czemu mają zestrzelić?
100 DB-3 wystartuje z Mińska z 1-2 tonami bomb każdy, przelecą 500-700 km (? nie sprawdzałem) i zrzucą bomby na Gdynię, lecąc latem o świcie nie pomylą Gdyni z Danzig czy Elbing.

Taka ogólna uwaga, w 1939 nie było satelitów i CNN, PMW nie posiadała radaru, kraje bałtyckie też, samoloty R-XIII radia, więc wykrycie wynurzonego OP czy niszczyciela załadowanego minami niczym nie skutkowało.

A jeżeli uważasz, że dzielne i potężne lotnictwo Łotwy czy Litwy poderwałoby się o 3-ej nad ranem do ataku na kilkadziesiąt –kilkaset bombowców naruszających ich terytorium, to gratuluję optymizmu

[ Dodano: 17-02-2006, 22:30 ]
Zmiękczą atakiem nasze okręty (ba ! może nawet w coś trafią! ) ale przede wszystkim - rozpoznawcze Cataliny będą w stanie naprowadzić sowieckie niszczyciele na nasze okręty. Wybitka między niszczycielami zaczyna nabierać kształtów...

Zwłaszcza, że nasze niszczyciela są same a ich sensownie byłoby umieścić wokół Kirowa i Gorkiego

[ Dodano: 17-02-2006, 22:37 ]
Jak głównodowodzący siami morskimi sojuza winienneś wiedzieć, że założenia radzieckie przewidywały wojnę z Polska jako konflit polsko-estońsko-łotewsko-fiński

Zakładały wojnę obronna z tymi krajami (zawsze z dodatkiem Polska związana sojuszem z Niemcami) mniej więcej do końca 1938, potem już było inaczej
Tak więc gdy wiemy czego spodziewali się radzieccy dowódcy, to należy przypuszczać by się trzy razy zastanowili, zanim posłali by okręty na "otwarty" Bałtyk, gdzie mogły by zostać łatwo odcięte i zniszczone, a własne wybrzeże pozbawione ochrony. Z samolotami podobnie - nie wyśle się ich w sytuacji gdy prawdopodobnie będzie to "lot w jedną stronę".


A dlaczego?
Jest wojna, a na wojnie chłopcy giną
A najmocniej biją króle, a najgęściej giną chłopy


Forteco czy to 10-calówki Boforsa?

Użytkownik "Maciek Wierciński" <seaskipperWYTNIJTO@gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:718e.00000090.457560fb@newsgate.onet.pl...
[quote]
Z innego pktu widzenia, to porty Zatoki
nie maja połaczeń srodladowych,
Boszzzz.... Mapę widziałeś ?[/quote]
Weź sobie pierwszą lepszą mapę i połącz nazwy Nowy Port,
Przeróbka, Górki Wschodnie, Przegalina, Gdańska Głowa, Rybina,
Osłonka, Elbląg. Przeskok "śródlądową" barką z Gdyni do Gdańska
zajmuje godzinę żeglugi pod osłoną brzegu. Jeszcze jakiś problem ?

_Istnieje_ dogodna droga śródlądowa. Z Gdańska do Elbląga.
Czyli jest "połączenie śródlądowe".
Problem - że jest już niemal gotowe.
Nie można sobie setkami milionów dysponować,
przed kamerami brylować... No i dlatego o tym połączeniu cicho,
a nawet od czasu do czasu ktoś napisze, że go "nie ma". Tia...

[quote]zaplecza podobnego jak szczatkowej(niestety) formie ma
Szczecin czy Police.
Byłeś kiedyś w gdańskim porcie ? Wiesz jakie ma zaplecze ?[/quote]
O kilknastu kilometrach niewykorzystanych nabrzeży słyszałeś ?

[quote]Cos jest na rzeczy, że Niemcy, którym nikt nie blokowal ciesniny tez r
ozwazali przekopanie mierzei.
Świetny przykład. Zwłaszcza, że wysiłki międzywojennych władz[/quote]
w Prusach Wschodnich Niemcy sami określają mianem
"dotowania gospodarczej katastrofy"...

[quote]Przypominam, ze Kuliński jest zwolennikiem przekopu,
a on jedyny wsrod zeglarzy ma zawodowa wiedze w tej materii.
Jurek wie zapewne sporo na temat budowli hydrotechnicznych.[/quote]
Ale my tu rozmawiamy na temat opłacalności i ekonomii, nieprawdaż ?

[quote]W przypadku Elblaga była mowa o 600tys ton przeladuków,
a to napewno znaczy bardzo wiele dla regionu.
W przypadku gdańskiego Nowego Portu przeładowanie na[/quote]
barki elbląskich 600tys ton da zwiększenie potoku ładunków
o niecałe pięć procent w stosunku do zdolności przeładunkowych
(zdolność to 13 mln ton).
Licząc razem z Portem Półnonym (zdolność 44 mln ton i rośnie) oraz
Gdynią (zdolność ~15 mln ton) okazuje się, że Elbląg "podłączony"
sródlądowo do Gdańska zwiększa ruch w portach Trójmiasta
o...sporo mniej niż jeden procent...
I nie trzeba na to setek zainwestowanych milionów tylko parunastu...
A zacząć wozić towary można zaraz. Tylko potrzeby wożenia
Większych ładunków do i z Elbląga nie ma......

[quote]No chyba ze ktos woli wydawac publiczne pieniadze na zasilki
dla bezrobotnych.
No chyba, że ktoś woli unikać wyrzucania publicznych pieniędzy[/quote]
w błoto. Na przykład to błoto, które zalega na dnie Zalewu Wiślanego...

Ahoj
--
Jaromir Rowiński

-----------------------------------
Ze swobodą żeglowania jest trochę jak z ciążą -
- nie można być trochę w ciąży. Albo się jest - albo nie.
-----------------------------------

Maciek Kotas napisał(a):

[quote]Za to nie prowizoryczny w GDyni jest czynny od 8 do 22. Europa cała
gębą. Woda w prysznicach zimna. Po podłaczeniu prądu na kejach trzeba
palcam trzymac bezpieczniki bo wywalają.
[/quote]
Te problemy są mi obce, bo korzystam z dobrodziejstw klubu (niestety jak
na razie te dobrodziejstwa to szlifierka, wiertarka, karcher :/ )
No i Gdyńska Marina nie ma 10-ciu lat! Mam nadzieję, że ta prowizorka
się niedługo skończy (nie ma co liczyć, że będzie to w tym sezonie).

[quote]Wypełnic Karte Postoju,
przestrzegac regulaminu juz przed wejsciem do mariny,
[/quote]
Nie do końca prawda. W życiu żadnej karty nie wypełniałem i w życiu nie
zgłaszałem wejścia do portu (będąc jachtem), bo nie mam radia. A wyjście
czasem zgłaszałem, ale tylko po to, żeby mieć zaklepane miejsce na
powrót. Dokumentów nigdy nie dam sobie sprawdzić, bo tam nie ma bosmana-
jest zwykły ochroniarz (żeby nie powiedzieć stróż, albo jeszcze
dosadniej, jak w Alternatywy 4 odc. 1)

[quote]po 22 nie
pouszczac kei(bo sie nie da, ciec zamyka bramke na klucz) wiec w razie
potrzeby natujralnej trzeba walic na keje, lub do wody.
[/quote]
To faktycznie głupota! Nie wiem, jak w tym roku, ale w zeszłym
faktycznie bramki zamykano o 22. Bramki powinny być zamknięte, ale na
zamek elektroniczny i każdy jacht powinien mieć przydzieloną kartę, albo
podany kod dostępu. Jakoś na zachodzie potrafią codziennie zmieniać kody
w zamkach i nikomu się krzywda nie dzieje.

[quote]Pomimo tego
ludzie czasem nie poznają swoich jachtów gdy na nie wracają. No cóz
ochrona zajęta pilnowaniem radia, przeciez jest wymóg zgłaszania sie
przy wejsciu i wyjściu.
[/quote]
O tym na szczęście tylko słyszałem. Gdynia ma rewelacyjny system
monitoringu- kilka kamer przemysłowych (przy każdym pomoście jedna) i
jedna kamera wysokiej rozdzielczości, tak że gazetę położoną właściwie w
dowolnym punkcie mariny operator może ze swojej kanciapy czytać. Szkoda
tylko, że z tego ochrona nie korzysta. Kolegę kiedyś zamknięto na
pomoście. Przelazł przez bramkę (trochę się gramolił) a i tak nikt go
nie zaczepił, co tam robił w środku nocy :/

[quote]I za ten cały luksus tylko 3,50 PLN za metr/dobę
Rewelacja po prostu
[/quote]
To też jest przegięcie. Najwidoczniej Marinę przejął ktoś, kto nie
potrafi na niej zrobić biznesu. A przecież się da! Przecież Łeba, mimo
tego, że miała tego samego, średnio zdolnego projektanta, co Gdynia, to
jakoś mimo trudności w utrzymaniu basenu (napływający z rzeki piasek)
sobie radzi i co najważniejsze ładnie wygląda.

Może i w Gdyni kiedyś będzie normalnie i ładnie. Ale na pewno Gdańsk nie
powinien być wzorem do naśladowania!

--
Marek Witbrot

www.ecdis.pl

Cztery razy Polska, czyli co wkrótce zobaczymy w kinie

"Miasto z morza"

Andrzej Kotkowski nakręcił ten film według powieści Stanisławy Fleszarowej-Muskat "Tak trzymać" (1974-77) traktującej o budowie portu w Gdyni. - To taka poczytna pisarka klasy B, której twórczość dobrze przekłada się na kino - mówi Kotkowski. - Najpierw myślałem o serialu, napisałem treatmenty 13 odcinków. Potem okazało się, że odcinki dla TVP mogą być tylko cztery, ale do tego kinowa fabuła. Dlatego u Fleszarowej akcja toczy się w latach 1923-45, a u mnie kończy się w 1926 r., gdy Gdyni przyznano prawa miejskie.

Film koncentruje się na trójce młodych, którzy przyjechali do Gdyni do pracy. To Krzysztof Grabień (Jakub Strzelecki), z głębi Polski, Wołodia (Piotr Domagała), który wraca z Rosji po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, i Kaszubka Łucka (Julia Pietrucha). Kotkowski dopisał do fabuły wątek inżyniera Tadeusza Wendy (Olgierd Łukaszewicz), budowniczego Gdyni. Grabień, który jest w otoczeniu Wendy, kocha się w Łucce, ale jej ojciec (Marian Dziędziel) jest mu przeciwny.

Do młodych aktorów, nieopatrzonych w serialach, reżyser dołożył starszych i znanych: Helenę, wdowę po legioniście, gra Małgorzata Foremniak, a francuskiego inżyniera Lebraca (bo Gdynię budowało konsorcjum francusko-polskie) Piotr Polk.

- Mamy w Polsce 500 km wybrzeża, ale prawie w ogóle o nim nie opowiadamy - mówi Kotkowski. - Kino interesowało się dotąd głównie Międzyzdrojami, Sopotem i Łebą. A historia Gdyni jest fascynująca: to port wykopany w lądzie, najpierw trzeba było zebrać pięciometrową warstwę torfu, żeby dogrzebać się do piachu. Zachowała się fotografia, na której widać 800 wozów końskich, stojących aż po horyzont, i kopaczy. Są też zdjęcia z wizyt na budowie Mościckiego i Piłsudskiego. U nas w Gdyni pojawia się Eugeniusz Kwiatkowski. W filmie nie będzie jednak dokumentalnych wstawek, wszystko jest wykreowane. Port gdyński w budowie nakręciliśmy w opuszczonym przez marynarkę porcie wojennym na Helu. Trochę go przystosowaliśmy, trochę poprawimy efektami komputerowymi.

Żeby było śmiesznie, w filmie o Gdyni były problemy z dorszami, bo obowiązuje zakaz ich połowów. Można sobie kupić tylko parę sztuk, a filmowcy potrzebowali kilkudziesięciu kilogramów. No to dorsze zastąpili flądrami. Gdynię wiejską kręcono w dwóch chałupach w Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach. Aby wybrać kompozytora, o napisanie na próbę muzyki do czterech scen poproszono aż czterech autorów.

Było 48 dni zdjęciowych, czasem na dwie kamery, i 100 statystów. Filmowców wsparł prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Premiera być może już we wrześniu.

Witam wszystkich zwolenników i przeciwników telefonu Samsung SGH-G810.

Kilka dni temu kupiłem trzy telefony:
NOKIA_N96 za 800,00 zł.
Samsung SGH-G810 za 650,00 zł.
Sony Ericsson P1i z kartą pamięci MemoryStick za 480,00 zł.
Wszystkie w bardzo dobrym stanie, kupione od pierwszych właścicieli, z ogłoszeń Anonse, dokładnie obejrzane i sprawdzone przed zakupem.

Samsung SGH-G810 okazał się najgorszym telefonem z tej trójki.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zacznę od aparatu. Zdjęcia z G810 (5 MP) są tej samej jakości co z Sony Ericsson P1i (3,2 MP)
Nokia N96 ze swoją optyką Carl Zeiss miała najmniej zniekształceń optycznych i najmniejszą "ziarnistość", oraz najmniejsze zakłamania kolorów.

Zdjęcie z 3-krotnym zoom'em cyfrowym w N96, nie odbiega od tego z 3-krotnym zoom'em optycznym.
Mimo, że G810 ma lampę xenon, to zdjęcia z oświetleniem zwykłą od N96 są lepiej doświetlone.

G810 nie radzi sobie z ustawieniem ostrości w ciemnych pomieszczeniach i na płaszczyznach pochylonych, gdzie N96 radzi sobie bez problemu.

Filmy 30 kl/sek są nieporozumieniem w SGH-G810; - wyglądają jakby były robione 10 kl/sek, a w N96 film jest płynny i odpowiada mniej więcej 24 kl/s (standard kamery na taśmę optyczną, w kamerach 16 mm).
Filmowaniem zajmuję się od ponad 30 lat i radzę sobie z prowadzeniem kamery, jednak w SGH-G810 każdy, nawet najbardziej płynny ruch jest widoczny, a w N96 można kręcić się dokoła osi i nie widać żadnych efektów ubocznych.
Kolejna wada G810 to brak oświetlenia podczas kręcenia filmów.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nawigacja w G810 to koszmar; - trzeba ją inicjować z zewnętrznego odbiornika GPS, a dopiero potem można go odłączyć i używać tego wbudowanego w G810.
Na domiar złego następnego dnia wewnętrzny odbiornik GPS mimo półgodzinnego szukania nie nawiązał komunikacji z satelitami. Dopiero podłączenie przez BlueTooth zewnętrznego odbiornika zainicjowało odbiornik wewnętrzny.

Po co komu nawigacja wewnętrzna w telefonie, skoro za każym razem trzeba mieć ze sobą zewnętrzy odbiornik GPS, aby zainicjować ten w G810?!

Zabrałem trzy telefony i zrobiłem na zakupy po Gdyni. Przed wyjściem ustaliłem pozycję na wszystkich trzech telefonach i po powrocie do domu
G810 kazał mi przejść jeszcze: 102 metry,
Sony Ericsson P1i - 45 metrów
Nokia N96 10 metrów.

Przy zmianie kierunku o 90 stopni G810 aktualizował się po kilkunastu sekundach N96 natychmiast.
------------------------------------------------------------------------------------------
Kolejny minus G810 to system operacyjny,tryb gotowości i klawisze wyboru.

G810 ma 6 ikon, N96 ma 7 ikon.
G810 tylko dwa klawisze strzałek definiowane. N96 wszystkie 4 definiowane i menu środkowe.
G810 tylko dwa klawisze funkcyjne definiowane (pierwszy to narzucone menu, a drugi to narzucony odtwarzacz multimedialny. Nokia ma 4 definiowane i menu na oddzielnym klawiszu.

No i to narzucone Google na głównym ekranie i zadania kalendarza, których nie można wyłączyć, a z których w ogóle nie korzystam.

Ekran G810 prawie niewidoczny przy słonecznej pogodzie, a w N96 nawet w największym słońcu wszystko wyraźnie widać.

WIFI.
G810 ma skomplikowane dojście i operowanie poleceniem WIFI, najlepiej rozwiązano to w Sony Ericsson P1i - ma ikonkę WIFI na górze obok sieci i prze wejściem do internetu można włączyć WIFI, czego nie da się zrobić w G810.

Trzy telefony sprawdzałem na sieci o słabym zasięgu.
Sony Ericsson P1i widział 6 sieci, N96: 5 sieci, a G810 tylko 3 sieci.

Pierwszy nawiązał łączność P1i, druga N96, a trzeci, i to dopiero po ponad pół minucie G810.
Podobnie było ze zrywaniem połączenia; G810 rozłączał się najczęściej.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Nawiązywanie połączeń w Sieciach 3G i GSM.
Ze względu na bezpłatne połączenia do pięciu wybranych numerów, od 6 lat jestem w Orange, który ma najgorszy zasięg na terenie Trójmiasta i półwyspu helskiego.
Mieszkam nad samą zatoką, nad portem i blisko jednostki wojskowej naszpikowanej radarami i inną elektroniką.
Tutaj po raz pierwszy leżąc sobie na kanapie z N96 nie miałem problemu z zasięgiem.
Niestety z G810 musiałem podejść do okna, aby uzyskać zasięg.

Pod względem zasięgu najlepiej wypadł SE P1i, potem N96, a G810 ledwo widział sieć.
Podczas "rozmów video", przekazywany obraz z G810 był gorszy od N96 i na takim samym poziomie, jak SEP1i.
---------------------------------------------------

Pierwszy telefon komórkowy kupiłem 11 lat temu, była to Motorola. Od tego czasu zawsze miałem Sony Ericsson lub Nokia.

Pierwszy raz zdecydowałem się na Samsung i to był niezbyt trafiony wybór.
Biorąc pod uwagę to, że N96 ma 16 GB pamięci wewnętrznej, a G810 nie posiada żadnej i obsługuje tylko karty do 8 GB obydwa telefony są w tej samej klasie cenowej (N96 bez dodatkowej karty pamięci kontra G810 + dwie karty po 8GB).

G810 to ładny, efektownie wykonany telefon z gadżetami, które słabo sprawdzają się w praktycznym zastosowaniu.
N96, to toporny telefon o pospolitym wyglądzie, którego gadżety działają bez zarzutu.

Czy deska rozdzielcza Mercedesa nie jest toporna i brzydka w porównaniu z innymi wyrobami samochodo-podobnymi?

Czy Wieża Technics, która ma tylko prostopadłościenne segmenty bez bajerów nie jest lepsza jakościowo od takiej wieży GoldStar (której nazwa teraz zmieniła się na LG), która jest śliczna i wpada w oko?

Czy śliczny telefon Samsung SGH-G810, który ma kiepską nawigację i średniej jakości aparat i kamerę podrzędnej jakości, jest lepszy od brzydkiej i topornej Nokii N96, która ma szybką i dokładną nawigację oraz kamerę kręcącą filmy, które nie odbiegają jakością od tych kręconych na hanhy-cam'ach?

Pozdrowienia znad morza,
Waldek